-
Posts
5037 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marra
-
Aaa napisałam dwa razy to samo:eviltong: no trudno. Też mam nadzieję że będą mieli chęci to pracy z nią,bo to przecież takie kochane zwierze.I czego można się spodziewać po psie podwórkowym który przenosi się na blok.To było do przewidzenia:roll: Ale powiem Wam że jakby ją zwrócili to już nigdy bym jej nie oddała:loveu: Zostałaby z nami. Mam kilka zdjęć innego psiaka który mieszka na środku pola(juz kiedyś Wam o nim wspominałam) ale nie mam jak wysłać bo mój komputer się zbuntował w domu.Tyle co w pracy zdąrze chwile posiedzieć
-
Tak tak żeby wziąść kolejnego psiaka to musiałabym zamknąć od razu gdzieś rodziców:eviltong::eviltong: Ja też pisałam smski do nowej Pani od Nuki,mówiła że biega po polach i szaleje,ma się dobrze z kotami też ok tylko że niestety sika w domku:roll: Mam nadzieję że zrozumie wkońcu gdzie się robi siku.U mnie czasem spała w domu na noc i nigdy nie narobiła,z tym że ja wychodziłam ostatni raz z psiakami o 22 30.Może dlatego wytrzymała zawsze. Mam nadzieję że jeszcze się przydam w fundacji :eviltong::eviltong:
-
I stało się...Nuka ma nowy dom!!!!!:multi: Wczoraj zadzwoniła do mnie pewna Pani i powiedziała że jest zaiteresowana naszą sunią.Przyjechała z mężem zobaczyła i postanowili ja od razu zabrać. Teraz mieszka w bloku wśród kolegów kociaków;) mam nadzieję że sobie tam poradzi bo jednak u mnie miała zawsze możliwośc wyjścia na podwórko...przeraża mnie tylko to że już dziś musiała zostać sama w domu bo wiadomo każdy do pracy,powiedzieli że rodzice będa doglądać albo ją zaniosą rodzicom,no trudno musi sie przyzwyczajać zawsze pchała się do domu :p Dobrze że chociaż ma kocurki.Pozatym to... STRASZNIE SMUTNO BEZ NIEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!:placz: Nikt mnie dziś nie pobrudził rano jak wychodziłam i Dżok nie będzie miał z kim się bawić,już nie będzie tak wesoło,wiem wiem powinnam się cieszyć,narazie ciągle myslę o niej co tam robi sama...:-( mam nadzieję że ją pokochają,smoka mojego:roll: Oczywiście wszystkim bardzo dziękuję w szczególności Formicy za zaangażowanie i pomoc w szukaniu domu dla Nuki:lol: Jak Ci państwo wyśla mi jakieś fotki Nuki będę wstawiać ;)
-
Kaftanik juz ledwo sie trzyma;) ale dziś idziemy ściągać szwy wkońcu !!! mam nadzieję że wszystko będzie dobrze i wdzianko pójdzie do lamusa:multi: Dzięki Formica że wrzuciłas fotki. W niedzielę byłam w Połomii.To wszystko jest dziwne bo jak przyjechałam to pies był w kojcu wśród swoich kup,potem jak tamtędy przechodziłam to suczka była przywiązana do innej budy na łańcuchu kawałek dalej...z kolei jak wracałam to znowu siedziała w kojcu z tym że miała ...o dziwo wysprzątane:crazyeye: Sama nie wiem już co o tym mysleć,może zobaczyli że tam zaglądam (bo widzieli mnie) i wysprzątali, nie mam pojęcia:shake: .Póki co Nukusia dalej czeka na domek:roll: ehhhh kto ją przygarnie :-(
-
Formica czekamy na nowe zdjęcia mam nadzieję że doszły do Ciebie i za niedługo wstawisz;) Byłam wczoraj w Połomii,psinka siedziała w kojcu i patrzyła przed siebie...oczywiście wśród swoich odchodów bo po co sprzątać.W sumie z moich obserwacji wynika że oni chyba nie mają jak nawet posprzątać bo tam się chyba nie da wejść do środka,ten "otwór" w tym kojcu jest dla takiego psa jak Nuka,poprzednim razem co widziałam jak wracali z tego spaceru to "wpychali" ją przez tą dziurę:shake:.Spotkałam córkę właścicieli i przeprowadziałam z nią wywiad:evil_lol: mówiła że dają jej (bo to znowu suczka, sara) codziennie karmę,i wypuszczają "jak tata przychodzi".Nie mam pojęcia czy to jest codziennie... Suczka jest troche niedożywiona jest bardzo drobna jak na owczarka. "Nuczysko" :lol:z kolei ma sie bardzo dobrze;) szwy się dobrze goją mimo jej ruchliwości,dzisiaj jak przyszłam z pracy to hmmm jej wdzianko było troche "zepsute":eviltong: nie mam pojęcia co ona z nim zrobiła,chyba się gdzieś uwiesiła i musiała tak ciągnąć aż porozrywała sznureczki;) ale podwiązaliśmy jak się dało i narazie się trzyma, z tym że chyba nie nadaje się do ponownego użytku:roll: łobuziak mały:loveu:
-
Nuka już po zabiegu,czuje się całkiem nieźle;) zaczyna już dokazywać,ma bardzo oryginalne wdzianko:eviltong:.Została miło przywitana przez psich domowników,nawet przez moją sunie,od kilku dni chodzą już razem,nie było wyjścia musiały się "polubić", jeśli Nuka się nie zbliży to wszystko jest OK,gorzej jak podchodzi bliżej,można wtedy zobaczyć szczery "uśmiech" mojej suni :evil_lol:.Wciąż czekamy...Ogłoszenia zawisły już na Zaborzu a nawet w Rudzie Śląskiej.:shake:
-
Połowa sukcesu to zwiększyć kojec i budę...Chyba Wam jeszcze nie wspominałam że kawałek dalej idąc w las jest wielkie pole a na środku pola...buda i psinka uwiązana:shake: idąc dalej jest kolejne pole i znowu to samo:-( brak mi słów...Popytałam niektóre osoby czemu służą tam te psy to powiedzieli że...odstraszają dziki...dodam że te zwierzaki są mniej więcej wielkości Nuki,jeden chyba nawet ciut mniejszy:placz:.Nie chce myśleć jakie mają szanse w starciu z dzikiem.Co z tego że szczekną:( Znajomi zaóważyli że niedaleko jest schronisko więc podejrzewam że ludzie wychodzą z założenia "nie ten to innny" jak w przypadku suni.To straszne co się dzieje na tych wsiach:shake: no nic świata nie zbawimy...chyba że :mad:
-
Wracam właśnie z miejsca gdzie Nuka mieszkała wcześniej,jak wyżej wspomniałam mieszka tam nowy pies...w tym samym kojcu w tej samej budzie mieszka...owczarek niemiecki:angryy::shake:.Widziałam go jak był dosyć "poskładany" w budzie...ale widziałam też że był na spacerze z właścicielami,nie wiem czy to się zdarzyło tylko dziś czy rzeczywiście się nim bardziej zajmują.Owczarek jest wyjątkowo urodziwy a przynajmniej mój gust ;) bedę obserwować.
-
A jednak wyszło że w sobotę;) i lepiej bo po operacji będę z nią cały dzień i niedzielę też,mam nadzieje że szybko dojdzie do siebie i skończą się igraszki:evil_lol: bo nie planujemy małych Dżoków:eviltong:...Może się nią ktoś wkońcu zainteresuje:-(bidula przyzwyczaja sie do nas a potem będzie musiała zmienić lokal,ale z drugiej strony lepiej bo widze że Nuka potrzebuje właściciela "dla siebie" jest bardzo zazdrosna jak interesuje się innym psem,od razu go tak śmiesznie obszczekuje:loveu:jest kochana jak tak robi.
-
I pojawił się pierwszy problem...Dżok zaczyna skakać po Nuce,usiłuje ją pokryć:-( Ciężka sprawa:shake: Dzięki że pomagacie w szukaniu dla suczki nowego domku. Wiadomośc na osłodę życia : W starym "domu" NUki mieszka nowy pies:placz: Jestem załamana,zabieram ludziom psa poniekąd żeby im pomuc bo mi dziewczynka opowiada że "nie mają pieniążków na jedzenie" a tu takie coś.Niesamowicie dodało mi to "chęci" do dalszego działania.....:shake: W najbliższym czasie jak tam będę to zobacze co się tam dzieje i Wam napisze........brak słów:placz:
-
:shake::shake::shake:NIestety nie potrafię wrzucić tego fimiku ani zdęć:placz: Podrzucę kilka fotek na fundacje,dzięki uprzejmości Formicy znajdą się na forum:lol: Nukusia czeka...wczoraj odkryłam że uwielbia się czesać:loveu: przy szczotkowaniu robi się z niej "bezwładny flak" :) Wczoraj rozjechała się na ziemi i miała maślane oczka;).Jest kochaniutka i wesoła,można się nieźle przy niej uśmiać:grins:
-
Sunia czeka i czeka,dlaczego nikt nie chce jej dać nowego domku:placz:ona jest taka wdzięczna:shake: Od kilku dni poznaje dopiero co to jest zabawa,piłeczki,że przecież można się z nią fajnie pobawić a patyk można ponosić i poobgryzać:loveu: Jest kochana i bardzo wesolutka.Czasami ma łobuziakowate pomysły:evil_lol:jej ulubioną zabawą jest uciekanie Dżokowi z jego zabawką,ma niesamowitą radość z tego że on się denerwuje i ją goni:eviltong: chyba nadrabia stracone "dzieciństwo".Dodam jeszcze że już tak nie biega za kurami;) .Pomórzmy jej :roll:
-
Mój piesek miał ostatnio okrutne skalecznie opuszki...rozciął tak że trzebabyło szyć,nie było rady,milimetr dalej a odpadłaby mu cała :( Cięzko było to wygoić bo to zima,ciągle mokro,brudno a pies jest podwórkowy...kawałek poduszki mu niestety odpadło w tym miejscu powstaje nowa ale jest troszke bardziej "gorszej jakości" jest cienka...Rana Twojego pieska jest malutka,polecam rivanol w płynie do przemywania a w maści pod opatrunek i nic więcej :)) zawujać przed spacerkiem żeby się nie zmoczyło...powinno być dobrze,życzę zdrówka psiakowi !!
-
Hej,to u mnie znajduje sie aktualnie ta przemila suczka Nuka.Nie mogłam się oprzeć tym wielkim brązowym oczom które błagalnie patrzyły na mnie zza krat,jakby mogła to zalizałaby przez nie z radości że ktokolwiek sie do niej zbliżył i okazał zainteresowanie.Wśród własnych odchodów spędziała calutkie dnie w tym ciasnym kojcu wyglądając kogokolwiek. Piesek jest bardzo,bardzo,bradzo spragniony kontaktu z czlowiekiem.Kiedy wychodze z domu(NUka mieszka na dworze ze względu na moją suczkę) nawet co minute to wita mnie podskokami,lizaniem i wesolym merdaniem ogonka,czasami popiskuje z radosci.Jest wesola jak to mlody psiak,lubi sie bawic z innymi pieskami,zaczepia i zachęca mojego Dżoka do zabawy,niestety on nie zawsze ma na to ochotę.Nuka jak widzi jedzenie to jest najszczęśliwsza na świecie,podskakuje aż do samego garnka jak go niosę;).Kiedy jej postawię miskę to szybko biegnie do Dżoka sprawdzić czy też dostał i czy może się podzieli (mimo że jeszcze nie dokończyła swojego jedzonka) ale szybciutko wraca do swojej miski.Podejrzewam że miała ograniczone jedzenie... Lubi dzieci,jest bardzo wdzięcznym psem który dzieli się tym co ma najcenniejsze i czego posiada nadmiar czyli miłości. Nuka jest też bardzo strachliwa,każde krzyknięcie czy huk a nawet szczeknięcie Dżoka sprawia że kuli się i jest niespokojna. Warto dać jej szanse,pokazać że świat nie ogranicza się do ciasnej klatki.U mnie Nuka korzysta z wielkiej łąki przez cały dzień.Mały diabełek:evil_lol: z niej wychodzi kiedy widzi kury:eviltong: nie rozumie że one nie będą się z nią bawić:shake: ciągle prubuje je "zachęcić" ale one są nieubłagalne:lol:za to tak fajnie uciekają:eviltong: Ostatnio Nuka zaczęła trochę poszczekiwać więc mam nadzieję że staje się pewniejsza siebie z każdym dniem i przestanie się bać.Jutro czeka ją porządna kąpiel,chyba pierwsza w życiu Liczę na Waszą pomoc bo moja suczka jej nie akceptuje. POMÓŻCIE...WARTO !!!!