Jump to content
Dogomania

lilo

Members
  • Posts

    2540
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lilo

  1. [quote name='Saththa']Ooooo kurde.... robi się grubo... Gryźć nam chcą Malawaszkę... Ale ale.... ja NIE pozwalam :lol: Waszki nie można zagryźć bo co to bedzie ze sznupami wtedy...?[/QUOTE] Jak to co ?? Zerduszko przejmie :)
  2. wyżalicie się jak już będzie u Malawaszki :glaszcze:
  3. spoko , myślę że Marwinek nie jest tak zadowolony :P
  4. Ja tez :) [COLOR=gray]Wpłaciłam wcześniej obiecane 30 zł na obcięcie jajek...[/COLOR]
  5. o matko biedny psiak , dobrze że jedzie do Malawaszki
  6. przyczaje sie jutro na niego :) i znienacka zalicytuje:P
  7. [quote name='lilo']jak nie dozbieracie do tego czasu to ja 10 czerwca dopłacę 30 zł do kastracji[/QUOTE] ja pisałam już wcześniej ale to jeszcze parę dni więc może się ktoś wcześniej zdeklaruje
  8. a pamietacie zdjecie pipi w siatce na zakupy ?? taką foteczkę mu walnij :)
  9. chcielismy dac jej szanse , byc moze pozostawienie jej tam byloby lepszym rozwiazaniem ale krazyly nad nia juz wrony i myśleliśmy że dotrzyma do poniedziałku - jakby to był powszedni dzień to od razu mozna była ją ochronie środowiska oddac a w weekend to lipa. Ale przynajmniej nikt jej nie zadziobał.
  10. aaale Wam super zazdroszczę tych wakacji - ja jeszcze dwa miesiące musze czekac :( ale Lilek nie jezdzi z nami niestety bo za daleko, psów nie przymują , na plaże nie można z psem no i ma chorobę lokomocyjna :) zostaje z ciocią ( czyli moją szwagierką ) i będzie miał w domu dwa tygodnie luzu - on będzie szefem :)
  11. twarożek wygląda pysznie :) to ziarnisty ?? Saga jest cudowna a jej futerko wygląda bardzo jedwabiście w tym słońcu - jakby miała takie mięciutkie falujące włosy...
  12. [quote name='Saththa']Liluś Pani Ci nie dopilnowała i kocyki Ci podwędzili :evil_lol:[/QUOTE] o cholerka , idę sprawdzic ... Wilga umarła :(
  13. Wilga żyje , karmimy ją jajkiem ugotowanym i poimy wodą - jutro poszukamy jej nowego profesjonalnego domu. Właśnie ciekawi mnie jakby zachowywał się w stosunku do dziewczynki , bo zawsze facetów na swojej drodze spotyka :) wszyscy znajomi mają chłopaków. Ale zaskoczyło mnie że do yorka wystartował , zazwyczaj małe pieski go nie interesują. No ale na swoim terenie to co innego.
  14. wczoraj mieliśmy grilla - znajomi przyjechali z yorkiem - Lilek chcial go zjesc - ehhh...czemu mój pies jest taki aspołeczny :( nawet jak przekonam mojego tz-ta do domu tymczasowego to Lilka nie przekonam... a pozatym to znaleźliśmy wilgę - prawdopodobnie ma złamane skrzydło - szwagier pojechał z nią do lecznicy bo wet obiecał zrobic prześwietlenie i opatrzyc - i musimy ją jakoś do poniedziałku przetrzymac bo podobno jeśli ptak jest chroniony to wydział ochrony środowiska w um sie nim zajmie. A z tego co czytałam to wilga jest ściśle chroniona. I tak sobie myślę co zrobic ze zwykłym rannym ptaszkiem ?? najblizszy szpital dla ptaków jest w Krakowie , a jakby to był zwykły wróbel to weterynarze niechętnie się nimi zajmują... to co z takim biedakiem począc ??
  15. tam chyba 78 metrów miało byc - przecież nikt nie przebiegnie 780 metrów przez płotki :)
  16. [quote name='zerduszko']O matko, nie mów mi ani nawet, że taka byłaś :lol:[/QUOTE] no byłam byłam , cóż poradzic - człowiek z wiekiem do czegos dorasta. Wtedy kundel z przodozgryzem był skazą na moim starannie wystudiowanym wizerunku , teraz myślę że był uroczy :)
  17. o widzicie a ja miałam kiedyś kundelka - tzn to był rodzinny pies jak bylismy dziecmi i on wiecznie uciekał - pilnowało się go ale on zawsze znalazł sposób i nieraz i trzy dni go nie było i to teoretycznie było nieodpowiedzialne ze strony właścicieli że nie byliśmy w stanie go upilnowac . Raz Blacky uciekł a my akurat strasznie spieszyłyśmy się na autobus , no i idziemy z siostrą i przyjaciółką i rozglądamy się żeby tylko nie nadbiegł bo pójdzie za nami ( a to był strasznie brzydki pies i dla nas jako dla młodych podlotków był mega obciachem ) stoimy czekamy , nadjechał autobus, my z ulga wsiadamy a tu pędzi Blacky jak Tommy Lee Jones w Ściganym i w ostatnim momencie wbiegł do autobusu i od razu do nas. Siostra z przyjaciółką dostały ataku śmiechu i cały autobus też . No to ja jedyna dzielna i trzeźwo myśląca ( jakby dojechał do miasta to co byśmy z nim zrobiły ?? nie umiał chodzic na smyczy bo to był taki pies co spał w domu a w dzień sobie biegał po podwórku ) poszłam do kierowcy i najpoważniejszym głosem jaki umiałam z siebie wydobyc mówię "Panie kierowco bo tu JAKIŚ pies wsiadł , trzeba go wysadzic " kierowca zatrzymał się , otworzył drzwi a ja zdumionego Blackyego wypchałam. Jak wróciłyśmy do domu ten oczywiście zadowolony już tam czekał. A Lilka tak nauczyłam że nie ma opcji żeby wyszedł za ogrodzenie , nawet jak jest bramka otwarta bo np. wnosimy zakupy on ma niewidzialną barierę której nie przekracza. Raz śmieciarze nie zamknęli bramki od śmietnika i wyszedł a nie wiedział jak wrócic - jak otworzyłam drzwi to zobaczyłam Lilusia siedzącego pod bramką. Nigdzie nie uciekł biedak bo on nawet nie bierze takiej opcji pod uwagę. Z psiakami różnie bywa , jak pokazuje nasze forumowe życie nawet najbardziej doświadczonym i uważnym dogomaniakom uciekają psy ale losu kusic nie należy.
  18. może trzeba Puszczyka nauczyc robic "puuuhuuuuu " wtedy bedzie więcej chetnych :)
  19. o matko , co za banda debili - i myślą że to śmieszne
  20. [quote name='zerduszko']Dla Dropsa :lol: Najpierw robiłam dla niego wizytę u innej dziewuchy, ona miała wprawdzie ogrodzoną posesję, ale klepek nie miała ;)[/QUOTE] nie wyobrażam sobie wizyty przedadopcyjnej u Wasi - ja bym się chyba trochę bała - bo jeszcze to ona by mi psa odebrała w trybie natychmiastowym :P
  21. Jambi Twój synek jest przecudowny i bardzo podobny do Ciebie :) coś mi się wydaje że nie tylko z wyglądu :) fajnie miec taka bandę w domu choc jak sobie przypomne jaki wg opowiesci metraz ma Twoje mieszkanie to nie wiem jak Wy to ogarniacie :) napewno jest wesoło
  22. zapisze sobie zeby nie stracic Leosia z oczu
  23. a moja szwagierka która jest młodym kierowcą wzieła się na sposób i wyjeżdża do pracy wcześniej coby miejsce dogodne i duże znaleźc do parkowania i w pracy dopiero dokonuje ostatnich poprawek wizerunkowych tzn. makijaż itd :) bo co za roznica czy w domu czy w pracy się maluje i jest pierwsza i gotowa do pracy :) wiem wiem , nie wszyscy się malują ale niektóre jednak miejsca pracy zobowiązuja do ładnego wyglądu :)
  24. w Warszawie to wogóle mega przerąbane z jazdą jest , jakis totalny horror. Ale problemy z parkowaniem są wszędzie :)
  25. zabrzmiało jak groźba...:eek2: i jeszcze te przyciemniane okulary... brrrr.....:help1:
×
×
  • Create New...