Jump to content
Dogomania

Laura1108

Members
  • Posts

    1519
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Laura1108

  1. [quote name='Kinia1984']zachwyty na sikami, kupami, bąkami , warczeniem są normalne bo swiadcza że jest normalnie, czyli dobrze:)[/QUOTE] Tylko te nasze zachwyty mogą świadczyć o tym , że my jesteśmy jacyś teges noooo :evil_lol: moi znajomi to by stukali się w głowę gdyby posłuchali tych zachwytów :p
  2. Noooo gówniarz jeden jeszcze dobrze nie wydobrzał a już mruczy na ludzi :evil_lol: ależ musi to słodko wyglądać taka mała kuleczka na dodatek cierpiąca i warcząca :):loveu:
  3. Powiem tak Pan Janusz jest osobą kontaktową w sprawie Mukiego i nie widzę problemu by zadzwonić i zapytać jak historia wyglądała naprawdę . Niestety nie dzownię kilka razy dziennie do ambuvetu by uaktualnić dane w pierwszym poście ale w tym celu podałam adres strony , na której pojawiają się wszytskie nowiny dotyczące naszego maluszka . Z tego co wiem to ta Pani była w Ambuvecie po tym wszystkim i rozmawiała z Panem Januszem , który an pewno sam zauważył te poparzone dłonie . Sama w pierwszych chwilach byłam wściekłą na tę kobietę , Pan Janusz również w rozmowie ze mną nie krył oburzenia ale tearz kiedy emocje opadły i człowiek zaczyna racjonalnie myśleć przychodzi nam do głowy wiele rzeczy mi też kłębi się milion myśli . Pietrucha204 pytasz czy ta kobieta dowiaduje się o los psiaka ?? Podejrzewam , że nie bo ... ma wyrzuty sumienia , bo bolą ją poranione dłonie ...bo ma malutkie Słoneczko w domu jakim jest jej dziecko ... bo nie stać ją na płacenie rachunków telefonicznych byc może nie ma telelfonu ... Pietrucha spokojnie każdy z nas w pierwszej chwili wybuchną ale teraz to chyba najlepiej skupic się na Mukim . Pomyślmy wszyscy jeszcze raz " Poparzył się Muki ale Ona ta kobieta przybiegła z nim do weterynarza , do Ambuvetu chciała mu ulżyć - pomóc a co mogał zrobić ?? Mogła sama z nim skończyć , mogła nie narażać się na konsekwencje . "
  4. Ten widok konającej matki i leżacych na niej dzieci jest chyba gorszy od wszystkich innych zmasakrowanych psiaków . Biedna sunieczka :-(:-(:-( [*] Biegaj szczęśliwa za TM tam masz jedzenia pod dostatkiem , nie ma łańcuchów nie ma katów nie ma krzywdy ... Straszne !!!!!! Pani nauczycielka !!!! chyba naprawdę będzie koniec świata - koniec ludzkości .
  5. Pan Janusz powiedział , że Pani ania to przemiła młoda osoba , przyjechała z mężem .. lub narzeczonym tego nie wiem . Oboje zakochali sie w Gapciu od pierwszego wejrzenia a dziś są juz wieśći , że za Gapciem szaleje już całą rodzina ale ja to wiedziałam bo taki psiak naprawdę trafia sie raz na milion chyba . Mimo iż wszystkie psiaki są kochane i cudowne tak Gapcio bije wszyskie na głowę no i powalił wszystkich w domu :)
  6. Ehhh Łapka to biedna bardzo z ogłoszeN totalna cisza :(
  7. Mój Boże ta sunia strasznie przerażona . Tylko z tymi domowymi DT tak ciężko :(
  8. [SIZE=3][COLOR=Red][B]Pan Janusz nie jest weterynarzem , jest kimś więcej jest pomysłodawcą Pogotowia dla Zwierząt jest jego założycielem . Powołał do zycia Fundację Pro bono Serce Serce oraz jest włąscicielem Ambuvetu . Wszystko ogarnia swoimi rękami kwestie finansowe też są z kieszeni Pana Janusza jak to ktos kiedyś pięknie mi napisał " Biznesmen , który umie wydawac pieniądze ... " ehhh ale takich ludzi naparwdę niewielu a już takich co to widzą sens w pomaganiu zwierzętom prawie nie ma :([/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=Red]Nie można pominąć oczywiście lekarzy , którzy ratują życie Oni są tam niezbędni i naprawdę czynią cuda . [/COLOR][/SIZE] Konto pozostaje bez zmiany przecież Muki wciąż jest podopiecznym Fundacji Serce Serc więc wpłaty na to samo konto :) Asior zdziwiona byłaś upieczonym w mikrofali dzieckiem to proszę : [url]http://precyl.pl/archiwum/343006-wlozyla-dziecko-do-kuchenki-mikrofalowej.html[/url] [url]http://fakty.interia.pl/swiat/news/wlozyla-dziecko-do-kuchenki-mikrofalowej,1175271[/url] Co do tej Pani od Mukiego to snuć można różne podjrzenia ale to raczej bez sensu celowo czy nie hmmm... dziwne to wszystko ale najważniejsze , że szczeniorek jest już pod opieką prawdziwych ludzi z krwi i kości , którzy mają mózgi i serce i wykorzystują to wszystko w pomocy włąsnie takim nieszczęsciom . Pani na pewno odpokutuje los jej odpłaci ja zaś modlę się zarówno za mukiego jak i to maleńkie dzieciątko aby jemu się nic nie stało , by gar z wrzątkiem nigdy nie stał na podłodze i by rodzina ta była normalna a nie patologią bo cóż mogę powiedzieć martwi mnie ta sytuacja , martwi mnie to dziecko czy jemu się jakaś krzywda nie stanie . Dziwne to poparzenie Mukiego ale stało się i się nie odstanie niestety ...
  9. [quote name='emilia2280']Kinia, to wyslij adres kliniki Myszy na pw, bo nie sposób nadázyc za wátkiem. I wstaw moze adres do 1go posta tez. Przy koncie, ludzie czasem pytajá i o adres.[/QUOTE] Wszystko jest w pierwszym poście ciotki patrzcie OK ??:cool3: Ewentualnie zawsze idzie wpisac w google Ambuvet i wyskakuje na pierwszym miejscu właśnie ten bo więcej chyba w Polsce nie ma ... :pWiem , że to wszystko się dzieje prze ogrom tragedii jakie widzimy i człowiekowi odbiera to wszytskie zmysły ale spokojnie nic z nerwami bo to szkodzi :) Już wklejam w pierwszy post adres Ambuvetu ;) [B]Dziękuję , że jesteście ![/B]
  10. Allegro Cegiełkowe wczoraj już zgłoszona prośba do naszych ukochanych cioteczek od pieknych aukcji czyli Isadorka i Selenga pytanie moje jak ja Wam się odpłacę za te aukcje ?? :* A ja Wam wszystkim cioteczkom i wujaszkom powiem , że jestem dobrej myśli ponieważ 100 % pewności , że w Ambuvecie na rzęsach staną by uratowac malca i by jego życie nie było męką . Co do uniknięcia linczu na tej Pani to chyba mało możliwe bo większośc z nas ma jakąs tam wyobraźnię , która nie pozwoliłaby na pozostawienie gara z wrzątkiem przy małym dziecku i tak sobie myślę , że poparzenie szczeniaka miało być dla niej przestrogą by więcej tego nie zrobiła ... przecież w tym garze mogło skończyć dziecko !!!!!!! Więc nawet gdyby człowikek chciał to przmeilczeć to nie jest w stanie i tak tyle ile we mnie miłości do żywych istot tyle też nienawiści do bezmyślnych istot :angryy::angryy: i nikt nie przekona mnie , że każdemu to mogło się przyrafić to mogło się zdarzyć tylko bezmyślnej istocie tylko człowiek chyba należy do gatunku porawdopodobnie myślącego ... Czy mi się tylko wydaje ?? Muki Ty szybciej wrócisz do zdrowia niż myslisz z Gapciem też było tragicznie i też jego życie w pierwszych trzech dobach wisiało na włosku a jednak się udało to tobie też się uda - musi się udać bo popatrz jak tu wszyscy sie o Ciebie modlą . Mam nadzieję , że Kinia szepnęła Ci do uszka miłe słówko :) Muki trzymaj się dzieciaczku , nie daj się , walcz bo warto świat może być piękny :)
  11. [quote name='Asior']mam nadzieje, ze właścicielce nie odpuścicie......[/QUOTE] Prawda jest taka , że Fundacja Serce Serc i przychodnia tej ?Fundacji raczej oszczędzają siły na pomoc zwierzakom nie zatracają tej potrzebnej energii na utarczki i ciągnie po sądach w takich przypadkach , cóż prawda jest taka , że chcąc nie chcąc ta osoba o wątpliwej odpowiedzialności i tak by wyszła obronna ręką ja kurcze przestałam wierzyć w prawa zwierząt w tym kraju . Jednak nie chcę za wiele tutaj powiedzieć bo wszelkie kroki podejmuje Pan Janusz my wolontariusze co najwyżej możemy cos tam wspomnieć ale Pan Janusz jest mądrym człowiekiem i z całym przkeonaniem stwierdzam , że wie co robi do tego jest prawnikiem ( z wykształcenia chiba ale nieco odbiegł od swej profesjii i na szczęście dla takich jak Gapcio czy okruszek ) . Cuda się dzieją na świecie ale powiem szczerze , że jestem gotowa uwierzć we wszystko skoro potrafią ugotować dziecko w kuchence mikrofalowej to co to za kłopot pomóc wpaść psu do wrzątku ??:angryy::angryy:
  12. Ujmujące są psiaki naprawdę . No tak emilak i kinia trzeba by cos im zorganizować . Na początek to musimy zebrac deklaracje chyba ... nim pojedzie psiak do dT ale co do shronu to jak pan zagrodzi dziur wóczas psiaki wyladuja na ulicy i wtedy schron musi je zabrca .
  13. Mój Boże !! Kinia sunia jest ze Stolarki tak ?? Kurcze tam ludzie to nie dość , że grosze mieli jak pracowali to teraz już całkiem pod most :-(:-( Nie no suni nie możemy dac odejść na ulicę . Kinia dajesz w tytule jakiś ALARM potrzebne tu deklaracje i to na już co ?? Myślę tak na już o Zalesiu . Czy tam w tym kojcu mamy jakieś psiaki z Duczek ?? Może to durny pomysł ale na razie innego nie mam najważniejsze by byc z tymi panami w kontakcie i nie dac by sunia poszła na ulicę a jak pójdzie do schronu to też lipa bo kwarantanna itp ...:-(:-(:-(
  14. [quote name='gonia66']a ta lecznica...to juz w ogole wielkie uznanie...nawet lekarz na noc zostal przy piesku....chylę czoła.....[/QUOTE] A co mieli zrobić przecież pozostawic go samego to byłoby chyba jakieś nieetyczne chyba , że się nie znam ;) Wierzę , że lekarz Ambuvetu to lekarz z powołania a nie z konieczności zarobienia kasy . w ambuvecie to raczej oczywiste , że na pierwszym miejscu jest dobro zwierzaka . Juz niejednokrotnie natknęłąm sie , że nie wychodzą z pracy o 21 a w sumie powinni i tak długo i cięzko pracują . Polecam kazemu kto będzie w okolicach wołomina by zajrzał do Przychodni a,mbuvet tam naprawde jest fajnie , tak ciepło i z sercem . Tam nie ma żadnej popularności kompletnie nic tylko takie cichutkie pomaganie bez fanfarów ehh z resztą co z tych fanfarów , miłosników w Wołominie jak na lekarstwo a prawda jest taka , że z bicia brawa to Fundacja sie nie utrzyma potrzeba działań na szeroka skalę na razie to dzięki Wam cioteczki udaje sie pomagać i wspierać poodopiecznych Fundacji Serce Serc . Ja Wam dziękuje baaardzo , że w obliczu takich psich targedii jak Gapcia czy tego biedactwa jesteście tutaj i nie pozwlacie by umęczona psina znikneła w otchłani tych wszytskich biednyhc stowrzeń . Jesteście w każdym miejscu tu na Dogo SUPERRR !!!! Dzieki :) Żaden biedak nie zniknie na tym forum :multi: Maleńki trzymaj się ! Jesteś na pewno silnym chłopcem i nim sie obejrzysz i my też to będziesz szalał po swoim nowym ukochanym mieszkanku to ja Ci mówię ciotka Laura ;)
  15. Nom wkradnie nam się tu zaraz bałagan ;) Misiek to Misiek inny podopieczny Fundacji , który ma tu na Dogo swój wątek a ten okruszek jeszcze nie ma imienia ... a może ma tylko Pan Janusz zapomniał napisać w tym całym okrutnym zamieszaniu :( Co do okoliczności w jakich doszło do tej tragedii wole pozostawić bez komentarza bo nasuwaja mi się same epitety ....... A nie jednak napisze coś , dlaczego od razu nie powiedziałą jak do tego doszło ?? Poszłą do domu przemyślała , że może mieć za przeproszeniem sranie za psa więc wróciła i puściła nic nie warty farmazon . Już sama nie wiem czy lepiej żeby to było kłamstwo z tym garem na podłodze czy niech to będzie prawda ale gdy pomyślę o tym maleńkim dzieciaczku , który mógł byc na miejscu szczeniaczka to .... :mad::mad::mad: skrajnie nieodpowiedzilna osoba .
  16. Wszelkie wpłaty TYLKO na konto Fundacjii Serce Serc podane w pierwszym poście . Dziękuję !!!!! Agata,Sonia pamiętam o Twojej deklaracji już się nie wymigasz ... :)
  17. [quote name='Laima']Ściągnąć pewnie nie, ale potrącić i wylać coś na siebie mógł, prawda? Skąd byłyby u psa takie poparzenia brzuszka?[/QUOTE] Tylko wciąż nasuwa mi się pytanie gdzie ten wrzątek stał skoro to niby przypadek ... ja naparwdę rozumiem wszystko ale wiecie co gdy przywiozłam swoją suczydełke do domu to z tym dniem przestała gotować na pierwszych palnikach w razie gdyby mojej wariatce przyszło do głowy skoczyć łapami na kuchnie to nie zrobi sobie krzywdy co prawda nigdy nie skoczyła ale .. wolałam być ostrożna na zapas z resztą to przydało mi się tearz przy dziecku nie ma garów z gorącym na brzegu kuchni zmniejsza się ryzyko tragedii . Po za tym poparzony brzuszek ??? To jak zrzucił na siebie ten wrzątek ... Może ktoś ma lepsze myślenie i mi to jakoś wyjaśni racjonalnie bo ja chyba przedarłam oczy na ludzki gatunke .
  18. Jest w doibrych rękach i mam nadzieję , że już tak nie cierpi nikt tam by nie zniósł tego płaczu maluszka w Ambuvecie działania zostały podjęte natychmiast nie było czasu by szarpać się z "Panią" trzeba było ratować żywe stworzenie . Modlić sie trzeba , trzymać kciuki też ...
  19. [quote name='Agata,Sonia']wątek...MASAKRA Mam nadzieję,że właścicielkę psiaka i tego gno.. co mu to zrobił spotka zasłużona kara!!!!!!!!!!! Maleńki,trzymaj się!!!!![/QUOTE] Zasłuzona to taka sama sagan z wrzątkiem i do gara niech się gotują tylko ich bym nie wyjęła !!!! Wybaczcie ale nerw człowieka nosi aż biurko i monitor całe latają . Kinia czy Ty naparwdę dopiero teraz straciłaś te resztki szacunku do gatunku ludzkiego ???? Ja już dawno cierpię na ludziowstręt no może pomine w tym psiarzy bo tych szanuje i ubóstwiam całą sobą :)
  20. emilak i co tu gadać tu pomocy trzeba w rozesłaniu wątku niech sie ludzie modlą na już to najważniejsze by żył i nie cierpiał . By jutrzejszy dzień okazał się lepszym od dzisiejszego i w końcu by kazy kolejny był tym lepszym dniem . Szukaniem domku też sie zajmiemy tak ... Wsparcie finansowe bardzo mile widziane . nie da się ukryć , że kaza Fundacja działa dzięki dobrej woli ludzi taką też Fundacją jest Serce Serc . Prosimy o wsparcie . [B]Dziękuję , że jesteście !![/B]
  21. Isadorko będzie super dziękuję :) Maluszku walcz . Boję się tej wiadomości ... mam nadzieję , że dr który uratował Gapcia uratuje też Ciebie już tyle ludzi się za Ciebie modli ..
  22. Nie wiem to musi być niewyobrażalny ból po prostu takie małe ciałko a tyle cierpienia ...
  23. [COLOR=Red][B][SIZE=5] Muki szuka DS . Wszystkie ciotki i wujkowie proszeni o rozpuszczenie wici gdzie się tylko da . Maluszek za kilka miesięcy będzie wyglądał jak każdy inny szczeniak . W dniu dzisiejszym a raczej wieczorem do Przychodni Ambuvet w Wołominie trafił dwu miesięczny [I][U]psi dzieciaczek w stanie tragicznym po prostu ugotowany !!!!:-(:-(:angryy:[/U][/I][/SIZE][/B][/COLOR] [B][COLOR=Navy][I][SIZE=3]Czy wpadł przypadkiem do wrzącej wody ?? Właścicielka przyszłą zostawiła szczeniaka na dodatek informując , że jutro wyjeżdża więc czy psiak może zostać pod opieką Ambuvetu ... :mad::mad: Pan Janusz wygonił tę pseudo właścicielkę . Dzieciak jest w stanie tragicznym ale lekarze walczą o jego życie . Zakupione są opatrunki żelowe i wszystko co tylko możliwe by ulżyc w cierpieniu tego maleństwa . Psiak płakał niemiłosiernie . Chyba każdy może sobie wyobrazić jaki to ból i ile cierpienia zadane takiemu okruszkowi . Maluszek jeżeli przeżyje będzie szukał kochającego domku . Czym sobie zawinił ?? Dziś miał byc szczęśliwy dzień Gapcio pojechał do nowego domku a jego miejsce zajął kolejny skrzywdzony szczeniak :-( Nie tak miało być ... Prosimy przede wszystkim o modlitwę za życie tego maleństwa oraz o wszelkie możliwe wsparcie na ratowanie okruszka , każda podarowana złotówka pozwala ratowac kolejne żywe istnienie . Pomóżmy pomagać !!! [SIZE=5][COLOR=Red]Mam jeszcze jedną wielką prośbę żeby zrobić coś dla Pana Janusza i nie wypowiadać się już w temacie Mukiego na temat jego byłej właścicielki , może zrobiła źle może nie , może kierowała się złymi intencjami może nie , na pewno nie powinna była postawić gara z wrzątkiem na podłodze przy małym dziecku i psie ale czasu nie wrócimy a możemy zaszkodzić na przyszłość po prostu kiedyś ktoś może dojść do wniosku , że po co ma przynieść do leczenia psa skoro go ukamienują ... Tak więc skupmy całą energię i myśli na Mukim. Z góry dziękuję a poniżej pozwalam sobie skopiować i wkleić cytat z wypowiedzi Pana Janusza : [/COLOR][/SIZE] [/SIZE][/I][/COLOR][/B][I][SIZE=3][COLOR=DarkSlateGray][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]"Chciałbym poruszyć jeszcze jedną kwestię. Kiedyś (trzy razy) zginęły pod kołami mojego samochodu psiaki, a ja czułem się podle. Nie dały mi żadnej szansy, kiedy nagle wtargnęły na jezdnię. Nie pomogły żadne ABS-y i inne cudeńka techniki. Innym razem zobaczyłem smutnego psa, siedzącego przy drodze. Zatrzymałem się, aby mu pomóc, aby dać mu jeść. Pies się wystraszył, kiedy powolutku do niego podchodziłem, wtargnął na jezdnię i na moich oczach został dwukrotnie potrącony. Jego skowyt z bólu słyszę do dziś. Gdybym się nie zatrzymał, aby mu pomóc, prawdopodobnie by jeszcze do dzisiaj żył.[/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/I] [I][SIZE=3][COLOR=DarkSlateGray][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Kiedy już skończy się historia Mukiego, kiedy uda nam się go wyleczyć i znaleźć mu nowy dom, wtedy kupię [B]wielki bukiet róż, odszukam byłą Opiekunkę Mukiego i ją przeproszę za[/B] [B]swoje zachowanie[/B]. Za to, że na nią nakrzyczałem, za to, że powiedziałem, aby nigdy więcej nie przychodziła do Ambuvetu. Kierowały mną wtedy emocje i to jest jedyne moje wytłumaczenie. Bardzo się tego wstydzę.[/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/I] [I][SIZE=3][COLOR=DarkSlateGray][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Każdy z nas miał w swoim życiu takie wydarzenia, o których nie chcemy pamiętać. Gdybyśmy tylko mogli, to cofnęlibyśmy czas. Mam nadzieję, że moje przeprosiny zostaną przyjęte.[/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/I] [I][SIZE=3][COLOR=DarkSlateGray][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Pozostaję z poważaniem,[/FONT][/COLOR] [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Janusz Orzechowski"[/FONT][/COLOR] [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/I] [B][COLOR=Navy][I][SIZE=3] [COLOR=YellowGreen][COLOR=SeaGreen]Dla wyjaśnienia kim jest Pan Janusz mianowicie jest Kimś bardzo wielkim - pomysłodawcą Pogotowia dla Zwierząt w Polsce ; założycielem Fundacji Pro Bono Serce Serc ; właścicielem Ambuvetu -NIE JEST WETERYNARZEM ale pracują w Ambuvecie CUDOWNI weterynarze z powołania a nie konieczności zarobienia pienięd[/COLOR]zy[/COLOR] . [/SIZE][/I][/COLOR][/B][COLOR=Navy][I][SIZE=3][U][B]Poniżej wklejam kilka linków do artykułów o Panu Januszu , Psim losie ...[/B][/U] [URL]http://www.sercedlazwierzat.pl/h2006.php[/URL] tutaj wszyscy możecie poznac Pana Janusza ale tylko wirtualnie ;) [URL]http://www.psy.pl/aktualnosci-psy/art5039.html[/URL] [URL]http://www.psy.pl/aktualnosci-psy/art4931.html[/URL] [URL]http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art1554,chcialem-dac-im-szanse.html[/URL][/SIZE][/I][/COLOR][B][COLOR=Navy][I][SIZE=3] Lekarz zostanie na noc z pieskiem w Przychodni ambuvet by czuwać nad jego życiem !!!!! [/SIZE][/I][/COLOR][COLOR=Navy][I][SIZE=3][COLOR=Red]Aktualne informacje pojawiają się na stronie Polski Kundel : [URL]http://kundelpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=52&Itemid=71[/URL][/COLOR][/SIZE][/I][/COLOR][/B][B][COLOR=Navy][I][SIZE=3] Obecnie Muki przebywa pod całodobową fachową opieką wolontariuszy stażystów . [IMG]http://psilos.pl/images/stories/Ambuwet/Listopad2009/ugotowany.szczeniak.2.jpg[/IMG] [IMG]http://psilos.pl/images/stories/Ambuwet/Listopad2009/ugotowany.szczeniak.1.jpg[/IMG] Zdjęcia maluszka g.20:39 [IMG]http://psilos.pl/images/stories/Ambuwet/Listopad2009/ugotowany.szczeniak.3.jpg[/IMG] [IMG]http://psilos.pl/images/stories/Ambuwet/Listopad2009/ugotowany.szczeniak.4.jpg[/IMG] [COLOR=Red][U]Wszelkie darowizny wpłacamy na konto fundacjii :[/U] [/COLOR] [/SIZE][/I][/COLOR][SIZE=3][COLOR=black][FONT=Verdana]Fundacja na Rzecz Zwierząt „Serce Serc” KRS: 0000323691[/FONT][/COLOR] [/SIZE][SIZE=3][COLOR=black][FONT=Verdana]01-030 Warszawa ul. Pawia 55 lok. 212 IIp. (gmach Wyższej Szkoły Finansów I Zarządzania w Warszawie)[/FONT][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3][COLOR=black][FONT=Verdana]Biuro Fundacji czynne od poniedziałku do piątku w godzinach 12:00 - 15:00 [/FONT][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3][COLOR=black][FONT=Verdana]Tel.: 0-22 536-54-58, Fax: 0-22 536-54-59[/FONT][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] ; [/SIZE][SIZE=3][COLOR=black][FONT=Verdana]e-mail: [/FONT][/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=black][FONT=Verdana][EMAIL="fundacja@vizja.pl"]fundacja@vizja.pl[/EMAIL] Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, musisz mieć włączony Javascript by go zobaczyć [/FONT][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3][COLOR=black][FONT=Verdana]Konto: Bank Zachodni WBK S.A. 83 1090 1056 0000 0001 1187 7672 [/FONT][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] [/SIZE][/B] [COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=3][B]NIP:527-260-00-53, REGON: 141809672 Z dopiskiem " Na poparzonego Mukiego "[/B] [/SIZE] [I][SIZE=3][COLOR=Navy]Kopiuję z Polskiego Kundla : [/COLOR][/SIZE][/I][/FONT][/COLOR][I][SIZE=3][COLOR=Navy][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][B]Niedziela 22 listopada 2009 r. – godz. 13.08[/B][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/I] [I][SIZE=3][COLOR=Navy][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Stan szczeniaka powoli stabilizuje się. Psiak, po raz pierwszy od wczoraj, przespał się ok. 2 godzin. Szczeniak samodzielnie oddał mocz (nerki pracują) oraz odzyskał apetyt. Już nie jest psiakiem bezimiennym, otrzymał nowe imię [B]MUKI. [/B] [B]Tak więc trzymajmy nadal kciuki i módlmy się by Muki przeżył oraz by udało się w jak największym stopniu ulżyc mu w cierpieniach .[/B] [SIZE=5][COLOR=Red] [/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=5][COLOR=Red]Muki walcz !!!!!!!!! [/COLOR][/SIZE][/B][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/I][B][COLOR=#00458f][FONT=Verdana]Przychodnia Weterynaryjna AMBUVET[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#333333][FONT=Verdana]05-200 Wołomin ul. Kościelna 48 B [/FONT][/COLOR][/B][B][COLOR=#333333][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][/B][I][SIZE=3][COLOR=Navy][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][B][SIZE=5][COLOR=Red] [/COLOR][/SIZE] [/B] [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/I] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [B][COLOR=Navy][I][SIZE=3] [/SIZE][/I][/COLOR][/B]
  24. Ehh nikt chyba jej nie pokocha ja już zwątpiłam calkiem :( :( :(
×
×
  • Create New...