No to kopiuje(chyba dobrze bo sie nie znam za bardzo na tym:)
U Micha wszystko w porządku, czuje się coraz pewniej, coraz szybciej i radośniej zaczyna biegać. Stawy zaczynają nabierać sprężystości. Denerwuje go tylko ta pogoda. Pobiega po deszczu i chowa się do budy. Na dzień dzisiejszy już wyścielonej słomą. Czasami staje na progu korytarza i patrzy z pretensją na deszcz.I mam odwagę twierdzić, że jest szczęśliwy. Z rezydentami kontakt ograniczony, bo rezydenci mają w nosie spacery w taką pogodę i leżą zaszyte w swoich pieleszach Apetyt bardzo dopisuje. Michu pozdrawia wszystkich swoich fanów,