Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    53

Everything posted by mari23

  1. jest pismo od "powiatowego"..... ech.... :( stwierdzono, że pies jest w dobrej kondycji i podjęli kroki w celu skontaktowania się z nowymi wlaścicielami i ustalenia dalszego losu psa..... "w dobrej kondycji"..... z takim puchatym futrem to musiałby szkielet być, żeby byl w złej...... na posesję wejśc się nie da, nawet stwierdzić, czy ma wodę w misce..... nawet, jeśli ma - to zamarzniętą.....
  2. [quote name='monika083']dt dla psiaka jest w samym Wroclawiu .[/QUOTE] on będzie odbierał Sabę z wrocławskiego schroniska około południa, z domu wyjedzie wcześnie rano - dogadajcie się z nim bezpośrednio, ja nie mam numeru telefonu,jedynie nr konta ;) zaraz do ajlii napiszę o podeślę link do wątku, ale najlepiej, jak bezpośrednio uzgodnicie szczegóły
  3. [quote name='mmd']Boziu, co za historia. Myślałam, że to tylko takie opowieści z psami znajdującymi groby. Takie mikropieski szybko znajdują domy. Szczeniaki też nie problem. Miesiąc muszą być jeszcze razem. Niech się ktoś zlituje...[/QUOTE] to nie opowieści.... znałam pana i jego maleńkiego piesia -po nagłej śmierci tego pana piesek uciekał z domu na jego grób (skąd wiedział???).... rodzina wciąż go zabierała do domu, zamykali go, a on i tak uciekał.....aż znaleźli go tam po raz kolejny, tym razem martwego - umarł wśród świerkowych wieńców, przy grobie swojego ukochanego pana...
  4. [quote name='koosiek']A Ajli nie mieszka w Warszawie? Skąd będzie jechać do Wrocławia?[/QUOTE] z domu, a więc chyba z Warszawy - w piatek jedzie jubu - mąż ajlii... jesli da radę - dogadajcie się z nim, za transport zaplacimy - dokladac nie musicie, chyba, że to dużo km więcej... jedzie do Wroclawia po Sabę, zawozi za Pultusk i wraca pewnie do domu...
  5. czy ten transport to z Wałbrzycha? moze pomogę..... syn pracuje w Wałbrzychu, jeździ codziennie, tylko trochę późno wraca. ale pomocy nie odmówi - to wiem na pewno
  6. [quote name='Danusia110']Moę się pochwalić moim znajomym na nk???,jaki z Rysia cudny psiaczek wyrósł??:)[/QUOTE] trzeba się chwalić koniecznie, aby pożałowali ci, co go nie adoptowali....
  7. [quote name='bela51']A czy w drodze powrotnej mógłby sie zalapac do Wroclawia malutki piesek z Otwocka ?[/QUOTE] napisałam już na wątku tego pieska, może z labradorką z Celestynowa by sie zabrał w piatek..... bo niestety, ajlii zawiezie Sabę i nie wraca do Wrocławia... transport w piątek - trwają uzgodnienia szczegółów.... Sabuniu - pakuj się! jedziesz do domku!!! tam z niecierpliwością czekają !!! :)
  8. [quote name='mari23']Leda dość dobrze zniosła sterylkę i wraca do formy, nogi po wcześniejszym leczeniu całkiem dobrze ja noszą, jak już sterylkowe sprawy się unormują, pomyślimy o jakiejś kuracji i karmie specjalistycznej dla niej - jeśli będzie taka potrzeba i operacyjnie nie da się jej pomóc a Ślepek.... "mój" kochany Ślepek trafił do mnie w listopadzie, bo u Beaty nie był bezpieczny zimą (nie trafiał do budy) u mnie okazało się, że to naprawdę czysty, domowy psiaczek, a częsty kontakt z człowiekiem sprawił, że Ślepcio nie tylko nie gryzie, ale i lubi pieszczoty ;)) przy 10 psach ciężko czasem jest, zwłaszcza, że to albo staruszki, albo chore, Ślepek na spacerki wychodzi na smyczy, ciągnie mocno i gna przed siebie - w przeciwieństwie do drugiego ślepka - Charliego, który powoli i delikatnie idzie - chodzi więc luzem wszędzie - po domu i ogrodzie wzięłam go na tymczas - do wiosny, miał potem wrócić do Beaty.... ale już go nie oddam ! gdybym tylko mogła, to i Leda byłaby u mnie, ale ja już ledwie daję radę... na Cardiacu troszeńkę chyba tłuścioszek schudł (Beata powie, że go głodzę ;)) ale wciąż jest za gruby, jednak Vetmedin daje efekty - Ślepek już tak ciężko nie oddycha i prawie nie kaszle - a pan prezes FFA skazał go już dawno na "humanitarną eutanazję".... jak tylko pogoda się poprawi (deszcz leje) - zrobię mu troszkę zdjęć (on uwielbia tarzać się w śniegu!) on wogóle jest słodki!!!!![/QUOTE] dostałam dzisiaj "walentynkę" od Ślepka !!!! jak zapinałam mu smycz - polizał mnie po ręce!!!!!!! aż się popłakałam z radości!!! on jeszcze nie tak dawno na dotyk reagował zębami i strasznym warczeniem....
  9. [quote name='monika083'] Dziewczyny , kombinujcie transport![/QUOTE] "nasza" Saba jedzie w tym tygodniu za Pułtusk i sama proponowałam, żeby w drodze powrotnej zabrać maleństwo (Bela 51 już trafiła na wątek;)) jednak z Sabą pojedzie ajlii i nie będzie wracać do Wrocławia, bo mieszka daleko...pojedzie od siebie do Wrocławia po Sabę, zawiezie ją i wróci do siebie... ale zapytajcie dziewczyn od tej labradorki z Celestynowa - chyba w piątek będzie jechała do Wrocławia.... to transport przy okazji powrotu z ferii - w jedna stronę tylko - może udałoby się przewieźć dwa psiaki...Basia1244 ma kontakt z cioteczkami od labci, ja wiem tylko tyle... jeśli nie - trzeba będzie pomyśleć, jak to zrobić,żeby z transportem Saby podróż połączyć (wciąż czekam na wiadomość od ajlii, w który dzień może jechać - czwartek najwcześniej, tak napisała)
  10. [quote name='malagos']I są jakieś nowe wieści? Kiedy Saba będzie u siebie w domku?[/QUOTE] jak wszystko dobrze pójdzie, to jeszcze w tym tygodniu! :) transport jest możliwy nie wcześniej, niż w czwartek, czekam więc na decyzję - czwartek czy piątek...
  11. [quote name='Kocurek']Ja juz przybylam...no serce sie kraje:([/QUOTE] i ja tu jestem..... ale co tym biedakom po mnie, jak przygarnąć żadnego nie mogę..... :(
  12. [quote name='Grazia4514'][url]http://www.goraceserce.pl/171234[/url] axelus przesyla wam kochani walentynke prosto z swego kochajacego serduszka.,.smutno bez kotka szeryfka odszedl za tm 15 sierpnia 2010 nie pomoglo leczenie mial tylko piec lat i koci katar dostal ,..bidulek.,,.axelek.,.,[/QUOTE] Dziękujemy!!!!!! Axelkowi oraz jego cudownej Pani i wszystkim zwierzaczkom w domku życzymy wszystkiego dobrego !!!!!!!
  13. [quote name='Awit']Może nie miała nigdy kontaktu z człowiekiem...[/QUOTE] wciąż patrzę na ciało Plastusia pod gałęziami.... on żył chyba resztkami sił - tylko dla niej, by ją chronić, a kiedy zobaczył, poczuł, że pomoc nadchodzi i ona będzie bezpieczna - mógł spokojnie odejść...... może jego przy życiu trzymała tylko troska o nią - dlatego odszedł, kiedy pomoc nadeszła - wiedział, że ona już będzie bezpieczna.... zasnął spokojnie - tak leży właśnie - jakby odpoczywał po wielkim wysiłku.... może głupia jestem.... pewnie tak...
  14. dzisiaj minęło 7 miesięcy, jak musiałam podjąć tę "ostatnią" decyzję i pomóc maleńkiemu Krecikowi... :( sercem jestem przy Tobie i Myszuni..... wiem, jak ciężko patrzeć na cierpienie i nie móc pomóc, wyleczyć....
  15. [quote name='Ingrid44']Bardzo bym chciala zeby Farcik znalazl domek . Trzymam kciuki bardzo mocno .[/QUOTE] ja też.... :loveu:
  16. i ja tak myślę... te nerki to przewlekła sprawa, bo leki nie powodują gwałtownego obniżenia mocznika i kreatyniny, więc nie jest to stan ostry, tylko chyba przewlekły (sama od wielu lat mam przewlekłe zapalenie kłębuszków nerkowych) te "dziurki", gronkowiec, teraz dziwna plama - ona ma niską leukocytozę, choć nieco się już poprawiło... mam nadzieję, że nie ma jakiejs poważnej choroby, że to wszystko "wróci do normy"... tak mi jej żal..... naprawdę ma pecha :(
  17. czy ktoś tu jeszcze zagląda? coś niepokojącego się dzieje z Charlim - nie wiem, co robić... to, że drży mu czasem głowa, to już chyba pisałam - nie wiem, czy to od kręgosłupa, czy też coś poważniejszego... na dodatek dzisiaj od rana już kilka razy tak mu dziwnie prostuje się do tyłu lewa tylna łapka - gwałtownie, jakby nią machał prosto do tyłu - tak się dzieje, kiedy stoi i próbuje się położyć - to jakby jakiś ucisk na nerw gdzieś był jakiś.... Charlie to najstarszy z moich psiaków, nie mam doświadczenia, bo Maja żyła tylko 8 lat... reszta jest młodsza od Charliego, choć dobrociński Ślepek może i starszy, ale kondycję na lepszą, niż Charlisio...
  18. [quote name='mari23']wiadomo.....nic niestety... zanim urzędnik się ruszy, to potrwa..... jakoś nie wierzę w tę "interwencję"... powiedzą, że nie ma zagrożenia życia.....[/QUOTE] obiecałam sobie "zapomnieć".... nie potrafię!:shake: pojechałam tam dzisiaj..... jakieś 40 minut temu (taka odległość dzieli mnie od Misia) spotkałam Misia..... prawie "oko w oko", bo na podwórku po drugiej stronie ulicy - uciekł pomimo "barykady" z palet..., może szukał swojej "pani", która ma go gdzieś.... zawołałam go - podniósł głowę, popatrzył chwilę i.... uciekł! wołałam..... w końcu wsiadłam do samochodu, aby zawrócić odjechałam kawałek - on wrócił - z tyłu posesji, nie za plot..... nie próbowałam już go wołać, bo znów wybiegłby na ulicę, to nie polna wiejska droga, jest jednak zagrożenie ze strony samochodów... on chyba zdziczał, jak jest za płotem - strasznie szczeka uciekając za dom, a jak jest poza ogrodzeniem - ucieka bez jednego szczeknięcia... a od "powiatowego" jak dotąd nic...
  19. [quote name='yuki']Jak znajdziecie transport do Wrocławia to wezmę małego na DT. Co za gość... czy wiadomo dlaczego ??[/QUOTE] my szukamy transportu z Wrocławia za Pułtusk.... czy z powrotem nie byłoby "po drodze" ? ... muszę popatrzeć na mapę, dawno na lekcji geografii nie byłam ;)
  20. [quote name='yuki']Jak znajdziecie transport do Wrocławia to wezmę małego na DT. Co za gość... czy wiadomo dlaczego ??[/QUOTE] my szukamy transportu z Wrocławia za Pułtusk.... czy z powrotem nie byłoby "po drodze" ? ... muszę popatrzeć na mapę, dawno na lekcji geografii nie byłam ;)
  21. zaraz zrobię to samo ! po "piątce" każda ciocia.... i uzbieramy na podkłady, leki.... Gabuleńko - trzymaj się!!!! Zuziu, Ty też!!!!!
  22. [quote name='mysza 1']A to strona Mru ;)[/QUOTE] dodałam też ten link...
  23. [quote name='Marinka'][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/7439/010ht.jpg[/IMG] Przepiękna sunieczka....dlaczego jeszcze nikt w jej sprawie nie dzwoni :( :(:( Czy ludzie nie maja oczu???[/QUOTE] i tę ślicznotkę chcieli do zaganiania bydła....
  24. [quote name='mari23']i ja też.... a prośbę o pomoc dodałam i nr konta do zdjęć na naszej-klasie, jest tam sporo komentarzy, ludzie się wzruszyli jej historią, może pomogą...[/QUOTE] nie jestem zalogowana na Facebooku, ale jeśli któraś z Was ma możliwość - poproście tam o pomoc, naprawdę odzew jest dużo większy, niż na naszej-klasie.... mieliśmy już takie "wydarzenia" na Facebooku (dla Saby i Reksa np) - z Fb naprawdę pomagają ! a jeszcze taka historia - śmierć, sunia wtulona w martwe ciało.... myślę, że wiele osób pomoże
  25. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/624/fe4e07a8361de7bfmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/621/5d9fbc0fffb616c1med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/584/c310a62e6b47eae7med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/584/21c9a2e6aa272119med.jpg[/IMG][/URL] oto Azorek... przydałaby mu się chyba kastracja, bo zniknął na trochę, dzisiaj wrócił bardzo głodny..... widać na zdjęciach ;)
×
×
  • Create New...