Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Fantastyczne te filmiki z Fredzią! Moja Łucja traktuje zabawki w ten sam sposób - wniosek jest jeden - parówa to pies bojowy.
  2. [quote name='Dzika_Figa']A nieudana próba zamachu na teściową? A warczenie na ludzi wyrzucających psa z kanapy?[/QUOTE] Próba zamachu na teściową dowodzi tylko jednego - wysokiej inteligencji i znajomości ludzi, ot co. Teściowa psów nie lubi, psy nie lubią teściowej - proste jak konstrukcja cepa. A warczenie przy wyrzucaniu z kanapy to takie bulgotanie tylko, kto by się tym przejmował?
  3. oj, jakie ładne rude! czy to aby nie parówa? Pigwa siedząca na tym czerwonym aksamicie ma iście królewski wygląd. A teraz, skoro Myszce się udało, musi przyjść czas na Pigwę! Ani się nie obejrzymy, jak Pigwa pójdzie do domu.
  4. Mati jest niewinna i sympatyczna. Tylko silnie zintegrowana ze stadem, co pojmuje na swój sposób. Jak do tej pory zdarzył jej się jeden brzydki występ w stosunku do ludzia - napadła na Dorotę, która próbowała zawlec Gjalpa do domu. Wczoraj Flo narobiła wrzasku, więc Mati uznała, że trzeba pomóc koleżance. Co nie zmienia faktu, że niegdyś rozpruła Flo uszko, a Gjalpa brutalnie odpędza od "swojej" kanapy. Co wolno w stadzie to wolno, a osoby z zewnątrz niech się mają na baczności, bo Mati gotowa jest bronić stada własnymi zębami. Błogosławione niech będzie nasze zadupie - żadnych petard jak na razie!
  5. [quote name='majuska']Aaaaaa...jakby co to oni zapraszaja na wizytę poadopcyjną, skoro nie zdążyliśmy tej przedadopcyjnej zrobić, Florentynko gdybyś się kręciła kiedyś w okolicach Alei Kijowskiej w Krakowie i nie miała co ze sobą zrobić, to może...:cool3::diabloti:[/QUOTE] A jasne, jasne, chętnie Myszkę zobaczę na własne oczy.
  6. Ech, wczoraj się Matylda popisała! Mieliśmy gości, w tym dwójkę dzieci - dzieci szalały, biegały i wrzeszczały, jak to dzieci. Wszystko było w porządku, dopóki byliśmy w pobliżu, ale akurat na moment obydwoje zniknęliśmy w kuchni - dziecię wypadło nagle z wrzaskiem i tupotem, Flo zaczęła szczekać jak opętana, więc Matylda postanowiła zrobić porządek i użarła biedne dziecko... Na szczęście nie mocno, raczej uderzyła zębami. Bardzo się wstydziła potem i przepraszała.
  7. O kurcze!!! A jednak szczęśliwe zakończenie! Wszystkiego dobrego mała Myszko na nowej drodze życia!
  8. Ubocze, posikiwanie na raty może być zupełnie normalnym objawem, nie mającym absolutnie nic wspólnego ze stanami chorobowymi. Wszystkie męskie psy, jakie w życiu miałam i mam robiły/robią to samo - chodzi o znaczenie terenu. Czasem mam wrażenie, że to wręcz obsesyjne oszczędzanie moczu - bo co będzie, jak się trafi jeszcze jeden słup, jeszcze jeden krzak, jeszcze jeden pień i nie będzie czym ich obsikać? Suka potrafi wysiusiać się za jednym zamachem, ale żaden szanujący się pan pies tak nie postępuje.
  9. Wirtualne światy, wirtualna dobroć - na cholerę to wszystko? Żeby mieć swoje pięć minut? Chodzi takim ludziom o to poczucie, że ktoś im poświęca swój czas i uwagę? O stworzenie jakiejś iluzji na swój temat? O zrobienie wokół siebie zamieszania? Nie przekonuje mnie wyjaśnienie, że ktoś sobie po prostu jaja robi a potem ze śmiechu umiera, jak to wszystkich nabrał. Raczej sobie wyobrażam nudzącą się śmiertelnie sfrustrowaną kobietę, która wykorzystuje korespondencję w sprawie psa jako okazję do snucia własnych marzeń, do przekonania kogoś, choć na chwilę, że życie nie upływa jej na sprzedawaniu kartofli w lokalnym spożywczaku, tylko na biznesowych podróżach pomiędzy Wiedniem a Szczecinem. Pies jest tylko pretekstem, w ogóle nie ma tu znaczenia. Smutne, ale obawiam się, że takich osób może być wiele - komunikacja internetowa stwarza multum okazji do podszywania się pod kogoś kim się nie jest, bezkarnego wypisywania kłamstw jakie tylko ślina na język przyniesie. Ale oprócz oszołomów są też normalni ludzie. Nie można tracić nadziei.
  10. Figo33, dzięki za te piękne życzenia! Nic dodać, nic ująć, oby się spełniły! Zrobiłam wreszcie porządek na pierwszej stronie. Niech w nadchodzącym roku znajdzie się człowiek dla każdej parówy.
  11. Psinki oczywiście dostały pod choinkę prezenty A właściwie dostały prezenty wcześniej, żeby nie przeszkadzały w konstruowaniu specjalnej odpornej na stado zwierząt choinki, porządkach i takich tam. Jak się okazało pomysł był głupi, bo potem było znacznie więcej sprzątania, ale za to jaka kupa radości! [url]http://picasaweb.google.pl/karmatsetenlhamo/PsieZabaweczki?authkey=Gv1sRgCOvOw9XoqZP6Ng#[/url] Całe stado macha do wszystkich ogonami świątecznie.
  12. PS. Matylda okazała się fanatyczną wielbicielką uszek z grzybami. Do tego stopnia, że każde lepione uszko śledziła wzrokiem od początku procesu produkcji aż do wyłowienia z garnka.
  13. Dziękujemy za wszystkie życzenia. My też, acz z opóźnieniem, życzymy Wam wszystkiego dobrego, w święta i nie tylko! Wczoraj nawet nie bardzo miałam jak podleźć do komputera, teściowa przyjechała i atmosfera była niesprzyjająca. A Mati napadła na teściową - dobrze, że zauważyłam , to były ułamki sekund - rozczapierzony pies z rozwartym, warczącym pyskiem lecący w powietrzu - zdążyłam krzyknąć "Mati, nie!" - na szczęście sunia posłuszna jest, bo mielibyśmy małą rzeź świąteczną...
  14. Cieszę się, że wyniki Timurka w porządku. Moje doświadczenia mówią, że Gelacan jest skuteczniejszy od arthroflexu, ale co pies to obyczaj. Gelacan najlepiej zamawiać u dystrybutora - wpisać w wyszukiwarce, albo szukać strony orling - wtedy cena nie zawiera narzutów. Ja od nich bezpośrednio kupuję suplementy dla moich zwierząt i z reguły mam je na drugi dzień, mimo że jadą z drugiego końca kraju.
  15. [quote name='Dzika_Figa']Ale nie dziś... Ja mam burdel w kuchni, zakupy do zrobienia i w ogóle...[/QUOTE] Pewnie , że nie dziś! Ja mam burdel wszędzie, a Gjalpo właśnie rozwlókł cały wielki wór śmieci. Pawian ma biegunkę, grzyby mi wykipiały...
  16. Wow! Wątek zmienił tytuł! Gratulacje Beziku! Majuska - te zdjęcia to kosmos po prostu, no niesamowite są!
  17. Super zdjęcia, jak pięknie widzieć dziadeczka udomowionego. A, jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała, względem obsługi starszego psa - takie urządzenie do masażu z lampą na podczerwień - też to stosowałam i psica wyraźnie chętnie się poddawała zabiegom.
  18. Super fotki, zaraz zagnamy do roboty Dziką_Figę, żeby portfolia robiła.
  19. No, to z motylkiem na nosie to jest coś.
  20. Podrzucę parówy, bo nisko upadły
  21. A moim zdaniem nie zaszkodzi się w międzyczasie rozglądać za jakimś DT, tak na wszelki wypadek. Ostatnio miałam udział w takiej sytuacji - pani zdecydowana, mnóstwo maili, wizyta przedadopcyjna którą osobiście odbyłam, wszystko cacy...aż do dnia, kiedy pies miał jechać. Wtedy nastąpiła nagła zmiana decyzji i pies nie pojechał. Pani niewątpliwie miała wielkie serce i dobre chęci, tylko co z tego?
  22. Może Galacan Fast by Timurowi dobrze zrobił? Podawałam to mojej starej suce - biedna miała zmiany zwyrodnieniowe w kościach, kręgosłup i łapki - po Gelacanie naprawdę nie poznawałam psa - odzyskała częściowo ruchomość i wyraźnie zwiększyła jej się chęć do spacerków.
  23. Trzymamy kciuki, oczywiście. Biedny, biedny Timur - ale tym lepiej, że trafił do Was.
  24. [quote name='majuska']a pamiętacie to: [url]http://www.youtube.com/watch?v=Kgi3XBoNe40[/url][/QUOTE] O rany!!! Jak się to ślamazarnie ruszało! A może raczej dostojnie.
  25. Dziewczyny kochane, zajrzyjcie do staruszka Rudolfa ( banerek w moim podpisie), proszę.
×
×
  • Create New...