Jump to content
Dogomania

Agucha

Members
  • Posts

    12783
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Agucha

  1. Dlatego trzeba zapytać Lucynki czy zgodzi się na taką opcję żeby dziewczyny nasze podmienić? Demi ma spore szanse na adopcję - Cynia marne...nie oszukujmy się... Za hotelik Demi i tak trzeba płacić, więc wszystko jedno która będzie w nim przebywać. Niech inne osoby się wypowiedzą ;)
  2. [B]Wpłaciłam moją skromną deklarację za 2 miesiące, tj. luty i marzec :oops:[/B] Moim zdaniem nad Cynią nie ma co się tak użalać, jeżeli będzie zdana na PANA to i PANA pokocha! Ona wyczuwa tą "troskę" i wykorzystuje to...Przyzwyczaja się do kolejnej kobiety :roll: Z tego co było mówione na początku - obie siostry to były dzikusy i OBIE bały się ludzi. Demi się przekonała, bo miała do czynienia z Jamorem - facetem... "Mój" tymczasowicz Bary, bał się wszystkiego co się rusza - oswoił się w niespełna 2 tygodnie na tyle, że mógł pójść do nowym domku. Nie wiem czy przy takiej selekcji Cynia szybko znajdzie dom...:roll: [B]Ps. A co myślicie jakby dziewczyny zamienić i Cynię zawieźć do Jamora na socjalizację, a Demi szukać domu z DT?[/B]
  3. Ja jestem jak najbardziej za! ;)
  4. [B]Dobra wiadomość:[/B] Baruś już w swoim domku :) [B]Zła wiadomość:[/B] Wczoraj rozłożyła mnie gorączka - zdjęć nie zrobiłam, dziś nie miałam czasu, także - ZDJĘĆ NIE BĘDZIE :eviltong: Wstawię te, które dostanę z nowego domku ;) [B]Co do wpłat - jeżeli w tych 200zł, które wpłaciła mi Ewa, były też wpłąty innych osób proszę o info. Zmienię natychmiast pierwszy post rozliczeniowy![/B] :)
  5. Rozczarowałam się... one się kompletnie nie nadają do ogłoszeń... Na 2 zdjęciu cokolwiek widać jedynie, reszta do bani... Na prawdę nie ma nikogo kto mógłby temu psu porobić lepsze zdjęcia do ogłoszeń?
  6. Martuś, na wezwanie się stawiam i zamówienie realizuję ;) Banerek jest podlinkowany:
  7. No to pięknie się porobiło!... Skoro zagrożenie życia i możliwe komplikacje przy zabiegu stwierdził DOBRY wet - niech donosi tę ciążę, ale WSZYSTKIE szczenięta powinny być uśpione... Są leki na zatrzymanie laktacji - nie ma potrzeby utrzymywac przy życiu kolejnych szczeniąt... Przez uśpienie wszystkich małych Miszce na pewno nic nie zagrozi a odciąży bardzo wiele osób i otworzy drzwi innym szczeniętom które już są na tym świecie i pilnie szukają domów...
  8. Z tego co wiem, to "przyszłe" domki wpłacają już Danielowi pieniądze na szczepienie i odrobaczenie... Więc chyba nie trzeba im domów szukać (?)
  9. [B]Ula[/B], ale czemu one są tylko w adopcjach wirtualnych?
  10. [B]Kinia[/B], okazało się że to nie padaczka (BOGU DZIĘKI!) a wstrząs toksykologiczny po połączeniu szczepionki z silnym preparatem na pasożyty... W moim podpisie jest banerek do jego wątku :)
  11. [quote name='tripti']Agucha, Mickey odezwała się kilka dni po mojej wiadomości i niestety wzięła już jakiegoś pieska, który być może zostanie u niej na stałe...[/QUOTE] Hmmm, z tego co mi mówiła ma swoje psy i ewentualny tymczas musi być spokojny i układny... Szkoda, że tutaj o tym nie napisała... No i z tego co pamiętam - mogła najwcześniej wziąć psa w lutym, bo się przeprowadzała :roll: Eh, nevermind. [B]tripti[/B] - zrób Sonieczce krótki filmik! Przyda się do allegro ;) Nie ma co się poddawać, trzeba chwytać się wszystkiego ;)
  12. Jaki przecudowny szorściak! Powiedzcie mi proszę, w jaki sposób Ci ludzie przeszli pomyslnie WIZYTE PRZED-ADOPCYJNĄ? Przeciez podstawowym pytaniem jest czy wszyscy w domu są zgodni co do podjęcia decyzji o przygarnięciu psa/kota?? Nóż się w kieszeni otwiera! Chciałabym jakos pomóc, ale wątpię że mój TZ się zgodzi na tymczas po ostatnich ekscesach z Barym :( No i najwcześniej mogłabym dopiero w marcu...
  13. Oj cioteczki...jaka ja szczęśliwa jestem! Bari zjadł dziś już 3 porcje karmy, popił wodą, załatwił się jak należy i biega po domu teraz! Czasem go jeszcze "zawiewa", ale to pikuś jest :multi: Jednak nie to jest najradośniejsza nowina - po tych akcjach ostatnich bardzo się chłopak otworzył na ludzi...tzn, na razie mnie :oops:... Chodzi za mną krok w krok i "żebra" o smakołyk, podchodzi jak go przywołuję - nieśmiało bo nieśmiało, ale przychodzi!:loveu: [B]Ciekawostka:[/B] dziś pierwszy raz używaliśmy klikera - Bary załapał co znaczy gest "siad" i, że po kliknięciu dostanie ciasteczko. Normalnie cuda na kiju wyczynia, jak małpa w cyrku hi hi Pomimo tego, że w ostatnich dniach gdzieś się załatwiłam i grypsko mnie rozkłada - jestem PRZESZCZĘŚLIWA! ...i nawet TZ już się za łóżko nie focha ;) Padłą mi bateria w aparacie, później może porobię jakieś zdjęcia :)
  14. Ja mam takie techniczne pytanie: Skąd Łukasz dowiedział się o Frani? Z tego co widzę przed paroma dniami dopiero się zalogował na forum? Domek już sprawdzony? Przekazane chętnemu do opieki na czym to wszystko ma polegać? Po ostatnich dniach zgrozy jaką przeżyłam...martwię się :(
  15. [B]Ślad to zostanie...u ciotki Aguchy w główce i w serduszku... ;) Wiecie co jest najgorsze? To, że jak ja sobie już łóżeczko posłałam i szykuje się do spania - w końcu! - to sobie urwis aktywnie wieczór organizuje :D O nie! Ja muszę jutro z samego rana wstać i choćby mnie przypalali, na pal nabijali i wrzątkiem oblewali - śpię jak zabita! ;) Czekam z niecierpliwością jutra i kolejnych postępów...aj, silny chłop mi się trafił! Jaka babka by się takiemu oparła ;) [U]Dobrej nocy Cioteczki! dziękuję Wam jeszcze raz![/U][/B] :loveu::loveu::loveu: [COLOR=Blue][B]Ps. A tu coś na poprawę humorku[/B][/COLOR] :D [url]http://www.allegro.pl/item897049350_okazja_skrzypiacy_snieg_sprzed_garazu_bcm.html[/url]
  16. Czy MickeyM, dalej się nie odzywa?
  17. [quote name='Rudzia-Bianca']Śliczności słodkie :) Aga a co pani Daria na to wszystko ?[/QUOTE] Pani Daria chciała go zabierać, ale nie dałam ;) Czekamy jeszcze parę dni i obserwujemy się :) W środę jadę do Katowic po wyniki mojego synia to po drodze być może go zawieziemy do "nowego" domku. Wszyscy na niego czekają! :) Będzie poprawa - maluch jedzie w środę, jak nie dojdzie do siebie do tego czasu pojedzie troszkę później...ale chyba na pewno pojedzie ;)
  18. [B]mrrrr...powyżywam się za wsze czasy![/B] [IMG]http://i45.tinypic.com/34xgje1.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/29bnd4l.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/k9f33c.jpg[/IMG]
  19. [B]No więc tak... cioteczka Agucha zaaferowana poprawą mojego samopoczucia pozwoliła mi spać na swoim wielkim łożu w sypialni, a ja zaaferowany, że ona mi pozwoliła z wdzięczności oddałem całą kroplówę jaką Pan Doktor mi podał...nie wiem czy też był zaaferowany tak jak my[/B] ;) [B]Żeby tego było mało, zamiast na mnie nakrzyczeć to dała mi kostkę do pomemlania i zaaferowała się jeszcze bardziej... jakby faktycznie było czym... przeca ja sobie na niej TYLKO ząbki ostrzyłem[/B] :D [B]Teraz cioteczka robi wielkie pranie...ufff, jakie to szczęście, że moje kocyki zawsze są czyściutkie i suchutkie i nie muszę się martwić wieczorem, że nie będę się miał czym opatulić :p Ps. Na zakończenie...tak cobym nie zapomniał - popatrzcie na moje uszyska! Prawdziwy powód do dumy! :cool3: :p [IMG]http://i48.tinypic.com/2584bqv.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/smxdlz.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/122p9nd.jpg[/IMG] [/B]
  20. Dziewczyny... wet który prowadził Barego i z którym doszliśmy do wniosku że to jednak wina połączenia tych specyfików, powiedział mi jedno - domniemać i podejrzewać można wszystko, ale w jaki sposób to udowodnić?... Więcej mówić nie musiał i nie ma sobie co nerwów strzępić na durnej babie... jednego klienta już straciła i na pewno nie omieszkam nie rozsnuć wici... Baruś nadal śpi :)
  21. [B]W pierwszym poście zamieściłam rozliczenie [/B]:) Cioteczki nie przesadzajcie, każdy by tak postąpil! :) .... a chłoptaś zjadł parę chrupków swoich i dalej śpi :loveu:
  22. Halo, halo my tez czekamy na zdjęcia cudnego chłopaka ;)
  23. [B]I ja mocno ściskam kciuki! Wykaż się panienko[/B] ;)
  24. [B]kami_23[/B], właśnie trwa debata kto podejmie się zbierania wpłat na Franię ;) [B]Bardzo dziękujemy za pomoc![/B] :) :) :)
  25. dziewczyny, znów o tym napiszę - proponuję[B] spisanie zobowiązania z tymi ludźmi[/B]... może jak zostaną postawieni przed takim faktem odpowiedzialności za psa i będą mieli świadomość, że ktoś nad tym wszystkim rękę trzyma to to pokaże jak naprawdę im na psie zależy.... a my będziemy mieli pewność, że pies będzie bezpieczny (?) Umowy Adopcyjnej w tym przypadku nie można chyba zawrzeć, ale Zobowiązanie właścicieli z podpisami ich i osoby przekazującej - jak najbardziej! Poza tym - czy właściciele zwrócą koszta leczenia? To nie jest przypadkiem tak, że oni chcą ją zabrać po zastrzyku, żeby się odciążyć? Nie wiem sama... nie będę oceniać, ale... ...na przykład - p. Daria, która chce adoptowac ode mnie Barusia codziennie dzwoni, pisze i pyta o zdrowie maluszka, woziła nas do weta i nadal wyraża taką chęć... a pies nota bene jeszcze jej nie jest...
×
×
  • Create New...