Jump to content
Dogomania

RUTA93

Members
  • Posts

    995
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by RUTA93

  1. Och, jak fajnie, że zajrzalam tu dzisiaj akurat. Super! I dobrego, szczeęśliwego życia, Bohunku.
  2. Coś może wiadomo z ewentualnym domkiem? Gdyby "co" to moja "deklaracyjka" może przejść na domek na czas rehabilitacji suczki, oczywiście. Domek zawsze jest najważniejszy. A poza tym jak samopoczucie Tosi? Zorganizowała już sobie hotelikowe życie?
  3. Zaglądam sobie do ciebie.
  4. Smutny dzień Amisiu. Mam nadzieję, że chociaż u ciebie wszystko OK?
  5. Dopiero teraz mogłam usiąść do komputera i nie takiej wiadomości oczekiwałam. Czuję straszny żal i poczucie rozgoryczenia, że się nie udało. Nie mogło się udać... Biedny, biedny Domiś. Ileż musiał wycierpieć. Zwierzęta umierają: wypadki, choroby, tragiczne zbiegi okoliczności. Ale tutaj - Domisia po prostu zakatowali jego "państwo", którzy z małego, wpatrzonego z miłością w ludzi psa zrobili przedmiot do odreagowywania codzienności, a może po prostu tylko ujście dla wlasnych, najgorszych instynktów. Oby tylko znów nie okazało się, że dla naszych organów sprawiedliwości, to jest czyn o znikomej szkodliwości społecznej, nie kwalifikujący się do wszczęcia sprawy. Bo to przecież był tylko mały psiak, w dodatku przecież własność tych "ludzi". Coraz więcej takich wiadomości. Ostatnio Nelly, Domiś. Brak łez.
  6. To w takim razie kciuki z powrotem do pracy!! Pucuniu - będzie dobrze!
  7. Zamarłam czytając ten "wykaz pamiątek" pozostawionych psu przez tzw. poprzednich właścicieli. Mam nadzieję, że Biedak da radę i teraz będzie walczył jak lew o swoje lepsze dni, które przecież już widać.. Jest jakaś szansa na sprawę dla Donisiowych oprawców? Czy tylko z całych sił będziemy rzucać złe uroki? Łagodny jestem człowiek, ale moglabym spokojnie rzucić w ich stronę nawet spory kamień.. Czekamy na kolejne wieści. Trzymamy kciuki, bo cóż..
  8. Coś wiadomo?
  9. Jakieś wieści od Kacperka?
  10. Weszłam po południu na dogo, trafilam na wątek i ... szok. Myślałam, że jestem już przygotowana na wszystko. Nauczycielka, matka zastępcza.. Nie mogę po prostu uwierzyć. W głowie się nie mieści. Jakaś paranoja. To nie menele, nie wieś zabita deskami, to ktoś, kto za nasze pieniądze kształtuje charakter dzieciaków. Rany boskie... Gdzie my jesteśmy. Jestem pewna, że Bajka zrobi wszystko, co trzeba od strony prawnej - wygląda też, że akcja powiadamiania mediów w pełnym toku. Słuchajcie - może jeszcze jakaś lokalna prasa? To zdjęcie po prostu zabija, jest niewiarygodnie wstrząsające. Powinno go zobaczyć jak najwięcej ludzi. Wystarczy krótka informacja, co i gdzie się stało. Poczta pantoflowa dokona reszty. Dla mnie ABSOLUTNIE NIC nie usprawiedliwia tego bestialstwa, a informacja, że tzw. właścicielce jest przykro obraża mnie, jako człowieka myślącego.
  11. Odrobina nieśmiałego optymizmu wyglada z tych wieści od Isadory i z forum Emira. Myślę, że Doniś też już czuje, że jest wreszcie bezpieczny. Zostaje czekać, trzymać te obolałe kciuki i mieć nadzieję, że teraz będzie powoli tylko lepiej. Nie mogę się uspokoić na myśl, co ten biedak musiał przechodzić w tym... No nie, słowo "dom" w tym kontekście nie nadaje się zupełnie do użycia. Ja bardzo chcę wierzyć, że uda się tym zwyrodnialcom zrobić sprawę.
  12. Czekamy, czekamy. Jeśli trzeba - to jeszcze tydzień, albo dwa. Tym razem to musi być najlepszy z możliwych domków.
  13. Bardzo, bardzo prosimy o kilka krótkich wiadomości z Fugowego domku! Zaglądamy tu sobie czasem i miło by było przeczytać, co u dziewczynki słychać..
  14. Miło bardzo to wszystko czytać. Fil, mimo wszystko szczęściarz - jak widać, załapał się na super-jamniczy domek. To teraz czekamy na zdjęcia i wysyłamy dobranockowe drapanko pod brodą dla Jamniora.
  15. Zaglądam sobie do Amisia na dobranoc. Dobranoc, piesku.
  16. Zaglądam tu od czasu do czasu, z czystego uczucia do VII grupy. Zdjęcia "dawniej i dziś" naprawdę robią wrażenie. Cóż, Bohun miał nieprawdopodobne szczęście, że Bluerat stanęła na jego drodze. Niemiałby [B]żadnej[/B] szansy.. a tak - na pewno życie z nim nie będzie łatwe - lęk separacyjny jest bardzo trudny do korekty dla mniej doświadczonych (i mniej "twardych"!!), ale szansa Bohuna na normalne życie rośnie.. Rozumiem, że kasiorek85 ciągle czeka z nadzieją, że wcześniej nikt Bohuna nie porwie. Trzymam kciuki za dalsze leczenie i korekty wychowawcze! A przede wszystkim za normalność dalszego Bohunowego życia.
  17. No to czekam na wieści o zdrowiu Amisia. Mam nadzieję, że będzie nieźle... Trzymam te kciuki i trzymam.
  18. Melduję się na wątku. Biedny Domiś... Kiedy czytam takie historie tracę resztki kindersztuby i przypominają mi się różne malownicze wiązanki słów ogólnie unanych za obraźliwe poukładane w piękne i niemoralne bukiety... Trzeba tylko mieć nadzieję, ze Domiś uwierzy w to, że teraz będzie lepiej i sam będzie dzielnie walczył. Pojutrze wypłata. Trochę kiepsko w tym grudniu, ale coś tam wyskrobiemy...
  19. DOOOBrze, że pojechał. Jeszcze tylko trochę potrzymam kciuki, żeby wszystko było w porządku, domek był zachwycony Filem, Fil domkiem, a na wątek żeby trafiały tylko zdjęcia jamniora królującego na kanapie... Tak sobie marzę... I czekam, naturalnie, na kilka dobrych wiadomości.
  20. Oj to, to! I ja mam takich! Na pierwszy rzut oka - anielska niewinność, paszcza w uśmiechach, łapy w małdrzyk, ogon uprzejmie z lewej na prawą i z powrotem, a wieczorem, po cichutku kopytka szlifują, różki ostrzą, kły polerują, bo a nuż się oprzyrządowanie przyda i da się komuś nietykalność cielesną naruszyć, krwi upuścić, albo chociaż zdradziecko coś ze stołu ukraść! Jak przed chwilą przeczytałam powyżej - Amiś już u Pani Ali harce rozpoczął! Jemu to kastracja uniemożliwiła "manie" dziatek, ale charakteru "macho" bynajmniej nie zepsuła! Pozdrowienia Amisiu dla Ciebie! I dużo cierpliwości Pani Ali życzę, bo życie z Amisiem nudne nie jest, ale wielu szlachetnych cech charakteru wymaga...
  21. A ja jeszcze chciałam dodać, szczególnie dla doinformowanie tych Fanek Amisia, które znają go tylko z tego wątku, że Amiś, choć nienajmłodszy, trochę głuchy, mocno ślepy i nieco bezzębny - jest doprawdy śliczny. Kiedy przejęłam go w sobotę z rąk trochę zapłakanej Kariny - jeszcze przez 40 minut musiał towarzyszyć mi na Międzynarodowej Wystawie Psów w Kielcach. Maszerował dzielnie po halach, trochę ciągnął w kierunku co bardziej atrakcyjnych suczek, ochoczo częstował się próbkami przysmaczków na stoiskach handlowych i ... byl tam bardzo na swoim miejscu. Kilka osob zagadnęlo tylko: "o jakiego masz fajnego seniora-standardzika". Bo to JEST fajny senior! I tak sobie myślę, że może jakaś nowa treść banerku mu się należy? A tak w ogóle, to ściskam Cię Amisiu i czekam na wieści..
  22. Gdyby Gucio był dominantem, to by nie wpadał w "doła" z powodu ukradzionego papierka, tylko odgryzł Puckowi głowę, nawzajem by sobie odgryźli głowy, państwu by odgryźli ręce i głowy i behawiorystce też coś... Może to i lepiej, że Pucek [B]od razu[/B] wrócił. Będzie dobrze. Taki Ktoś, jak Pucek znajdzie dom wart Pucka! A swoją drogą symptomatyczne, że nie pomyślałam nawet, żeby zdjąć go z sygnatury...
  23. I ja tu ciągle zaglądam, choć nie zawsze zostawiam ślad. Pozdrawiam Cię Groszku bardzo. Tak bym Ci chciała wymiernie pomóc, ale to wcale nie jest proste, chociaż zasługujesz Piesku na wszystko, co najlepsze...
  24. I ja zaznaczam..
  25. Dużo szczęścia, Pieprzu! Mam nadzieję, że po pierwszym dniu, kolejne też przebiegną bez większych problemów. I oczywiście, jak zawsze po adopcji, czekamy na zdjęcia z nowej kanapy....
×
×
  • Create New...