Jump to content
Dogomania

marra

Members
  • Posts

    5037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marra

  1. Czaruś ma około 5-ciu miesięcy. Został znaleziony jak błąkał się przy ulicy.Jako że jest młodziutki można przypuszczać że ktoś go wyrzucił...Był zabiedzony, chudziutki i wystraszony, teraz zaczyna być coraz bardziej odważny. Czaruś jak to maluch lubi się bawić, kocha wszystkie psy,ludzi i kotki choć jeszcze bawi się z nimi bez wyczucia:evil_lol: Jest bardzo wesołym psiakiem choć chwilami oblatuje go strach. Sytuacja jest dla niego nowa dlatego jest to zrozumiałe, z czasem napewno otworzy się na świat. Czaruś wygląda że ma w sobie domieszkę owczarka, jest dosyć spory i jeszcze napewno mu się urośnie. Aktualnie mały jest pod opieką Fundacji Szara Przystań z Zabrza ([URL="http://www.szara-przystan.pl"]www.szara-przystan.pl[/URL]) przed adopcją zostanie odrobaczony, odpchlony,zachipowany oraz będzie miał swoją książeczkę zdrowia. Adopcja tylko na podstawie umowy (do ściągnięcia ze stronki) oraz po wizycie przedadopcyjnej. Kontakt w sprawie Czarusia: 502311695, E-mail:[EMAIL="szaraprzystan@op.pl"]szaraprzystan@op.pl[/EMAIL] Zdjęcia będą wieczorem w związku z problemem technicznym :) I obiecany pysio który urzeka oczkami :) [IMG]http://i51.tinypic.com/330emqa.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/111ma39.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2i77hqc.jpg[/IMG]
  2. [quote name='Awit']Ile to czasu trzeba aby taka psina skrzywdzona przez człowieka zaufała drugiemu człowiekowi....[/QUOTE] Ehhh zgadzam się :( miałam też podobnego tymczasowicza, mała kupka strachu i nic więcej :(
  3. no nieeeeee Jurand ma dom ???? WSPANIALE !! to naprawdę cudna wiadomość. Bezik :D słodko ;)
  4. [quote name='majka12741']No właśnie?! :) Ale widze że już zmieniłaś tytuł na odpowiedni:) A Czarusiowi przydałby sie osobny wątek, kto go założy?[/QUOTE] Ja go założę:) tylko potrzebuje fotki :) EDIT: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214923-Sympatyczny-Czaruś-wyrzucony-na-ulicę-szuka-domku!!!?p=17664103#post17664103[/URL]
  5. Latarnik super wygląda, te niebieskie owijki dodają mu szyku :) Poszcześciło mu się że trafił do takich wspaniałych rąk :)
  6. Własnie zastanawiam się dlaczego na tym wątku nie ma zmienionego tytułu i nikt nie krzyczy. Proponuję Czarusiowi założyć osobny.
  7. Gosiara Lenka chyba wcześniej miała inne imię dlatego nie byłam pewna. Dobrze że chociaż Lenka będzie miała wspaniałe życie, udało jej się bardzo szybko.
  8. [quote name='ma-ja']Czyli Misia już nie szuka? :) Wiadomo co z tą brązową sunią, która miała cieczkę? Uaktualniłam trochę Facebook, wieczorem zabiorę się za allegro. Mamy do wyadoptowania 45 kotów i 5 psów...[/QUOTE] Misia już nie szuka :) Brązowa sunia miała iść do mnie na DT ale jako że mam psa z jajkami to moment cieczki niestety musi byc przeczekany :( w ziwązku z tym narazie stanęło w miejscu. [quote name='ma-ja']No to się wyjaśniło. Nikt nic nie wiedział, ta pani przyszła na akcję i wiem, ze rozmawiała z Haliną. Długo trwało ustalanie, o jakiego psa chodzi :evil_lol: Czemu ci ludzie nie dali znać? :shake:[/QUOTE] Jak rozmawiała Pani z Halbiną to dobrze, pewnie rzuciła jej odpowidnim tekstem :) szkoda Marleya mam nadzieje że się sprawa wyjaśni.
  9. [quote name='danavas']ciocia danavas mówi cioci marze dzień dobry you to;)[/QUOTE] haha dobre :D znów ranek i znów dzień dobry...jak brzydko za oknem :(
  10. Ja swojego Onka tak samo ciągnę w zimę na noc do spania w korytarzu, reaguje tak samo jak Sako, chyba że mnie przechytrzy i zwieje do budy wtedy pozamiatane, ręki do środka nie wsadzisz :D
  11. Ząbal wygląda jak taki rozjechany koleś co mu wszystko jedno :D To się nadaje do jakiegoś programu o śmiechowych zwierzętach ;)
  12. [quote name='Biedroneczka']Wiedziałam, że będzie dobrze! Choć "dobrze" po tym co przeczytałam to mało powiedziane! FANTASTYCZNIE!!! :multi: Już ćwiczymy nowe imię dla Misi![/QUOTE] Pani się kontaktowała ?
  13. [quote name='phase']O jaa, to tam poproszę o relacje jak tam z Akcji. :) U Gluta dobrze. Uszy się goją, nie widać 'łysości'. Później lub jutro fotki bd.[/QUOTE] Ja bylam tylko w sobotę bo w niedziele na urodziny jechałam. Wszystko przebiegło bardzo pomyślnie ale kaski troszkę mało, za to sporo ludzi bo akurat trafiliśmy na jakąś impreze z karuzelami dla dzieci itd. i nawet sporo jedzonka wrzucali. Także nie ejst źle :) Najważniejsze jest kilka wypełnionych ankiet na kotki :) Osobiście poznałam naszego Fundacyjnego Czarusia i Mordkę vel Łatkę która zalicza się do psów przesłodkich :D Phase ja też chce wiedzieć dlaczego miałaś podwinięty rękaw :D
  14. Ciocia marra mówi Bobkowi dzień dobry :)
  15. Też dostałam tego smutnego smsa>( jeszcze na akcji rozmawiałyśmy o nim...żywym...a tu taka wiadomość. Bertie już nie cierpi i nic go nie boli, jak na takie maleństwo dużo bólu przeżył, zdecydowanie za dużo. Halbina dziękujemy że do końca oddałaś mu serducho.
  16. Dzis byłam na wizycie przedadopcyjnej dla naszej Fundacyjnen Misi :) dziewczyna może śmiało się pakować do nowego domu :)
  17. Zdaje się że Paulinken jest raczej słowna więc może jej gdzieś umknęło, jak powszechnie wiadomo mi też się zdarza i trzeba się upominać :D A Bobi napewno da radę wytrzymać z oczkami do 27, dzielny z niego facecik :)
  18. Ma być :) jeszcze ostatki lata. Jutro mamy Fundacyjną Akcję w Centrum Handlowym Platan :) przyjedźcie! ;)
  19. A ja uważam ze to nie jest śmieszne tylko tragiczne bo równie dobrze może być na odwrót, ktoś dla jaj założy agresywnemu psu czapeczkę i ludzie też będą podchodzić czy pchać dzieci do pogłaskania a tu zonk :D to działa w dwie strony, a właściciel co ? ma prawo swojemu psu założyć czapeczkę nawet jak jest agresywny :) hahaha o czym my rozmawiamy ? :D
  20. Dostarłam już do domciu :) cóż mogę powiedzieć, jestem absolutnie na tak i wydałabym w ciemno takiej Pani psa :) Jestem z wizyty zadowolona i pozytywnie nastawiona na dalszą przyszłość Misi. Jeżeli chodzi o jedzenie to Pani poprzednio karmiła swojego psa Astora(jamnika którego z bólem serca musieli uspać bo pochorował się staruszek na serce, Pani nawet się wzruszyła opowiadając) Royal Caninem i przy tej karmie chciałaby pozostać ale jako że MIsia jest po sterylce to będzie kupowała Light :) Na spacery będzie wychodziła najczęściej Pani ale sporadycznie także i syn który z nią mieszka, nie ma innych mieszkańców natomiast Misia miałaby kontakt z dziećmi więc jako że nie otrzymałam żadnych niepokojących sygnałów w tym temcie od Ciebie Biedroneczko to uznałam że Misia nie ma nic do dzieci :) Sunia zostawałaby sama w domu około 3-4 godzin więc nie ma tragedi, zapytałam co by było gdyby MIsia coś zbroiła podczas nieobecności, Pani się nieco zlękła ale powiedziała że w razie czego będzie z nią ćwiczyć, nawet poprosiła mnie o rady co w tej sytuacji robić. Oczywiście gdyby pies chorował to na przeciwko ma zaufanego weterynarza, dwa kroki od domu także bez problemu. Wspominałam także o tym kamieniu nazębnym, powiedziałam że dostałam taki sygnał od CIebie aczkolwiek zrobi z tym co będzie chciała, wedle uznania, Pani powiedziała że przy pierwszej kontroli u weta wspomni o tym i wspólnie zdecydują co dalej :) Pani Krystyna też nieśmiało zapytała czy jest możliwość zmiany imienia Misi, chyba się bała że nie można i bardzo się ucieszyła kiedy usłyszała że jednak można. W związku z tym Misia będzie Sarą. Także kwestia wchodzenia na łóżko, nieomieszkałam oczywiście wspomnieć o tym że kazałaś mi Biedroneczko sprawdzić czy ma miękkie łóżka :D Pani się uśmiała ale stwierdziła że nie chciałaby żeby jednak Misia z nią spała, na kanapach w dużym pokoju jak najbardziej może leżeć jednak do łóżka wolałaby nie i chciałaby w tym postanowieniu wytrwać :) życzymy oczywiście silnej woli, poradziłam jej aby od początku ustawiła sobie zasady których MIsia powinna się trzymać. Pani Krystyna zmartwiła sie tym że Misia może nie jeść przez kilka dni, pytała co w takiej sytuacji robić i jak poradzić sobie ze stresem związanym ze zmianą jej miejsca zamieszkania. Pani jest wogóle bardzo przejęta całą sytuacją, nie może się doczekać ale i też się stresuje, chciałam kilka razy ją podejść i gdzieś wplotłam z wzdania "jakby Pani zrezygnowała" odpowiedź była zawsze ta sama "ale absolutnie nie ma mowy, ja nie zrezygnuję" :D Chyba zawsze chcę jeździć na takie rozmowy :) podobno już pół dzielnicy wie że Pani Krystyna będzie miała psa, na klatce schodowej wszyscy sąsiedzi już oczekują :) Hmmm chyba wszystko napisałam a jak mi się coś przypomni to napiszę. Jak dla mnie Misia może się już pakować :D aha co najdziwniejsze Pani dowiedziała się o Misi przez koleżankę która ściągła ogłoszenie z przystanku, kto rowieszał ogłoszenia na Rudę ?? przyznać się :D MOże być lepiej ? EDIT: dodam jeszcze że Pani Krystyna udziela się społecznie i pomaga zwierzętom w jakiejś organizacji, zdaje się że nazywa się "Fauna", pozatym sznaucerką opiekuje się wzorowo, przeleżała całą naszą rozmowę rozwalona na fotelu a na przywitanie przyniosła nam zabawki. Aha no i bym zapomniała że Pani podarowała nam wielką torbę smaczków :D dla fundacyjnych psiaków, jutro przyniosę na akcję :) odpisała sobie też moje namiary żeby w razie czego podrzucić jakieś dary Fundacji :) No! teraz to chyba wszystko ;)
  21. Tak właśnie ! z psa "mordercy" zamienił się w łagodnego dzieciaczka ;) jak nie wiele trzeba :D
×
×
  • Create New...