Oj Szariczku pozostaje miec nadzieje,ze soltys jest ok czlowiekiem i bedziesz mial dobrze...
Trzymaj sie psiaku.Ale relacje co jakis czas beda cioteczko Awit?Bardzo bysmy chcieli:)
Trza isc lulu-karaluchy pod poduchy....
Dzien uplynal milo:)Mam nadzieje,ze wszystkim cioteczkom rowniez:)No i przede wszystkim naszym czworonoznym panienkom:)
Alez ja sie nie urazilam cioteczko:)
I caly czas mocno wierze,ze Pysiula jeszcze znajdzie swoj odpowiedzialny dom.Mam nadzieje,ze moze ktos z tych 50 ogloszen sie odezwie...:(
Kurcze ja jak na razie nie mam jak pomoc.Tak jak pisalam posle grosika ale dopiero w sierpniu.Ale mam troche rzeczy na bazarek i w przyszlym tygodniu bede we Wrocku i dobra cioteczka ladySwallow odbierze je ode mnie i zrobi bazarek dla Pysiula.Ogloszen nie umiem robic...