Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. dogi argentyńskie to niezwykłe psy, owszem mogą buć niebezpieczne dla innych zwierząt, ale w stosunku do ludzi sa tak czułe i wierne, i bardzo rzadko agresywne, to przylepki w stosunku do ludzi
  2. W sobotę około 10:00 będzie u nas groomerka i pokaże nam stylizację psów, ma zrobić naszego Miśka na eleganta, gdyby ktoś z was chciał podjechać i się pouczyć gorąco zapraszam! Misiek, nasz model na sobotę [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-MwcJyl7Hs0k/TdFOWncegoI/AAAAAAAA0ww/QMBbqG3vYYM/DSC06337.JPG[/IMG]
  3. ale super wieści! Przynajmniej trochę miłych nowości dzisiaj...
  4. Bardzo przykre, biedne psiaki, zabijane na raty, to wyjątkowe bestialstwo!!!
  5. szczerze wątpię czy schronisko stać na takie badanie, z tego co pamiętam, gdy Gaja miała takie badania było dość drogie, zapytać nie zaszkodzi Może gdyby nie wypaliło zaproponujemy pokryć koszty badania?
  6. też lubię puzelki, zdjęcie Pułtuska kapitalne!
  7. wygląda słodko!!! No i widać, że z fotelem się już zaprzyjaźniła! Najważniejsze żeby potrafiła sama zostawać w domu, to największy problem porzuconych psiaków, niestety czasami lęk separacyjny jest tak duży, że psiak musi mieć nianię na czas gdy opiekunka musi wyjść. W Katowicach jest pierwsza świetlica dla psów, właśnie z takimi lękami, podawałam już stronę opiekunce, ale na wszelki wypadek wkleję link: [url]http://www.katowice.dogmasters.pl/swietlica_dla_psow[/url] Magda Zając prowadzi u nas już bardzo długo szkolenie psów schroniskowych, mamy również szkolenia z zachowań psów, psychologii, pierwszej pomocy itp. Niestety tylko wolontariusze mają bezpłatny wstęp, reszta płaci 25 zł. [IMG]http://www.katowice.dogmasters.pl/images/wydarzenia/wyklad_2011_06_19_01.jpg[/IMG]
  8. [QUOTE]Witam Przesyłam parę nowych fotek Majki która już chyba wie że znalazła swoje miejsce,zmiany w zachowaniu kolosalne już nie jest taka roztrzepana i nerwowa jak było na początku teraz zaczyna być ustatkowana.Chociaż dalej do psocenia jest pierwsza a najbardziej to się jej podoba z panem w garażu tam jest tyle rzeczy które można ukraść jak nikt nie widzi. Pozdrawiam Iwona[/QUOTE] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-APofTxTPKHk/TfxfDCE_P1I/AAAAAAAABcE/Bq9Zq6NGSbY/s800/100_2354.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-aZVD8qUnHho/TfxfFS8tQ_I/AAAAAAAABcI/GePC4mmeuPY/s800/100_2367.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-S5TfqtIKby8/TfxfHb525OI/AAAAAAAABcM/mz45CAA9y9w/s800/100_2378.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-OtJyfXV2zkU/TfxfIWoGEgI/AAAAAAAABcQ/yeMWMXwvxXA/s800/100_2380.JPG[/IMG]
  9. Niestety zdjęcia zostały na razie na starym telefonie, ale mam nowe z wczoraj!!!! Rozmawiałam długo o Koli i jestem bardzo szczęśliwa!!! Kola ma się świetnie, wydaje się, że nigdy indziej nie mieszkała, tylko od zawsze jest w sowim obecnym domku. Jest bardzo czujna i uwielbia pilnować, każdy inny niż normalny dźwięk od razu musi sprawdzić. Obszczekuje i czuje się bardzo ważna przy pilnowaniu całego domu. Gdy jej opiekunka wychodzi Kola grzecznie idzie na (wybrane przez siebie) miejsce w kuchni. Jest bardzo czuła dla domowników, uwielbia budzić lizaniem swoja pańcię, jej pani nie może tez bez niej usiąść na fotelu, Kola od razu zjawia się i siada razem z nią. Je bardzo ładnie, ale nie przybrała już na wadze, waży około 8 kg. Ale najważniejsze to, że zaczęły rosnąć jej rzęsy, brwi, robi się całkiem kudłata i szorstka (była łysawa). Na ogonku zrobiła się jej nawet palemka... Ale najładniej wygląda jej pysio z rzęsami i brwiami, zaczyna mieć również brodę!!!! To aż dziwne, ale jej futerko zrobiło się ciemniejsze, może dlatego że dostała nowego mocnego i grubego futerka??? Jej pani mówi, że jest przekochana, bardzo grzeczna i mądra. Na razie nie załatwia się w domu, ale ma cały czas otwarte drzwi na dwór, więc jak tylko chce to leci. W związku z otartymi drzwiami na dwór Kola ma swoje ulubione miejsce na trasie (prawie widokowy) i stamtąd obserwuje całą okolicę! Kola uwielbia zabawę, świetnie bawi się z kotami i z owczarkiem, aż szkoda że nie dostałam więcej zdjęć... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-X6bu12nDT_o/TfxcuIg-B-I/AAAAAAAABbs/y_KrrnwoHl0/SP_A0035j.jpg[/IMG]
  10. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--NtE_0HbdqY/Tfxc3GwH6tI/AAAAAAAABb0/m0wvMJBjPJU/Zdj_cie122.jpg[/IMG] Jagunia ma się dobrze!
  11. Czy to się kiedyś skończy??? Potworne te zdjęcia, jak można było dopuścić do takiego stanu??? Biedactwa, tak bardzo chciałoby się by teraz już miały tylko szczęśliwe chwile przed sobą...
  12. biedne te psiaki, tyle czekają na swoja chwilę szczęścia. gdy pierwszy raz zobaczyłam Cristal myślałam, że ona będzie najwyżej 2-3 tygodnie, nie spodziewałam się, że przy jej urodzie tak długo zostanie...
  13. przepraszam, że tak późno odpisuję, ale dopiero teraz mam chwilkę wytchnienia (jutro i do poniedziałku goście i robiłam gołąbki...). Domek fajny, choć mieszkano malutkie, ale dziewczyna bardzo rozsądna i mądrze mówi. Nie miała do tej pory psa (1/2 roku z byłym), ale jest chętna do nauki. Na pewno uzyska u nas pomoc, mamy szkoleniowców i behawiorystę, więc jak zajdzie potrzeba to jakieś rady uzyska. Oduczyłam się pisać, że ktoś na pewno będzie super domem, życie korygowało pierwsze dobre wrażenia i odwrotnie pierwsze negatywne a dom okazywał się jednym z najlepszych. Na pewno mam wątpliwości, ale to raczej innej natury, nie związane z samym domem. Dziewczyna śliczna, młoda zakocha się, co wówczas z psem, na razie twierdzi że nie będzie problemu, ale mimo to często gdy pojawia się partner czy też dziecko pies przestaje być numerem pierwszym i zaczynają się kłopoty. Na pewno mogę stwierdzić, że dziewczyna wywołała na mnie bardzo dobre wrażenie, jest wrażliwa, mądra i rozsądna, ale przede wszystkim zakochana w Muszce od pierwszego widzenia, więc teraz tylko trzymać kciuki, żeby razem się dopasowały i zaprzyjaźniły! Pozdrawiam Bożena
  14. jutro po schronisku podjadę z dziewczyną, która tam mieszka, nie ma 18 lat więc sama nie może, pojedziemy po zajęciach w schronisku, wyjedziemy około 17:30 z Milowickiej, na Murckach powinnyśmy być około 18:00, gdybyś mogła nam dać numer telefonu i pełen adres, najlepiej na konto mailowe, bo czasami na dogo mam problemy z wchodzeniem [email]soboz4@gmail.com[/email] pozdrawiam Bożena
  15. To dość odległa dzielnica Katowic i nie ma żadnego wolontariusza z naszego schroniska, który mieszkałby w pobliżu, jak będę znała konkretną ulicę to zapytam wśród "naszych". Jak psiak z ADHD to musi być rzetelna wizyta, niestety często ludzie przeceniają własne siły i umiejętności, oczywiście cierpi potem na tym wyłącznie zwierzak...
  16. Niestety pani się rozmyśliła, chyba zbyt szczerze z nią rozmawiałam, mówiłam że bycie domem tymczasowym nie jest łatwe od strony psychicznej, że nie da się nie przywiązać do psa. Dziś zadzwoniła do mnie, bo byłyśmy umówione na wizytę i powiedziała, że to przemyślała i że nie da rady, bo na pewno od razu by pokochała psa, a nie jest w dobrej kondycji zdrowotnej, za jakiś czas idzie do szpitala. Sama teraz nie wiem i jestem w kropce czy dobrze zrobiłam mówiąc jej o negatywnych stronach czy może miałam tylko podkreślać pozytywy... jak mam zrobić następnym razem, żeby nie odstraszyć potencjalnego domu tymczasowego...
  17. czyli typowy myśliwski pies! Brawo Rulonik, w końcu jesteś psem myśliwskim.
  18. Z Guciem były spore problemy. Cały czas płakała i szczekał, nawet jak Magda była w domu, sąsiedzi dali ultimatum i dziewczyna musiała zawieźć go do schroniska. I wtedy zaczęły się kołomyje, takiego absurdu dawno nie widziałam, a pomagałam Magdzie telefonicznie tak jak umiałam. Początkowo źle ją pokierowałam, bo Czeladź ma umowę z Mysłowicami a nie z Chorzowem. Ale nawet gdy przyjechała na miejsce okazało się, ze nie chcą Gucia przyjąć, parę razy dzwoniłam do straży miejskiej i urzędu miasta w Czeladzi i każdy mówił co innego a Gucio czekał. W koncu po 3 godzinach stwierdzono, że pies może trafić do schroniska tylko wtedy gdy go będzie łapać osobiście "rakarz", bo jego szansa na schronisko przepadła w momencie gdy ktoś go zabrał na noc do domu(paranoja?????). Kazano Magdzie wezwać straż w Czeladzi w miejscu gdzie go znaleziono i czekać, oczywiście puścić psa gdy przyjadą. Gdy tak zrobiła Gucio puścił się pędem w stronę jednego z bloków i przepadł... Mamy nadzieję, że tam mieszkał, bo straż miejska go nie złapała. Jeszcze takiego absurdu nie widziałam, w Katowicach gdy wiadomo że pies został znaleziony na ulicy, psa przyjmują, nikt nie nakazuje z nim jechać na miejsce znalezienia, żeby powtórnie go łapać, nie jestem biegła w przepisach schroniskowych, ale jak TOZ w Mysłowicach ma taką umowę z Czeladzią to gratuluje pomysłowości... ogłoszenie na SOS dla jamników niech będzie i na facbooku i nk, może ktoś go rozpozna, choć wydaje się nam, ze Gucio wrócił do domu, bo Magda wyraźnie widziała jak wybrał jeden z budynków i tam pobiegł, wcześniej na nieznanym terenie zachowywał się zupełnie inaczej i nie ciągnął w konkretnym kierunku...
  19. dziś postaram się pójść z wizytą do domu tymczasowego i wydrukować zdjęcia Lary, mam nadzieję, że się spodoba. Nie wiem tylko jak ja dostarczę, bo akurat we wtorek i w środę pracuję do 17, dopiero w czwartek do 16, ale jak będą zdecydowani to najwyżej poproszę o pomoc.
  20. świetnie! Takie relacje bardzo lubię!
  21. też jestem zdziwiona jak takie cudo jak Suzi czy Ruda może tak długo siedzieć, to takie mądre psiaki, że nie mogę wyjść z podziwu, Suzi tyle umie, że niedługo będzie mogła doktorat dla psów robić...
×
×
  • Create New...