-
Posts
20040 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
53
Everything posted by mari23
-
Myślę, że pani rehabilitantka ustawi wszystko "jak trzeba :) Z wózeczkiem, jak z każdą "protezą" powoli trzeba się "zgrać", Loluś się nauczy i będzie mistrzem "Formuły I" - I - jak Inwalidzkiej, nie jedynka jak "Formuła 1 ale to wiemy tylko my Loluś niech się czuje jak Kubica
-
Da się "przesuwać między działami", jeśli tylko "się chce" metodę ze schroniskiem i ja stosuję :) baardzo skuteczna, na swoją gminę też narzekać nie mogę. Teraz leczę i diagnozuję dużego, wychudzonego psa.. koszty będą pewnie zbliżone do kosztu wywózki schroniskowej, ale płacą i nawet nie płaczą Małgosiu, Aniołem jesteś najprawdziwszym
-
Przecudna jesień w Twoim obiektywie ( jak zawsze :)) ale "zacytuję" Florcię słodką i poprawy wyników jej życzę
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Nasza groomerka jest tak sympatyczna i empatyczna, że Pikuś pomimo totalnego ogolenia sierści był zachwycony przynajmniej w momencie, gdy go odbierałam, ciężko mu się było rozstać z panią Eweliną -
Minkę ma figlarną.... kto wie, czy abstynent
-
Nawet jeśli uda się zebrać deklaracje i znaleźć miejsce, to zapewne dla jednego..... którego ???????? Tyle psiego nieszczęścia w jednym miejscu większość z nich potrzebuje pomocy JUŻ TERAZ
-
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
mari23 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Chyba można powoli kciuki puszczać.... :) -
Na taki cel muszą znaleźć pieniądze, najwyżej jedno mniej "uroczyste otwarcie czegoś tam" zrobią i zaoszczędzą dla zwierzaków
-
błąkała się, więc gdyby właściciel chciał, to by ją odnalazł....
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Groomer to sama przyjemność :) ja wczoraj potrzebowałam Atosową koopę do specjalistycznego badania, czystą, bez piachu, a on błyskawicznie grzebie łapami przy tej jakże ważnej czynności.... do tego był na czczo, więc skromny "placek" z piachem tylko miałam. Wróciliśmy po pobraniu krwi (co ja się nachodziłam z nim, że może na chodniku zrobi), dałam jeść... i czekałam ostatnio z koopy to tak bardzo się cieszyłam, kiedy wnusia po raz pierwszy na nocnik zrobiła ale udało się, koopa pojechała gdzieś na badania specjalistyczne ( zawartość czegoś tam trzustkowego w kale).