-
Posts
6745 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kajusza
-
[quote name='Sarunia-Niunia']Zaglądam do kochanej Lunusi:loveu:!!! Bardzo, ale to bardzo, bardzo mocno życzę Maleńkiej najlepszego domku i kochających Ludzi!!! Zawsze istnieje ryzyko powrotu, choćby domek wydawałby się na 6 z plusem.... dlatego właśnie wciąż mam jakieś znaki zapytania.... reakcja na kota, reakcja na jamniki... Tak szczerze, to najchętniej widziałabym Luneczkę na.... moim ogrodzie.... tylko ta odległość, ta niepewność o zgodę w stadzie.... Ale nic jeszcze nie jest przesądzone.... być może???????[/QUOTE] nikt nie jest w stanie na 100% być pewnym ds ... człowiek jest tylko człowiekiem i nie przewidzi przyszlości :-( [quote name='babat']jest tylu chętnych a ona dalej za kratami:placz: Kiedyś cała procedura trwała kilka dni a w piątek psina jechała już do domu i nie ważne na jakim krancu polski[/QUOTE] ale jeżeli Lunka była by wysterylizowana to myśle, że już by była w domu, ale niestety ... z uwagi na badania i jej stan zdrowia wcześniej nie mogłabyć poddana zabiegowi. [quote name='Klementynkaa']oj no nie zawsze da się szybciutko :( czasem szczęśliwie tak się udaje a czasem... no sami wiecie. ważne, że sa chętne domki![/QUOTE] dokładnie babat - nie mogę dodzwonić się do Magdy ... jutro znów spróbuję.
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
z tego co wiem, to Łukasz odbierając psa dostał instrukcje ... jak pies się szarpie na smyczy to trzeba jej rzucic kamień. Ja nie zamierzam dalej dyskutować nt pobytu Gandzi u Gosi, ew. na jej posty odpowiem. Szkoda tylko, że tyle czasu Gosia nie miała nakręcić filmików o które prosiłam... a teraz nagle nakręciła wszystko, i z których wynika, że Gandzia praktycznie normalnym psem jest. Co do zębów ... takie zęby nie są normalne, i nawet jeżeli nie miała ich w idealnym stanie to jak widać po fotkach ze schronu zęby miała. -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Donka na 99% pójdzie do domu stałego, więc możesz pieniądze przekazać innej biedzie ... podrzucę np. taką białą, jeżeli nie masz nic przeciwko .. wróciła z adopcji i jest na bdt .. ale potrzebna kasa na jedzenie: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/218674-Śliczna-amstaffka-Śnieżka-w-DS!-Fioneczko-Kana-dziękuję-bez-Was-to-by-się-nie-udało[/URL] -
[quote name='V.Wrocław']Pomijajc fakt,iz jestesmy zainteresowani Luna,mam pytania : w jakim wieku sa dzieci? czy nie bedzie za jakis czas powrotu i ponownego szukania domku?[/QUOTE] dzieci są w różnym wieku szkolnym ...a co do powrótu - zawsze jest takie ryzyko, nawet jak dom wydaje się idealny. Niestety wszystkiego nie sposób sprawdzić i jak ktos będzie chciał oszukać to i tak oszuka.
-
mysle, że kolejne urlopy będą planowane pod psa ;-) To akurat nie jest dla mnie problemem - moi znajomi adoptowali asta, i też pies czekał na nich kilka tygodni (co prawda w hoteliku a nie w schronie) bo mieli już zaplanowane wyjazdy a teraz pies albo jeździ z nimi albo wcześniej planują wyjazd i organizują opiekę dla psa. W przypadku Luny niechciałabym aby siedziała w schronie do tego 20go ... ale mysle, że skoro jest tyle zainteresowanych osób to nie będzie takiej potrzeby.
-
[quote name='Sarunia-Niunia']Kajuszko, a dlaczego Luneczka nie została od razu w tym domku w Gorzowie? Czy Państwo są jeszcze nie zdecydowani do końca?[/QUOTE] pierwsza podstawowa przyczyna to taka, że dopiero po niedzieli będzie sterylizowana a nie pójdzie do adopcji bez tego, po drugie - jak wcześniej pisałam, Ci ludzie wyjeżdzają na zaplanowany urlop i od 20.08 mogą wziąśc psa do siebie. Plus to, że są jeszcze dwie rodziny do sprawdzenia i wtedy wybierzemy najlepszy dom dla Lunki. [quote name='babat'].......Z niecierpliwością czekam na wizytę i decyzje bo soncia czeka na towarzystwo a jest to wiekowa dama mająca 12 latek[/QUOTE] babat a czy już z Magdą jakiś termin jest ustalony?
-
u Wegi niestety to nie działa .... sucha karme jej mogą wyjadać, ona sama chętnie odstapi miskę ... jak nie chce zjeść to nic jej nie zmusi .. jedyne co ją zachęcało to jak sobie zapracowała (komenda i za nagrodę jedzenie). Ale dziś dostała korpus z kurczaka i sprawnie jej poszło rozpracowanie go :-)
-
nie to co u Wegi ... modły nad miską i głodówki :-P Ale chyba na barfie też nie będzie takich cyrków ... bo na razie nawet warzywa wciąga :-)
-
[quote name='iwcia93'][CENTER]*** [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/4034/dsc04858h.jpg[/IMG][/CENTER] [LEFT][B]ID: [/B]2123 [B]imię: [/B]Luna [B]płeć: [/B]suka [B]wiek: [/B]ok. 2 lat [B]wielkość: [/B]duży [B]szczepienie: TAK (wścieklizna)[/B] [B]sterylizacja: NIE[/B] [B]dom:[/B] domek z ogródkiem lub mieszkanie ale zapewnione częste długie spacery [B]dzieci i os. starsze:[/B] dla osób starszych nie poleca się [B]inne zwierzęta:[/B] nie wykazuje agresji [B]przeznaczenie[/B]: przyjaciel rodziny [B]w Schronisku od: [/B]maj 2012 [B]charakter:[/B] Luna to piękna dobermanka, która nieco odchodzi od typowej użyteczności tej rasy. Jest bardzo łagodna i przyjaźnie nastawiona do człowieka, dlatego nie nadaje się do pilnowania. Niedługo po przybyciu do schroniska trafiła na wybieg wraz z innymi psami i sukami. Nigdy nie wykazywała do żadnego agresji, była do nich przyjaźnie nastawiona. Na początku chowała się na końcu wybiegu. Nie chciała być zauważona, aby ją wyciągnąć na spacer trzeba było trochę za nią 'pobiegać', tyle samo kłopotów było przy wkładaniu jej z powrotem ponieważ zapierała się ile sie dało aby tam nie wejść. Była bardzo wychudzona. Teraz to całkiem inny pies. Poza schroniskiem biega i ma nieskończoną ilość energii. Uwielbia długie spacery. Do wody wchodzi różnie, raz zamoczy tylko łapki a innym razem wskoczy cała. Luny nie poleca się dla osób starszych ze względu na siłę i niewyczerpane pokłady energii. [B]Wątek Luny:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229256-młodziutka-dobermanka-pilnie-szuka-domu-choćby-tymczasu-w-schronie-marnieje[/URL] [B]Kontakt w sprawie adopcji:[/B] Wolontariuszka Ola - 665720603 (dzwonić po 15) [/LEFT] [HR][/HR] [CENTER][COLOR=#000000][COLOR=#000000][COLOR=#000000][COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Verdana][SIZE=5][SIZE=5][FONT=arial black][COLOR=#ffa500]Wszelkie pytania dotyczące naszych psów prosimy kierować na wątek zbiorczo-informacyjny:[/COLOR][/FONT][/SIZE] [/SIZE][/FONT][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/CENTER] [SIZE=5][COLOR=#000000][COLOR=#000000][COLOR=#000000][LEFT][COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][/COLOR][/LEFT] [/COLOR][/COLOR][/COLOR][/SIZE][CENTER][COLOR=#000000][COLOR=#000000][COLOR=#000000][COLOR=#000000][COLOR=#000000][FONT=Verdana][SIZE=5][SIZE=2]---> [/SIZE][/SIZE][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/195916-Gorzowskie-psiaki-proszą-o-dom!"]http://www.dogomania.pl/forum/thread...proszą-o-dom![/URL][SIZE=5][SIZE=2] <----[/SIZE][/SIZE][/FONT][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR][/CENTER] [/QUOTE] Iwona ... ja jestem osobą która organizuje dom dla Luny więc jak juz chcesz ją tu wstawić to podaj mój nr tel. albo schroniska a nie kogoś innego. Po co robić zamieszanie.
-
Agnes ... jeszcze Aza podeśle ci jakiegoś futrzaka .. nie martw się :-) Ona juz o Ciebie zadba, żebyś się nie nudziła :-)
-
Witam :-) cieszę się, że jest zainteresowanie Lunką, także będzie można wybrac najlepszy domek :-) Jak będą Państwo po wizycie to zostanie podjęta decyzja, który z domów może zapewnić Lunie najlepsze warunki. Poza państwem będzie jeszcze jedna wizyta w okolicach gorzowa. Dziś z Koelką byłyśmy z Lunką u państwa z Gorzowa. Lunka wybiegała się w ogrodzie, w końcu bez smyczy :-) Nie bała się niczego choć nieufnie podchodziła do ludzi i to dopiero jak już oswoiła się z terenem. Na dzieci fajnie reagowała, chciała chyba się bawić ale nie za bardzo nie wiedziała jak :-) Ale sama za dziećmi biegała i skakała jak koziołek. Na koty, które były w domu zamknięte reagowała ciekawości i patrzyły tak na siebie przez szybę ... czyli dobry znak, że niekoniecznie chciała jej upolować. Do auta nadal boi się wejśc :-(
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='piescofajnyjest']czyli wszystko sie zaczyna ukladac.....:multi:[/QUOTE] oby :-) teraz tylko trzeba poczekać na efekty pracy Marka ... bo jak i on nic nie wskóra to kiepsko widze losy Gandzi ... -
wega tez generalnie wybredna jest .... ale dziś wciągnęła miks warzywny ze żwaczami wymieszany :-) Zostawiła tylko skórki od nektarynek hahahah ... ale dziś zrobiłam takie miksy w sokowirówce to już wszystko wciągnie :diabloti: Ogólnie jestem zdziwiona, bo o ile kości to zawsze chętnie wciagała, to surowe mięsko już tak nie koniecznie ale wczoraj (czyli po 3 dniach na barfie primeksowskim) zjadła zołądki i serca drobiowe takie w całości :-) I nawet sekundy nie zastanawiała się :-) Jak to miło widziec, że pies idzie i je a nie modli się nad jedzeniem ...
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
to chyba nie jest tajemnicą ... Gandzia pojedzie na szkolenie do Marka do Bogatyni a potem najprawdopodobniej do Sandry (u której jest Donka). -
[quote name='Aysel']Ja żołądki wliczam jednak do podrobów. Ale różne są szkoły :) [B]no własnie .. dużo tych różnych rozbieżności :-P [/B] Obserwuj suczkę, dawaj jej taką porcję, żeby nie chodziła głodna, ale niech to oscyluje w tych granicach 2-3% m.c bo niektóre psy są wiecznie nie najedzone i potem jest problem z tyciem na barfie. [B]taki mam plan ale od jakiś norm musiałam zacząć :-) A jak widzę to mięsko Wega wciąga bardzo chętnie :-) [/B] W ogóle pominęłaś nabiał, nie wiem czemu :) W diecie barf jest dość ważny, działa trochę na 'rozluźnienie kupy', poza tym psy go lubią, często tylko tak się da przemycić warzywa i owoce. Ser biały + miód można śmiało podawać - psy jedzą aż miło :) [B]no własnie .. tu tez są różne szkoły ;-) ... a z uwagi, że ja rzadko kupuje jogurty i twaróg tak więc Wega raczej będzie go dostawała tak sporadycznie, że nie uwzględniłam tego w rozpisce. [/B] No i oczywiście jajka! Można śmiało w całości, skorupkę zmielić na pył, jak kto woli. [B]a ile tych jajek? w skali miesiąca ... bo i tu wiem, że jedni dają całe, inni tylko żółtka :-)[/B] Do tego dodatki typu algi, siemię lniane (na wypróżnienie i sierść), [B]to muszę dokupić [/B] ja podaję jeszcze suszoną hemoglobinę. A to dlatego, że mięso zarówno z primexu/aspolu jak i te sklepowe jest praktycznie pozbawione krwi. Co wrażliwszy pies - za chwilę możemy mieć anemię gotową.[/QUOTE] [B]ehhh ...może pogadam z kolegą - on może mi krew jakąś załatwi albo mięso takie krwiste. [/B]A w jakiej skali bilansujecie jadłospis, mi najwygodniej w skali miesiąca ... bo zamówię część gotowe a resztę kupie w mięsnym. I część porcji zawioze do mamy bo mój zamrażalnik jest z tych mikro-mikrych ;-) evel - dzieki, lekko zestresowana jestem tym całym barfem hahaha
-
[quote name='gato']Vega pozdrawia Wegę :D ! Strasznie mi się podoba Twoja suczka i ta jej sportowa sylwetka :D . Uwielbiam też oglądać fotki z różnych wypraw (zwłaszcza te z ostatniej wyprawy górskiej mi się podobały ;) ), no i agility. Będę zaglądała na pewno![/QUOTE] witam :-) i również pozdrawiam Vegę :-) trochę zaniedbałam galerię ... muszę jakieś nowe fotki powstawiać :-) .. co do agility .. to się powtórzę i wspomnę taki nasz żarcik szkoleniowy "pies fajny ale właścicielka mu się nie udała" ;-) ...ale z nowości to pochwalę się, że po wielu rozważaniach i wahaniach Wega przechodzi na barfa :-) Ostatnio w badaniach znów wyszło jej odwodnienie, weta analizy nie mogła zrobić bo miała krew za gęstą, zbiegło się to z naszym pobytem u Koelki ... Wega szału dostawała jak widziała mięsko ... i tym sposobem barf wkroczył w nasze progi :-)
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Gosia - w czwartek po Gandzie przyjedzie chłopak, na pw podam dane, i zabierze ją do innego dt. Przygotuj jej rzeczy: książeczkę i wyniki badań jakie miała robione, obroże i smycz żeby Łukasz mógł je zabrać. -
w końcu zdecydowałam się na barfa dla Wegi :-) Dalej mam jakieś dylematy ale w ostatnich badaniach znów jej wyszło odwodnienie organizmu i chyba już nie mam na co czekać. Może jedząc surowiznę jej wyniki się polepszą, bo przecież nie napoje jej na siłę :-(. Czy może mi ktoś podpowiedzieć na co powinnam zwracać uwagę? Wega będzie jadła mięso gotowe z Aspolu i Biosk (dziczyzna, wołowina, cielęcina i królik do tego żwacze) plus szyjki indycze i kurczaka (korpusy, skrzydełka, udka). Do tego planuje warzywa, owoce plus jakieś tłuszcze (olej z oliwek, olej jakiś zwykły). Czy jeszcze coś powinna dostawać? Wega waży 20kg, jest wysterylizowana, co do aktywności: codziennie ma jeden spacer miniumim 2h (gdzie biega, pływa, tropi, raz w tygodniu trening agility), do tego dwa spacery krótsze (różnie .. nieraz po 20min a nieraz po godzinie, zależy od mojej pracy i chęci), jest szczupłej budowy ciała (takiej charciej). Uznałam .. bo są różnie podawane wyliczenia ...że zacznę od 400gr dziennie, bo teraz przez 3 dni dostawała kostkę 250gr dziennie i jest to za mało dla niej (nie najada się). Planuje dawać jej takie proporcje: [FONT=HelveticaNeue] 80% diety z produktów zwierzęcych powinno zawierać:[/FONT] [LIST] [*]50% mięso (mięsień) [*]20% żołądki z zawartością (żwacze) [*]15% kości [*]15% podroby (wnętrzności) [/LIST] [FONT=HelveticaNeue]20% diety z produktów roślinnych powinno zawierać:[/FONT] [LIST] [*]75% warzywa [*]25% owoce [/LIST] Czy coś powinnam zmienić? Proszę o jakieś wskazówki i uwagi :-)
-
a ja nie wiem o jaką sprawę chodzi, kto ma być podany do Sądu itp?? Pies prawdopodobnie cały czas jest na stanie schroniska i nie jest adoptowany, o jego sytuacji będzie wiedział kierownik, a osobą zajmującą się nim jest p. Tazbir. Ona podejmie decyzje komu go wyda na dt/ds. Kierownik przychyli się do jej decyzji, tak samo jak przychyla się do decyzji nt "moich" adopcji ze schroniska. Bo w schronisku każdy może przyjśc i powiedzieć "chcę tego psa" i od ręki go dostanie. W naszym schronisku standardowo nie robi się wizyt przedadopcyjnych i poadopcyjnych, robione są jedynie jak jakiej wolontariuszce zechce się sprawdzić warunki "jej" psa. i przypomnę to co już pisałam ... pies będzie leczony (o to sie nie martwię) ... martwi mnie co potem, czy będzie miał warunki do powrotu do zdrowia i czy wydanie zostany do ds który poradzi sobie z takim psem.
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
Kajusza replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
tak ciągnąc temat zapowiedzi/niezapowiedzi wizyt ... ja robiąc wizyty poadopcyjne (a nieraz i przedadopcyjne, jeżeli są tam jakieś inne psy) często robi je bez zapowiedzi .... bo chce zobaczyć jak wygląda sytuacja zierzęcia na codzień, a nie jak wygląda przygotowana do wizyt. Co do wizyty w domu - jeżeli Gosia czuła się w obowiązku przyjąć aide w domu, to jej odczucia. Jak już było pisane, aida pojechała odwiedzić psy a nie wizytować jak Gosia mieszka. Wczoraj rozmawiałam z Gosią i zobowiązała się porozmawiać z wetką nt kosztów badań i tego co miałoby być badane u Gandzi w związku z tym ulewaniem sie.