Jump to content
Dogomania

Lucyna

Members
  • Posts

    10722
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lucyna

  1. Pies bez jednej tylnej łapy, odpowiednio amputowanej poradzi sobie ... :p przelałam swoją deklarację :lol:
  2. Na mozilli firefoxie wszystko działa i można wysyłać privy
  3. wiele osób zgłasza ten problem, u mnie jest ok
  4. Ważny dla dofinansowania jest wątek dotyczący sterylek, tam sunia ma kolejkę. [url]http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej%29[/url] i ważny tam wpis: "[B][I]Fakturę proszę wystawiać na Fundację, jeśli ktoś zakłada za zabieg to trzeba na osobnej kartce podać konto albo w mailu. Pilnujcie tego!![/I][/B]"
  5. Ale do Pipi mamy zaufanie ... i domku można poszukać przeganianej bidulce.
  6. To właściwie prawie jak tymczas ... ja jestem za.
  7. Wpłaciłam 30 PLN za czerwiec z moich deklaracji na suczki. Myślę, że z bazarku na dniach będzie około 50 PLN, przeleję na konto Ali. Z ogłoszeń nikt się nie odzywa?
  8. [quote name='ala123']W poniedziałek ma odbyc się sterylka aborcyjna Kory - jednej z sióstr z poniższego wątku.Zabieg ma odbyc się w lecznicy weterynaryjnej " Canis" w Zamościu a własciwie w Sitancu k/Zamościa.Koszt sterylizacji to 120zł. Klinika w porządku,sprawdzona, wielokrotnie wykonywalam tam zabiegi .Lekarze życzliwi. czy możemy liczyc na wsparcie? [URL="http://www.dogomania.pl/threads/183358-Matka-otruta-jej-dzieci-2-suczki-Kor%C4%99-i-Lun%C4%99-uda%C5%82o-si%C4%99-uratowa%C4%87-brakuje-350z%C5%82"]http://www.dogomania.pl/threads/183358-Matka-otruta-jej-dzieci-2-suczki-Kor%C4%99-i-Lun%C4%99-uda%C5%82o-si%C4%99-uratowa%C4%87-brakuje-350z%C5%82[/URL]...[/QUOTE] Wiem z wpisu na wątku, że sunia już po sterylce aborcyjnej. Nie widzę jej w kolejce z pierwszej strony.
  9. 15 PLN miesięcznie deklaruję ... :lol:
  10. Fajnie byłoby gdyby znalazła taki dom jak ma tymczas, jak to zrobić? Chyba wykasuję wszystkie jej ogłoszenia i będę płacić za jej opiekę :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Mestudio, czy możliwa jest ta sterylka u Was? Powinnam podać do jej dofinansowania datę zabiegu, adres kliniki, cenę. Napisz mi proszę, czy szykuje się coś w tej sprawie :lol:
  11. Ale super z Bianeczką trzymam kciuki ... :lol:
  12. Gratuluję akcji i czekam na rozwój wydarzeń. Musisz być Poker bardzo szczęśliwa :loveu: jak się cieszę !!!:lol::lol::lol:
  13. [quote name='Ania+Milva i Ulver']A ja jestem ciekawa ile osób , które dało tam psa bedzie teraz na drodze sądowej -tak jak Agnieszka P domagac się zwrotu poniesionych bezpodstawnie kosztów, oraz kto oskarzy Aline o zaniedbania -tudzież smierc psów....bo mam wrażenie ,ze Alinie to wszystko ujdzie płazem... Skoro mało kogo interesowało to co dzieje się z psami w hotelu, to teraz tez pewnie bedzie brakowało czasu aby się tym zająć...[/QUOTE] Pisałam już tutaj wczoraj: Wczoraj dzwoniłam do weta, który robił sterylkę Zuzi. Jest potwierdzona, miałam na to wystawioną fakturę. Wetka przesłuchana przeze mnie przedstawiła bieg wydarzeń [U][I]co do dnia i godziny [/I][/U][U][I]taki jak wcześniej AlinaS[/I].[/U] Również to, że wystawiła fakturę na mój adres z terminem płatności na konto tak, abym mogła starać się o zwrot części kosztów ze sterylkowej skarpety. Wiem tylko, że Alina szukała dla Zuzi pomocy. Na wątku Koreczka wpisała się Enia, która widziała go w Jaktorowie tuż przed Wielkanocą w dobrej formie i wklejone są zdjęcia z jej pobytu. Było to już po śmierci Zuzi. Stąd można przypuszczać, że byli tam oboje kilka dni wcześniej. Czy opieka po zabiegu była dostateczna to inna sprawa. Płatność za jej pobyt miała być zaliczona na Korka. Tak oświadczyłam na jej wątku. O co walczyć w jej przypadku?
  14. Odwiedzam piękną Biankę ... rzeczywiście super sunieczka. A wiesz, mój małż też ma taką kolekcję, strzeże jak "oka w głowie" :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  15. Po dzisiejszej rozmowie z weterynarzem na moją intuicję jest to prawda, że była sterylizowna i w niedzielę cztery dni po zabiegu Alina szukała dla niej pomocy. Czy opieka po zabiegu była dostateczna to inna sprawa. Jeśli Korek był jeszcze w Jaktorowie i miał się dobrze w okolicach Wielkanocy to przyjmijmy, że wtedy mówiła prawdę.
  16. Cieszę się, że kotu odpuściła ... grzeczna niunia. Umie walczyć o swoje, ale jak tu takiej pchełce nie wybaczyć?
  17. Piszesz Pokerku, że Dusia tak przytyła :roll: ale nic ostatnio nie wspominasz o Waszym kocie :roll: pamiętam jak bałaś się o niego :roll: mam nadzieję, że księżniczka go nie ... :diabloti: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  18. I jeszcze moje pytanie do osób podczytujących ten wątek Kiedy ostatni raz był widziany Korek u Aliny i gdzie? W Jaktorowie, czy Popielarni? Na jego wątku odezwała się osoba, która odwiedzając Azę widziała go w dobrej kondycji w Jaktorowie w okolicach Wielkanocy. Czy ktoś widział go tam później?[U] [/U][URL="http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href="][IMG]http://i695.photobucket.com/albums/vv314/Lucyna_2009/korek002-1.jpg[/IMG][/URL]
  19. Niektórzy mogą pomagać tylko siedząc w domu. Mają finanse, ale również brak czasu. Niestety nie miałam złych wieści na temat tego hoteliku, a podczytując inne wątki z tego miejsca byłam przekonana, że jest on właściwy. Teraz już wiem, że nie powinnam tak robić. Jest mi przykro, że pociągnęło to za sobą Zuzię i Korka. Niestety sytuacji już nie zmienię. Zostałam oszukana razem z tymi pieskami, którym poszłam na ratunek. Wyciągnę wnioski, z pewnością. Tylko pozałatwiam sprawy do końca.
  20. Przepraszam za ten wpis, będę uważniejsza. Ta noc to był dla mnie koszmar, czytałam wątki i te myśli ... mogę poprawić ten wpis.
  21. Tego nie wiem, wiem tylko, że Alina szukała dla niej pomocy. Na wątku Koreczka wpisała się dziewczyna, która widziała go w Jaktorowie tuż przed Wielkanocą w dobrej formie. Było to już po śmierci Zuzi. Stąd można przypuszczać, że byli tam oboje kilka dni wcześniej. Ale tylko przypuszczać ...
  22. Dzwoniłam do weta, który robił sterylkę Zuzi. Jest potwierdzona, miałam na to wystawioną fakturę. Wetka przesłuchana przeze mnie przedstawiła bieg wydarzeń co do dnia i godziny taki jak wcześniej AlinaS. Również to, że wystawiła fakturę na mój adres z terminem płatności na konto tak, abym mogła starać się o zwrot części kosztów ze sterylkowej skarpety. Zuzia z pewnością nie żyje. W nocy miałam nadzieję, że może uciekła, niestety nie.
  23. Dzwoniłam do weta, który robił sterylkę Zuzi. Jest potwierdzona, miałam na to wystawioną fakturę. Wetka przesłuchana przeze mnie przedstawiła bieg wydarzeń co do dnia i godziny taki jak wcześniej AlinaS. Również to, że wystawiła fakturę na mój adres z terminem płatności na konto tak, abym mogła starać się o zwrot części kosztów ze sterylkowej skarpety. Zuzia z pewnością nie żyje. W nocy miałam nadzieję, że może uciekła, niestety nie.
  24. w pierwszej chwili tak napisałam, a później edytowałam post, emocje ... przepraszam
  25. [I][B]napisałam, że jest wyjaśniane[/B][/I]
×
×
  • Create New...