Jump to content
Dogomania

soboz4

Members
  • Posts

    10816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by soboz4

  1. Ci ludzie byli w piątek, ale Lutek bardzo kaszlał, zostawili telefon i czekają na sygnał ze schroniska, wtedy Lutek był jeszcze mocno chory, wczoraj nikogo po niego nie było. To nie jest pewny dom, mówili, że go chcą. Gdyby naciskali na pewno Lutek byłby wydany, ale oni zgodzili się czekać, ale też nie mam pewności jak została przedstawiona choroba Lutka. Nie ruszyliśmy się na kroczek niestety w temacie Lutka,mówiono mi dziś że gdyby ktoś przyszedł po niego, lub znalazłby się dom tymczasowy dla Lutka, to zostałby wydany, bo jest bardzo chudziutki.
  2. Nie można mieć do nich żalu, bo schronisko nie wyda psa w trakcie leczenia, chyba że będą przyjeżdżać codziennie na zastrzyk. Sama byłam świadkiem jak ludzie chcieli zabrać i leczyć u siebie i nie dano im psa. Nie wie jak w przypadku Lutka, ale tez tak mogło być. Inaczej rzeczywiście wolałabym inny dom. Dopóki tego nie wiemy to nie przesadzajmy sprawy! mam nadzieję, że tylko dlatego nie został wydany, postaram sie zadzwonić do biura i dowiedzieć.
  3. poprosiłam wolontariuszy Fundacji SOS dla Zwierząt (wolontariat w schronisku w Katowicach), czekam na odpowiedź, teraz większość jest w pracy i na zajęciach (studiują i uczą się), mam nadzieję że ktoś się zgłosi!
  4. Kiki zaprasza [url]http://www.dogomania.pl/threads/223086-To-ja-Kiki-czekam-na-Ciebie!-Jestem-spokojna-i-grzeczna-ale-taka-samotna...?p=18631969#post18631969[/url]
  5. Malutka Kiki potrzebuje naszej pomocy! Przebywa obecnie w dt, gdzie dochodzi do zdrowia. [U]Wydatki związane z Kiką: [/U] 25 zł - badania (oczy + morfologia) - paragon z dnia 05-03-2012 r. 50 zł - badania (biochemia) - paragon z dnia 07-03-2012 r. 9,93 zł - steryd dla Kiki - paragon z dnia 12-03-2012 r. 112,03 zł - okularki dla Kiki - zapłacone w dniu 30-04-2012 r. 72 zł - badania (morfologia i biochemia)+ kropelki na kleszcze - paragon z dnia 04-05-2012 r. 27 zł - witaminy + 1 kg karmy weterynaryjnej - paragon z dnia 08-05-2012 r. 40 zł odrobaczanie [SIZE=4][B]RAZEM wydatki na Kikę: 335,96 zł[/B][/SIZE][TABLE="width: 48"] [TR] [TD="width: 64, align: right"][/TD] [/TR] [/TABLE] Kika trafiła do schroniska w wyniku interwencji, została zabrana ze złych warunków razem ze swoją koleżanką Kulą, która już dawno wyleguje się na swojej kanapie. Pomimo, że Kika jest przemiłym psem, ślicznym, posłusznym i wpatrzonym w człowieka nikt się nią Inie interesuje. Przyczyną są oczka Kiki.Najprawdopodobniej kiedyś albo przechodziła zapalenie nerwu wzrokowego, albo ktoś ją kopnął i zrobił się krwiak, w każdym razie jej źrenica nie reaguje na ilość światła, jest nieruchoma. Kiki widzi, ale nie powinna być w miejscach nasłonecznionych, albo powinna chodzić w okularach. Nie ma chyba człowiek,który po zapoznaniu się z Kiką nie byłby nią zachwycony, potrafi ująć za serce jak mało który pies. Niestety jak na razie nie przełożyło się to na jej dom tymczasowy czy stały, a czas goni. W schronisku nie ma możliwości izolować ją od światła i stan oczu uległ pogorszeniu, jeżeli chcemy uratować jej zdrowie i życie to czasu w przypadku Kiki mamy nie za dużo… Jeżeli chodzi o charakter to Kika jest bardzo spokojną sunią, skończyła szkolenie podstawowe, ma certyfikat, sporo potrafi.W stosunku do ludzi przylepa, uległa do granic możliwości. Zresztą życie ją nauczyło, że człowieka trzeba słuchać bezwzględnie, bo inaczej kopnie czy uderzy. Kika jest ideałem na spacerach, nie ciągnie na smyczy, z nikim się nie wadzi (psy), zero reakcji na koty (sprawdzone w kociarni). Suncia nie miła życia usłanego różami, a teraz grozi jej ciche odejście w samotności i za kratami! Prosimy o pomoc dla Kiki! W miarę możliwości gdyby potrzeba było jakiś leków dla Kiki to na pewno będziemy starali się je zapłacić, ale w schronisku dalsze leczenie Kiki, jeszcze teraz kiedy jest tak dużo słońca, nie jest możliwe. Obecnie Kika dostaje steryd (miała go dostawać przez 4 miesiące), nie wiem czy można jej podać jeszcze jakiś lek, raczej chodzi o izolację od słońca i chodzenie w okularach, co w boksie nie jest możliwe, a boksy są mocno nasłonecznione. Kontakt: [EMAIL="soboz4@gmail.com"]soboz4@gmail.com[/EMAIL], 503-364-290 Zdjęcia: [URL]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Kiki97124Lata37cm11kg23012012RMarcinKabza[/URL] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Vr0Xt2mkVZk/T5BuSzd5HWI/AAAAAAAB8EM/Eb2gD39F5DM/s720/schronisko-dla-psow-katowice_psy-do-adopcji-19.jpg[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-prVwJsRNWP4/T5BuPnIfNZI/AAAAAAAB8D8/zckizryMqqo/s720/schronisko-dla-psow-katowice_psy-do-adopcji-15.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-YhpIxp3AhV4/T4RcX9SUEjI/AAAAAAAB4kk/UUt84hcvoAA/s800/P1190319.JPG[/IMG][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ygTr1nlRR-o/T4mOzP4WTqI/AAAAAAAB66A/v45auEW863U/s800/DSC_4439.JPG[/IMG]
  6. Jak fajny dom i chcą czekać to tylko się cieszyć, grudki spod powiek można zrobić jeszcze w schronisku i Lutek wówczas oprócz chorych łapek będzie zdrowy. A łapki wymagają suchego podłoża, a w schronisku to niemożliwe!
  7. hmm, podobnie uszyte ubranko mamy, wystarczyłyby dwie torby prostokątne na boksach, mocna taśma i zapięcia, muszę pogłówkować, dzięki Bożenko za zdjęcie!
  8. szkoda że wcześniej tego nie wiedziałam, a sama nie zajarzyłam, przecież one strasznie są gorzkie!
  9. [quote name='jofracy']Pralinko zamierzasz zrobić jej badania? Ona jest bardzo wychudzona. Nie wiem czy pamiętasz Gapę, która była u mnie na DT. Uważaj na wszystkie infekcje. Przepraszam, że tak się mądrze, ale nie potrafię zapomnieć, co się wtedy stało...[/QUOTE] Na pewno lepiej chuchać i dmuchać, ale u Zuzi jest trochę inaczej niż u Gapci, która miała krzywicę i trafiła do schroniska w takim stanie. Zuzia była normalnej postury, ale w schronisku odmawiała jedzenia i Ania szukała jej bardzo dt, bo stan Zuzi był coraz gorszy
  10. u mnie tez spacerek tylko z Roksią wchodzi w grę, noszenie Iguni na spacerku nie bardzo mi się uśmiecha, choć ona ma momenty, że idzie ślicznie, ale nie w takiej temperaturze. Ona kiedyś, jeszcze rok temu nie była takim piecuszkiem, nawet pod kołdrę nigdy nie weszła, a teraz?? Psa mi ktoś podmienił, szuka ciepełka, na podłodze się nie połozy, tylko przynajmniej szmatka ma być. Jak ona sama w lesie przeżyła 2 lata temu??? A podobno próbowali ją złapać dwa miesiące XII 2009 i I 2010, skoro teraz na mrozie się kładzie i nie pójdzie bo bolą ja łapki, jedyne co to jedzenie potrafi wytropić nieznanymi mi metodami, wszędzie, może być nawet zakopane pod śniegiem, no i dziki, za którymi nie przepadam, ich ślady odnajdzie w każdym miejscu, ale przynajmniej jak widzę jej zachowanie to mogę iść w przeciwnym kierunku. Adasia (brata) juz parę razy dziki zaatakowały na Dolinie, faktem jest że chodził na narty, albo na rower późnym wieczorem z Gają jako obstawą, wcześniej jeszcze z Misią i gdyby nie psy, nie wiem czy przeżyłby spotkania... Raz nawet uciekał i jeszcze kręcił filmik komórka (na której zresztą nic nie było widać), ale wtedy Gaja i Misia zachowały się jak bohaterki, jak dziki zaczęły biec w kierunku brata, to one wyskoczyły i zaczęły szczekać, dziki odbiegły na 50 metrów, ale potem jakby się zorientowały ze Gaja i Misia to nie za mocna gwardia znowu rozpoczęły atak, na szczęscie brat miał juz blisko Aeroklub i przeskoczył przez płot, i to na nartach biegowych! Podobno to był mistrzowski skok!!!:diabloti:
  11. Lepiej zapytać lekarza, okazuje się że przy alergii nie można, tak samo mam problemy z nerwicą skóry - trądzikiem różowatym, dała mi w kość ta moja kuracja, którą sama wyczytałam z netu, Tam pisało w ulotce, że działa na alergie i na oczyszczenie organizmu, widać nie u wszystkich, bo u mnie wzmocniło alergię Ale koleżanka w pracy bardzo chwaliła jak była przeziębiona, że niby taki dobry, ale już przy następnej chorobie nie stosowała. Czasami się zastanawiam czy takie modne leki nie są później chwalone na wyrost, bo skoro wszystkim pomagają to i "mnie" muszą pomóc, Ja miałam pecha, na dodatek kurację sobie strzeliłam pod koniec maja, człowiek chodzi rozebrany, a ja jak biedronka, na dodatek nie wolno mi było wychodzić na słonce, parę dni temu wyrzuciłam kropelki, wcześniej wciąż uważałam ze może kiedyś sie przydadzą, ale dzieciom bałam się dać, no może na mężu bym przetestowała, ale jak mnie widział po kropelkach to nieco się wzbraniał :diabloti:
  12. dziękuję, myślę że w końcu uda się nam wspólny spacer w Bytomiu!
  13. dzięki, no to spróbuję!
  14. Próbowałam z czeską citrokapką, ale narobiłam więcej złego niż pożytku, nadaje całemu ciału odczyn zasadowy, zakwitłam tak, że przez dwa miesiące nie potrafił lekarz mnie przywrócić do stanu normalności, brałam doustnie, tak jak zalecali...
  15. [quote name='pralinka94']niestety jeszcze widziałam kolejnego jamnikowatego staruszka, którego P.Ania prowadziła chyba na boksy, a może na kwarantannę...[/QUOTE] wcale mnie to nie cieszy!
  16. Gaja gdy tylko zje coś alergizującego ma takie objawy, tez idzie w ruch clotrimazol
  17. Pralinko!! Oby tak!!! Może nareszcie!
  18. To się dziadziuś ucieszył pewnie, że spacerek będzie!
  19. płaszyki malutkie są w schronisku i bardzo ładny (twarzowy dla Zuzi) sweterek!
  20. Tak to fakt, ale jak ją zmusić żeby wypiła? Czy mam jej smarować dziąsła? Nigdy nie próbowałam kombinacji rumianek i pies...
  21. nie wiem, jeszcze do mnie nie dzwonili z policji, prosili o pomoc, czy znam, ale pytałam się u inspektora Tozu i mówił, że tak żeby wielkość nie "urągała" psu, chyba dobrze zrozumiałam??? Ale na pewno nie ma konkretnych wymiarów, Tak samo dowiedziałam się, że zgodnie z nowym prawem oni nie mogą nie mieć osoby, która nie zna się na interwencjach zwierzęcych, ale przecież nie będę dyskutować z policją, że są niezgodni z ustawą i że muszą mieć taką osobę... Jest wielkość boksu w schronisku, jest wielkość kojca przy eksperymentach na zwierzętach (fe...), ale normalnego domowego kojca nie ma, ma mieć swobodę chodzenia, a to subiektywne... Zapomniałam im powiedzieć żeby sprawdzili książeczkę zdrowia i budę, ale chyba powinni o tym wiedzieć???
  22. zęby miała sprawdzane w październiku albo w listopadzie, po zabiegu usuwania nowotworu z oczka, nie jestem pewna, wiem że z pyszczka
  23. mamy Edgara, może o niego chodzi? Był Edi, ale dość dawno temu [url]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Edgar1123103Lata95Kg38Cm04112010RAnnaKocurek[/url]
  24. Idze dziś znowu krwawiły dziąsła, bardzo często jej się to zdarza, pewnie dlatego nie chce suchej karmy, tylko ryż z mięskiem, była już tyle razy ogląda, miała czyszczone ząbki, mimo to nie widzę żadnej poprawy. Dziś te złodziejskie nasienie porwało mi bułeczkę z torby i gdy próbowałam ja odebrać (nie dlatego, że byłam głodna..) tylko że Igunia do szczupłych nie należy, na bułce były spore ślady krwi, przy ryżu z mięsem tego nie widać, nie wiem co jeszcze można zrobić... Igunia dolnych ząbków prawie nie ma, tylko kiełki i z tyłu, mam dla niej pastę, fakt że czasami zapominam, ale pasta jest na kamień, a miała usuwany kamień z zebów, czy brak przednich ząbków może być przyczyną???
  25. Agnieszko wszystko masz na picaso, bardzo dziękuję! [url]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Luna13311125Roku18Kg58Cm20122011RKarolinaKubasik[/url]
×
×
  • Create New...