W sierpniu znalazłam kociaka, był słaby mało się ruszał, były upały i miał tylko wodę z kałuż, jeśli były. Zatrucie robalami,zapalenie płuc, full leków, udało się go postawić na nogi. Jak przestały działać leki wyszło zapalenie oskrzeli, potem prawie się udusił w wyniku wstrząsu anafilaktycznego po użądleniu osy. Kiedy udało się go zaszczepić,zrobić testy na koci HIV i białaczkę i wydawało się,że jest okay.....okazało się, że nie jest. Ma przewlekły stan zapalny w nerce, z zaleganiem moczu. Mocznik udało się nam opanować, kot na antybiotykach, karmach weterynaryjnych, USG, powtórki badań. I tak będzie do końca jego dni.
Zatrucie miało wpływ na wątrobę i nerki.
Mam nadzieję, że podejmiecie najlepszą dla niego decyzję.