-
Posts
2540 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lilo
-
[quote name='zerduszko']Nooo nie tak wszyscy są chętni :lol: Ale wiesz, jak się sąsiad chce przyłączyć do gazu czy wody to raczej nie robią problemu. Gorzej jak się trafi na psychola, to się zaczyna robic nieciekawie - można po pysku dostać za samo pytanie :lol: [COLOR=purple]ja juz nie kumam czyli co - jak sasiad chce to sie zgadzaja a jak trafiaja na psychola czyli co ?? czyli Ciebie ?? Ty jestes sasiadem czy kim ?? [/COLOR] Ja z nią już nie gadam, pytałam o wiek udała, że nie widzi. Taka koleżanka, a tu takie tajemnice przed nami cioteczkami :evil_lol: [COLOR=purple]gdzieś się pytała ?? no gdzie ?? nie widziałam :( naprawdę , naprawdę :( chciałam cos jeszcze dodac ale i tak ze mna nie gadacie :([/COLOR][/QUOTE] :(:(:(:(:(:(:(:(:(:(
-
Szczęściarz Groszek wygrał walkę z nosówką-i MA DOM
lilo replied to kropeek's topic in Już w nowym domu
[CENTER]Groszek to zwyczajny piesek. Niewielki , niepozorny, łagodny. To taki piesek którego każdy chciałby mieć u siebie w domu. Grzeczny, pogodny, kochany. Groszek jednak nie ma domu. Dlaczego ?? Nie wiadomo. Został przywieziony z interwencji i zniknął za kratami w morzu psich nieszczęść. Groszek stawał się coraz bardziej zaniedbany , coraz słabszy , coraz mniej atrakcyjny. Nikt nie zauważał małego skołtunionego pieska z błagającymi oczkami. Pewnego dnia jednak szczęście uśmiechnęło się do Groszka – dobra duszyczka zabrała go do siebie aby nabrał sił , wypiękniał i czekał na swój wymarzony domek. Groszek okazał się fantastycznym psem: towarzyskim, przytulastym , inteligentnym. Mimo że bardzo potrzebuje towarzystwa człowieka grzecznie zostaje sam w domu. Niestety to nie był koniec Groszkowych nieszczęść , bardzo ciężko zachorował. Jednak to silne zwierzątko po raz kolejny pokonało przeciwności losu. Jest już prawie zdrowy , coraz lepiej się czuje i szybciutko nabiera sił. Ładnie chodzi na spacerki i cieszy się każdym ładnym dniem. Bez problemu poddaje się zabiegom pielęgnacyjnym, przyjmuje lekarstwa, otwiera oczka do zakrapiania. Ta dzielna istotka przeżyła już tak wiele a mimo to nadal ma w sobie wielkie pokłady radości, ufności i nadziei. Potrzebuje tylko swojego domku żeby czuł się spokojnie, bezpiecznie, po prostu dobrze. Na zawsze. Groszek ma lat…………. W chwili obecnej mieszka w…………………… Jeśli chciałbyś dac mu dom zadzwoń lub napisz: …………………………….. [LEFT]nie wiem czy ten tekscik jest do końca zgodny z obecną sytuacja Groszka bo zaczęłam go pisac juz dawno dla niego a teraz nie przeczytałam całego wątku , prosze o uwagi jak zmodyfikowac i co zapisac :) [/LEFT] [/CENTER] -
[quote name='zerduszko']Lilo, teraz musisz zdradzić co robisz, bo mnie zaintrygowałaś. Na zajęcie terenu.[/QUOTE] ha a to Ty autostrady budujesz czy co ?? słupy stawiasz ?? [quote name='malawaszka'][B]lilo[/B] ja też umarłam z ciekawości co to za praca, że 2 mies :D [B]zerduszko[/B] i tak od ręki Ci dają te zgody na zajęcie terenu? :lol:[/QUOTE] a no widzicie dziewczynki bo ja już taka dziwna jestem że nawet pracuję dziwnie :)
-
Zdziczała starsza sunia... Prawe trzy lata samotności...
lilo replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
zapisze sobie, poczytam w wolnej chwili i zastanowię jak mogę pomóc :) Buziaki dla Julci i dla psinki ślicznej niewinnej - ona napewno nigdy nic nie zniszczyła :) -
[quote name='zerduszko']Hehehe, ze mną na gg pracujesz :lol: Dziś miałam bardzo pracowity poranek, pojechałam do ludzi zgody zbierać, a tam był mały goldasek, który koniecznie chciał mnie wycałować. Trzeba się było dzieckiem zająć ;)[/QUOTE] ooo Zerduszko a jesli mogę zapytac to na co Ty zgody zbierasz??
-
a ja tak naprawdę pracuje dwa miesiące w roku - pozostałe 10 to przygotowania , mniej lub bardziej czasochłonne :) i dogo mi w niczym nie przeszkadza :)
-
[quote name='jambi']ja mysle Kinga, że ona miała na myśli galerie na Dogo... tą galerie ;)[/QUOTE] narazie tak , nad własnym blogiem poza dogo dopiero rozmyślam :)
-
[quote name='jambi']ej, no ale przeciez plotkujesz :lol: ... właściwie to ja się zaczynam zastanawiać kiedy my wszystkie pracujemy, skoro i tak bez przerwy jestesmy online... :hmmmm: [/QUOTE] jak to kiedy?? ja robię to tak !! wstaje , wlaczam kompa ide nastawic kawę w tak zwanym międzyczasie - pije kawę , sprawdzam pocztę nadrabiam zaległości na dogo , przegladam papiery , dogo , papiery , dogo , papiery , dogo. Wkładam naczynia do zmywary , sprawdzam czy coś się działo na dogo , nastawiam obiad , jem śniadanie , znów przegladam pocztę , sprawdzam dogo. Oczywiście w międzyczasie wykonuję telefony , odbieram telefony , chodze do sklepu , wypuszczam psa , wpuszczam psa , wychodze z psem , nastawiam pranie. I przeglądam dogo. Pocztę , bank , księgową, urzędy i inne instytucje które odwiedzam regularnie załatwiam przy okazji wypadów do babci której pomagam. No i pracuje , a że pracuję w większości przed komputerem to mam otwarte milion stron i mi się zazębiaja jedna za drugą - trochę tu , trochę tam.Czasem poczytuje książkę bo zawsze mam przynajmniej ze dwie otwarte. Ok. 16 wraca TZ-t wtedy sprawa jest poważna, wydaję obiad. Potem znikam na jakiś czas zazwyczaj bo musimy pozałatwiac różne tam sprawy , chyba że TZ-t wykonuje popołudniową drzemkę to wtedy siedzę na dogo bo przecież skończyłam pracę. A popołudniu jest gorzej bo TZ-t chce kompa , mam stacjonarny ale nie chce mi się siedziec w biurze to urażona daję mu kompa mówiąc - Ty to myślisz że ja cały dzień na kompie spędzam , ja też chciałabym skorzystac :) Są dni w których to trochę inaczej wygląda bo w piątki jest dzień sprzątania i wtedy targam za sobą laptopa do tego pomieszczenia które akurat sprzątam :) A w weekendy często wogóle nie dotykam komputera bo weekend spędzam z mężem ;) Grunt to dobra organizacja :) my jesteśmy wieloczynnościowe :)
-
[URL]http://img130.imageshack.us/img130/4816/minivesp8.jpg[/URL] to chyba najbardziej szorstkowłosy sznaucerek jakiego widziałam :) strasznie pocieszna jest :) muszę sobie kiedyś taką sprawic :)
-
[quote name='Fides79']nie psy tylko ja sama osobiscie a "chłop" domowy czyli Felek :evil_lol:[/QUOTE] Matko a ja myślałąm że TZ-t i sie zastanawiałam o co chodzi z tym suchym żarciem - zupki chińskie jakieś czy cuś... Ja też w kuchni miksuję , czasem coś wyjdzie czasem nie :) różnie to bywa ... niektóre przepisy przebojem wdarły się do mojej kuchni i zostały , ale przepisy poczytuje - szukam inspiracji :) Za to piec nie umiem ani na jotę - tylko drożdżówki, tarty i jakieś ciasteczka proste dlatego posiłkuję się deserami podrabianymi nie wymagającymi pieczenia :) a jak juz muszę ugnieśc jakieś ciasto to kupuje w proszku czekoladowe , piekę , kroje przez środek upycham jakąś dobrą masę i bakalie, pierdoły i co mi tam wpadnie . Po wierzchu czekolada i voila - gotowe :) jest placek ?? jest !! a że z proszku to nikt nie wie :) muszę skończyc z tym gotowaniem na moim blogu bo nikt nie będzie wchodził do mnie :( wczoraj znajomy który ma dobrze prosperującą firmę pyta się mnie - a czym Ty się właściwie zajmujesz ?? pracujesz ?? a ja na to "jestem królową domu " , i zaczął mi mówic że to niedobrze , że trzeba pracowac , że nie mozna tak tylko domem bo potem można źle na tym wyjśc itd. W końcu mój TZ-t nie wytrzymał i mówi " ale to nie tak , ona ma firmę i robi to to i to " i znajomy zdziwko zaliczył - bo wszyscy myślą że jak siedze w domu to jestem kurą domową , chodze w szlafroku cały dzień ( czasem chodzę :)) i nic nie robię tylko gotuję okropne ciężkie zupy, obieram ziemniaki i plotkuję z sąsiadkami w sklepie :)
-
[quote name='jambi']surowiznę i korzonki :diabloti: [/QUOTE] to znaczy co ?? [quote name='jambi'] ale młody jada w przedszkolu, a potem u babci, a ten starszy juz sie przyzwyczaił, że jak sam nie ugotuje to nie zje ... a i czasem ja sie załapie :)[/QUOTE] niedługo Młody bedzie matce gotował :) [quote name='zerduszko']Mam od tego ludzi, poza tym nie wyznaję zasady 1 dzień = 1 obiad. Sama to ziemniaki ugotuję, ew zupę jaką.[/QUOTE] Zerduszko ja nie wiedziałam żeś Ty taki burżuj że masz kucharkę :) [quote name='Fides79']mój "chłop" domowy jest na suchym żarciu a w przypływie dobroci czasem dostaje miesko i warzywka z rosołku :evil_lol:[/QUOTE] a rosołek psy :)
-
[quote name='Fides79']echh jak te wszystkie nie epatujące zapałem do gotowania kobiety o których mówisz "zołzy" tu przyjąda to będzie gorąco :angryy::diabloti: bo jesli nawet nie umieją gotować, albo nie lubią to robią setki innych super rzeczy :p[/QUOTE] a one wiedzą wiedzą że ja je kocham , szanuje i podziwiam i "zołzy " to taka tylko pieszczotliwa zaczepka , wcale nie twierdze że każdy powinien umiec gotowac , ja lubie a czy umiem muszą ocenic inni - choc codzienne gotowanie obiadow czasem mi ciąży - wole gotowac dla przyjemności a nie z musu... ale w moim domu akurat codziennie jest obiad - chyba musze przejsc na system mojej mamy u której zawsze jest gulasz albo tesciowej ktora z kolei za obiad uważa kotlety :) P.S. pozatym nie wymieniłam z nazwy o kim myślę :) hahah , zobaczymy kto tu taki samokrytyczny sie wyrwie przed szereg :) choc mam wrazenie ze każdy wie o kim myślałam :)
-
[quote name='zerduszko']Ale nie trzeba gotować :eviltong:[/QUOTE] to co Wy jecie moi drodzy ?? [quote name='Fides79']ejjj ejjj ja to sobie wypraszam takie posądzenia :nonono2::obrazic:[/QUOTE] nie martw sie , to te zołzy tylko o kupach potrafią rozmawiac - Ciebie nie posądzam :)
-
ale zeby zrobic niestety trzeba jesc :) a ktos to musi ugotowac :)
-
jakbyśmy gadały o kupach to byscie miały najwięcej do powiedzenia :evil_lol:
-
Wiem wiem :)
-
cioteczki ja wplacilam swoja deklaracje dla Romka wiec pewnie niedlugo sie pojawi na konice , bardzo prosze o przypominanie gdybym nie wplacila za jakis miesiac , to bedzie znaczyc ze zapomnialam a nie ze nie chce placic :)
-
[quote name='Tekla64']proponuje kawe z czyms slodkim i moze sie rozjasni swiat hihihi ja juz po i mi lepiej ale wcale nie cieplej hihihi co do gardelka i loda - poczatkowe stadium lod jak najbardziej ale jak juz sie rozwleklo to inne srodki ja zawziecie lecze sie czosnkiem wlasnie na anginy i zapalenia ale to ja[/QUOTE] kawa z czyms slodkim to swietny plan , ale jak popatrze przez okno to mi sie nawet kawy nie chce robic ... a czosnek na gardlo nie zawsze jest dobry , w ostrych zapaleniach gardla nalezy go wrecz unikac , tak samo jak miodu, mleka itp. bo bardzo podrazniaja , ja niestety miewam tego typu zapalenia gardla dwa razy w roku :( robia sie wtedy ranki na gardle , boli jak diabli. Czosnek to raczej przy ogolnych przeziebieniach , katar , oslabienie itp. ja tez czosnek lubie i staram sie stosowac tak samo jak syrop z cebuli choc sama nazwa odstrasza:)
-
GUSTAW, sznaucer, DZIKUS ZŁAPANY - nie uciekaj już psie!!!!MA DOM
lilo replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='jambi'] lilo! babo! ale kawał roboty odwaliłaś :mdleje: [/QUOTE] tym razem to nie ja , troszke się posiłkuję bazarkami i dokupuję ogłoszeń bo nie zawsze zdążam :) -
wiem wiem:) jednak przywalona jakaś dziś jestem :)
-
GUSTAW, sznaucer, DZIKUS ZŁAPANY - nie uciekaj już psie!!!!MA DOM
lilo replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko'] Szczepiacie się :diabloti:[/QUOTE] Pewnie ze tak :) -
[quote name='malawaszka']ani do mnie, chyba, że ktoś inny wyrazi chęć to ja bardzo chętnie się zgodzę - takie długoterminowe tymczasy mi nie służą... z Brokatem coraz lepiej więc mam nadzieję, że niedługo przeprowadzka będzie, zobaczymy[/QUOTE] postaramy sie zeby nie byla dlugoterminowa...
-
naprawdę ?? kurde no czytalam ze je czyscil ale nie dotarlo do mnie ze miał pożółkłe... nie wiem - chyba faktycznie się urwałam...
-
Kaj - sam sobie wybrałem domek. Dziękuję wszystkim za pomoc :)
lilo replied to fiorsteinbock's topic in Już w nowym domu
naprawde sliczne psiaki , szkoda ze nikt sie nie interesuje nimi :(