Jump to content
Dogomania

marra

Members
  • Posts

    5037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marra

  1. [quote name='Gosiara']no są w 1 poście[/QUOTE] Pingwinka tam nie ma...czy może pomyliłam koty ?? EDIT: Pingwin to Promyk :D
  2. Tu jeszcze info od Emili z gg, pytałam czy tylko na zdjęciu wyszedł taki tłusy :P:P [SIZE=2]"[COLOR=#000000]dzisiaj go ważyłam,prawie 9kg.za jakis czas znowu to zrobie, nie chce go unieszczesliwiac,dostaje tyle jedzenia ile potrzebuje i w miedzyczasie zawsze cos dobrego:) jka wychodz z domu to warczy i szczeka a jak wracam to tak jak pisalam- radość po niebiosa,jak chodzi bez wigoru to specjalnie zamykam sie w przedpokoju na jakies 2min i szybko pokazuje se mu ze wróciłam to zabawa trwa bez konca:)w taki zdrowy sposób prowokuje go czasem do zabawy, chociaz juz teraz coraz mniej bo bawi sie z nami coraz czesciej:)[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=#717171][/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=#000000]ten aparat jest beznadziejny,ja tez taka tlusta wychodze[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=#000000]kupe robia juz wlasciwie na kazdym spacerze tak co 5godzin [/COLOR][COLOR=#000000]od wczoraj zaczął "sprzątać" za sobą hahahaha zakopuje kupki:) wczesniej tak nie robil.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=#000000]arkowi daje sie zapinac do smyczy nie stawia sie zapina go kiedy ja ubieram buty on z nim nie wychodz zeby nie bylo[/COLOR][/SIZE] [SIZE=2][COLOR=#000000]do arka jeszcze nie podchodzi na zawolanie ale kiedy arek idzie do niego to nie ucieka i chetnie daje sie glaskac a jak daje mu cos dobrego to wogole juz sa najlepszymi przyjaciolmi:)"[/COLOR][/SIZE]
  3. [quote name='Gosiara']Biedny ten kocio Promyk;( i jeszcze Pingwinek nie strzymam...[/QUOTE] Ma ktoś fotki Pingwinka ?
  4. [IMG]http://i54.tinypic.com/2mzyvrp.jpg[/IMG] [IMG]http://i52.tinypic.com/34xndr8.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/2qteko1.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/15mfuwo.jpg[/IMG]
  5. [quote name='phase']Marra czytałam, dwa kotki ślepaczki?. Aj. :(:( Bardzo się cieszę, że Chesterek daje radę. ;)[/QUOTE] [SIZE=2]Jeden ślepy a drugi ma zamglone całe oczka, też albo ślepy albo nie dowidzi, moją uwagę przykuła suczka z łańcucha ;/ [/SIZE] [SIZE=2]Rozwala mnie ten Lisek w oknie hahaha, musi to prześmiesznie wyglądać :D:D:D:D[/SIZE] [SIZE=2] [/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Ta daaaaaam[/SIZE][/FONT] :D[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [IMG]http://i52.tinypic.com/oiaywm.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2iln87t.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/20gzlfq.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/i376sl.jpg[/IMG] [IMG]http://i51.tinypic.com/2gy62hh.jpg[/IMG]
  6. Widzę że ja już nie muszę nic dodawać :) teraz już rozumiecie dlaczego tak bardzo boli fakt braku Liska po powrocie do domu :(:( ale już nic nie mówię ;) Oprócz tego co napisała kitek to jeszcze dodam fakty dla nas istotne ;) zdarzy się Liskowi jeszcze kupa w kuchni ale podobno już rozpracowują spacerki żeby tego nie robił, może jakieś rady ? Wczoraj mały był na dłuższym spacerku, był nieco przerażony ale to normalna sprawa, uważam że powinien wychodzić jak najczęściej żeby poznawał świat i się tak nie bał, powąchał się nawet z jakimś pieskiem, dobrze że się nie postawił bo też potrafi ;) Emi strasznie narzeka że mu się nudzi w domku, kurcze ale ja nie wiem co robią psy w bloku i to jeszcze takie młode, bo moja to śpi :D:D:D:D może ktoś z Was się wypowie ??? Na fotki wciąz czekamy:) Aha zajrzyjcie proszcze czasem na Fundacyjny wątek, podnieście bo mamy nowe "okazy" !!! :(
  7. Też dostałam meila, zaraz wszystko uzupełnię. Co z Pikselką? szczegóły jakiś
  8. [quote name='phase']A Chesterek w domku, łiiii. :)[/QUOTE] hehehe, jeszcze nie zmieniłam pierwszej bo liczyłam że wróci...ale chyba czas już zedytować.
  9. [quote name='phase']No w końcu widzę że nie ma żadnych smutnych minek wypowiedzi u marry. To już dużo . ;) No ja także czekam na foteczki Chytruska. :) A tak na marginesie to się tylko 'pochwalę', że zadzwonili do mnie dzisiaj z radia "Eski". Jestem tak szczęśliwa. haha, że nie mogę wierzyć. :D Dobranoc cioteczkom i rudzielcowi. :*[/QUOTE] co wygrałaś ? :D
  10. Dziś zrobię przelew bo ostatnio coś za dużo się działo. Tylko napewno Karmelkowie kupią jedzenie zwierzakom a sobie nic ;/
  11. Ile tu ładnych słów pod moim adresem aż się zawstydziłam:oops:, dziękuję :) Brakuje mi go na każdym kroku to fakt, ale cieszę się że ma swoje miejsce, że jest bliziutko, że za kilka miesięcy może wybierzemy się wspólnie na spacerek, że leży sobie na kanapie na pleckach i mu dobrze, że zawsze ma pełną miskę, kontakt z ludźmi, nie zjadają go pchły a łańcuch nie ogranicza jego wolności. Jednak wciąż mam ochotę wziąśc go na ręce i wymiętolić jak zawsze:evil_lol:, pograć z nim w łapki i patrzeć jak dostaje ataku szaleńczego biegu z radości że gonię mu tyłek:loveu:. No nic jak to Formica powiedziała, trzeba klin zabić klinem :D Czekam na fotki Liska Chytruska który posprzątał wczoraj pięknie rozlany jogurt:cool3: i będzie miał koleżankę !!! ale taką dochodzącą, suczkę ON od znajomych, podobno uwielbia się bawić jak to Emi określiła "nawet z hydrantem i biedronką":evil_lol:, mam nadzieje że rozkręci Liska ;)
  12. Maluchy jeszcze nie na pierwszej ;/ zaraz je wrzucę na pb.
  13. [quote name='paulinken']Podobno jakaś szansa...[/QUOTE] no to zaciskamy ;)
  14. [quote name='ma-ja']Dzięki, nie szukam już DT dla tych szczeniaków. Ale na pewno będzie taka potrzeba prędzej czy później, w fundacji zasadniczo jest więcej kotów i to one potrzebują domowego DT. Tak jak pisze marra, zajrzyj na stronę, tam jest wszystko opisane :) Domy tymczasowe są bardzo cenne i ciągle ich za mało, więc Wasza propozycja jest na wagę złota!!! :) Maluchy są teraz w siedzibie fundacji i mają być kastrowane, potem wrócą do mnie i szukamy najlepszych domków na świecie :)[/QUOTE] Mmmm w siedzibie :D jak to brzmi :D hehe, Halina chyba wykupiła im ogłoszenia, ja zaraz wrzucę je na pb i trzymam kciuki :)
  15. Danielka ale mimo wszystko okropnie mi go brakuje, przy poprzednim tymczasowiczu nie było tak jak teraz, jakby ktoś zabrał mi kawałek serca. W domu tak cicho, nikt nie cieszy się tak bardzo na mój powrót, nikt nie skacze do nieba na widok jedzenia. Dżok jest "inny", Bobek jest tak rozwydrzony że uważa że wszystko jej się należy...a to że dostaje np. ciasteczko to wręcz mój obowiązek :D taki mały gnojek ;) a Lisek tyle wdzięczności ma w sobie, tyle miłości, a teraz kogoś innego nią darzy :( Kolejny mail: "wiadomość z ostatniej chwili- lisek zrobił pierwsze siku ze mna na dworze:):):):):):) jak ja sie cieszylam :) i co dziwne:) sam zaprowadzil mnie na nasz ogrodek :) chyba mu sie tam podoaba:) tylko wiadomo syf tam jest jak nie wiem co mnoswto błota ale troche poswieci slonce i trwka wyrosnie, bedzie mial swoje miejsce do hasania. wyszlismy z ogrodka bez napietej smyczy i poszlismy w to samo miejsce gdzie wczesniej zrobil kupke no i stalo sie hahaha. Marta jak ci pokaze jedno zdjecie to padniesz:) nie wiem czy on tak w domu tez robil ale tu wygladalo to zabojczo:) wysle ci jak arek wstanie bo musze wziac jego telefon bo do swojego nie mam kabla.wylse ci foto jak lisek patrzy przez okno z krzeselka:) sam chcial:) ja sie tak z niego ciesze ze nie masz pojecia:) teraz juz musi byc tylko lepiej:) bede pisac kolejne email:)" Gosiara, sprytnie ;) trzebabyło tak rozegrac z Lisem ;)
  16. Jak tam sprawa szczeniaków ? sa jeszcze ? bo na poprzedniej stronie czytałam że ktoś był chętny. Biedroneczka zajrzyj tu [URL="http://www.szara-przystan.pl"]www.szara-przystan.pl[/URL] jest napisane o DT i w razie pytań dzwonić albo meilowac pod podany tam kontakt :)
  17. Jak Tito ? mam teraz podobne cyrki z moim tymczasowym strachulcem ;/
  18. [quote name='Ingrid44']Oj Lisku , co ty wyprawiasz. Cioteczka marra zawalu dostanie przez ciebie. No coz smutne to jest okropnie ale Lisek musi sie przyzwyczaic ze to jego nowy domek. Innego wyjscia nie ma ,chyba ze cioteczka kurki sprzeda albo zje .[/QUOTE] Serce mi pęka okrutnie :(:(:( Dostałam takiego mail przed chwilą "dzień dobry, przepraszam że sie wczoraj nie odzywałam, sklep zamykamy o 22 dlatego nie mogłam odebrać.. generalnie jest tak że w pracy są dni ze wisimy na telefonie, czasem szefowa przyjedzie to wtedy wyłaczamy dzwięk, tak jak wczoraj. z reszta wczoraj był parszywy dzień.wrociłam do domu taka naładowana.. ale Lisek wynagrodził mi wszystko, machał ogonem na prawo i lewo cieszył sie, z karmieniem nie ma problemów, byłam z nim teraz na ogródku troszkę dłużej niż zwykle i zrobił kupę:) ja sie tak cieszyłam:) przzez ostatnie dwa dni robił 4razy ale ..w kuchni.. pomimo tego że byłam z nim na dworze.to sie musiał dziac w porze nocnej o 5 rano juz było.dzisiaj koło 6 obudził mnie ten jego katar boze jak ja wyskoczyłam z łóżka i za twoja radą szybko go uspokoiłam.w ciagu 10 min zrobil tak moze z 6razy.teraz na spacerze czuł sie luźniej tak jak wtedy gdy byłaś z nami.jak narazie wszystko jest w porządku, ogonek uniesiony, śpi ze mną zupełnie rozluźniony, jedyne dco mnie martwi to walsnie ta kupa w domu, postanowiłam z nim wychodzić 3razy chociaz po parę minut, nie chce zeby sie rozregulował i nauczył tak pozatym ten zapach... mam nadzieje ze jak teraz zrobił to następne tez juz na trawce zrobi:) nie gniewaj sie na mnie.nic niepokojacego sie nie dzzieje. po 10 otwieraja sklepy i chce isc po ta obroże i szczotke tak jak mowiłaś. pozatym jakies papu na kolacje dla mnie i dla niego:) bede do ciebie pisac email bo na koncie nic nie mam dzwonic nie zawsze moge a tak to napisze wiecej niz powiem bo zawsze czegos zapomne.teraz leży na łóżku i mruga do mie ślepkami:)" i tak mi pęka :(
  19. [SIZE=2]Dogo muli strasznie ;/ Lisek jeszcze nie wrócił :D Emilia niestety musiała iśc na cały dzień do pracy żeby mogła być z Liskiem przez cały tydzień, jesteśmy ciągle w kontakcie. Dzwoniłam do Arka z zapytaniem jak idzie to powiedział że mały chodzi po domu, siedzi pod stołem i patrzy na niego, zjada z ręki smaczki, trochę śpi w koszyczku i załatwia się na razie w domu bo wolą wybrać mniejsze zło, wolą żeby zaczekał na Emilię niż żeby wychodził z nim Arek. Nie jest żle ale zanim się Lisek chytrusem zaprzyjaźni z Arkiem minie jeszcze wiele wiele czasu.[/SIZE]
  20. [quote name='delfy2000']Próbować aż do skutku - jeżeli ucieknie momentalnie go odprowadzić/zawieść do nowego domu (nie przetrzymywać u siebie w domu pod żadnym pozorem)... Lisek w końcu zrozumie, że tam jest jego nowy dom...[/QUOTE] [SIZE=2]Poszedł spowrotem, to już ostatnia szansa bo jak wróci to nie oddam nikomu !!!! nie przeżyję tego po raz trzeci.[/SIZE]
  21. [SIZE=2]Brak mi słów do tego małego Chytrusa, on znowu zwiał !!!! i znowu jest ze mną, słuchajcie nie ma co tu obwiniać właścicieli bo on miał szelki na sobie i sama je mocno dociskałam na nim, a on i tak się wyślizgnął !!!! na trzecim spacerze a wcześniej było wszystko ok. Zaraz idę się dowiedzieć szczegółów, już nie wiem co mam robić !!!! Oni idą w zaparte, bardzo go chcą, bardzo to przeżywają…jakieś rady ??[/SIZE]
  22. [quote name='Gosiara']No będzie dobrze,państwu widać bardzo zależy,a Ty tak nie przezywaj tego bardzo...teraz Wy trzymajcie kciuki za mojego tymczasa kotka,wczoraj byłam na wizycie,puki co ds mega...Wypasiony i WIELKIE serce dla zwierząt...Mają mi dać znać....Jak całą rodziną zdecydują się na 100%Do takiego domu oddając go nie uronię ani jednej łzy:)Na wizyte przeadopcyjna przyjechano o po mnie i mnie odwieziono;)[/QUOTE] Miałaś nie oddawać...?
  23. [SIZE=2]Ehhh Lisek już w nowym domku, ostatnie wyjaśnienia z mojej strony i ostatnie pytania z drugiej strony. Lisek, hmm ogólnie mnie zaskoczył, nie był za bardzo wystraszony faktem obecności w tym mieszkaniu. Najadł się oczywiście smaczków, raczej nie dawał się pogłaskać Emili ale ogólnie nie było źle. Co mnie jeszcze bardziej zaskoczyło to to że Lisek wskoczył sobie na kanapę, tak po prostu bo chciał. Położył się przy mnie i spokojnie sobie leżał a później trochę się za mną schował i położył mi głowę na kolanach…nie wiem czy chciał mi powiedzieć „nie martw się tu jest mój dom” czy może „ nie zapomnij mnie zabrać jak będziesz wychodzić:placz:”…[/SIZE] [SIZE=2]Jak już zbierałam się do wyjścia to był bardzo ucieszony, czekał przy wyjściu aż pójdziemy, machał ogonkiem i skakał. Bardzo to było przykre:shake:. Powiem Wam że jestem wyjątkowo twarda bo czuję taki wewnętrzny spokój że będzie ok. Nie wiem na ile ten głos mówi prawdę. Zaraz będę dzwonić z zapytaniem jak się zachowuje Lisek. Trzymajcie za niego kciuki !!!![/SIZE] [SIZE=2]Aha dodam że została zakupiona maleńka blaszka w kształcie kości z wygrawerowanym nr. telefonu, ma znaczek na obróżkę że jest zachipowany i peeeeełno smaczków:cool3:.[/SIZE] [SIZE=2] [/SIZE] [SIZE=1]Będzie dobrze prawda ? :-([/SIZE]
  24. Rozumię Halina, jakoś sobie poradzimy, idę zeedytowac wątek i wrzucić szczeniaki na pierwszą ! :)
  25. Wykąpałam wczoraj Chytrusa zgodnie z sugestią przyszłych właścicieli, więc jest puchaty jak kuleczka :D kudli się niesamowicie, dlatego w każdej sytuacji jest jakiś plus, w tej jest taki że to nie na mojej podłodze będą się walać kłaki:diabloti:
×
×
  • Create New...