Jump to content
Dogomania

RUTA93

Members
  • Posts

    995
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by RUTA93

  1. Zaglądam co wieczór z nadzieją na jakąś informację - ten psiak nie doczekał się pomocy, chociaż watek był na Dogo dość długo ;-(( Strasznie mi go żal.
  2. Mam nadzieję, że to będzie dobra wiadomość o wyjeździe Jamnisia..
  3. Są jak lustrzane odbicie! Cudnie razem wyglądają! Rzeczywiście, musisz odczekać czas jakiś, co najmniej miesiąc - to jest potrzebne Wam Obu, może nawet Tobie bardziej jak Lindzie ;-) Jeżeli będą jakieś nowe zdjęcia - zawsze tu będziemy na nie czekać. Ta historia ma wyjątkowo dobre (dubeltowe!) zakończenie.
  4. [quote name='Sarunia-Niunia']A co z transportem? Wiemy już coś?[/QUOTE] No właśnie. Muszę teraz iść trochę popracować, nie będzie mi szło bez tej wiedzy ;-(
  5. Torba jest prześliczna, ale wydaje mi się, że 37 cm długości, to może być trochę mało dla standardowego jamnisia... Ja w takim rozmiarze noszę moje małe miniatury i nie ma tam za dużo luzu. Ale i Sarunia i Celinka mają w domu modeli do zmierzenia - sprawdzcie Cioteczki, czy rozmiar będzie dobry dla naszego Sopelka - Lukierka - Trufelka - Michałka i co tam jeszcze się da z branży cukierniczej ;). Gdyby była za krótka - poszukamy odpowiedniej. Nie będzie nasz Królewicz na piechotę do weta dreptał...
  6. No to czekamy na wiadomości transportowe z Grudziądza!
  7. No to czekamy na wiadomości transportowe z Grudziądza!
  8. Jestem już u Jamniczka - rozumiem, ze teraz czekamy na potwierdzenie, że samochód szczęśliwie wypożyczony i Dziadunio jedzie? Jeszcze tylko trzeba się zastanowić kto zbierze te nasze grosiki do kupy :lol:
  9. Jestem już u Jamniczka - rozumiem, ze teraz czekamy na potwierdzenie, że samochód szczęśliwie wypożyczony i Dziadunio jedzie? Jeszcze tylko trzeba się zastanowić kto zbierze te nasze grosiki do kupy :lol:
  10. Wygląda to super! Oby samochód był "do wzięcia". Układ optymalny dla Dziadziusia. Może jednak trzeba pomyśleć o miłym, optymistycznym imieniem dla niego?
  11. [quote name='keakea']No te kilometry co ja tu podałam to zpunktu widzenia jamnika, a nie z punktu widzenia jubu - rzecz jasna, że rozliczenie to co innego :)[/QUOTE] Z punktu widzenia jamnika nie ma żadnej wątpliwości, że prosto - byłoby najlepiej. Z naszego punktu widzenia też - bo wszyscy są nerwowi i przejęci. Oby tylko dało się jak najprędzej transport załatwić!
  12. [quote name='keakea']Ale nadal pozostaje pytanie - gdyby zamawiać usługi jubu, czy nie lepiej od razu prosto do Opola mimo wszystko? Z Grudziądza do Warszawy 300 kilo, a z Grudziądza do Opola 400 kilo.[/QUOTE] Na pewno dla psa dużo lepiej i trzeba tak próbować, tylko rachunek kilometrów trochę inaczej jednak ;-(( : Jubu jeździ z Łodzi lub z Warszawy, więc trasa do rozliczenia : Łódz -Grudziądz - Opole - Łódz, czyli sporo ponad 800 km. No i żeby się dało na cito! Może jeszcze Isadora przez FB coś się dowie.. No i żeby pytać Jubu trzeba podać dokładne adresy odbioru i dostarczenia zwierzaka tzn. miejscowość + ulica. Poczekajmy jeszcze chwilę na Isadorę.
  13. [quote name='keakea']Przepraszam, bo może nie powinnam się tak mądrzyć - sama nic nie robię w kierunku ułatwienia sprawy :([/QUOTE] Im więcej nas myśli, tym większa szansa, że coś się wymyśli.. Też myślałam o bezpośrednim transporcie, tylko, ze wtedy 850 km do zapłacenia ;-((. No i żeby jubu się zgodził! Dla psa na pewno byłoby optymalnie. I tak trzeba zrzutę na drogę NATYCHMIAST robić. Najbardziej się boję, że on tam, w tym Grudziądzu odejdzie, zanim coś się uda zrobić... Celina robi rzecz najważniejszą. Ja też mogę tylko jakiś grosz dorzucić do zrzutki i próbować myśleć, bo technicznie w niczym nie mogę pomóc ani w okolicach Grudziądza, ani Opola.....
  14. [quote name='Celina12']Szkoda,że nie ma jakiejkolwiek opinii weterynarza co do zdrowia Okruszka :shake:. Cioteczka Danavas pisała do mnie i mówiła,że w środę mogłaby Go z Warszawy odebrać jeśli byłaby taka możliwość dowiezienia GO.Potem już do mnie z Nią by przyjechał....Boże pomóż temu MAleństwtu dostać się do mnie:-([/QUOTE] Wydaje mi sie, ze teraz trzeba szukać transportu Grudziądz-Warszawa na środę lub jutro, gdyby ktoś go przenocował... Na transportowym jubu oferuje przewozy za zwrot kosztów. Może damy radę? Choć strasznie krótki termin. Ale on nie może już czekać na okazję.
  15. Ale odgadnąć było łatwo akurat na tym zdjęciu, bo tu doskonale widać różnie ułożone białe plamki. Na każdym innym, na którym gorsów suczki tak nie eksponują - byłoby to bardzo trudne albo wręcz niemożliwe. One są naprawdę bardziej podobne, niż zazwyczaj bywają siostry miotowe. Dlatego myślę, że TEN dom, to nie przypadek - tak miało być!
  16. Linda po lewej, ale rzeczywiście podobieństwo niesamowite! Przeznaczenie, czyli fatum wybrało Lindzie dom! Warto było poczekać. Bądż bardzo szczęśliwa, Maleńka. Gosiu - taki los DT. Satysfakcja i poczucie słusznej decyzji przyjdzie później. A kawałek serca Linda zabrała Ci na zawsze, niestety...
  17. Maleńka psina, koszty niewielkie - serce jest tu najważniejsze. Jeśli Państwo ją naprawdę kochają to i w skromnych warunkach będzie szczęśliwa. Kasa pomaga, ale nie daje szczęścia, pozwala tylko na lepsze zakupy... Mam nadzieję, ze suczka i Państwo dadzą sobie nawzajem uczucie potrzebne OBU stronom.
  18. Jakieś nowe informacje?
  19. [quote name='martuuch']Są słodkie, przytulaśne i cuchnące :D[/QUOTE] Jaka to dobra wiadomość przed weekendem. Biszkopciki w domu!! Hurra! Śmierdzą na swoim :diabloti: Martuuch - jesteście wspaniali! Chapeau bas !!
  20. [quote name='martuuch']Zbieramy się na zakupy dla biszkoptów, po południu je odbieramy i może już wieczorem relacja z pierwszego dnia w domu :D jak tylko odkryję, jak się zamieszcza tu zdjęcia, to powrzucam foty :D[/QUOTE] Super! Czekamy bardzo!
  21. No to wielka ulga. Teraz trzymam kciuki dalej, żeby między Kają a Biszkopcikami ułożyło się jak najlepiej jak najszybciej. Czy na jakieś zdjęcie z DOMU (hurra!!) można liczyć ?
  22. Czwartek się zbliża, więc ściskam mocniej :kciuki:
  23. Chyba zacznę już mocno trzymać, żeby do czwartku nabrało mocy!
  24. Czekam bardzo na dobre wiadomości, choć tak naprawdę, to wszystko w łapach trzyma Kaja ;-). Mam nadzieję, że podzieli się domkiem z Biszkopcikami.
  25. A już myślałam, że to kolejny, zwykły dzień. A on całkiem niezwykły jest!!! Trzymam kciuki i co tam jeszcze się da, żeby spotkanie z Kają wypadło dobrze i czekam na info, że Biszkopciki są już w prawdziwym domu. Oby jak najprędzej!
×
×
  • Create New...