-
Posts
10816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by soboz4
-
[url]https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Pazurek9391215Roku8Kg35Cm04102012RAgataPiatkowska#[/url] adres Pazurka był jako "tylko dla Ciebie" poprawiłam na status publiczny i odsunęłam kg od liczby...
-
jest wyjątkowo urodziwy, na dodatek taki elegancki w białym żabociku!
- 57 replies
-
- katowice
- mieszaniec
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Ale Ci się trafił ślicznotek, ho, ho, ho, chyba na przedwczesnego Mikołaja takiego dostałaś! Na dodatek taki smarkaty i malutki! Mam nadzieję, że długo go nie będziesz miała, tylko łagodnym "kopem" wyślesz go do domku!
-
Nie chcę już nic gdybać, nie wiem dlaczego takim punktem honoru jest że wet schroniskowy dobrze leczy, tym bardziej że mamy inne przypadki, które nie potwierdzają tego faktu. jestem laikiem, mogę opierać się tylko na tym co usłyszę od weterynarzy, dla mnie oczy Fenrisa nic się nie zmieniły, no chyba że na gorsze. O tyle wolałabym rozmawiać z Panią z Częstochowy, że uważam że lepiej spisać umowę na dt, niż pies ma wrócić np. po tygodniu. lepiej jej pomóc leczyć, niż ma się zniechęcić, przyjmując że dom jest dobry, tylko my mamy schizy... zrobiłam dziś zdjęcie oczu Fenrisa [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-bb7xLkt1dQY/ULD3cqvXzGI/AAAAAAACaH4/oYYRbbRMZ9Q/s640/IMG_7989.JPG[/IMG]
-
[quote name='Sarunia-Niunia']Jestem kompletnie zaskoczona...... To wczoraj pani nie wiedziała, że ma w szpitalu 3 dniowy dyżur? Czyli te plany podróży wczoraj i dziś to co to było????? [B]A tak w ogóle to dlaczego Pani nie chce, żeby Jej przywieźć do domu Fena???[/B] Przecież tak Jej zależało na tym, żeby Fen miał dom teraz, już, jak najszybciej??????? Przepraszam za tyle pytań, ale jestem nieco zdziwiona całym obrotem sytuacji???!!![/QUOTE] Nie tylko Ty jesteś zaskoczona, miałam wrażenie jakby mi całe powietrze wypompowali jak się o tym dowiedziałam...
-
[quote name='maciaszek']Ja bym jednak optowała za wizytą przedadopcyjną. Albo chociaż rozmową telefoniczną doświadczonego wolontariusza z przyszłą właścicielką Fena. Skoro pani ma sama przyjechać po psiaka (a nie nasi wolontariusze go zawieźć) to może warto domek sprawdzić?[/QUOTE] poproszę o telefon, ale dziś miałam problemy z uzyskaniem kontaktu do chudzinki, obawiam się że go nie dostanę... Po adopcji nie ma problemu, bo zgodnie z umową musimy dostać...
-
Niestety Pani chce sama przyjechać po Fenrisa, obecnie ma dyżury w szpitalu może odebrać Fenrisa pod koniec tygodnia. Ustaliłam ze schroniskiem (niestety nie było kierowniczki, więc moje ustalenia mogą być znowu zignorowane tak jak w piątek), że w poniedziałek Fenrisa zabierzemy na badania i mogę tylko wyrazić nadzieję, że tym razem nie zostanie nakarmiony. W poniedziałek może jechać rano, więc może o tyle lepiej, że nie musi się męczyć głodny cały dzień. Nie ustaliłam z wet. A.Gierek wizyty. Ania 91 SC czy umówisz sama wizytę, czy ja mam zadzwonić? Ty lepiej wiesz o której dasz radę dojechać, więc gdybyś mogła sama umówić się na poniedziałek byłabym wdzięczna, tym bardziej że i tak muszę rozmawiać ze schroniskiem w sprawie wychudzonej suni, a w pracy mają już dosyć moich telefonów. Zastanawiałam się w związku z tą sytuacją czy nie zrobić wizyty PA, ale nie wiem czy dostaniemy telefon do przyszłego domu, czy pani będzie miała czas, skoro ma trzydniowy dyżur w szpitalu i czy za bardzo jej nie wystraszymy... Wizytę poadopcyjną możemy wykonywać bez żadnych przeszkód, zawsze dostajemy wszelkie dane, więc jeżeli się zgodzicie to nie będę naciskać na schronisko. Na jakiś czas mam dosyć braku przepływu informacji i rozmów na zasadzie "głuchego telefonu".
-
Zaraz zmienię... Otrzymałam dziś wyniki z badania moczu Darmy, pomijam koszt badań (normalnie kosztują 8 zł bez zniżki, a u Czogały 25 zł...), ale ogólnie wyniki są złe, dużo białka, urobilinogen 1,0 U.E/dl, kolor brązowy, liczne tórjfosforany amonowo - magnezowe. Konieczne jest usg czy nie ma kamienia, bo wówczas stan zapalny będzie się utrzymywał pomimo leczenia. Konieczne minimum 14 dni antybiotyku ukierunkowanego na drogi moczowe (cefalosporyny, amoksycylina z kw klawulanowym, enrofloksacyna). Ale leczenie ma sens po zobaczeniu wszystkiego na usg, bo Darmie grozi operacja usunięcia kamienia z dróg moczowych, jeżeli gdzieś zalega, bo bez tego antybiotyk nie pomoże. Zaraz zamówię specjalistyczną karmę, którą musi jeść przez przynajmniej 3 miesiące Royal urinary, przyjdzie bezpośrednio na dt Darmy.. Nie myślcie, że sama jestem taka mądra... dzwoniłam do mojego weta, wysłałam mu wyniki Darmy, stad wiem co nieco... Rozmawiałam przed chwila też z dt Darmy. Pani pójdzie juro z Darmą, bo antybiotyk dostałą wczoraj na dwa dni i więcej nie ma, a nie wolno jej przerwać leczenia antybiotykiem, co najwyżej dołożyć inny lub zmienić grupę antybiotyku (do weta, do którego jutro idzie Darma też wysłałam skan jej wyników!). Poza tym dt obiecał, że pójdzie z Darmą na usg, tak szybko jak tylko zaleci jutrzejszy wet. To chyba zamyka też dyskusję czy dt było potrzebne Darmie, niestety wszystko wskazuje na to, że było potrzebne na wczoraj i i tak zbyt długo zwlekaliśmy, pomijam nowotwór listwy mleczne! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-EiS3qwe5oEI/ULDESg1m_fI/AAAAAAACZis/PIZvC-oRxCo/s576/wolontar108.jpg[/IMG]
-
[URL]http://www.przystanekschronisko.org/cierpieniem-pisane[/URL] Darma jest na stronie! Kasia mam nadzieję przywróci Darmę na stronę schroniska
-
Jak dla mnie tekst fajny. Zaraz wkleję go na stronę
-
zabierz koniecznie, Fena też w Częstochowie obfotografuj!
-
Wszytko okaże się na miejscu za parę godzin. Po przemyśleniu uważam, że lepiej że Pani pójdzie z Fenrisem w Częstochowie do weta, niż gdybyśmy mieli iść na 1 wizytę w Katowicach, która i tak nie miałaby kontynuacji. Każdy wet. lubi sam leczyć i sam diagnozować, więc dobrze, że będzie już w jednych rękach, u weta do którego kobieta ma zaufanie. Co do pomocy finansowej przy leczeniu, to rozmowa jest trochę jak zabawa w "głuchy telefon", gdyż w jego sprawie ze schroniskiem rozmawiało parę osób, Marzena, Ania. Gdy ja się pytałam padło stwierdzenie o pomocy w lekach (ale równie dobrze mogło być to na zasadzie otrzymania zastrzyków czy tabletek od schroniska, bo przecież Fenris ma zakupione leki, które muszą być nadal podawane). Co do pomocy psom, które mają dom stały, to trochę krzywdzące, szczególnie w przypadku bardo chorego psa, bo przecież szukaliśmy dla Fena płatnego dt, tu odpada nam rachunek za dom, więc czemu nie pokryć początkowej faktury za diagnostykę? Nie wiem czy Pani będzie w ogóle chciała, bo nie było mowy o tym, że oczekuje pomocy finansowej. Będę jeszcze rozmawiać z Pawłem i Pauliną, którzy jadą z Fenrisem czy nie lepiej by było podpisać wówczas umowy na dt. Mam nadzieję, że Paweł i Paulina wezmą aparat fotograficzny i porobią parę zdjęć na miejscu. Będziemy też w stałym kontakcie z panią i tym samym będziemy znali postępy w leczeniu Fenrisa. Mam też w Częstochowie znajomą, szkoleniowca z Wesołej Łapki, poproszę ją o wizytę poadopcyjną dla fena za 3-4 tygodnie.
-
otrzymaliśmy wpłatę od Kasi W.J 200 zł na Fenrisa i Murzynka gorąco dziękujemy Zobaczymy ile kosztować będzie leczenie Fenrisa i wizyta u weta w Częstochowie, na razie wpłatę od Kasi W.J, proponuję w całości (albo 3,4 - czyli 150 zł) dać do rozliczenia Murzynka, który powinien mieć zrobione rtg połamanej nogi, no i jest na płatnym dt (200 zł miesięcznie), a na koncie ma dopiero 45 zł
-
Ada-Vebby wpłaciła 25 zł otrzymaliśmy tez wpłatę od Kasi W.J 200 zł na Fenrisa i Murzynka gorąco dziękujemy Zobaczymy ile kosztować będzie leczenie Fenrisa i wizyta u weta w Częstochowie,, na razie wpłatę od Kasi W.J, proponuję w całości (albo 3,4 - czyli 150 zł) dać do rozliczenia Murzynka, który powinien mieć zrobione rtg połamanej nogi, no i jest na płatnym dt (200 zł miesięcznie), a na koncie ma dopiero 45 zł
-
Ewelina miała dziś wszystko dostać, bardzo o to prosiłam, niestety pewnie teraz nie dostanie Paweł, prosiłam o rozpisanie jakie leki brał w czerwcu, jakie dawki, częstotliwość do kiedy, czy była poprawa, potem Fen nie wychodził, ale jak wyszedł to oczy były gorsze. Stąd wyniknął problem z wet. na dziś bo podobno do tego trzeba było schroniskowego weta. ale w końcu powiedziano mi że dostenie Ewelina napisane ręcznie co dostawał i kiedy. Fen przyszedł w kwietniu, w czerwcu był leczony po raz pierwszy - głównie zastrzykami, chyba bez sterydu, potem podobno była poprawa, a potem był leczony w październiku głównie tabletkami. I tak cieszę się, że przed podjęciem leczenia spłynęło na mnie olśnienie i poprosiłam o wymaz z chorej skóry. Teraz mam nadzieję, że leczenie będzie bardziej efektywne, gorzej być mam nadzieję nie może
-
[quote name='saphira18']znalazł się tymczas?[/QUOTE] na pewno może dostać w Szczecinie, razem z leczeniem, ale mam też na miejscu coś, jeżeli do jutra nikt się nie zgłosi. Z tym, że ten na miejscu może potrzebować pokrycia badań np. w kierunku chorej trzustki, o ile ten stan dalej się będzie otrzymywał pomimo dobrego jedzenia. Czekam też na odpowiedź Hani, jej piesek zmarł (z grupy młodzieżowej), ale decyzja o dt należy do jej rodziców, wczoraj obfotografowała psinkę, z tym że wczoraj była poinformowana o tym, że to piesek. Mam nadzieję, że dla jej rodziców płeć nie ma znaczenia o ile zdecydują się na dt. Dom w Szczecinie bardzo fajny, ale daleko, więc chyba w tym stanie lepiej blisko, cały czas pamiętam o Gapci wychudzonej do granic możliwości, zmarła po zbyt długie podróży do Warszawy... W każdym razie o ile nic nie wypali, jutro o 13:00 biorę ją do siebie i spisuję umowę na dt z kosztami leczenia po naszej stronie
-
[quote name='iwonamaj']Tez tak sądzę... A co z wizytą PA? Niedoczytałam?[/QUOTE] skoro pies jedzie z opiekunką i innym wolontariuszem to chyba można to uznać za wizytę PA, które zresztą niewiele dają, znacznie wiecej można powiedzieć o domu w czasie wizyty poadopcyjnej, bo oglada się zachowanie psa względem opiekunów.
-
Powtarzam, w momencie gdy rozmawiałam ze schroniskiem Fenris miał jechać o 15:00 do domu, dlatego został nakarmiony, dopiero po godzinie zapadła decyzja, że pojedzie w sobotę. Poza tym weźcie pod uwagę, że wet. schroniskowy cały czas twierdzi, że to oporne zakażenie gronkowcem i schronisko nie widzi w ogóle potrzeby diagnozowania Fenrisa. Wczoraj w trakcie rozmowy okazało się, że nikt nie poinformował schroniska o planowanej wizycie u innego weterynarza. Ja błędnie zrozumiałam, że skoro Istar napisała, że nie widzi problemu ze schroniskiem to załatwiła sprawę i nie rozmawiałam z nikim. Wczoraj byli bardzo zaskoczeni, że chcemy go zabrać do innego weterynarza. Tym bardziej, że jak dzwoniłam w poniedziałek żeby powiedzieć o innej diagnozie to wet. schroniskowy stwierdził, że nie ma odbarwień nosa i uważa że diagnoza jest prawidłowa. Myślę, że na razie szukamy dziury w całym, a ważne jest że wreszcie będzie w suchym pomieszczeniu, z osoba która oferuje mu swoje serce. Tamte pieski sa podobno bardzo spokojne, zresztą przed decyzją schronisko chyba jak dobrze zrozumiałam rozmawiało z Istar.
-
[quote name='Martika@Aischa']Soboz do tej pory zastanawiałyśmy się gdzie szukać DT ...hoteliku bez psów bo Fen może zarażać tak ? dlatego tak ważna była ta wizyta abyśmy wiedziały na czym stoimy! Teraz Fen bez konsultacji z wetem ( specjalistą dermatologiem) jedzie do DS gdzie zostanie wprowadzony do dwóch starszych psiaków ??? :roll: Ja osobiście jestem przerażona! I dlatego uważam że to błąd!!! Zawiozłabym psa na konsultację i komplet badań i dopiero później do DS. Jutro ...pojutrze ...po niedzieli ... Ale ja tu tylko mogę wyrazić swoje zdanie i swoje obawy. Zrobicie jak uważacie![/QUOTE] może masz rację, muszę zadzwonić do schroniska czy nie dali Fenrisowi jeść, muszę tez wiedzieć czy Ewelina nadal z nim może jechać, potem dopiero zadzwonić do weta, spróbuję, choć mam o 15 komisję ekonomiczną i kupę pracy
-
[quote name='Martika@Aischa']Myślę że odwołanie wizyty to błąd! No cóż ......[/QUOTE] Możliwe, tylko weźcie pod uwagę, że Fenris w pierwszej opcji o 15:00 miał jechac do domu... Teraz jest ciemno o 17:00 i znaczenie lepiej jechać w strony, których nie zna jeszcze jak jest jasno Cały czas czekamy jeszcze na odpowiedź Pawła, może on pojedzie z Fenrisem, a po badaniu wyjazd możliwy byłby najwcześniej koło 19:00,
-
[quote name='malawaszka']Bożenko lepiej jakby najpierw Dr Gierek zbadał Fena - nie wiem czy w Cze-wie jest taki dobry wet[/QUOTE] Właśnie odwołałam weta... Myślę, że wszędzie znajdzie się dobry wet, poza tym wczoraj poinformowano mnie, że Fen dobrze reaguje na zastrzyki zamiast tabletek (po nich jest poprawa), pani ma dostać kpt zastrzyków, dostał też w zastrzyku steryd w dużej dawce (też zastrzyk).