Jump to content
Dogomania

rctr

Members
  • Posts

    158
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rctr

  1. ---> JAGIENKA Dzięki, choć nie wiem czym sobie na to zasłużyliśmy. A! Wspominasz kilkanaście postów wcześniej o Babiej Górze. A zatem informuję wszystkich wędrujących z pupilami, że jeśli chcą wybrać się na wędrówkę w rejon Babiej Góry, czyli region Babiogórskiego Parku Narodowego, prawnie niedostępnego dla psów, mogą to legalnie uczynić od strony słowackiej. Baza wypadowa w Korbielowie, Chata Baców, tanio i przyjmują z psami. A zatem należy jedynie przekroczyć "umowną" granicę w Korbielowie Glinne (dowód + paszport dla psa z wbitym aktualnym szczepieniem), dojechać do Oravskiej Polhory i Chaty Slana Voda. Tu należy zostawić samochód na parkingu i dalej wspiąć się (1000m - ok. 4h) żółtym szlakiem na szczyt Diablaka, następnie przejść przez przełęcz Brona słowackim niebieskim szlakiem (ta sama ścieżka co polski czerwony i zielony szlak) do Małej Babiej Góry (Cyl) i zejść czerwonym, z powrotem do Chaty Slana Voda. Od strony słowackiej wolno nam wędrować z psem i w zasadzie można uznać, że oficjalnie nie przekraczamy granicy z Polską. Zatem strażnicy polskiego BPN mogą nam i naszemu pupilowi ... np. życzyć miłej wędrówki. Przeszliśmy ten wariant w duecie - wyprawa miód - malina. Przy okazji będąc w tym rejonie polecam szlak (żółty lub zielony) z Korbielowa na szczyt Pilska (też na Słowacji). Rzecz jasna, w każdym przypadku, zdecydowanie warto prowadzić psa na lince (możliwość spotkania z "dzikimi" (Babia Góra) typu jeleń czy niedźwiedź), zaś w miejscach natężonego ruchu turystycznego (szczyt Diablaka oraz Hala Miziowa i Pilsko) w kagańcu. I pamiętajcie o wodzie dla pupila. Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku.
  2. Wcześniej wspominacie o Górach Stołowych, a zatem ... jakby ktoś zamierzał wybrać się z piesiem do Parku Narodowego, to informuję że można tam wprowadzić pupila ale tylko w kagańcu i na smyczy. Za wejście czworonoga na teren parku nic się nie płaci. Uwaga - lepiej psa nie spuszczać, liczne szczeliny i urwiste krawędzie dla rozbrykanych pupili mogą stanowić poważne niebezpieczeństwo. Ponadto proszę pamiętać o zabraniu zapasu wody dla naszego piesia, bowiem teren ten nie obfituje w żadne strumienie. I tak, poniżej przedstawiam kilka propozycji ciekawych szlaków w samym parku i okolicy, z bazą wypadową w Karłowie (Pensjonat "Zacisze" - przyjmują z pupilkiem). Zaznaczam, że starałem się by szlaki były zapętlone, zaś do wszystkich podjeżdżałem samochodem. 1. Błędne Skały (niezła gimnastyka i niezły tłumek) 2. Radkowskie Skały i Baszty (parking Stroczy Zakręt, cisza i spokój) 3. Szczeliniec Wielki (podejście od drugiej strony Karłowa, brak tłumku, powrót na parking przy drodze do Pasterki na około Szczelińca Małego), w samym labiryncie tłok 4. Wielkie Torfowisko Batorowskie (płaski szlak na około "ukrytego" rezerwatu, pustki na szlaku) 5. Białe Skały (w jednym miejscu pies nie podejdzie, skała za wysoka, dla ludzi belka-drabinka o szer. 20 cm z wyciosanymi stopniami, pupilkowi trzeba pomóc), Skały Puczacza, Narożnik, Fort Karola, (generalnie brak żywej duszy) 6. Skalne Grzyby (od parkingu w Batorówku można wytyczyć sobie szlak w kształcie ósemki) trochę ludzi się spotyka 7. Czechy - Teplickie Skały (odradzam stanowczo wciąganie psa na Zamek Strmen - schody, schody, schody ...), zależy od pogody, czasem pustki, czasem ludzi więcej 8. Czechy - Adrszpaskie Skały (są pochyłe drabinki, zatem psy nieobyte z tego typu utrudnieniem mogą mieć kłopoty, a nie zawsze uda się im przejść obok), na pływanie łódką po jeziorku wpuszczane są pieski do 30cm wysokości, choć jedenemu z "operatorów" łódki spodobał się mój czarny "misza" i udało się wspólnie popływać (trzeba podejść na przystań końcową, może zabierze) poza tym za wprowadzenie psa do Skalnego Miasta się płaci, dostając w zamian torebkę, wiadomo na co. Czesi puszczają psy luzem, ale my szliśmy zdyscyplinowani. W Adrszpaskich generalnie trochę ludzi jest, ale bez przesadnego ścisku 9. Czechy - Broumovske Steny: Hvezda, Kovarove Rokle i powrót szlakiem przez Supi Hnizdo, totalny luz na szlaku 10. Czechy - Broumovske Steny: (z Pasterki) na Bozanowski Spicak i Junacką Vychlidkę i z powrotem, na szlaku nie spotkasz żywej duszy Zaś dla tych co nie lubią się szczególnie przemęczać, proponuję krótki wypad (z parkingu 10 min.) do Fortu Karola niopodal Karłowa, doskonały plener na sesję zdjęciową dla naszego czterołapego modela na tle Szczelińca Wielkiego. A jak ktoś przejeżdża niedaleko Wrocławia polecam na deser wpaść do Sobótki i skoczyć na Ślężę (lekki tłumek), a z Przełęczy Tąpadła na Radunię (puściutko). To po krótce tyle. Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku.
  3. ---> SHAPPY Do PPN wstęp piesiom jest zabroniony. Zatem Trzy Korony odpadają. Morskie Oko przemilczę ;) to trochę nie ten rejon jakby. Dlaczego do PPN nie ? Pomijając ochronę parku we wszystkich jego aspekatach, przede wszystkim z rozsądku i troski o pupila, o innych użytkownikach tych zatłoczonych, wąskich i wyślizganych szlaków (Sokolica, Czertezik) nie wspominając. Ale mogę zaproponować Ci wyprawy po Małych Pieninach (w tym Rezerwat Wąwóz Homole (oficjalnie nas wpuszczono do tej enklawy PPN) i Białej Wody. Ewentualnie wyprawę do Czerwonego Klasztoru na Słowacji (paszport dla piesia !). W jedną stronę górami przez Chatę Pieniny, a z powrotem wzdłuż Dunajca. Ponadto polecam kółeczko ze Szczawnicy przez Przechybę, Radziejową do Jaworek oraz Pasmo Lubania, z Ochotnicy przez Lubań do Krościenka. Niedaleko są też Gorce. Pytasz o inne zwierzęta. A zatem oprócz owiec, psów pasterskich, saren, lisa to w zasadzie nic innego nie spotkasz. Zdecydowanie proponuję Ci prowadzić psa w obcym dla niego terenie na smyczy lub lince. Jeśli jest nerwowy - w kagańcu. To tak dla Waszego spokoju i bezpieczeństwa. I nie zapomnij o wodzie dla pupila. Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku.
  4. ---> MARTA23T / YASSUE Psia wyprawa w Bieszczady ... Hm, nie tylko w Tatrach są misie, ale uważam, że przynajmniej w te góry rozumni ludzie piesiów wprowadzać nie powinni. Zaś w Bieszczadach (oprócz BPN) też nie proponuję puszczać psa luzem (zresztą w każdym lesie jest obowiązek prowadzenia psa na uwięzi). Wg. ostaniego "spisu" na Podkarpaciu żyją sobie w najlepsze 104 misie, zatem taki rozbiegany i rozwrzeszczany ciapek może odrobinkę wkurzyć króla karpackiej puszczy i być przystawką do jego biesiady. Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku.
  5. ---> YUKI Kiedyś planowałem przejście z psem od Janowic przez Okraj, Jakuszyce aż do Świeradowa czyli Rudawy Janowickie, Karkonosze i Góry Izerskie, ale skończyło się z racji małej pasażerki, która przykleiła mi się wraz z nosidłem do pleców :) na szwędaniu z Jakuszyc po Izerach oraz dwóch wypadach w Karkonosze. Pierwszy to wejście od strony schr. Pod Łabskim Szczytem do Stacji TV (Śnieżne Kotły) z powrotem przez Szrenicę i Wdsp. Kamieńczyka. Drugi wypad to wejście Jarem Łomniczki do Śląskiego Domu, dalej łańcuchami na Snieżkę i powrót Drogą Jubileuszową przez Strzechę Akademicką i Samotnię. Były to dwa niezapomniane wypady "wysokogórskie" mojego "miszy". Wyżej wlazł tylko na Babią Górę (od strony słowackiej - od polskiej zakaz). Oravska Polhora: Slana Voda - Babia Góra - Cyl - Slana Voda. Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku.
  6. ---> HANNNKA Hm, temat rzeka. My razem wędrujemy po górskich szlakach juz siedem lat. A pies nie jest wcale mały (50kg), wszystko zależy od umiejętnego zaplanowania wyprawy, treningu, żywienia, dostępu do wody, tempa marszu itd. itd. My wypracowaliśmy swój "styl" i dla mojego kosmatego przyjaciela 20-30km dziennie np. przez 7 dni nie jest problemem. Oczywiście z racji jego wieku zaczynam skracać już dystanse, ale widzę że nadal cieszą mu się oczy jak widzi kiedy pakuję plecak. Jakby co - pytaj o konkrety, chętnie odpowiem. Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku.
  7. ---> ZNIKAM Szukasz spokoju ? Polecam wyprawę Beskidem Żywieckim i Śląskim (100km). Od Przełęczy Glinne (Korbielów), przez Zwardoń do Bielska-Białej. Po drodze schroniska, wszędzie przyjmują z pupilem (oprócz Wielkiej Raczy). Można zacząć nieco wcześniej, od Babiej Góry ale od strony słowackiej, bo tam wolno wędrować z psem. Inny wariant to Beskid Sądecki od Krościenka do Krynicy (70km). W razie potrzeby szczegółów - napiszę co i jak - daj znać. Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku.
  8. ---> SUCIUNE Tak się miło składa, że można wprowadzać psy do Gorczańskiego PN (na smyczy i w kagańcu). Patrz pkt. 11 regulaminu: [URL="http://www.gorczanskipark.pl/page,art,id,108,kategoria,Regulamin_dla_zwiedzajacych.html"]Gorcza�ski Park Narodowy[/URL] Przy okazji - na Turbaczu przyjmują kosmatych turystów za free. A tak na marginesie, w maju będziemy tam wędrować. ---> Do miłośników Bieszczadzkiego PN Kochani, fakt że widzieliście na szlaku turystów z psami nie oznacza, że wolno się z nimi tam poruszać. Stanowi o tym regulamin parku. A zatem do BPN wstęp szczekającym jest zabroniony. W jakiejkolwiek formie (pkt. 6 regulaminu): [url=http://www.bdpn.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=329&Itemid=151]Bieszczadzki Park Narodowy - Regulamin dla zwiedzających Bieszczadzki Park Narodowy w 2008 r.[/url] Pozdrawiam i do zobaczenia na szlaku. wędrujący z czernyszem
×
×
  • Create New...