Jump to content
Dogomania

RUTA93

Members
  • Posts

    995
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by RUTA93

  1. To doskonale. Bo sytuacja Bonnie niepokoi bardzo. Ale może rzeczywiście... A więc czekamy.
  2. Zdrowiej Cioteczko, a już Sopelek potowarzyszy Ci ochoczo na podusi :evil_lol:. My tu na zdjęciach wątkowych od kilku dni widzimy, jak się cudownie odmienia się psiak w Twoim domku. Wyczyszczenie gruczołów bardzo poprawi Sopelkowi komfort życie, bo już poopina nie będzie bolała biedaka. I pychulec jeszcze bardziej uśmiechnięty będzie. No pewnie, że jeśli pojawi się wybitnie doskonały DS, to i dla Celinki i dla Sopelka będzie dobrze, ale coż to za Domek być musi !!!! :roll:
  3. Zaglądam codziennie, coraz bardziej niespokojna...
  4. Dość piorunująca, niestety :diabloti:
  5. Nosek podgojony, boczki się błyszczą, uśmiech na pycholu - dla takiego widoku warto wszystko!! Witajcie - Celinko i Celinkowe Jamniki ze szczególnym uwzględnieniem Sopelka. To pierwsze zdjęcie, w promieniach słońca, takiego spokojnego, szczęśliwego psa - po prostu cudowne!
  6. Dziękujemy za informacje, dobre przecież, jak na tę sytuację. Mizianka dla Agatki i trzymamy kciuki za jutrzejszy dzień
  7. Czy coś wiadomo na temat Bonnie? Czy wszystko z nią w porządku?
  8. [quote name='Basia1244']A jeszcze jedno - one mi się nigdy nie tarzały w paskudztwach, natomiast starsza je na każdym spacerze dużo trawy, co jest spowodowane problemami z trawieniem - albo niedobory błonnika, albo problem z nadmiarem żółci, albo niedobory składników (np. b17). Tak więc pozwalac jej tę trawę jeść i niestety oczyszczać żołądek przez zwracanie tego również - nie ma wyjścia, widocznie tego staruszka potrzebuje.[/QUOTE] Nie wiem, czy się przyda, ale ja od lat mam naprawdę niemłode jamniczki miniaturowe (teraz: 16, 14 i 11 lat) i jak zaczynają kombinowąc z trawą i "paść się" daję im 1 "Tabletkę przeciw niestrawności" firmy Labofarm (Apteka - groszowy zakup) - to taki ziołowy miszung usprawniający trawienie. Daje naprawdę dobre efekty! Może warto u Kreski spróbować?
  9. [quote name='Celina12']Okruszek dziś ma świetny humorek-podchodzi sam,wpycha główkę do głaskania...a ogonek lata i lata.... Dobrze,że nie je łapczywie....dostaje małe porcje ale częściej...musi być dobrze...[/QUOTE] Jak dobrze czytać w niedzielne przedpołudnie takie wiadomości. Witam Was oboje i wszystkich Twoich, Celinko, Zwierzów i Ludziów! Wczoraj poczytałam sobie Twój "domowy" temat o Twoich jamnikach - nie dam rady nadrobić całych zaległości, ale poczytałam sobie jaki był Początek i teraz o Sopelku - Okruszku ostatnie strony. Będę podczytywać czasami sobie, co było u Was pomiędzy...
  10. W sumie to same dobre wiadomości! Sopelek w całkiem dobrym stanie, jak na zabytek :evil_lol:. Teraz już tylko kąpać, karmić i kochać. A to wszystko w zasadzie już ma zapewnione, biedaczek, uczuć to nawet w nadmiarze ;). Dzięki Celinko za wszystko a przede wszystkim za przeogromne projamnicze serce, cudownie,że przynajmniej na tym wątku dobre wiadomości. Jak Sopelek uwierzy, że jest juz u Ciebie - u siebie, skończą się pomruki, nocne koo i inne problematyczne zachowania. A Twoi domowi jamnicy - zachowują się po prostu wspaniale, przecież przyjęli nocnego gościa bez żadnego problemu. Jest super a będzie jeszcze lepiej! Odpocznijcie sobie dobrze po tych emocjach dnia wczorajszego i dzisiejszego i wieczorkiem czekamy na relację sopelkową.
  11. Przerzuty do płuc to rzeczywicie zła wiadomość :shake:. Trzeba teraz Agatce zapewnić jak najlepsze warunki do wygojenia się brzuszka i sprawić, żeby czas który jej zostanie - niezależnie od tego, jak będzie długi - był tak szczęśliwy dla psinki jak to tylko możliwe. Nie wszystko na świecie da się naprawić, ale najważniejsze, że Agatka jest kochana i czuje to teraz każdego dnia.
  12. Celinko - chodzi, macha ogonem, wskakuje na fotel... To dobrze przecież. Teraz to tylko jak najwiecej spokoju i lekkostrawne jedzenie, niezbyt dużo na początek (gotowany kurczak z ryżem np). Zobaczymy, co jutro powie wet. Najważniejsze, że już przyjechał!
  13. [quote name='JamniczaRodzina.']Maly jest już u Celinki.[/QUOTE] Ohhh.. Głęboko odetchnęłam. Czekamy na wiadomości.
  14. I ja czekałam od kilku godzin na "wskoczenie" i teraz gryzę paluchy..
  15. Biedaczysko.. Schroniskowa rzeczywistość dla tego psa z ciężkim lękiem separacyjnym musi być dla niego straszna. Trzeba nam liczyć na działania Basi.
  16. Trochę odetchnęłam, że coś wiadomo i że Morisek już pod okiem Basi będzie. Biszkopcikom się wspaniale udało, chociaż trochę trwało. Mam nadzieję, że damy radę pomóc Moriskowi. W piątek, mam nadzieję, skończy się u jamników akcja ze staruszkiem z Grudziądza, spróbuję trochę jamniczych ciotek tu przysłać. Moris to młody, ładny, fajny pies - powinno mu się udać.
  17. Jeszcze chwilę i do reszty stracę orientację z emocji ;-). To przecież jeszcze, oczywiście, CAŁY DZIEŃ. Będą sercowe ofiary na wątku, zanim akcja dobiegnie końca...
  18. Przeliczam sobie te kilometry na godziny i - jeśli w schronisku wszystko w miarę sprawnie pójdzie, to koło 17 - 18 Jamniś powinien być jutro u Celinki!! :)
  19. Uff. To chociaż wiadomo, że jest. Może uda się jakieś informacje od dziewczyn zdobyć - jak sobie radzi w schroniskowych warunkach. Poczekamy.
  20. Wątek założony 30 stycznia, a już 1 lutego Morisek został umieszczony na Sos dla jamników: [URL="http://jamniki.eadopcje.org/psiak/596"]jamniki. eadopcje.org/psiak/ 596[/URL]. Nie wiem, czy dane kontaktowe tam umieszczone są nadal aktualne, chyba nie... I odkąd pies został zawieziony do schroniska - nie wiemy o nim nic. Nie wiemy nawet, czy tam jest..
×
×
  • Create New...