-
Posts
20040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
53
Everything posted by mari23
-
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='PACZEK']Dziękujemy za wieści.Może nie do końca całkowicie dobre bo mari i Havanka słodko nie mają. Proszę jeszcze Tattoi,Kocurek,Ania i Kajber i resztę Azorkowych fanów o potwierdzenie że wszystko OK po tych okropnych nawałnicach.[/QUOTE] po???? u nas leje od rana bez przerwy, a ja Odrę mam prawie pod oknami.... wprawdzie powódź stulecia w 1997 roku nie zalała tego domu ( nie był wtedy jeszcze mój).... ale mamy przecież nowe stulecie....;) -
[quote name='inga.mm']ha, wiedziałam, że Cię tu ściągnę[/QUOTE] przecież trzeba by mieć serce z kamienia, żeby spojrzawszy na ten banerek w Twoim podpisie nie rozpłakać się....
-
[quote name='juliaikamil']brak słów... zapisuję.[/QUOTE] i ja.... :( :( :(
-
Stare, niepotrzebne - a jednak:):):)3 ma domy:)Tylko jeden za TM:(
mari23 replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
[quote name='ocelot']Kochani dzisiaj jest wielki dzień:) dzisiaj bowiem Wizar znalazł dom, może nie jest to dom marzeń, ale jedyny jaki Wizar znał. Znowu czuje się potrzebny i stróżuje:):):) Jest po sąsiedzku ze schroniskiem. Schronisko jest na Kępy 3, Wizar pilnuje wraz z Gambitem firmy na Kępy 8. Na nieszczęście, ale dla dwóch psiaków na szczęście w wczoraj okradzono firmę z 90 l. paliwa. Psiaki poność bardzo się wczuły.....:):):) Tak jak pisałam z pieniążków zebranych chciałabym zapłacić dług Kajki i Misi, i miesiąc hotelu Szili, a to co zostanie już nie na budę dla Wizara a jeśli się zgodzicie na te psiaki [url]http://www.dogomania.pl/threads/208224-Dzikie-stado-na-torach-bez-DT-i-deklaracji-zgin%C4%85-w-m%C4%99czarniach[/url] Kochani deklarowicze moglibyście przerzucić deklaracje na psiaki z dworca albo szilunię? Debra ma szanse na wyjazd do Astry, ale czekamy jeszcze na to.[/QUOTE] dostałam przedwczoraj rachunek za hotel Szili - to Wasz? bo zachodzę w głowę, co też ja przeoczyłam, zapomniałam.... zebrane pieniążki nie zginą - nasze Stowarzyszenie biedne, ale uczciwe :) -
[quote name='mmd']Obecnie w ofercie jest 3 miesięczna sucz, którą Santino wytrzasnęła - info u Rudiego :) Pewnie będziesz kolejny plakacik wieszać :diabloti:[/QUOTE] ja też mam takową suczynke do adopcji.... ale daleko do Was :( i jeszcze ok. półtoraroczne sierotki dwie mam do adopcji.... i .... no dobra, wystarczy ;)
-
[quote name='xmartix']to ja juz nie wiem ktora proponowac tej Pani, wazne ze nie jest tak z nimi zle, z moja tez mysle nie bedzie[/QUOTE] ja też nie wiem....może jamnisię? będzie już po sterylce, jest weselsza, ma lepszy apetyt... Alfa naprawde jest bardzo smutna, nawet jak merda tym swoim 1/2 ogonka, to ma smutne oczka.... uwielbia jeść z ręki :) to chyba ona była pupilką pana, a teraz tak tęskni.... dzisiaj 2 tygodnie od jego śmierci... myślę, że jak pani przyjedzie - sama wybierze.... nie jak towar, nie! po prostu każdy psiak ma w sobie to "coś".... która z nich trafi tej pani do serca, urzeknie jakąś cechą... państwo do Mimi byli raz tylko i codziennie piszą sms-y, że nie mogą się doczekać, kiedy ja zabiorą - pokochali ją "od pierwszego wejrzenia".... może i tu tak będzie? oby! każdy z nas ma w sercu jakiś "model psa", który jest mu szczególnie bliski - najczęściej jest to ukochany, nie żyjący już psiak, jak moja Maja [*]... stad małych rudzielców mam sporo...
-
[quote name='Ladymonia0610'][URL]http://www.facebook.com/event.php?eid=238532876177031[/URL] Wydarzenie na facebooku[/QUOTE] Dziękuję, Monisiu! właśnie ze spacerku wracam.... z dobrymi wiadomościami :) smycz już nie przeraża, choć z lekkim oporem wyszły, to potem ciekawie się rozglądały, jamnisia białą w podskokach radośnie do zabawy zachęcała ! Alfa ( biała) jest trochę smutna, nie podjęła zaproszenia, spokojnie obwąchiwała, rozglądała się, aż w końcu.... było siusiu! tylko tyle i tylko jedno, ale ileż radości!!! czarna to "sreberko żywe", biegała, musiałam uważać, żeby się smycze nie splatały... po powrocie była kolacja - obie z apetytem wcinały ryż z kurczakiem i drobiową wątróbką.... dwie dokładki miały, w końcu trochę zostawiły ;) ;) wybiegł za nami inwalida mój czyli kotek Węgielkiem zwany - one podobnie jak w domu - zupełnie nic - jakby go nie widziały wcale... do domu szłam przodem wołając - biegły chętnie, na luźnych smyczach, naprawdę się cieszę, że tak szybko się przystosowują.... pamiętam Tiarę - nigdy nie zapomnę, przez co przeszłam.... obie chętnie podchodzą do wyciągniętej ręki, podstawiają się do głaskania, czarna bardziej, biała smutna jednak ( oby nie chora - wciąż mają dużo kleszczy drobniutkich :( ) ułożyły się pod ławką w kuchni, więc tam im pościeliłam kocyk.... spokojnie leżą, drzemią...czarna zwinięta w kłębuszek, biała - na boczku rozciągnięta, nie są w siebie wtulone, tylko obok siebie blisko psiaków moich już się nie boją, tylko Charliego trochę ( właśnie człapie, jest mocno ożywiony po zastrzykach)
-
[quote name='milosnicy zwierzat']śliczne sunie zaraz ogłoszę u siebie na nk może dobrze by było żeby razem trafiły do domku bo są związane ze sobą[/QUOTE] Bardzo dziękuję !!!! profil z tak dużą ilością "znajomych" daje większe szanse - może akurat... na moim profilu już są od rana podwójna adopcja to cud, licząc na niego możemy pozbawić je szansy na dom... one widząc człowieka kierują się do niego, nie ku sobie, jestem zdecydowaną przeciwniczką rozdzielania nierozłącznych ( mam stała deklaracje na Kajtka i Dina od dawna) ale one nie wyglądają na aż tak nierozłączne... ta czarna zostawia białą szukając, którędy zwiać.... chyba słyszała moją rozmowę o jej sterylce? ;) i wogóle z każdą godziną otwierają się coraz bardziej... kochane takie:loveu::loveu:
-
[quote name='xmartix']no właśnie Różanka (chociaż most mamy) to niech do Ciebie podjedzie myślę, z pieskiem czy bez? bo on jest 13 latek to nie wiem czy dobrze żeby go targała[/QUOTE] może jechać przez Kozanów, Maślice chyba i Stablowice, żeby wyjechać w Lesnicy z ul. Jeleniogórskiej, już za tym "stadionem" nieszczęsnym zakorkowanym i dalej już prosto i bez korków:cool3: pieska swojego może zabrać, jeśli lubi jeździć i ma się dobrze, to już jej decyzja, bo zna go przecież tyle lat.... ja nie mam nic przeciw takiemu gościowi w domu - u mnie psiaki zawsze mile widziane, nie tylko moje....:loveu: he he, "moje".... dobre określenie tej gromady....:evil_lol:
-
[quote name='xmartix']hmm Marysia a kiedy ta sterylka czarnej?w sobotę? o której? to może Pani by podjechała do Ciebie?[/QUOTE] sterylka czarnej w piątek o godz. 13.00 jak znam "procedurę" to w sobotę kontrola i zastrzyki, a jeszcze Charliego - paralityka zawieźć muszę... ... jeśli pani chce - może oczywiście podjechać - zapraszam ! a z której strony Wrocławia ona mieszka? bo może się okazać, że od tej "mojej" strony czyli dużo bliżej, niż np. na Biskupinie, Księżu Małym, Polance itp..... przed czy za stadionem - bo to ciężki punkt do pokonania ;) do Lesnicy mogę podjechać, ale lepiej, żeby przyjechała i zobaczyła sunieczki, może zabrać swojego "padaczkowca" - pogadają z moim Kilerkiem o swojej chorobie:cool3:...
-
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
[quote name='Havanka']Cieszę sie z tak optymistycznych wieści o naszym Bambusiu !!! Jeszcze tylko, marzy mi sie, żeby pan też pokochał tego małego szkraba....[/QUOTE] skoro nic nie mówi, znaczy, że albo już pokochał, albo wkrótce pokocha.... inaczej by się dopytywał, kiedy go do schroniska oddać ;) -
Dino ktoremu umarla pancia i on tez umarł:(
mari23 replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
u nas też leje cały dzień :( psiaki same nie chcą wychodzić.... niektóre wolą w domu sikać.... :( a co do jedzenia - mam od wczoraj dwie sunie po zmarłym panu - przerażone, jedna troszkę jadła druga wcale.... kupiłam im kaszankę - oj, ta "niejadek" aż się dławiła, zanim tamta plasterek, ona pół garści... starsze osoby często nie karmią swoich psów suchym.... może Dinuś też chciałby czegoś "ludzkiego" do zjedzenia... -
[quote name='xmartix']Marysia dzwoniła Pani co chce adoptować jedną z nich. Dom z ogrodem z 7 letnim dzieckiem i 13 letnim psem mikro (adoptowanym, z padaczką). Wrocław. Pani proponuje spotkanie w sobotę u niej żeby się poznać. Dwóch nie może wziąć. Sensowna. Co Ty na to?:)[/QUOTE] raczej nie dam rady w sobotę do Wrocławia pojechać.... czarna będzie po sterylce, u wetki będę musiała być z nią.... po niedzieli mogliby brać czarną i zdjąć szwy już u siebie....bo to chyba ona pierwsza powinna jechać - biała jak zostanie - będzie spokojniejsza, ale ta panikara.....
-
[quote name='Nutusia']Chyba tak... i baaaaaaaardzo by mu się spokojny DT przydał, a nie klatka w lecznicowej poczekalni, gdzie ruch jak na lotnisku :( Gdyby miał ciszę i spokój, może szybciej doszedłby do siebie.[/QUOTE] to mój odpada na 200%:shake: oby maluszek wyzdrowiał, póki jest niepewnie - może i lepiej, że w lecznicy pod stałą obserwacją
-
[quote name='xmartix']Marysiu z tym nie pomogę obecnie, mamy w kolejce do dt 70 małych kociąt na ulicach chorych :([/QUOTE] ojej, aż tak źle? :( a czarna sunia wciąż szuka, którędy uciec.... zostawiła białą i szuka..... znów była na oknie... za to spokój białej mnie martwi.... może ona jednak chora jest?
-
GALERIA PSÓW ze schroniska w UCIECHOWIE -nowe zdjęcia
mari23 replied to rotek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_ogonek_']Nikaragua, podaj linka jak znajdziesz. Ta, po lenistwie to dobrze powiedziane, ale jednak tu byłam, chociaż nie tak realnie jk teraz ;) Dzisiaj do schroniska przyjechały 4 psy... masakra, adopcje stoją, w tym miesiącu byly tylko 2, byłyby 4 ale 2 psy wróciły. Wrócił Miko, z powodu ogrodzenia, nie było to winą psa i Boss, a'la Hendrix, natura haszczaka w mieszkaniu stała się nie do zniesiena. No i dupa... Aktualne ogłoszenia mają jedynie: Arli, Stupi, Nero... allegra są i nic więcej... kto pomoże? podeślę wszystko jak na tacy, tekst, zdjęcia, tytuł... niech ktoś da znać i ogłosi chociaż na 5, 10 portalach :placz:[/QUOTE] czy ten średzki foksterier przyjechał? z ogłoszeń potrafię tylko allegro.... tak więc niestety nie potrafię pomóc :( ale.... poproszę kogoś, kto potrafi ;) -
[quote name='xmartix']pies-kot, kot-pies?[/QUOTE] dokładnie tak! a właśnie - na mojego jedynego kota Węgielka kalekę nie zwracają wcale uwagi... widziałam na stronie TOZ talony na sterylke kotów... przed chwilą przekazałam sąsiadowi z przeciwka otrzymaną wczoraj karmę dla kotów... on dokarmia bezpańskie, półdzikie koty... prosił o pomoc... 3 kotki wysterylizował na koszt naszej gminy... dwie właśnie przyprowadziły kocięta - jedna 3, druga 4... mieszka w podwórku wielorodzinnym ( 2 budynki po kilka rodzin w każdym) sąsiedzi mają dość kotów, grożą, że je gdzieś wywiozą.... czy nie dałoby się zabrać i gdzieś umieścić tych dwóch matek z dzieciaczkami? bo wkrótce tych dzikich kotów będzie tam 50... :( koty są półdzikie, ale może udałoby się je złapać.... nie wiem, jak pomóc :( czy TOZ może jakoś pomóc?
-
Jego domem była ulica - Bambo pojechał do swojego nowego domu
mari23 replied to mari23's topic in Już w nowym domu
dzisiejsza wiadomość od Bambo.... a może już nie Bambo? ;) cytuję: Piesek już się na dobre zadomowił.Szczeka jak najęty :) ale mam już coraz więcej luzu. W nocy śpi przy moim łóżku, ale w dzień znajduje sobie jakieś miejsce do spania, niekoniecznie tam gdzie powinien :) Drzwi już też trochę mniej pilnuje, tylko strasznie je drapie. Koniecznie chce się bawić z Gigą, ale starsza pani nie zawsze ma na to ochotę. Kilka razy wydostał się poza ogrodzenie, jednak powracił po kilku chwilach. Mój mąż nic się nie odzywa na jego temat. Nie pyta o nic. Chyba coś przeczuwa :) Poznał już wszystkie moje koty. Niektóre nawet trochę boleśnie. One przed nim nie uciekają. Może jeszcze pamiętają Lizaka? Mamy problem z wyborem imienia. Bambo jakoś moim dzieciom nie odpowiada. Wnuczek mówi na niego Rosochaty, a jedna z wnuczek Fifak ( przekręcony Fafik ) Najbardziej to pasuje do niego LIZAK DO POTĘGI, nie można się od niego opędzić. -
[quote name='xmartix']trzymamy :)[/QUOTE] trzymamy mocno! i jeszcze ja mam 2 okruszki w domu.... sierotki dwie malutkie, pan im umarł
-
[quote name='xmartix']hyhy Marii mam nadzieję że to nie ktoś z Dogo, ale dziewczyny mają obserwatora na allegro:cool3:[/QUOTE] oby nie amator foksterierów krótkowłosych ;) bo ta czarna to jamnik na zbyt długich łapkach ;) może po sterylce będzie mniej dzika - jak ona wlazła pomiędzy doniczki nie zwalając ani jednej ????????
-
wiek to jedna dobra wiadomość, a druga jest taka, że one mają doskonały apetyt, a nie jadły.... bo wolą kaszankę!!! biała to aż się dławiła, tak jadła :) w związku z tym, że nie są chore - czarna dziskuska będzie jutro sterylizowana, białą poobserwujemy do przyszłej środy, bo na ten dzień jest zapisana Havanka ma rację co do lokatorów - w gabinecie wet którejś wypadł olbrzymi obżarty kleszcz, a państwo na parkingu koło mnie wyciągali im tego dziesiątki.... pchełki pewnie też miały - "Adcocat" załatwi wszystko - robale, świerzbowce, pchły i kleszcze ( chyba ;)) mam nadzieję, że nie będzie znów problemów, jak przy Tiarze i tasiemcu :( i mówiła wetka, że to siostry raczej niż matka i córka :)
-
[quote name='Havanka']Ja też pomogę w ogłoszeniach, ale dopiero w niedzielę. Trzymaj się Mari !!![/QUOTE] Dziękuję raz jeszcze !!!! i nie tylko za to! Dziewczynki były u wetki.... Alfa czyli biała waży 6,9 kg, Beta, czyli czarna - 8,3 kg dostały Advocat, bo świerzb uszny mają.... zapalenie spojówek też mocne, tak więc jutrzejsza sterylka przełożona na przyszły tydzień trochę się boję o ten świerzb, ale cóż.... chodzą luzem po domu, czarną już 2 razy zdjęłam z parapetu - usiłowała wyskakiwać przez zamknięte okno! w samochodzie też próbowała wyjść przez szybę... biała spokojniejsza, nigdzie nie zamierza wiać ;) zapomniałam - wiek - wetka mówi, że 1,5 roku do 2 lat, wpisała datę urodzenia styczeń 2010 obie już proszą o głaski :) na spacerku ze strachu pewnie.... nic! ale po powrocie w domu - 2 kałuże i 2 kupki ;) znaczy z fizjologią wszystko w porządku ;) ;)
-
przed chwilką wróciłam od wetki i SAMA dałam mu 2 zastrzyki... "poszedł" na podwórko..... dreptusia tam niezdarnie, podniesiony i wyniesiony potem - jest w stanie troszkę pochodzić, załatwić potrzeby nawet.... rano oczywiście mokrego już podnosiłam :( jest minimalna poprawa, chodzi, ale męczy się przy tym ( serduszko słabe, niedomykalność zastawki) od wczoraj mam w domu 2 sierotki po zmarłym panu - jedna waży 6,9kg, druga - 8,3 kg....
-
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
mari23 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='missy87']ma taki wyjątkowy wygląd a jeszcze nikt się nim nie zainteresował :([/QUOTE] a my to "nikt"? ;) ;) niestety, kto się zainteresował, ten przygarnąć nie może, a kto może..... ten się nie zainteresował..... :( szkoda Depisia :( -
Młody,mały Azor z ok.Pułtuska - już w DS
mari23 replied to Ania i Kajber's topic in Już w nowym domu
[quote name='Havanka']Ja zaś miałam wątpliwą przyjemność przeżyć taką nawałnicę pierwszy raz w swoim życiu ! Zawsze takie oglądałam w telewizji, ale nie na żywo! To naprawdę tragedia !!!Wiatru nie było, ale ulewa dała wszystkim popalić; pozalewane piwnice- brak prądu uniemożliwiał podłączenie pompy, pozalewane ogrody ... Mam nadzieję, ze to już się nigdy nie powtórzy.[/QUOTE] "oberwanie chmury" u Havanki dosięgło też moich rodziców - to blisko... ucierpiał dach i piwnica też bardzo.... Bruna ma się dobrze, ewakuowała się na kanapę :) i z samego środka tej ulewy ewakuowano i dostarczono do mnie dwie maleńkie sierotki po zmarłym panu ( link do ich wątku jest we wcześniejszym poście - zapraszam ;))