Jump to content
Dogomania

Florentynka

Members
  • Posts

    7536
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Florentynka

  1. Plakacik mogę wyprodukować. I mogę zaproponować transport na trasie Kraków - Gliwice.
  2. Łucja macha do wszystkich ogonem - noworocznie i z najlepszymi życzeniami! Oby ten rok był dobry, pełen spełnionych marzeń, pięknych niespodzianek i wszystkiego co najlepsze.
  3. Matylda ( po nocy spędzonej w łazienkowej szafce), życzy wszystkim czytelnikom swojego wątku wraz z ludzkimi i zwierzęcymi przyległościami wszystkiego najlepszego na Nowy Rok!
  4. Moja Łucja zajada tabletki schowane w plasterku parówki. Ser też zdaje egzamin. Ale przy niej wszystko zdaje egzamin bo jest upiornie łakoma.
  5. Ale pięknie! Dwa dni wątek powisiał i pies w domu! Niech to będzie dobra wróżba na nadchodzący rok. Wszystkiego dobrego Bazylowi/Cezarowi i jego ludziom - w nowym roku i na zawsze!
  6. Pracuję nad "Playdogiem" nr 2. Timur dostanie oba numery razem, jeśli oczywiście Ubocza zechcą mi podać jego adres.
  7. Piękne zwierzę! I niewątpliwie parówka!
  8. Timur wcale nie wygląda na nieszczęśliwego - może po prostu ma usposobienie takie bardziej filozoficzne, stąd mina zamyślona.
  9. Biedny Filip...następne życie będzie lepsze, na pewno.
  10. Pucek parówka, niewątpliwie. Możesz mu zrobić jakieś dodatkowe zdjęcia? Takie w całości, fajne?
  11. Majusko - plakaty, ogłoszenia, lokalna prasa jeśli się da. Niektórzy ludzie gubią psy i nie wiedzą jak ich szukać - patrz Mikołaj... Może gdzieś jest człowiek Bazyla?
  12. Chyba zaczynam wymiękać...tyle tego nieszczęścia. Nieszczęsny Felek...A wszak Felek to zdrobnienie od Felix - czyli "szczęśliwy". Niech to imię przyniesie ci szczęście, biedny, czarny piesku.
  13. O co chodzi z czarnymi psami? Ja do niedawna uważałam, że jak nie czarne to nie pies w ogóle. Czarne psy są specjalne, a w niektórych kulturach mają szczególne, pozytywne znaczenie.
  14. Na razie powstał jeden numer Playdoga - poproszę o adres Timura na pw, to mu wyślę - numer był specjalnie dedykowany psom starszym. Ale w tej sytuacji chyba czas pomyśleć o kontynuacji...biorę się do roboty. Tylko jeśli chodzi o kalendarz - Majusko, liczę na współpracę, ja nie mam tylu suk, żeby 12 miesięcy obskoczyć!
  15. Mam chyba egzemplarz autorski...A Timurowi się należy, bezdyskusyjnie.
  16. Koss, pozdrawiamy serdecznie całym stadem! I niech się Antoś dzielnie trzyma.
  17. [quote name='Dzika_Figa']A pamiętasz jak bóbr zginął przepadł, a potem ja go znalazłam zamrożonego na podjeździe?[/QUOTE] Bóbr ginął kilkakroć, znajdował się na przykład w garażu. Ostatnio znalazłam go zakopanego w kupie piachu..
  18. Hihi! Nasza, nieżyjąca już, Sonia I nie dała sobie pobrać krwi - wrzask był taki, że pani weterynarz powiedziała, że może być z tego więcej szkody niż pożytku. Wobec czego zamiast krwi kazała nam nałapać moczu. Przez trzy dni lataliśmy za suką z - najpierw z pudełkiem a potem z chochlą, a ona wczołgiwała się siusiać pod kolczasty krzak, bo postanowiła, że moczu też nie odda. Wyobrażacie sobie jak mądrze wygląda człowiek , który czołga się za psem po krzakach i usiłuje mu zatknąć chochelkę pod tyłek?
  19. myszkę i bobra mamy nadal, wiewiórka też chyba gdzieś się pęta. Ale pieprzone orzeszki są mistrzami w pruciu flaków.
  20. Ano rozpoznaje, rozpoznaje. Twojej, droga siostro, teściowej nie pogryzła ani nie miała zamiaru gryżć A jeśli o zabawki chodzi - zawsze są mile widziane.
  21. Łańcuch kiełbasek, na przykład.
  22. [quote name='Dzika_Figa']Przywiozę jej smakołyków i zabawek i będzie we mnie wpatrzona wzrokiem pełnym uwielbienia. :razz: Martwi mnie tylko, czy dziecko dzieki temu epizodowi nie nabawi się jakiegoś urazu do psów. Choć mnie w dzieciństwie Florentynkowa suka użarła nie raz a i tak się żadnych psów nie bałam.[/QUOTE] Dziecko na szczęście matkę ma rozsądną, co mu wytłumaczyła, że pies się przestraszył a teraz mu głupio i wstyd. Dziecko zostało obłożone lodem, zlane wodą utlenioną, zabandażowane po szyję ( żeby pokazać , że się nie lekceważy odniesionych straszliwych ran). Pół godziny po incydencie głaskało Matyldę, stawało na głowie na kanapie na której Mati leżała, oraz radośnie pląsało z Gjalpem, z czego wnoszę, że poważnych ran na psychice nie odniosło.
×
×
  • Create New...