-
Posts
132 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anka i Trufi
-
Nigdy nie miałam kota, więc nie mogę pomóc, ale cieszę się, ze się wszystko dobrze ułożyło. Psiak śliczny, sprawdziliście czy ktoś go nie szuka? To nie jest wiejski psiak, pewnie zgubił się jakimś turystom... Powodzenia dalej :)
-
A ja ostatnio zdębiałam, bo oberwało mi się za POSPRZĄTANIE po psie. Na ławce w parku siedzi sobie dwóch panów w średnim wieku. Pies się wypina, ja wyciągam torebkę i zabieram się za sprzątanie. W tym momencie jeden z facetów zrywa się z ławki i ryczy "Nie rób tego!!!". Ja zamarłam, nie wiem co jest grane w ogóle, a pan zaczyna mi robić wykład, że sprzątać nie należy, bo to niezgodne z naturą. Samo się rozłoży, a woreczek będzie się rozkładał 100 lat! Ciekawe jak by na takie tłumaczenie zareagowała straż miejska. Ja wiem, że w idealnym świecie sprzątalibyśmy papierowymi workami, ale ja jeszcze nie spotkałam takich, które się przy tym nie rozwalają i nie kosztują strasznych pieniędzy, więc co zrobić, chyba pozostanę wierna folii. Mimo stronnictwa ekologicznego w okolicznym parku :/
-
Mój jak miał serię zapaleń gardła to dostawał scanomune, bardzo pomogło tylko drogie to jest...
-
A próbowałyście wtedy uciekać? Tyłem, tak żeby mieć psa na oku, klaszcząc, wrzeszcząc i generalnie robiąc z siebie idiotkę? Mój wtedy przyspiesza do pierwszej kosmicznej :)
-
Dzięki. A pamiętasz co to była za firma?
-
Kochani, mam pytanie dla osób, które płynęły kiedyś promem z Anglii do Irlandii. Planujemy z mężem wakacje z psem w Irlandii, będziemy jechać samochodem. Znaleźliśmy prom Francja-Anglia, gdzie pies może w czasie podróży zostać w samochodzie. Ponieważ on jest nerwus i histeryk, jest to dla nas wyjście idealne, bo w klatce na promie na pewno bardzo by się stresował. Teraz szukam czegoś podobnego na trasie Anglia-Irlandia. Czy ktoś zna firmę, gdzie można tak zrobić? Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
-
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
Anka i Trufi replied to evel's topic in Już w nowym domu
No to faktycznie coś nie doszło. Poproszę na maila: [email]an.cichosz@gmail.com[/email] :) -
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
Anka i Trufi replied to evel's topic in Już w nowym domu
Ciągle nie dostałam tego numeru konta. Dziewczyny, nie łatwiej by się zbierało, gdyby ten numer był jednak jakoś wyeksponowany w wątku? Ja się nie zniechęcam, ale jak komuś chodzi po głowie, że chciałby coś dorzucić, to brak informacji może go zniechęcić i nic nie zapłaci... Ile brakuje na ten miesiąc? -
Czekoladka - teraz MASZKA! W dogomaniackim DS!
Anka i Trufi replied to evel's topic in Już w nowym domu
Nie umiem znaleźć numeru konta, gdzie można przelać jakieś pieniądze dla małej? -
Pies miał jakieś 1,5 roku. Kastrację zalecił szkoleniowiec - pies zaczął robić się agresywny do innych samców i źle znosił cieczki suk z tego samego bloku, piszczał całymi dniami i robił się kompletnie autystyczny. Jakieś pół roku po zabiegu efekty były bardzo widoczne, suki nie robią na nim dużego wrażenia, wyskoki do psów są sporadyczne, a dzięki szkoleniu możliwe do szybkiego opanowania. Nie było żadnych wskazań zdrowotnych, chodziło o zmianę zachowania.
-
Miałam dokładnie taką samą sytuację - zrób koniecznie badanie moczu. U nas okazało się, że wdała się ciężka infekcja pęcherza moczowego po zabiegu, pies dostał leki (o ile pamiętam, antybiotyk i no-spa) i sytuacja po ok. 2 dniach doszła do normy. Nie było to żadne krwawienie pooperacyjne, po prostu bardzo ostra infekcja. Daj znać co wyszło z badania i powodzenia!
-
Alergia umiarkowana "na psa" a pies w domu
Anka i Trufi replied to zlota_wilga's topic in Wszystko o psach
Też jestem uczulona, na koty bardzo, na psa w stopniu umiarkowanym. Zauważyłam, że dużo gorzej reaguję na psy krótkowłose (krótka ostra sierść, tak jak u Evel). Mój pies ma długie miękkie włosy i uczula mnie tylko jak jest mokry - przed kąpielą psa biorę leki i jest wszystko w porządku, alergia się nie pogłębia. Na co dzień nie mam kompletnie żadnych objawów. Z tym że ja nie reaguję wysypką tylko dusznościami - reakcję wywołuje wyłącznie sierść kota i mokra sierść psa. Pewnie reakcje są różne u różnych osób, nie da się wszystkiego przewidzieć, ale chyba warto spróbować :) -
Śliczna jest, nie rozumiem zarzutów! I jaką ma figurę :)
-
Czy ktoś z Was stosuje pasy samochodowe dla psa? W niedzielę miałam nieprzyjemność przeżyć wypadek samochodowy, siedzieliśmy z psem z tyłu i cudem nic nam się nie stało, bo z tyłu walnął w nas z niezłym impetem inny samochód. Dało mi to do myślenia i znalazłam w necie coś takiego: [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/transporter_klatka_dla_psa/pasy_bezpieczenstwa/32647[/url] Ktoś używał? Klatki niestety nie mogę stosować bo mam za mały samochód, a to wydaje się dość sprytne, pytanie czy psu jest wygodnie i czy trudno go do tego przyzwyczaić? Będę wdzięczna za opinie!
-
Mój futrzak szarpaków nie lubi w ogóle, ale okazało się, że uwielbia aportować - natomiast nie każda piłka mu podchodzi. Nakręcił się maksymalnie dopiero jak odkryłam w sklepie takie materiałowe piłeczki, teoretycznie do aportowania z wody. Takie, które sobie może "pociamkać" w biegu, odnosząc piłkę do mnie. Od tamtej pory jest szał na aportowanie, jak mam piłkę w ręku to obok może przejść stado psów, przejechać czołg i przebiec stado wiewiórek - nic innego się nie liczy :razz: Ale jak mu się rzuci taką twardą gumową, to entuzjazm mu spada momentalnie. Może po prostu jeszcze nie trafiliście na TĘ zabawkę ;)
-
My mamy komendę "starczy" - pies się kładzie/siada, oddaje zabawkę i w zamian dostaje ciasteczko. A potem idziemy dalej. Nie wygląda na nieszczęśliwego i łapie, że to koniec aportowania i trzeba się zająć sobą :)
-
Dzięki! Do tej pory kleszcze wykrywałam w sierści, a Trufel jest mocno kudłaty, więc nie miałam tego miejsca tak na widoku, być może wcześniej też tak bywało tylko nie zauważyłam. Nic się nie sączy, więc w takim razie spokojnie poczekam aż zniknie :)
-
Mam pytanie czy jest sens iść z tym do weta - w sobotę znalazłam u psa kleszcza w uchu - on ma kłapciaste uszy, kleszcz był na tej zewnętrznej, płaskiej części ucha. Był bardzo mały i chyba krótko bardzo siedział na psie. Szybko i bez problemu go wyjęłam, w całości (obejrzałam kleszcza dokładnie). Pies nie trzepie uszami, więc chyba nic mu tam nie przeszkadza, ale w miejscu gdzie siedział kleszcz zrobiła się taka mała grudka koloru skóry - żadnego strupa czy zaczerwienienia nie widzę, resztek kleszcza również. To już 3 dni od ugryzienia, więc wydawało mi się, że ewentualna opuchlizna powinna zejść. Przejmować się tym czy jeszcze trochę poczekać? Nie chcę panikować bez potrzeby, ale może ktoś wie czy to normalne? Pies nigdy nie miał kleszcza w takim miejscu, więc nie mam porównania...
-
Dzięki! Wątróbkę dostaje, za rybami nie przepada, ale kupuję mu takie suszone, więc witaminy są chyba ok. Ale z tym wapniem pewnie racja, krótko mówiąc can-vit wraca do łask. Dobrze wiedzieć, o co konkretnie chodzi i jak to sprawdzić. Jeszcze raz dziękuję :)
-
Ostatnio nurtuje mnie pytanie jak to jest z tymi suplementami witaminowymi - trzeba je podawać czy przy zróżnicowanej diecie nie jest to koniecznie? I jak rozpoznać niedobór? Karmię psa gotowanym mięsem z warzywami (bez wypełniacza) - mięso to kurczak/wołowina/podroby, a warzywa zwykle marchew/buraki/seler/brokuły czy co mi tam wejdzie pod rękę, do tego 2 łyżeczki oleju (aktualnie lnianego). Poza tym pies dostaje raz na kilka dni jajko, jogurt naturalny, trochę białego sera. Jako smakołyki do szkolenia stosujemy mięso/warzywa/jabłka/suszoną rybę (absolutny hit), od wielkiego dzwonu żółty ser (muszę uważać, żeby nie przytył, jest kastrowany). Do tego jakieś gryzaki. Czy przy takiej diecie muszę podawać witaminy? Pies ma zdrową i błyszczącą sierść, białe zęby bez śladów kamienia (ma 2,5 roku), jest zdrowy i pełen energii. Ale z drugiej strony nie wiem jakie są objawy niedoborów u psa i nie wiem jak to zrobić - podawać codziennie jakiś can-vit, czy np. podawać przez jakiś czas a potem robić przerwę? Czy może w ogóle nie trzeba? Może mi ktoś poradzić? Dziękuję!
-
No to czas się pochwalić. Niech żyje komenda "zostań", opłacało się ją piłować przez pół roku. Pies miał ostatnio "wypadek" - zawołałam go do przedpokoju, nagrodziłam (przyszedł z ociąganiem, ale jednak), dałam "zostań" i poszłam posprzątać. No i nic! Wytrzymał bez jednego mruknięcia, siedział i się spokojnie przyglądał. I cieszył się jak głupi jak do niego przyszłam i dostał nagrodę. A ostatnio nagminnie przynosi mi swoją kość jak chce wyjść na spacer. Przynosi, kładzie mi ją na kolanach i patrzy błagalnym wzrokiem "Dałem ci to co mam najcenniejszego, chodźmy wreszcie na dwór" :cool1: Dobrze jest, mądre to moje futro :loveu:
-
niskokaloryczne ale atrakcyjne smakołyki do szkolenia
Anka i Trufi replied to Anka i Trufi's topic in Przysmaki
Chciałam tylko napisać - gdyby ktoś w przyszłości miał taki problem - że po 2 tygodniach stosowania smakołyków w postaci chudego gotowanego mięsa i surowej marchewki, ze zwiększoną dawką ruchu (3 długie spacery dziennie) futrzak mi schudł o ponad kilogram. Mamy już 19 kg, jeszcze raz tyle, a wystarczy trzymać wagę :) -
niskokaloryczne ale atrakcyjne smakołyki do szkolenia
Anka i Trufi replied to Anka i Trufi's topic in Przysmaki
Nie no parówka jest dla mojego psa oczywiście super, ale chodziło mi o coś zdecydowanie mniej tłustego - no i bez tych wszystkich sztucznych dodatków... Marchewka i jabłko świetnie nam się sprawdzają przy szkoleniu w domu, ale jak z nim idę na dwór i chcę np. wypracować siad wśród biegających psów to lepsze byłoby coś bardziej atrakcyjnego :) Pies jest też nakręcony na piłkę i np. w parku ćwiczymy za rzut piłeczką, ale na ulicy (a mieszkam w samym centrum miasta) jestem na etapie oduczania go obszczekiwania koparek i innych strasznych pojazdów (właśnie mam remont na ulicy) i potrzebuję do tego lepszej motywacji. Na razie działa gotowana pierś kurczaka, nic bardziej dietetycznego nie umiałam wymyślić. -
Mam problem ze smakołykami, może ktoś ma jakiś patent? Mój pies po kastracji, mimo dużej ilości ruchu, trochę przytył. Tragedii nie ma, weterynarz mówi, że nie ma nadwagi i futrzak jest "w górnej granicy normy", ale dla mojego spokojnego sumienia z 20 kg chcemy zejść do 18 (tyle ważył jesienią w okolicach zabiegu). Pies na podstawowy posiłek je gotowane mięso (różne) z dużą ilością warzyw, bez wypełniacza. Apetyt ma spory, ale porcje kontroluję i raczej nie w tym problem (on mógłby zjeść chyba ze 2 razy więcej jakby mógł ;)), a w smakołykach do szkolenia. Sporo pracujemy i muszę mieć atrakcyjne nagrody, tylko co to ma być, jeżeli największe pyszności (żółty ser i ciasteczka wątróbkowe) są takie kaloryczne? Pies nie wybrzydza i je nawet surową marchewkę, ale potrzebuję czegoś naprawdę ekstra na pracę w rozproszeniach. Co będzie najlepsze? Mięso? Surowe czy gotowane? Jakiś konkretny gatunek? Pies uwielbia też biały ser, nawet ten najchudszy, ale to mało praktyczne na naukę na dworze... A może są jeszcze jakieś warzywa poza marchewką, które psy lubią na surowo? Jakoś nic innego mu nie podchodzi, a ile można wcinać marchew :evil_lol:
-
[quote name='leepa']przyznam ze mi osobiście bardziej obsikany chodnik przeszkadza niż budynek ;D a schodzi chociaż na bok czy bezczelny na środku? ;D[/QUOTE] No wiesz... Czasami jak go przypili to wychodzi i nie oglądając się na nic robi tam gdzie stanie :oops: I co z takim bezczelem zrobić? ;)