Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. Facet był bezmyślny, co często zdarza się u rodu męskiego. Dogi argentyńskie niestety często nie bardzo tolerują inne psy, ich socjalizacja z innymi zwierzakami jest trudna i trwa całe życie. W stosunku do ludzi to największe przylepy, ale wolą być samotnikami...
  2. ucho rzeczywiście wygląda brzydko, Muniek traci blask i wyraźnie ma dość przebywania w grupie psów.
  3. To byłoby bardzo fajnie, na dodatek blisko! Trzymam kciuki!
  4. Suzi czeka na występ w czerwcu dlatego tak stara się do tego czasu pozostac w schronisku, ale potem to trzeba jej już powiedzieć, że czas do domu!
  5. Widzę, że Roksia zrobiła juz inaugurację prezentu!
  6. biedulka, dobrze że chociaż ma Ciebie, te psiaki wtedy przynajmniej są uśmiechnięte!
  7. Myślałam, że ślicznotek znalazł już dom??? Szkoda, że Zgorzelec zrezygnował... Tobi jest na SOS dla jamników? [url]http://jamniki.eadopcje.org/podopieczni/wszystkie/slaskie/psiaki/10[/url] Bo nie potrafię go znaleźć, a tam szybciutko domki znajdują jamnisie
  8. Muniek jest bardzo biedny, nie potrafi znaleźć się w schronisku, szkoda że nie ma wciąż dla niego domku, może wreszcie uśmiechnie się do niego szczęście
  9. To przemili ludzie, na dodatek będzie pół roku na wsi, pół roku w mieście, czyli zimą w ciepełku, a gdy ciepło będzie mogła hasać do woli!
  10. bardzo się cieszę!
  11. Sara ma szansę na dom Dziewczyna chce ją zabrać na dt, ale w poniedziałek ma się zgłosić facet jak przekona żonę, jeżeli nie adoptuje Sary na stałe, to prawdopodobnie pójdzie do dt w Bytomiu, trzymajcie kciuki!
  12. Super, że jesteś! Byk w dacie Sara została przywiązana 30 kwietnia oczywiście, a nie listopada 2011... Byłby to "cud"
  13. Do domu poszedł też Dexter 254/11 [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/TY35eZl4JdI/AAAAAAAAlxM/As97Cr-TaEo/s720/PICT0954.JPG[/IMG]
  14. Sara ma ogłoszenia: SOS dla jamników: [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/269[/url] Jamniki z całej Polski (dogo): [url]http://www.dogomania.pl/threads/173573-Jamniki-i-jamnikowate-do-adopcji-z-całej-Polski-!!!!!!/page90[/url] jeszcze nie dostała numeru zielone forum jamnicze: [url]http://jamniki.feen.pl/viewtopic.php?p=68224#68224[/url] Sara może pojedzie do dt, zgłosiła się dziewczyna z wątku Oli (szorściaka, który pojechał do domu), trzymajmy kciuki żeby to wypaliło i Sara wówczas szybciutko stanie na łapeczki!
  15. [url]http://www.dogomania.pl/threads/207775-Czteroletnia-suczka-w-typie-jamniczka-miniatury-Sara[/url] zapraszam na wątek Sary, ale mam nadzieję, że szybko znajdzie dom. Jedna z osób piszących na wątku Oli prawdopodobnie da jej dom tymczasowy!!!!
  16. [url]http://www.dogomania.pl/threads/207775-Czteroletnia-suczka-w-typie-jamniczka-miniatury-Sara.?p=16879677#post16879677[/url] wątek jamniczki Sary 471/11, zapraszam [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/Tc56QSXnrcI/AAAAAAAAziI/FpKGa-Kf2Wg/s720/PICT0070.JPG[/IMG]
  17. Imię- Sara Płeć- suczka Wiek- 4 lata Typ sierści: jamnik miniatura czarny podpalany Miejsce- schronisko - Katowice, woj. Śląskie Kontakt- Bożena Sobieszek, 503-364-290, [email]soboz4@gmail.com[/email] Sterylizacja- bezpłatny kupon na sterylizację przy adopcji Wątek na dogo- [url]http://www.dogomania.pl/threads/207775-Czteroletnia-suczka-w-typie-jamniczka-miniatury-Sara.?p=16879677#post16879677[/url] Link do strony SOS dla Jamników [url]http://jamniki.eadopcje.org/psiak/269[/url] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/Tc56QSXnrcI/AAAAAAAAziI/FpKGa-Kf2Wg/s720/PICT0070.JPG[/IMG]
  18. [img]https://lh4.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/Tc56OB_Ro2I/AAAAAAAAzh4/F8NCdWU79n8/s720/PICT0068.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/Tc56PIfiO9I/AAAAAAAAziA/Yf9oj8fJ_qs/s720/PICT0069.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/Tc56QSXnrcI/AAAAAAAAziI/FpKGa-Kf2Wg/s720/PICT0070.JPG[/img]
  19. Do adopcji czteroletnia suczka w typie jamnika czarnego podpalanego miniatury. Malutka, szczupła, całkowicie w typie rasy. Futerko nieco zaniedbane, bez połysku, trochę łupieżu, ogonek w paru miejscach bez futerka. To typowy objaw stresu, ale tydzień w domu, smarowanie ogonka i odpowiednie jedzenie sprawi, że będzie lśnić jak lusterko, wszystkie ubytki futerka zarosną. Zauważyłam, że co bardziej wrażliwy i delikatniejszy jamniczek, tym więcej ubytków w futrze. Nie znamy jej przeszłości, została przywiązana do bramy w schronisku dnia 30-11-2011 r. Ktoś nie miał odwagi wejść do schroniska i oficjalnie jej zgłosić do adopcji. Jest bardzo wylewna i łasa na pieszczoty, bez problemu pozwoliła mi się zabrać od razu na ręce. Przy jakimkolwiek geście przyjaźni jamnisia wywraca się brzuszkiem do góry i chce miziania. Nie warknęła na żadnego psa, dostawała przysmaki łeb w łeb z innym psem i byli w pełnej komitywie. Nie zauważyłam żeby jamniczka się bawiła, jest chyba w zbyt wielkim stresie. Jamniczka niestety lubi sobie szczeknąć, na spacerze szczekała parę razy, zazwyczaj w momencie gdy ją coś zaniepokoiło. To też jest jamnicza cecha, czasami nie bardzo miła dla sąsiada, ale na pewno złodziei odstraszy… Jamniczka musi szybko znaleźć dom, niestety nie chce jeść w boksie, jest apatyczna i osowiała. Po wyjściu na spacer z wolontariuszami, zmieniła się o 180°, była radosna, kontaktowa, a przede wszystkim bardzo głodna. Boks odmienia jej zachowanie diametralnie. Potrzebny na cito dom stały albo tymczasowy. Kontakt w sprawie adopcji: Bożena Sobieszek 503-364-290 [email]soboz4@gmail.com[/email] lub Aneta Kubiak 694-662-867 [email]anetakubiak@interia.pl[/email] zdjęcia: [url]https://picasaweb.google.com/psiwolontariusz/Sara47111AnetaKubiak?authkey=Gv1sRgCK2X37vhlL4h#[/url] [img]https://lh5.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/Tc56Dunox_I/AAAAAAAAzgk/JZ_cnZFZjN4/s720/PICT0059.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/Tc56GBfWpQI/AAAAAAAAzg0/TzT9zMy7toA/s720/PICT0061.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/Tc56J24i5WI/AAAAAAAAzhM/_152yMP4caA/s720/PICT0064.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/_Qbj5mfb9LrQ/Tc56L7J8BRI/AAAAAAAAzho/6k-sg3qha5Q/s720/PICT0066.JPG[/img]
  20. Mam wieści od opiekunki Oli - obecnie Koli, bo akurat tak ma mama opiekunki na imię... Obwąchała cały dom, zjadła podwójną kolację, opędzlowała miseczkę kota (kasza manna z żółtkiem i cukrem), zabrała się za suchy pokarm, podjadła sobie serka żółtego. W nocy spała w łóżku, razem z opiekunką i kotem, ona pod kołdrą, kotek na niej na kołdrze (jest malutki). Pokazała całe uzębienie suni owczarka, na razie niestety się go boi, pilnuje swojej opiekunki, wylizała jej córkę od ucha do ucha. Na razie jest wszystko dobrze, zrobiła pokazową kupkę, siusia na dworze, była już na kilku spacerkach na łące, na razie jest w domu i poznaje cały dom. mam niebawem dostać zdjęcia. Ja dziś niestety przepłakałam ranek, wydawało mi się to łatwiejsze, pocieszeniem dla mnie jest to, że domek jest naprawdę dobry i kochający, pani kiedyś miała hodowlę jamników długowłosych i jaj znajomość psychiki, żywienia, zdrowia jamników jest imponująca, jest stale w domu, na dodatek w każdej chwili dostępny ogród, lepiej pies trafić nie może, ale serce i tak boli. Dziś w schronisku dostałam do zdjęć następną jamniczkę, stan fizyczny nieco lepszy od Oli, ale dłużej niż tydzień może nie pociągnąć, czarna podpalana miniaturka - suczka 3-4 lata. Ktoś przywiązał ją do płotu w schronisku, mała nie ma biegunki, ale całkowicie odmawia jedzenia, na spacerze dziś ładnie jadła, ale w boksie bez wolontariuszy, spacerku, miziania, absolutnie nie chce jeść, jest osowiała i apatyczna. Na spacerze zmieniła się diametralnie, ale wolontariusze mogą być dopiero w czwartek. Na razie zjadła w czasie wyjścia, do czwartku pewnie się będzie głodzić. W schronisku też zaczęli wierzyć w psią depresję. Historia Oli nauczyła jednak parę osób, że pies ma też duszę, nie tylko ciało... W tym mojego weterynarza...
  21. Przed chwilą miałam pierwszy telefon. Ola całą drogę przespała na kolanach opiekunki, chodzi po ogródku, ładnie zrobiła siusiu. Za chwilę spotkanie z wszystkimi domownikami, kotem i owczarkiem. Ale musi być dobrze, to kochający dom, na dodatek mądra opiekunka i wierzę że Ola dzięki jej pomocy przejdzie asymilację bez szwanku. Opiekunka ma wykształcenie medyczne i ma sporą wiedzę więc Ola jest w dobrych rekach.
  22. Muszę zmienić tytuł wątku, Ola ma nowy dom, stały dom na zawsze, przynajmniej mam taką nadzieję. Ludzie bardzo sympatyczni, warunki Ola będzie mieć bardzo dobre. jej opiekunka ma dużą wiedzę, nie tylko o jamnikach, ale o psach, potrzebach, żywieniu, medycynie. To bardzo mnie cieszy. Domek bez schodów, duży ogród, opiekunka cała dla niej, nie tak jak ja wychodząca do pracy. Rozsądek mi mówi, że na pewno będzie jej lepiej niż u mnie, gdzie Roksia zabierała jej spod pyszczka wszystkie zabawki, a ja byłam w pracy. Gdzie żyła na VII pietrze i nie mogła w każdej chwili wyjść na dwór. Na wsi Ola była szczęśliwa, od razu chciała żyć, teraz będzie mieć taki dom na stałe. Mimo to jest mi bardzo smutno, gdy patrzyła na mnie przez szybę w samochodzie ze smutkiem w oczach. Teraz pozostaje mi czekać na pierwszą relację z nowego domu...
  23. Cierpię, Ola dziś jedzie do siebie. Jakby wiedział jest bardzo grzeczna, czuła, cały czas chce się przytulać. Ma ogromny apetyt, je wszystko bardzo ładnie. Miskę czyści do ostatniego ziarenka ryżu, potem jeszcze dostaje przekąskę... Niestety po 18:00 będę się z nią musiała pożegnać i nigdy więcej tymczasów!!!!!
×
×
  • Create New...