-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
Chora Blanka ze schroniska w Katowicach przebywa w dt
soboz4 replied to kimiji's topic in Już w nowym domu
Niestety badania są złe, teraz są dwie opcje czy leki czy może mozna wyciąć nadnercza, wszystko zależy od następnego badania... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-jLlnVa6RBtA/T7Dco00ig_I/AAAAAAACDWE/UnEBxapXAXA/s453/Blanka%20wyniki.jpg[/IMG][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-qHEaSAnOCMg/T7Dcl7w0YqI/AAAAAAACDV8/Tk-n2Rx5uuA/s453/Blanka%20wynik.jpg[/IMG] -
Dla mnie to wygląda na jakieś zmiany neurologiczne i nacisk na jakiś ośrodek w mózgu, biedna Dusieńka, starość jest straszna...
-
Cieszę się, że April taka grzeczna, oby tak dalej. mam nadzieję, że teraz juz tylko przed nią słoneczne dni!
-
też kupuję w ciucholandzie pluszaki, tyle że Roksia przestała je niszczyć, bawi się nimi targa zawzięcie ale nie wybebesza, chyba że zacznie wystawać kawałek watki, wtedy juz zabawa na całego... Bazylek świetny, a wiesz Kasiu że miałam telefon w sprawie Gai (szkoda że nie dałam namiarów na Bazylka...), czy mogłaby zapłodnić suczkę doga argentyńskiego, bo ona nie potrafi znaleźć partnera... Jak powiedziałam, że raczej nie wchodzi w grę, bo Gaja z racji płci nie bardzo umie, to kobieta zaczęła się żalić, że nie potrafi w Katowicach bialasa ustrzelić. Mówiłam jej, że najlepiej przez Związek Kynologiczny, ale podobno najbliższy reproduktor jest we Wrocławiu. Dziwne to było i raczej suką hodowlaną pewnie nie była stąd ta ściema, ale wykładu jej nie robiłam bo byłam w pracy i nie bardzo miałam możliwość...
-
[quote name='gayka']kciuki nadal trzymam !!! Myslę, że teraz bedzie juz tylko lepiej ! Jak dobrze, że już nie potrzebuje tych kroplówek , bidulka kochana ! Bożenko, proszę ode mnie wyściskac Igunię i Roksię tez oczywiście :buzi:[/QUOTE] wyściskam, na pewno, dziękuję bardzo! Roksinka chyba czuje, że coś nie tak bo siedzi wciąż w budzie, ale sprawdzam co chwilę, czy czasem nie jest chora... Jak na 1 osobę i wcale nie taką dużą liczbę prywatnych psów to za dużo miałam szczęścia na babeszje...
-
Shy- wystraszona, mini dobermanka już w DS:)
soboz4 replied to saphira18's topic in Już w nowym domu
jest śliczna i widać, że szczęśliwa! -
Shy- wystraszona, mini dobermanka już w DS:)
soboz4 replied to saphira18's topic in Już w nowym domu
Widać jak wielbi Basię, aż mam wątpliwości jak ona sobie poradzi w nowym domu???? -
Chyba nawet ptasiego mleczka mu nie brakuje!
-
Kikunia bardzo dobrze prezentuje sie na podusi! Pasują do siebie... Uwielbiam takie rozleniwione i rozwalone zwierzaki!
-
Nie, to już koniec z kroplówkami, chodziło o pobudzenie do pracy nerek. Wcześniej prawie wcale nie sikała, od nocy siusia już normalnie, nawet idzie z Roksią i poprawia. Jutro ma badania, które pokażą jakie spustoszenie pierwotniak zrobił w nerkach i wątrobie, oby jak najmniejsze. Apetyt Iguni wrócił prawie normalny, może nie wylizuje miseczki jak wcześniej ale zjada z apetytem a wet. straszył, że na pewno przy tej morfologii nie będzie chciała jeść, jak widać nie zna Iguni! Nie pytałam się dziś czy zagrożenie już minęło, ale Igunia wygląda już tak dobrze, że to chyba niemożliwe żeby coś poszło nie tak...
-
ale śliczności!!!!
-
Biedactwo, dla Besi miałam przygotowane relanium na takie ataki, a gdy się powtarzały i maiła wenflon to strzykawkę z lekiem. Z tym, ze ona miała uregulowane serduszko, leki brała cały czas, jedynie ataki padaczki były leczone tylko jak wystąpiły. Może masz relanium? Na Besię najlepiej działało, luminal i leki na padaczkę pogarszały jej stan.
-
ja też mam to podpięte do butelki, a wężyk do koreczka w wenflonie. Ale w tym nie mam możliwości uszkodzenia, jest wężyk, który jest cały i urządzenie do regulacji, butelka i koreczek na wenflon. To raczej ząbki Igi musiały coś w wenflonem w łapce zrobić... A tego sama nie dam rady wymienić
-
[quote name='jofracy']tak to wygląda: [IMG]http://www.almedi.pl/environment/cache/images/0_0_productGfx_e825bbb5fc25d6e87f1e7a7a201117fb.jpg[/IMG][/QUOTE] to może to być uszkodzone??? Tego nie brałam pod uwagę...
-
Igunia przytomnieje, niestety ma to też minusy, bardzo nie podoba jej się wenflon w łapce, zwiedziła całe mieszkanie (jak po długiej wycieczce), przyszła prosić się o więcej wołowinki do kuchni (chyba nie wierzy w swoje szczęscie po tylu miesiącach postu!), pomimo że na obiad dostała pachnącą, gotowaną wołowinkę, taką jak lubi z marchewką i odrobiną ryżu. W każdym razie chodzi za mną krok w krok i patrzy całkiem przytomnie. Gdy chciałam zabandażować wenflon całkiem przytomnie chciała mnie chapnąć, a przed urządziła popisową arię, czyli znowu łapki to tabu, jak za lepszych czasów... Dobrze, że do weta cięższe przypadki są chore i mniej przytomne, bo teraz dostała tyle wigoru, że 2 atletów miałoby problem ją przytrzymać do bandażowania łapy.
-
[quote name='jofracy']w aptece można dokupić zestaw do przetaczania płynów. Kosztuje grosiki. Może nie ma co czekać?[/QUOTE] nawet nie wiem co to jest? Zaraz sprawdzę jak to wygląda, kroplówką jest cała tylko zgryzła koreczek z wenflonu i gdy daję płyn strzykawką bezpośrednio to idzie przez oba korki, a kroplówka nie chce ruszyć. Za chwilę ma dzwonić Ania, może telefonicznie jakoś poradzi...
-
Tak, dzwoniłam do Sadzy, muszę znaleźć jej wątek i opisać. Ma na pewno kochających opiekunów i gadżetów po pachy. Trochę spięłam się na temat sterylki (nie chcą jej kaleczyć...) ale mają się umówić na przyszły tydzień, powiedziałam że zrobię wizytę poadopcyjną, ale jak już będzie po sterylizacji, żeby sprawdzić. Do Macy i Metki dopiero zadzwonię, raz już dzwoniłam i było wszystko w porządku, ale jeszcze zadzwonię na dniach
-
Biedna Dusia i Ty Magda, bardzo współczuję! Czekam na lepsze wieści!
-
nie potrafię dać kroplówki Idze, chyba coś tam zgryzła, przepłukałam strzykawką oba wejścia i płyn fizjologiczny idzie, a kroplówka nie potrafi. Wystarczył moment nieuwagi i Igunia zgryzła koreczek, teraz leży już w kołnierzu, alei tak chyba wenflon jest zniszczony. Czekam na Anię, która wraca z jakiejś weterynaryjnej konferencji w Warszawie...
-
Dziękuję za radę, muszę tak zrobić!
-
>>> ✿ڿڰڿ♥♥ڿڰڿ✿ॐ teodor nareszcie w domu - dziękujemy ✿ڿڰڿ♥♥ڿڰڿ✿ॐ
soboz4 replied to Isadora7's topic in Już w nowym domu
Piękny ten Teodorek, z chorym serduchem można żyć bardzo długo jak bierze się leki! -
Żyje a to najważniejsze! Co do samopoczucia niewiele się zmieniło. Bardzo bym była zestresowana gdybym nie miała wcześniej do czynienia z Gają, które stanęła na łapy dopiero 2-3 tygodnie po II dawce i może nie przez babeszje ale przez szkody, które zrobiły w organizmie, a przede wszystkim anemię. To aż zabawne, bo tak gdzie się Igunię położy tam śpi. Nawet jak ją biorę na ręce to też od razu zasypia. Ale od nocy sika już normalnie, apetyt dostała, co prawda nie na tyle żeby przyjść do kuchni coś zjeść, ale jak podejdę z miseczką i dam pod nos to zje. Każdy dzień do przodu to zwycięstwo, dostała zastrzyk w pierwszej dobie od rozpoznania, jedynie wiek Iguni jest spory i stan zdrowia marny, ale nerki miała zawsze sprawne. Na 10:00 znowu idzie na kroplówkę, chyba będę chciała zrobić ją w domu, u weta Iga jest bardzo zestresowana, a skoro już sama potrafię to po co jej następny stres. Nie wiem jak jutro rano pójdzie na biochemię, wszyscy pracują, nie mam możliwości wzięcia urlopu, mama mogłaby na pewno iść ale Igunia nie dojdzie, muszę poprosić żeby wzięła taksówkę, a większość nie chce zabierać z psem, w dodatku na tak krótką trasę, szukam w myślach niepracujących kierowców...
-
Moja pierwsza samodzielna kroplówka, obie Anie wyjechały i chcąc - niechcąc musiałam zrobić sama, Ania przez telefon mówiła mi co mam zrobić, bo nie chciała lecieć a przepchałam tylko jeden koreczek, dopiero jak przepchałam również niebieski strzykawką prosto do żyły to kroplówka ruszyła, ale wolałabym już tego więcej nie robić... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-UgYdz66ffgg/T67oWGYXXkI/AAAAAAAAPgY/FrRZcY2vpRw/s512/IMG_0195.JPG[/IMG][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-1O8k0r9rLfU/T67oUx3H-ZI/AAAAAAAAPgM/UzjnOuqgV-Q/s720/IMG_0196.JPG[/IMG][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-E5X4vCmgrDA/T67oUSzh0xI/AAAAAAAAPgI/clHDCp83osQ/s720/IMG_0201.JPG[/IMG]
-
wieści od Syriusza! [QUOTE]Hallo Pani Bozeno!! Obiecalem,ze bedziemy Pania informowac o adopcyjnym dziecku Syrisz rozwija sie fantastycznie (kochany pies) Chodzi regularnie do szkoly. We wtorki ma tzw."Spielstunde"-tzn. jest tyko zabawa-duza ilosc psow moze sie wybiegac i "wyzyc",a w czwartek ma ma 2 godziny-1 godzina zabawy i "wyzycia"(50 min)(potem uspokojenie i druga godzina -nauka . Jest najlepszym uczniem BRAWO!!!!!!!!!!!!!!! Trenerka smiejac sie mowi -jeszcze troche i moze mature robic!!!! W ciagu tygodnia podczas spacerow cwiczymy naturalnie rzeczy ,ktore byly w szkole,mamy tez zadania domowe ,ktore trzeba z nim przerobic. Osiagnal tzw. idealna wage co nam lekarz potwierdzil,jest zdrowy, i rozwija sie na wspanialego ps Jestesmy wszyscy szczesliwi!!!(na marginesie chcialem dodac-MAMA I PAPA tez juz maja idealna wage-hahahahahahah!!!!) Jeszcze raz dziekujemy za tak wspanialego psa Zona prowadzi tzw. Tagebuch-moze kiedys powstanie ksiazka o nim-mysle,ze byloby warto. P.S. Nastepnym razem postaram sie poslac aktualne zdjecia Syriusza Jako "gwiazda" nie lubi sie fotografowac,ale ma nadzieje,ze mi sie uda. Serdeczne pozdrowienia Peter Uschi Syriusz[/QUOTE]