-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Ta chyba miała dom jeszcze przed rudą, bo opiekunowie najpierw dzwonili do mnie o kosmatkę, ale powiedziano mi, że ma już dom
-
Ruda liskowata jest od soboty w domu stałym, dziś rozmawiałam z opiekunami i podchodzi już do ręki do głaskania, je ładnie, choć preferuje rosół z makaronem i mięsem, suchą karmę nie bardzo chce jeść, ładnie załatwia się na dworze, chodzi w szeleczkach na spacery. Rozumie słowo spacer bo od razu jest przy drzwiach. Dostała imię Misia, mieszka w tej samej klatce co adoptowana sunia ze schroniska, więc wizyty poadopcyjne blisko siebie. Na widok obcych jeszcze jest przerażona. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/265/379981dccc74e8a9med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/264/e20dfe823e5c990cmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Tez nie wiem dlaczego Karina sama nie chce pisać, ale zobowiązałam się za nią dokonywać wpisów, więc przekazuje, to co mi mówi
-
Portosia została nazwana Perełką, jej stan na razie nie uległ zmianie, w nocy 2 godziny spała przytulona do Kariny w łóżku, ale potem poszła w kącik, pod klatkę papugi i nie chce stamtąd wyjść. Nadal nie chce pić ani jeść, podobno zamoczyła języczek w herbacie Karinki w kubeczku, ale po przelaniu do miseczki już nie chciała, więc napiła się tylko to co z kubeczka, tzn. bardzo niewiele. Za chwilę mają jechać na kroplówkę, znajomy policjant zmienił sobie dyżury w tym tygodniu i zobowiązał się jeździć z Perełka do weterynarza. Wczoraj rozmawiałam z wet. na temat sczepień i stwierdził, że psy powyżej 6 miesiąca życia najlepiej zaszczepić 3 dni po odrobaczeniu, Tosia i Aramis dziś jadą na szczepienie. Próbowałam szukać coś na temat zapalenia płuc u psów ale wiele się nie dowiedziałam, najważniejsze że nie jest tak zaraźliwe jak nosówka, czy inne z chorób, które zdiagnozował pierwszy wet. Jedynie wirusowe zapalenie oskrzeli ma dużą zaraźliwość, tu mam nadzieję, że to będzie bakteryjne, choć pewności nie mam, bo Karina nic nie mówiła jakiego typu jest to zapalenie. Dostałam też numer telefonu dziewczyny, która oferuje pomoc w dowiezieniu piesków do wet. gdyby ktoś jeszcze miał z tym problemy to proszę o kontakt.
-
Bardzo się cieszę, powodzenia Brutusie!
-
Całkowicie się z Tobą zgadzam, a przede wszystkim teoria dominacji została prawie przez wszystkich szkoleniowców uznana za "bezsensowna", a juz do szału mnie doprowadza jak znajomy, który ja stosuje opowiada, ze jak pies się cieszył na jego powrót do domu to on go ignorował i dopiero po 1/2 godziny wołał i witał się z nim, brrr, biedny pies. Dla mnie niesamowita frajda jest jak wracam do domu a pies szczęsliwy macha ogonem i pysk mu się smieje i tego mam się pozbawiać???? Co do wózka to bardziej chodziło mi o sam wózek, bo moja psica boi się wózków, a dzieci uwielbia, rowery niestety goni... Gdy miałam beagla na tymczasie tez warkotał na mnie, ale miłością i łagodnością więcej się zdziała niż krzykiem, a już nie daj Boże biciem, brrr Mój wrakotal przy jedzeniu, zresztą był tak wychudzony, że wcale to dziwne nie było, wystarczyło wziąść miskę do ręki i karmić go z dłoni. Tylko najważniejsze chcieć, a oni zabrali go jako kaprys syna, małą pluszową zabawkę...
-
Myślę, że jak stan Portosi się poprawi to nie ma problemu żeby pozostały u Kariny, najgorsze tylko te dni kiedy rano musi dostać kroplówkę i nie potrafi chodzić, jest za słaba.
-
Na razie sprawa sterylizacji czy szczeniaków zeszła na drugi plan, rozmawiałam z wet. przez telefon i powiedziała, że to obecnie najmniejszy problem, z tego co zrozumiałam szanse przeżycia Portosi nie są duże, a Tosia i Aramis są bardzo zagrożone. Problem jest z dojazdem, w okolicy nie ma żadnego wet. dziś karina wzięła taksówkę, nie mogła czekać do popołudnia, stan Portosi jest z godziny na godzinę gorszy, najlepiej byłoby zaszczepiść Aramisa i Tosię jak najszybciej, ale brak samochodu uniemożliwia dojazd. Karina pstanowiła, że dopiero jutro ich podwiezie z Portosią ale i tak nie ma jak dojechać, czy jest ktoś niepracujący, dysponujący samochodem????
-
Trzech Muszkieterów (Atosia, Portosia i Aramis) maja domy
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Portosia jest już po wizycie u weterynarza, na dzień dzisiejszy nie da się stwierdzić czy jest to kaszel kenelowi, parainfluenza, czy nosówka. Leczenie jest objawowe, dostała kroplówkę, leki obniżające gorączkę i osłonowo antybiotyk oraz surowicę. Tosia i Aramis też muszą szybko dostać surowicę, a w momencie bardziej wyraźnych objawów antybiotyk Ich wiek wet. określiła na 8-9 miesięcy i jest możliwość, że są już po pierwszej cieczce, to niestety mogłoby nasuwać przypuszczenie, że Tosia i Portosia mogą być szczenne. Niestety wet. nie ma usg i nie mogła stwierdzić, tym bardziej, że Portsia jest w ciężkim stanie, a Tosia i Aramis zostały w domu. Jedyna co teraz można jeszcze zrobić to trzymać kciuki za powrót do zdrowia i poprawę stanu Portosi oraz siłę organizmu pozostałych piesków. -
Portosia jest już po wizycie u weterynarza, na dzień dzisiejszy nie da się stwierdzić czy jest to kaszel kenelowi, parainfluenza, czy nosówka. Leczenie jest objawowe, dostała kroplówkę, leki obniżające gorączkę i osłonowo antybiotyk oraz surowicę. Tosia i Aramis też muszą szybko dostać surowicę, a w momencie bardziej wyraźnych objawów antybiotyk Ich wiek wet. określiła na 8-9 miesięcy i jest możliwość, że są już po pierwszej cieczce, to niestety mogłoby nasuwać przypuszczenie, że Tosia i Portosia mogą być szczenne. Niestety wet. nie ma usg i nie mogła stwierdzić, tym bardziej, że Portsia jest w ciężkim stanie, a Tosia i Aramis zostały w domu. Jedyna co teraz można jeszcze zrobić to trzymać kciuki za powrót do zdrowia i poprawę stanu Portosi oraz siłę organizmu pozostałych piesków.
-
Trzech Muszkieterów (Atosia, Portosia i Aramis) maja domy
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Trzech muszkieterów okazało się, że dwa z nich to suczki. Jedynie Aramis jest chłopakiem, Portoska i Atoska to suczki. Chyba zbliża im się cieczka, bo parker pies Kariny bardzo próbuje na nie skakać. Stan Portoski jest coraz gorszy, dziś ma jechać do wet. nie chce jeść, wymiotuje, ma biegunkę. Pozostałe w stanie dobrym. Niestety dom, który miał przygarnąć pieski zrezygnował po dłuższej rozmowie. Tam jest malutkie dziecko i przestraszyli się. Jeżeli pieski maja zostać na razie w domu tymczasowym trzeba będzie coś pomóc Karinie, bo ma teraz mieszane towarzystwo a Parker i Aramis kastrowani nie są, Tosia i Portoska również bez sterylizacji, a to nie najlepiej wróży... Pełna diagnoza będzie dopiero dziś -
Trzech muszkieterów okazało się, że dwa z nich to suczki. Jedynie Aramis jest chłopakiem, Portoska i Atoska to suczki. Chyba zbliża im się cieczka, bo parker pies Kariny bardzo próbuje na nie skakać. Stan Portoski jest coraz gorszy, dziś ma jechać do wet. nie chce jeść, wymiotuje, ma biegunkę. Pozostałe w stanie dobrym. Niestety dom, który miał przygarnąć pieski zrezygnował po dłuższej rozmowie. Tam jest malutkie dziecko i przestraszyli się. Jeżeli pieski maja zostać na razie w domu tymczasowym trzeba będzie coś pomóc Karinie, bo ma teraz mieszane towarzystwo a Parker i Aramis kastrowani nie są, Tosia i Portoska również bez sterylizacji, a to nie najlepiej wróży...
-
TRAGEDIA!! Sunia z urwaną łapką!! JUŻ W DOMU STAŁYM! :)
soboz4 replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Super wieści, takie zakończenia są wspaniałe! -
Malutka jamniczka FENDI już w nowym domku :)
soboz4 replied to mahtalie-zuzia's topic in Już w nowym domu
Myślę, że nie będzie aż tak źle, a na początku trzeba obłaskawić psiaka, a najlepiej to robić z przysmakiem w ręce. Dziś chyba widziałam Fendi, przynajmniej tak mi się zdawało, jak zawołałam machnęła ogonkiem, ale jak zapytałam kobiety to mówi, że nie ma na imię Fendi, ale może źle zapytałam, bo zapytałam się czy ma na imię Fendi... Jeżeli to nie była ona, to na mus jej siostra bliźniaczka... -
Pierwszym zarzutem było załatwianie się w domu, zaraz po spacerze i dopiero gdy zadomowił się, czyli po trzech dniach. Nie jestem specjalistą w tym temacie, ale czytałam, że w takim przypadku pomaga kastracja, pies znaczy swój teren, a Foksik miał niełatwe zadanie bo na tej samej działce jego rywal Borys. Niestety inne zarzuty to agresja wobec Pana domu i wobec dzieci. W domu niedługo ma się pojawić niemowlę, a Foksik doskakuje do wózków, warczy też na Pana domu. Wywnioskowałam z tego, że na kobietę nie, ale może to tylko niedomówienie. Nie wiem czy można by było załatwić jakiś wózek np. z lalką, bo może Foksik boi się wózków a nie dzieci? Ale to tylko moje przypuszczenie, na pewno testy z lalką jakie widziałam na filmach to bzdura, bo przecież pies nie jest taki głupi żeby nie rozróżnić żywej istoty od lalki i twierdzenie na podstawie ataku (lub nie) na lalkę, że pies jest agresywny wobec dzieci uważam za nieporozumienie. Agresja wobec faceta jest dla mnie zrozumiała, kobieta pewnie dawała mu jeść i głaskała go, a facet musztrował. A poza tym Sylwia się nim świetnie opiekowała, także Ania ze schroniska i nic dziwnego, że Foksik kocha kobiety, 8 marca powinien Sylwii i Ani różę w pyszczku przynieść, choć to oczywiście już żart, ale sytuacja wesoła nie jest...
-
Trzymam kciuki za Pinokia, czy ktoś może mi napisać dzień, w którym sterylizowana była ruda sunia z koszyczka? Nowi opiekunowie chca iść do swojego wet. i tam będą prowadzić już sunię i potrzebują konkretów co do zabiegu
-
Trzech Muszkieterów (Atosia, Portosia i Aramis) maja domy
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Rodzeństwo Tosia i Portos z informacji od Kariny ma dom, nie wiem czy tymczasowy czy stały. Dopiero mam jechać z Karina go zobaczyć, podobno chce ich przyjąć razem, to domek jednorodzinny, ale nie znam szczegółów, podawany na ogłoszeniach jest numer Kariny i ona rozmawia z potencjalnymi domami. Też nie wiem jak to jest u rodzeństwa z odrobaczeniem, szczepieniami, czy ewentualną sterylizacją, czy mają książeczki zdrowia, to informację potrzebne w rozmowie z przyszłymi opiekunami. Niestety wszystkie 3 psiaki chorują, najbardziej chory jest Portos, kaszle i kicha, Tosia nie kaszle ale ma kłopoty w oddychaniu, Aramis trochę kaszle. jadą do wet. ze znajomym policjantem, ale dopiero po jego zmianie, mam nadzieję że wieczorem będę miała już pełną informację z diagnozy. -
Byłam dziś rano u rudej suni z koszyczka, odebrałam transporterek, widziałam ją, jest mocno przestraszona, na mój widok cala była w pogotowiu, ogonek pod siebie, łapka jedna w górze i cała w oczekiwaniu czy uciekać, czy nie. Ale jak jest sama z opiekunami położyła się już na fotelu, raz wskoczyła do łóżka, przychodzi do pokoju, bo tak miejsce awaryjne, gdy się boi, jest w przedpokoju przy miseczkach. Jeść chyba za dużo nie je (nawet nie zapytałam), ale miseczka pełna po brzegi mięska gotowanego a obok kosteczka nieobgryziona z mięska. Rano była na dworze, ładnie się załatwiła, obie formy, więc chyba powoli się adaptuje. Na wołanie nie podchodzi, na głaskanie jeszcze za wcześnie, bardzo rozsądnie podchodzi do niej facet, aż jestem miło zaskoczona. Nie potrafiłam mu odpowiedzieć, czy sunia ma książeczkę zdrowia, czy była szczepiona, czy była odrobaczana, kiedy ma iść na zdjęcie szwów i do kogo, dlatego bardzo proszę o odpowiedzi. Druga kwestia to rodzeństwo Tosia i Portos, mam jechać z Karina zobaczyć dom, który podobno chce ich przyjąć razem, domek jednorodzinny, nie znam szczegółów, podawany na ogłoszeniach jest numer Kariny i ona rozmawia z potencjalnymi domami. Też nie wiem jak to jest u rodzeństwa z odrobaczeniem, szczepieniami, czy ewentualną sterylizacją, czy mają książeczki zdrowia, to informację potrzebne w rozmowie z przyszłymi opiekunami. Niestety wszystkie 3 psiaki chorują, najbardziej chory jest Portos, kaszle i kicha, Tosia nie kaszle ale ma kłopoty w oddychaniu, Aramis trochę kaszle. jadą do wet. ze znajomym policjantem, ale dopiero po jego zmianie, mam nadzieję że wieczorem będę miała już pełną informację z diagnozy.
-
dziekuję, umieściłam!
-
W naszym schronisku pojawiła się 2 letnia suczka w typie dalmatyńczyka, bardzo smutna i chyba przerażona miejscem do którego trafiła, może wielbiciel rasy zdecyduje się na adopcję, kontakt Bożena 503-364-290, [EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images35.fotosik.pl/118/2db67b233a621c94.jpg[/IMG][/URL]
-
Nareszcie lepsze wieści, szykuje się dom dla Portosa i Tosi (jeden), mamy w tygodniu jechać z Kariną na wizytę przedadopcyjną. Nowy dom wie o chorobie Portosa, o tym że był już w nowym domu i tak bardzo to przeżył, mają domek jednorodzinny i psy byłyby razem, jedynie co trzeba będzie oczywiście szybko dokonać sterylizacji i kastracji rodzeństwa. Na dodatek psami zainteresowała się straż miejska w Rudzie Śląskiej, przeczytali ogłoszenia i postanowili pomóc psiakom, pokserowali je i powiesili w nowych miejscach, również na komendzie! Dziś wieczorem są umówieni na wizytę domową by "na żywo" pooglądać pieski. Jeżeli chodzi o Portosa i Aramisa są na jutro umówieni ze znajomym policjantem, który ma ich zawieźć do weterynarza, Karinka nie dysponuje samochodem. Rozmawiała z wet. i stan nie jest naglący. Pozostałe psy sa zaszczepione i mam nadzieję że nie zarażą się, jedynie Tosia jest jeszcze narażona na chorobę. PS Wiwat służba miejska w Rudzie Śląskiej!
-
Ja najnowsze wieści mam niewesołe! Portos wrócił do Karinki, ugryzł opiekuna i wystraszyli się pieska, wrócił niestety chory. Prawdopodobnie jest to kaszel kenelowy i wymaga natychmiastowej izolacji, w domu bez psów. Pilnie szukamy takiego miejsca. Aramis też zaczyna kaszleć, jutro wszystkie jadą do lecznicy, mam nadzieję że wszystko skończy si.e dobrze...
-
Trzech Muszkieterów (Atosia, Portosia i Aramis) maja domy
soboz4 replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Najnowsze wieści są niewesołe, Portos wrócił do Karinki, ugryzł opiekuna i wystraszyli się pieska, wrócił niestety chory. Prawdopodobnie jest to kaszel kenelowy i wymaga natychmiastowej izolacji, w domu bez psów, pilnie szukamy takiego miejsca. Aramis też zaczyna kaszleć, jutro wszystkie jadą do lecznicy, mam nadzieję że wszystko skończy si.e dobrze...