-
Posts
12783 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agucha
-
Plaskato - Kudłata Zgraja czyli Toffi, Zuzia i Kava :-)))
Agucha replied to Agucha's topic in Foto Blogi
[quote name='Gioco'][URL]http://i54.tinypic.com/o7sozb.jpg[/URL] - a biednego Pucha zawołali jak już się zabawka skończyła :-([/QUOTE] Minę ma jak mops! :lol: -
[quote name='__Lara']Agucha, to jakieś wariatki. Ostrzegę wolontariuszy z Katowic i Sosnowca oraz Zabrza, a Ty dodaj te pięknisie na CZK proszę.[/QUOTE] Wiszą już na CZK od wczoraj. Okoliczne schrony powiadomione ;)
-
[quote name='Marysia O.']Niestety nie wiem. Ostatnia informacja jaką miałam od [B]Dorin[/B] była taka że suczka jest w schronisku na zasadzie hotelu i czeka na powrót do zdrowia swojej właścicielki.[/QUOTE] Kurcze... oby doczekały się obie :(
-
I co z tą mopsiową babuleńką???
-
[quote name='wellington']Jak na zlosc, jak gdyby wiedzial ze chcesz przeprowadzic skrupulatna analize :diabloti: Dodaj mu pare kropelek oliwy oliwkowej do obiadu, powinno zadzialac nie szkodzac :)[/QUOTE] A może za bardzo go obserwowałam i poczuł się chłopak zażenowany ha ha
-
Dziś dzwoniła do mnie Pani ze Stargardu... Może warto skombinować tam wizytę? Może jakiś inny pies skorzysta? Poszłam dziś specjalnie w miejsce gdzie jest niska trawa, żeby podpatrzeć koopale Pucha... chodziłam dośc długo, ale nie chciał się załatwić... ;/
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
Agucha replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
[quote name='rita60']Agucha daj tego babiszona i jej córkę na CK.[/QUOTE] Od wcoraj wiszą na honorowym miejscu ;) [quote name='Mysia_']nie jestem pewna, ale one chyba kiedyś były u nas w Zabrzu... Jak te kobitki wyglądają? Pamiętam własnie sytuacje, że chodziły takie dwie, zastanawiały się chyba z dwie godziny, w końcu córka stwierdziła, że ona psa nie chce - matka, że chce...ale w efekcie koncowym nic nie zabrały...[/QUOTE] Kobieta taka chuda, wysoka z kokiem... Córka ma bardzo śmieszny zgryz... też taka chuda i wyższa... -
Zacytuję siebie: [quote name='Agucha']No, ochłonęłam z leksza to coś tam opowiem.... [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Przyjechały kobieciny do schroniska tak jak się umawiałyśmy...[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] Pokazałam im Milkę - za którą dzwoniły z ogłoszenia - obejrzały tylko przez siatkę i stwierdziły, że "jednak NA ŻYWO im się nie podoba"...Zaproponowałam wzięcie jej na spacer, ale powiedziały, że nie ma sensu... Drugi poszedł Kodi (mix foxa) - widziały go na stronce schronu i też im w oko wpadł, ale nawet go nie dotknęły... Szły za mną jak nie powiem co. Psu chciało się wykoopać i ciągnął na trawę, ale panie stwierdziły że on nie potrafi chodzić na smyczy i, że coś je oszukałam... Stek pytań czy niszczy w domu, zachowuje czystość, lubi dzieci i takie tam. Chyba mu się towarzycho nie spodobało, bo przy próbie wyciągnięcia wielkiego kleszcza - odwinął się z zębami i to był koniec rozważań nad jego adopcją... Kolejny na spacer wyszedł Rudiś. Cały w skowronkach, cieszył się jak oszalały (swoją drogą - ogromny postęp!), że idzie na spacerek :loveu: Baby zaczęły na około niego chodzić jak wokół stoiska z butami na bazarze...:mad: Oczywiście wszystko na odległość. Powtórka z rozrywki - nie potrafi chodzić na smyczy, plącze się, obfajdany pod ogonem ("ale to się wyczesze"), ma za krótkie łapki i Pani wątpi, że da radę chodzić na energiczne spacery. Wspomnę, że pierwotnie szukały psa małego i spokojnego, na wolne spacerowanie... Generalnie się na Rudiego zdecydowały, ale padło pytanie - "czy On ma chore oko bo mu łza leci?". Tak więc tłumaczę, że jest w brudzie, na wybiegach, z innymi psami srata tata... i wystarczy to przemyć. Zażyczyły sobie gwarancji od weta, że nie trzeba będzie tego później leczyć. Ostatnie pytanie mnie roz*** i niestety nastąpił etap zapienienia... [B]"My go weźmiemy, ale czy możemy najpierw na próbę, bo kiedyś już tak robiły z 3 innymi psami?" :angryy::angryy::angryy: [/B]No i za tematem: - ile psów miały? Parę, m.in.[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] miały już [B]3 psy z naszego schronu[/B] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]2 z nich "wymieniły" na innego psa bo się nie sprawdził, ale to było za kadencji poprzedniego kierownika. [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Jakąs [B]jedną suczkę, która wypadła z okna[/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]. PONOĆ miały ją dłużej, ale w końcu [B]uśpiły bo coś jej w płucach "chrypiło na pewno po tym upadku"[/B]. jak zapytałam co to za choroba, że nie dało się wyleczyć - to One nie wiedzą, ale wet mówił, że nie do wyleczenia a żeby żyła to trzeba by wydawać co miesiąc pieniądze :mad: [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]poza tym miały [B]sznupa[/B], który też wylądował w schronie, bo ugryzł 3x dorosłą (!) córkę [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][B]yorka[/B], którego już nie ma "bo nie"... małą, śliczną[B] sunię[/B] która się "[U]potwornie wszystkiego bała i nie nadawała się[/U]"! Była w ubiegły czwartek w schronisku i szukała sznaucera... nie znalazła to marudziła coś o małego psa - żaden się nie podobał... No i tak to wyglądało po krótce. Pożegnałyśmy się słowami, że jakby chciała psa ode mnie - nie dostałaby, chyba że ten kamienny posążek z dziedzińca :-P Chciała sprawdzić jeszcze czy są szczeniaki rasowe bądź mieszańce - nie "ZWYKŁE KUNDLE"! Poszłam sprawdzić i przepadłam... panie sobie pojechały :evil_lol::evil_lol::evil_lol: BROŃ BOŻE NIE WYDAWAĆ IM ŻADNEGO PSA!!! Są z Mikołowa. Prawdopodobnie jeżdżą po wszystkich schronach w okolicy... mają małe, czerwone auto, ale nie pamiętam jakiej marki :roll: Matka z dorosłą córką. Córka taka śmieszna... strzeliła focha, coś pogderała, odwróciła się i poszła do samochodu :shake: ... a ja usłyszałam, że przez telefon byłam taka miła ale na żywo już nie i, że Ona się z moimi poglądami zupełnie nie zgadza i jej nie rozumiem. GÓWNO TYŻ PRAWDA :evil_lol::evil_lol::evil_lol: KANIEC :-P [/FONT][/COLOR][/QUOTE]
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
Agucha replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Kopiuję sama siebie: [quote name='Agucha']No, ochłonęłam z leksza to coś tam opowiem.... [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Przyjechały kobieciny do schroniska tak jak się umawiałyśmy...[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] Pokazałam im Milkę - za którą dzwoniły z ogłoszenia - obejrzały tylko przez siatkę i stwierdziły, że "jednak NA ŻYWO im się nie podoba"...Zaproponowałam wzięcie jej na spacer, ale powiedziały, że nie ma sensu... Drugi poszedł Kodi (mix foxa) - widziały go na stronce schronu i też im w oko wpadł, ale nawet go nie dotknęły... Szły za mną jak nie powiem co. Psu chciało się wykoopać i ciągnął na trawę, ale panie stwierdziły że on nie potrafi chodzić na smyczy i, że coś je oszukałam... Stek pytań czy niszczy w domu, zachowuje czystość, lubi dzieci i takie tam. Chyba mu się towarzycho nie spodobało, bo przy próbie wyciągnięcia wielkiego kleszcza - odwinął się z zębami i to był koniec rozważań nad jego adopcją... Kolejny na spacer wyszedł Rudiś. Cały w skowronkach, cieszył się jak oszalały (swoją drogą - ogromny postęp!), że idzie na spacerek :loveu: Baby zaczęły na około niego chodzić jak wokół stoiska z butami na bazarze...:mad: Oczywiście wszystko na odległość. Powtórka z rozrywki - nie potrafi chodzić na smyczy, plącze się, obfajdany pod ogonem ("ale to się wyczesze"), ma za krótkie łapki i Pani wątpi, że da radę chodzić na energiczne spacery. Wspomnę, że pierwotnie szukały psa małego i spokojnego, na wolne spacerowanie... Generalnie się na Rudiego zdecydowały, ale padło pytanie - "czy On ma chore oko bo mu łza leci?". Tak więc tłumaczę, że jest w brudzie, na wybiegach, z innymi psami srata tata... i wystarczy to przemyć. Zażyczyły sobie gwarancji od weta, że nie trzeba będzie tego później leczyć. Ostatnie pytanie mnie roz*** i niestety nastąpił etap zapienienia... [B]"My go weźmiemy, ale czy możemy najpierw na próbę, bo kiedyś już tak robiły z 3 innymi psami?" :angryy::angryy::angryy: [/B]No i za tematem: - ile psów miały? Parę, m.in.[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] miały już [B]3 psy z naszego schronu[/B] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]2 z nich "wymieniły" na innego psa bo się nie sprawdził, ale to było za kadencji poprzedniego kierownika. [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Jakąs [B]jedną suczkę, która wypadła z okna[/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]. PONOĆ miały ją dłużej, ale w końcu [B]uśpiły bo coś jej w płucach "chrypiło na pewno po tym upadku"[/B]. jak zapytałam co to za choroba, że nie dało się wyleczyć - to One nie wiedzą, ale wet mówił, że nie do wyleczenia a żeby żyła to trzeba by wydawać co miesiąc pieniądze :mad: [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]poza tym miały [B]sznupa[/B], który też wylądował w schronie, bo ugryzł 3x dorosłą (!) córkę [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][B]yorka[/B], którego już nie ma "bo nie"... małą, śliczną[B] sunię[/B] która się "[U]potwornie wszystkiego bała i nie nadawała się[/U]"! Była w ubiegły czwartek w schronisku i szukała sznaucera... nie znalazła to marudziła coś o małego psa - żaden się nie podobał... No i tak to wyglądało po krótce. Pożegnałyśmy się słowami, że jakby chciała psa ode mnie - nie dostałaby, chyba że ten kamienny posążek z dziedzińca :p Chciała sprawdzić jeszcze czy są szczeniaki rasowe bądź mieszańce - nie "ZWYKŁE KUNDLE"! Poszłam sprawdzić i przepadłam... panie sobie pojechały :evil_lol::evil_lol::evil_lol: BROŃ BOŻE NIE WYDAWAĆ IM ŻADNEGO PSA!!! [B]Są z Mikołowa. Prawdopodobnie jeżdżą po wszystkich schronach w okolicy... mają małe, czerwone auto, ale nie pamiętam jakiej marki :roll: Matka z dorosłą córką.[/B] Córka taka śmieszna... strzeliła focha, coś pogderała, odwróciła się i poszła do samochodu :shake: ... a ja usłyszałam, że przez telefon byłam taka miła ale na żywo już nie i, że Ona się z moimi poglądami zupełnie nie zgadza i jej nie rozumiem. GÓWNO TYŻ PRAWDA :evil_lol::evil_lol::evil_lol: KANIEC :p [/FONT][/COLOR][/QUOTE] -
[quote name='wellington']Byloby widac w kuuu... Sprawdzalas ?[/QUOTE] Ciężko będzie bo gad wsadza zad w najgorsze krzaczory... Widzę, że robi kiełbaski, ale nie ma jak zajrzeć. Spróbuję jutro podpatrzeć.
-
Schronisko w Gliwicach - potrzebna pomoc w ogłaszaniu psiaków!!!
Agucha replied to iwona213's topic in Już w nowym domu
Cytuję sama siebie: [quote name='Agucha']No, ochłonęłam z leksza to coś tam opowiem.... [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Przyjechały kobieciny do schroniska tak jak się umawiałyśmy...[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] Pokazałam im Milkę - za którą dzwoniły z ogłoszenia - obejrzały tylko przez siatkę i stwierdziły, że "jednak NA ŻYWO im się nie podoba"...Zaproponowałam wzięcie jej na spacer, ale powiedziały, że nie ma sensu... Drugi poszedł Kodi (mix foxa) - widziały go na stronce schronu i też im w oko wpadł, ale nawet go nie dotknęły... Szły za mną jak nie powiem co. Psu chciało się wykoopać i ciągnął na trawę, ale panie stwierdziły że on nie potrafi chodzić na smyczy i, że coś je oszukałam... Stek pytań czy niszczy w domu, zachowuje czystość, lubi dzieci i takie tam. Chyba mu się towarzycho nie spodobało, bo przy próbie wyciągnięcia wielkiego kleszcza - odwinął się z zębami i to był koniec rozważań nad jego adopcją... Kolejny na spacer wyszedł Rudiś. Cały w skowronkach, cieszył się jak oszalały (swoją drogą - ogromny postęp!), że idzie na spacerek :loveu: Baby zaczęły na około niego chodzić jak wokół stoiska z butami na bazarze...:mad: Oczywiście wszystko na odległość. Powtórka z rozrywki - nie potrafi chodzić na smyczy, plącze się, obfajdany pod ogonem ("ale to się wyczesze"), ma za krótkie łapki i Pani wątpi, że da radę chodzić na energiczne spacery. Wspomnę, że pierwotnie szukały psa małego i spokojnego, na wolne spacerowanie... Generalnie się na Rudiego zdecydowały, ale padło pytanie - "czy On ma chore oko bo mu łza leci?". Tak więc tłumaczę, że jest w brudzie, na wybiegach, z innymi psami srata tata... i wystarczy to przemyć. Zażyczyły sobie gwarancji od weta, że nie trzeba będzie tego później leczyć. Ostatnie pytanie mnie roz*** i niestety nastąpił etap zapienienia... [B]"My go weźmiemy, ale czy możemy najpierw na próbę, bo kiedyś już tak robiły z 3 innymi psami?" :angryy::angryy::angryy: [/B]No i za tematem: - ile psów miały? Parę, m.in.[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] miały już [B]3 psy z naszego schronu[/B] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]2 z nich "wymieniły" na innego psa bo się nie sprawdził, ale to było za kadencji poprzedniego kierownika. [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Jakąs [B]jedną suczkę, która wypadła z okna[/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]. PONOĆ miały ją dłużej, ale w końcu [B]uśpiły bo coś jej w płucach "chrypiło na pewno po tym upadku"[/B]. jak zapytałam co to za choroba, że nie dało się wyleczyć - to One nie wiedzą, ale wet mówił, że nie do wyleczenia a żeby żyła to trzeba by wydawać co miesiąc pieniądze :mad: [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]poza tym miały [B]sznupa[/B], który też wylądował w schronie, bo ugryzł 3x dorosłą (!) córkę [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][B]yorka[/B], którego już nie ma "bo nie"... małą, śliczną[B] sunię[/B] która się "[U]potwornie wszystkiego bała i nie nadawała się[/U]"! Była w ubiegły czwartek w schronisku i szukała sznaucera... nie znalazła to marudziła coś o małego psa - żaden się nie podobał... No i tak to wyglądało po krótce. Pożegnałyśmy się słowami, że jakby chciała psa ode mnie - nie dostałaby, chyba że ten kamienny posążek z dziedzińca :p Chciała sprawdzić jeszcze czy są szczeniaki rasowe bądź mieszańce - nie "ZWYKŁE KUNDLE"! Poszłam sprawdzić i przepadłam... panie sobie pojechały :evil_lol::evil_lol::evil_lol: BROŃ BOŻE NIE WYDAWAĆ IM ŻADNEGO PSA!!! [B]Są z Mikołowa. Prawdopodobnie jeżdżą po wszystkich schronach w okolicy... mają małe, czerwone auto, ale nie pamiętam jakiej marki :roll: Matka z dorosłą córką.[/B] Córka taka śmieszna... strzeliła focha, coś pogderała, odwróciła się i poszła do samochodu :shake: ... a ja usłyszałam, że przez telefon byłam taka miła ale na żywo już nie i, że Ona się z moimi poglądami zupełnie nie zgadza i jej nie rozumiem. GÓWNO TYŻ PRAWDA :evil_lol::evil_lol::evil_lol: KANIEC :p [/FONT][/COLOR][/QUOTE] -
[quote name='PACZEK']No właśnie jeśli psinka zdrowa i odrzucić wszelkie choroby(co wet chyba będzie wiedział najlepiej) to małe psiaki z temperamentem potrafią spalić ogromną ilość kalorii dziennie. Nasza Pusia wielkości może połowy jamnika, non stop w ruchu potrafi codziennie wsunąć porcję może o 10% mniejszą niż nasza ONka.Psy jak ludzie niektóre po porostu mają taką przemianę materii.Zresztą sama wiesz że właściwy sposób żywienia to indywidualna cecha osobnika i nic nie zastąpi obserwacji i wyciągania wniosków przy podawaniu pokarmów(wiesz stan sierści,koopa,i jeśli pies ma chęś do życia to jest OK.)[/QUOTE] Jemu kompletnie nic nie dolega. Jest pełen wigoru, na spacerach dużo biega... ale odkąd u mnie jest w ogóle nie przytył. Trochę mnie to martwi :( [quote name='zerduszko']No to nie ma się czym przejmować. Odrobaczony tez pewnie jest.[/QUOTE] Tak, jest. Ale tylko tak profilaktycznie... Może podać mu dawkę leczniczą? jakiś tasiemiec albo co?
-
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Agucha replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='Murka'] Mi się bardzo podobają te ze sznurkową zabawką :) Jutro włączam małej witaminki, bo wet mówił, że jak już koopa będzie ok i odstawimy Nifuroksazyd to można.[/QUOTE] Mi również te ze sznurkiem. Są takie modelowe :) :) :) Witaminki niech bierze i wzmacnia te swoje kosteczki! Ps. Dostałam dziś rachunek za transport - dziękuję :) -
[quote name='zerduszko'] On miał badaną krew?[/QUOTE] Miał i wyszła książkowo! :roll:
-
Sznaucerki mini w tragicznym stanie, już szczęśliwe w DS!!!
Agucha replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Ale my obserwowałyśmy :megagrin: za co zostałyśmy upomniane :roflt:[/QUOTE] ha ha ha Pan Władza czuwa :lol: Ot, drażliwy kuźwa ;) -
No, ochłonęłam z leksza to coś tam opowiem.... [COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Przyjechały kobieciny do schroniska tak jak się umawiałyśmy...[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] Pokazałam im Milkę - za którą dzwoniły z ogłoszenia - obejrzały tylko przez siatkę i stwierdziły, że "jednak NA ŻYWO im się nie podoba"...Zaproponowałam wzięcie jej na spacer, ale powiedziały, że nie ma sensu... Drugi poszedł Kodi (mix foxa) - widziały go na stronce schronu i też im w oko wpadł, ale nawet go nie dotknęły... Szły za mną jak nie powiem co. Psu chciało się wykoopać i ciągnął na trawę, ale panie stwierdziły że on nie potrafi chodzić na smyczy i, że coś je oszukałam... Stek pytań czy niszczy w domu, zachowuje czystość, lubi dzieci i takie tam. Chyba mu się towarzycho nie spodobało, bo przy próbie wyciągnięcia wielkiego kleszcza - odwinął się z zębami i to był koniec rozważań nad jego adopcją... Kolejny na spacer wyszedł Rudiś. Cały w skowronkach, cieszył się jak oszalały (swoją drogą - ogromny postęp!), że idzie na spacerek :loveu: Baby zaczęły na około niego chodzić jak wokół stoiska z butami na bazarze...:mad: Oczywiście wszystko na odległość. Powtórka z rozrywki - nie potrafi chodzić na smyczy, plącze się, obfajdany pod ogonem ("ale to się wyczesze"), ma za krótkie łapki i Pani wątpi, że da radę chodzić na energiczne spacery. Wspomnę, że pierwotnie szukały psa małego i spokojnego, na wolne spacerowanie... Generalnie się na Rudiego zdecydowały, ale padło pytanie - "czy On ma chore oko bo mu łza leci?". Tak więc tłumaczę, że jest w brudzie, na wybiegach, z innymi psami srata tata... i wystarczy to przemyć. Zażyczyły sobie gwarancji od weta, że nie trzeba będzie tego później leczyć. Ostatnie pytanie mnie roz*** i niestety nastąpił etap zapienienia... [B]"My go weźmiemy, ale czy możemy najpierw na próbę, bo kiedyś już tak robiły z 3 innymi psami?" :angryy::angryy::angryy: [/B]No i za tematem: - ile psów miały? Parę, m.in.[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2] miały już [B]3 psy z naszego schronu[/B] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]2 z nich "wymieniły" na innego psa bo się nie sprawdził, ale to było za kadencji poprzedniego kierownika. [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]Jakąs [B]jedną suczkę, która wypadła z okna[/B][/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]. PONOĆ miały ją dłużej, ale w końcu [B]uśpiły bo coś jej w płucach "chrypiło na pewno po tym upadku"[/B]. jak zapytałam co to za choroba, że nie dało się wyleczyć - to One nie wiedzą, ale wet mówił, że nie do wyleczenia a żeby żyła to trzeba by wydawać co miesiąc pieniądze :mad: [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2]poza tym miały [B]sznupa[/B], który też wylądował w schronie, bo ugryzł 3x dorosłą (!) córkę [/FONT][/COLOR][COLOR=#717171][FONT=Arial] [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][B]yorka[/B], którego już nie ma "bo nie"... małą, śliczną[B] sunię[/B] która się "[U]potwornie wszystkiego bała i nie nadawała się[/U]"! Była w ubiegły czwartek w schronisku i szukała sznaucera... nie znalazła to marudziła coś o małego psa - żaden się nie podobał... No i tak to wyglądało po krótce. Pożegnałyśmy się słowami, że jakby chciała psa ode mnie - nie dostałaby, chyba że ten kamienny posążek z dziedzińca :p Chciała sprawdzić jeszcze czy są szczeniaki rasowe bądź mieszańce - nie "ZWYKŁE KUNDLE"! Poszłam sprawdzić i przepadłam... panie sobie pojechały :evil_lol::evil_lol::evil_lol: BROŃ BOŻE NIE WYDAWAĆ IM ŻADNEGO PSA!!! Są z Mikołowa. Prawdopodobnie jeżdżą po wszystkich schronach w okolicy... mają małe, czerwone auto, ale nie pamiętam jakiej marki :roll: Matka z dorosłą córką. Córka taka śmieszna... strzeliła focha, coś pogderała, odwróciła się i poszła do samochodu :shake: ... a ja usłyszałam, że przez telefon byłam taka miła ale na żywo już nie i, że Ona się z moimi poglądami zupełnie nie zgadza i jej nie rozumiem. GÓWNO TYŻ PRAWDA :evil_lol::evil_lol::evil_lol: KANIEC :p [/FONT][/COLOR]
-
Sunia w typie LABKA - pozostały jej tylko obcięte opuszki :-)))))
Agucha replied to Agucha's topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko']Tak mało? Ale pięknie wyszła, miny robi urocze :)[/QUOTE] jak taki zbój :lol: -
[quote name='zerduszko']Jestem przeciwna tej adopcji, Puszczyk się zakochał i musi iść do domu ze swoim chłopakiem :evil_lol:[/QUOTE] "Gejaszki w Pakiecie" :lol: :lol: :lol: Słuchajcie... mam problem. Puchosław w ogóle nie chce przytyć :shake: Dziś mnie zerduszkowa nastraszyła, że u staruszków to powinno być odwrotnie i powinny tyć... Dostaje po pół tabletki geriadog'u dziennie. Royala dla staruszków już zjadł, ale daję mu brita care na jagnięcinie. Podroby z ryżem i warzywami gotowałam, ale on miał takie rzuty chętki na to... W tej chwili dostaje tego brita care na przemian z samymi serduszkami z żołądkami. Nie dorzucam ani warzyw ani ryżu. Jedynie ten geriadog. Wpirza aż mu się uszy trzęsą, ale taki chudy jak był tak i jest :-( Pamiętam, że jak wzięłam Zuzię to mieliśmy podobny problem przez pierwsze 6 miesięcy w ogóle nie było widać poprawy. Dopiero po tym czasie delikatnie zaczęła przybierać na masie, żeby w zimie stać się kanapą :roll: Trochę mnie to martwi, bo to takie chuchro jest. Jak go można wzmocnić? Nigdy nie miałam takiego staruszka... nie wiem jak to wygląda w praktyce.
-
[quote name='DORA1020']Nie wiem decyzje podjalby wet ,ale mysle,ze pewnie by zostala.Tylko faktycznie kto by ja zawiozl?Moze zapytam Marinke czy by nie pomogla.[/QUOTE] Ale Wy chyba n ie wiecie ile kosztuje szpitalik na Głębokiej... całodobowa opieka + leki...Damy radę? :shake::shake::shake:
-
[quote name='DORA1020']Zastanowcie sie na tym czy same chcecie leczyc Were czy moze zeby zajal sie nia dobry wet.[/QUOTE] Odpowiedź jest jedna... ale i podejście musi się zmienić...
-
Sznaucerki mini w tragicznym stanie, już szczęśliwe w DS!!!
Agucha replied to ania z poznania's topic in Już w nowym domu
[quote name='zerduszko'] A potem spotkał swojego chłopaka Pucha i sie trochę chłopcy "poprzytulali", a właściwie to Puch Mario przytulał :diabloti:[/QUOTE] ...z każdej strony :siara: :roflt::roflt::roflt: -
Ewentualnie można jej podawać jeszcze [B]Lewitan Z[/B] (producent [B]CENTURIA[/B]) [URL]http://www.fabrykazdrowia.pl/info/lewitan_z_same_drozdze_z_gatunku_sachsromyces_uwarum_200_tabl_100_g-8755.html[/URL] Opakowanie 200 tabl. = ok. 10-11zł [quote name='DORA1020']W tej chwili nie jest wazne czy wiekszosc za karma czy nie.Were trzeba leczyc i moim zdaniem nie ma co kupowac drogich lekow,byc moze pomoga,a jak nie? Co wtedy?Trzeba ,zeby Were zbadal dobry wet. od chorob skornych,postawil diagnoze i zaczal leczyc.[/QUOTE] To byłoby wyjście jedne z najlepszych... ale kto będzie Werę dowoził do tego weta? W Chełmie takiego nie ma. Podejrzewam, że nabajbliżej Lublin (70km w jedną stronę...)
-
[quote name='Agnieszka_K']ale kto przesadza? przecież większość jest za zejściem z ceny karmy?[/QUOTE] Mówię o tych co są przeciw :lol:
-
[quote name='Agnieszka_K']faktycznie Scanomune jest chyba najlepszy na odporność ale jakie drogie cholerstwo:( no nic chyba trzeba kupić - ja też uważam że jak zejdzie na jakąś karmę za ok 100zł to jej się nic nie stanie bo to i tak wciąż pełnowartościowe jedzenie nie jakieś chappi czy pedigree[/QUOTE] Jedno opakowanie to miesiąc kuracji dla Wery. Uważam, że jeżeli ma jej to pomóc to warto zainwestować! Przecież ona i tak dostaje witaminy i ten olej... co jej da ta "lepsza" karma w tym przypadku? Wydaje mi się, że przesadzacie...