-
Posts
2540 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lilo
-
przyczaje sie jutro na niego :) i znienacka zalicytuje:P
-
Teo rozpuszczony w DT, ma DS... bądź grzeczny łobuzie!!!
lilo replied to zerduszko's topic in Już w nowym domu
a pamietacie zdjecie pipi w siatce na zakupy ?? taką foteczkę mu walnij :) -
chcielismy dac jej szanse , byc moze pozostawienie jej tam byloby lepszym rozwiazaniem ale krazyly nad nia juz wrony i myśleliśmy że dotrzyma do poniedziałku - jakby to był powszedni dzień to od razu mozna była ją ochronie środowiska oddac a w weekend to lipa. Ale przynajmniej nikt jej nie zadziobał.
-
aaale Wam super zazdroszczę tych wakacji - ja jeszcze dwa miesiące musze czekac :( ale Lilek nie jezdzi z nami niestety bo za daleko, psów nie przymują , na plaże nie można z psem no i ma chorobę lokomocyjna :) zostaje z ciocią ( czyli moją szwagierką ) i będzie miał w domu dwa tygodnie luzu - on będzie szefem :)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
lilo replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
twarożek wygląda pysznie :) to ziarnisty ?? Saga jest cudowna a jej futerko wygląda bardzo jedwabiście w tym słońcu - jakby miała takie mięciutkie falujące włosy...- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='Saththa']Liluś Pani Ci nie dopilnowała i kocyki Ci podwędzili :evil_lol:[/QUOTE] o cholerka , idę sprawdzic ... Wilga umarła :(
-
Wilga żyje , karmimy ją jajkiem ugotowanym i poimy wodą - jutro poszukamy jej nowego profesjonalnego domu. Właśnie ciekawi mnie jakby zachowywał się w stosunku do dziewczynki , bo zawsze facetów na swojej drodze spotyka :) wszyscy znajomi mają chłopaków. Ale zaskoczyło mnie że do yorka wystartował , zazwyczaj małe pieski go nie interesują. No ale na swoim terenie to co innego.
-
wczoraj mieliśmy grilla - znajomi przyjechali z yorkiem - Lilek chcial go zjesc - ehhh...czemu mój pies jest taki aspołeczny :( nawet jak przekonam mojego tz-ta do domu tymczasowego to Lilka nie przekonam... a pozatym to znaleźliśmy wilgę - prawdopodobnie ma złamane skrzydło - szwagier pojechał z nią do lecznicy bo wet obiecał zrobic prześwietlenie i opatrzyc - i musimy ją jakoś do poniedziałku przetrzymac bo podobno jeśli ptak jest chroniony to wydział ochrony środowiska w um sie nim zajmie. A z tego co czytałam to wilga jest ściśle chroniona. I tak sobie myślę co zrobic ze zwykłym rannym ptaszkiem ?? najblizszy szpital dla ptaków jest w Krakowie , a jakby to był zwykły wróbel to weterynarze niechętnie się nimi zajmują... to co z takim biedakiem począc ??
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
lilo replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
tam chyba 78 metrów miało byc - przecież nikt nie przebiegnie 780 metrów przez płotki :)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
lilo replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='zerduszko']O matko, nie mów mi ani nawet, że taka byłaś :lol:[/QUOTE] no byłam byłam , cóż poradzic - człowiek z wiekiem do czegos dorasta. Wtedy kundel z przodozgryzem był skazą na moim starannie wystudiowanym wizerunku , teraz myślę że był uroczy :)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
lilo replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
o widzicie a ja miałam kiedyś kundelka - tzn to był rodzinny pies jak bylismy dziecmi i on wiecznie uciekał - pilnowało się go ale on zawsze znalazł sposób i nieraz i trzy dni go nie było i to teoretycznie było nieodpowiedzialne ze strony właścicieli że nie byliśmy w stanie go upilnowac . Raz Blacky uciekł a my akurat strasznie spieszyłyśmy się na autobus , no i idziemy z siostrą i przyjaciółką i rozglądamy się żeby tylko nie nadbiegł bo pójdzie za nami ( a to był strasznie brzydki pies i dla nas jako dla młodych podlotków był mega obciachem ) stoimy czekamy , nadjechał autobus, my z ulga wsiadamy a tu pędzi Blacky jak Tommy Lee Jones w Ściganym i w ostatnim momencie wbiegł do autobusu i od razu do nas. Siostra z przyjaciółką dostały ataku śmiechu i cały autobus też . No to ja jedyna dzielna i trzeźwo myśląca ( jakby dojechał do miasta to co byśmy z nim zrobiły ?? nie umiał chodzic na smyczy bo to był taki pies co spał w domu a w dzień sobie biegał po podwórku ) poszłam do kierowcy i najpoważniejszym głosem jaki umiałam z siebie wydobyc mówię "Panie kierowco bo tu JAKIŚ pies wsiadł , trzeba go wysadzic " kierowca zatrzymał się , otworzył drzwi a ja zdumionego Blackyego wypchałam. Jak wróciłyśmy do domu ten oczywiście zadowolony już tam czekał. A Lilka tak nauczyłam że nie ma opcji żeby wyszedł za ogrodzenie , nawet jak jest bramka otwarta bo np. wnosimy zakupy on ma niewidzialną barierę której nie przekracza. Raz śmieciarze nie zamknęli bramki od śmietnika i wyszedł a nie wiedział jak wrócic - jak otworzyłam drzwi to zobaczyłam Lilusia siedzącego pod bramką. Nigdzie nie uciekł biedak bo on nawet nie bierze takiej opcji pod uwagę. Z psiakami różnie bywa , jak pokazuje nasze forumowe życie nawet najbardziej doświadczonym i uważnym dogomaniakom uciekają psy ale losu kusic nie należy.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
może trzeba Puszczyka nauczyc robic "puuuhuuuuu " wtedy bedzie więcej chetnych :)
-
o matko , co za banda debili - i myślą że to śmieszne
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
lilo replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='zerduszko']Dla Dropsa :lol: Najpierw robiłam dla niego wizytę u innej dziewuchy, ona miała wprawdzie ogrodzoną posesję, ale klepek nie miała ;)[/QUOTE] nie wyobrażam sobie wizyty przedadopcyjnej u Wasi - ja bym się chyba trochę bała - bo jeszcze to ona by mi psa odebrała w trybie natychmiastowym :P- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Jambi Twój synek jest przecudowny i bardzo podobny do Ciebie :) coś mi się wydaje że nie tylko z wyglądu :) fajnie miec taka bandę w domu choc jak sobie przypomne jaki wg opowiesci metraz ma Twoje mieszkanie to nie wiem jak Wy to ogarniacie :) napewno jest wesoło
-
a moja szwagierka która jest młodym kierowcą wzieła się na sposób i wyjeżdża do pracy wcześniej coby miejsce dogodne i duże znaleźc do parkowania i w pracy dopiero dokonuje ostatnich poprawek wizerunkowych tzn. makijaż itd :) bo co za roznica czy w domu czy w pracy się maluje i jest pierwsza i gotowa do pracy :) wiem wiem , nie wszyscy się malują ale niektóre jednak miejsca pracy zobowiązuja do ładnego wyglądu :)
-
w Warszawie to wogóle mega przerąbane z jazdą jest , jakis totalny horror. Ale problemy z parkowaniem są wszędzie :)
-
zabrzmiało jak groźba...:eek2: i jeszcze te przyciemniane okulary... brrrr.....:help1: