Jump to content
Dogomania

muzzy

Members
  • Posts

    2180
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by muzzy

  1. Ojtam, ojtam. Od razu 'krwawe'. Przynajmniej już jej zimno nie jest :)
  2. Chomik jasny, ale ta aureolka gniecie w ucho! O, ktoś to czyta! Dzień dobry, jestem Słonia. Za życia często słyszałam, że to dość dziwne imię jak na mysz. Wzięło się stąd, że jak się urodziłam, to byłam zupełnie nie podobna do słonia. I zresztą tak mi na całe życie zostało. Więc mama i tata postanowili uczcić to dając mi na imię Słonia. Zupełny brak podobieństwa do słonia okazał się w życiu całkiem przydatny. Bo gdybym wyglądała jak słoń, to raczej trudno by mi było kopać norki w ziemi. Niestety mimo to wykopałam o jedną norkę za mało. Bo zamiast na tę zimę porządnie się zakopać, to leżałam sobie pod śniegiem, tak że nawet nie trzeba było kopać, żeby mnie upolować. I dziś wykorzystał to skrzętnie taki jeden Dropek. Przyszedł ze swoim człowiekiem i jak podszedł do miejsca, gdzie leżałam, to najpierw przybrał pozycję 'znalazłem zdobycz' (tylne łapy w rozkroku, łeb nachylony, uszy nastawione, ogon pomerdujący), a zaraz potem zaczął mnie tyciać łapą. A na koniec złapał mnie w paszczę i zaczął podrzucać! Długo to nie trwało, bo jego człowiek od razu zaczął go wołać do siebie i paru próbach udało mu się zwabić Dropka oferując mu kurzą łapkę. Dzięki temu poszli sobie do innej części wąwozu i tam bawili się śnieżkami. A ja miałam nadzieję, że sobie spokojnie obolała dotrwam jakoś do końca zimy. Ale po kilku minutach Dropek ni z tego, ni z owego przypomniał sobie o mnie, przybiegł i... się we mnie wytarzał! Tego już było za wiele! Przeszło mi przez głowę pytanie 'jak żyć?'. I ponieważ nie olśniło mnie żadną odpowiedzią, to postanowiłam kojfnąć. Siedzę sobie teraz w mysim niebie, na chmurce, z aureolką uwierającą w lewe ucho i piszę te słowa ku przestrodze dla potomnych. Morał z tego taki: dzieci, kopcie na zimę głębokie norki!
  3. Wysłałem zuzlikowej info o Beniu. Ona się 'specjalizuje' w bernardynach, może coś pomoże...
  4. [quote name='bico']nie widać foto...[/QUOTE] [quote name='MaDi']Ja widzę;)[/QUOTE] Potwierdzam obie wersje :D Znaczy rano nie było widać, ale teraz już jest.
  5. Kikka, miałem podobne wątpliwości jak Ty, o czym pisałem parę stron temu. Nie bardzo mogło mi przejść przez myśl, że wymaga się od Pani Renaty, żeby nie wpuszczała nowych psów ryzykując tym samym, że chociażby wpadną pod samochód na pobliskiej drodze. Ale okazało się, że nie o to tu chodzi. Z tego co zrozumiałem, Pani Renata wpuścić takiego psiaka jak najbardziej może. Warunkiem LSOZu jest, żeby Pani Renata informowała o takich przypadkach ich lub gminę. I nawet nie wiązałoby się to z chodzeniem po urzędach, bo - o ile wiem - LSOZ zaoferował pomoc w załatwianiu formalności z powiadamianiem gminy i egzekwowaniem od nich zajmowania się nowymi psami. Problem w tym, że Pani Renata, z tego co mi wiadomo, nie korzysta z tych możliwości. Przez to Przytulisko staje się 'workiem bez dna', a do tego dochodzi choćby ryzyko, że nowy pies przyniesie jakieś choróbsko. Chwała Pani Renacie, że chce pomagać i że to robi, ale nie mając na to środków i prosząc o pomoc należy - według mnie - starać się korzystać ze wszystkich możliwych sposobów poprawienia sytuacji. Reasumując - przy ogromnym szacunku dla działań Pani Renaty uważam, że powinna się bardziej otworzyć na warunki stawiane przez LSOZ, tym bardziej, że nie wiążą się one z żadnymi niedogodnościami dla niej. I rozumiem postawę LSOZ w tej sytuacji, choć nadal mam nadzieję, że współpraca się nie skończy, bo byłoby to niekorzystne dla psów.
  6. Hehe, coś o tym wiem :) Dziś punktualnie o trzeciej rano wstałem się napić. A jak wróciłem, to Dropek leżał centralnie na poduszce i mocno się dziwił, że musi ustąpić panu miejsca :)
  7. Ale macie fajne miejsce do zabawy :)
  8. [quote name='bico']Dropku, Muzzy jak żyjecie w te mrozy?:)[/QUOTE] Łapy trochę marzną. Ale nie przeszkadza to Dropkowi w podróżowaniu na własną łapę. Wczoraj po południu poszliśmy do wąwozu i spotkaliśmy Luśkę. Drop się przywitał, po czym jak zwykle obrał kurs w stronę krzaków. Ale zanim w nie wbiegł, to nie omieszkał się wytarzać w jakimś zdechniętym myszowatym. Następnie pobiegł w zarośla, bo pachniało tam świeżą zdobyczą. Skąd wiem? Bo jak Drop tam pobiegł, to jakieś dwa metry za jego ogonem przebiegła sobie kuropatwa, a Dropucha jej nie zauważył :) Po czym zniknął w krzaczorach na dobre 20 minut. Czyli mróz czy nie mróz, ale krzaczory pozwiedzać trzeba :)
  9. Ważna rocznica w życiu Alvaro. Zaczęło się ciężko, ale takiego zakończenia niejeden psiak by mu pozazdrościł.
  10. Jest w Schronisku może jakiś bokser? [quote name='Ramiel']witam! Sorry że wciskam się nie w temacie, ale Murko w Lublinie jest pan który weżmie do mieszkania boksera, nie musi być rodowodowy, może masz jakiegoś albo wiesz, że ktoś ma?? Zaproponowałam mu naszego 6 latka i powiedział pan, że wiek nie ma znaczenia, tylko żeby chory nie był bo dziecko jest w domu. Nie wiem, czy ten nasz mu się spodoba bo to mix jest, a nie chcę, żeby przepadła szansa dla jakiegoś psiaka:(( Pan nie chce mixa, szuka typowego boksera i czeka na maila ze zdjeciami, narazie mam białego boksera z Orzechowic, ale może coś bliżej Lublina się znajdzie??[/QUOTE]
  11. Z karabińczykami to cuda się potrafią dziać. Mam masywny i dość trudno otwieralny, a już kilka razy się zdarzyło, że sam z siebie się wypiął z dwóch kółek w szelkach na raz, zostawiając Dropka nieusmyczonego. Bez wcześniejszych szarpnięć, bez żadnego powodu, mimo że po pierwszej takiej akcji mocno zwracam uwagę, żeby dobrze wpinać karabińczyk w szelki. Póki co obstawiam duchy, bo takie samoczynne wypięcie jest jak dla mnie wbrew prawom fizyki :) Pozdrowienia dla Was i dla Bafi. I dla karabińczyka też, a niech tam! :)
  12. Paskuda :diabloti: Ale fajna :)
  13. [quote name='teresz10']Może Muzzy chciałby mi potowarzyszyć...[/QUOTE] Jest taka opcja ;)
  14. [quote name='MaDi']To Ty żyjesz?:crazyeye:[/QUOTE] Właśnie :) Coś, bico, rzadko na Dropkowątku bywasz :( Co to ma znaczyć? Pewnie chcesz się z marcowej Dropcicy wykręcić! :diabloti: To Ci się nie uda! :)
  15. Dziś zadzwoniono do mnie z 'Dziennika Wschodniego', że w piątkowym wydaniu (20 stycznia) zamieszczą zdjęcie Dropuchy :) Także jak będziecie przechodzić koło kiosku, to... :)
  16. To może jeszcze coś :) [IMG]http://i1.ujarani.pl/3/6/6gqIm3.jpg[/IMG]
  17. No to jeszcze coś psio-kociego :) [IMG]http://i1.ujarani.pl/3/4/4pQqVK.gif[/IMG]
  18. Przeziębienie już przeszło i mam nadzieję, że nie wróci :) A Drop od czasu do czasu spaceruje po wąwozie i gania za śnieżkami, ale niestety rzadko spotykamy kogoś do pobiegania. Najczęściej ostatnio kitwasi się z Nasą, ale tylko na smyczy, bo widujemy się na alejkach.
  19. Dzisiaj znowu coś po kociemu :) [IMG]http://i1.ujarani.pl/3/2/2ztPCq.gif[/IMG]
  20. [quote name='jkasia']heheh ojatm ojtam, przeciez on sie zresocjalizował! Nie zapomne jak na poczatku chciał nas zjesc a teraz to prawdziwy aniołek w porównaniu do Reksia z pierwszych dni :)[/QUOTE] Właśnie. Ja też mam tylko dobre wspomnienia z Reksiem :) Miałem nadzieję, że został w Lublinie, gdzieś niedaleko, i że zostaliby z Dropkiem kumplami :) Ale najważniejsze, Reksio ma już swój własny dom i swoje własne człowieki :)
  21. Chciałem przypomnieć, że nadal są do odbioru rzeczy zebrane dla Schroniska w listopadzie.
  22. [quote name='jostel5']Wspomóżcie, proszę, Klembów.Dzisiaj psy nie dostały jedzenia. Najpierw głos w ankiecie DGM http://www.dogomania.pl/threads/220736-KrakVet-wybieramy-kandydata-na-stycze%C5%84 A później-w Krakvecie...:) Zagłosowane. Daj znać na wątku jak już będzie można głosować w Krakvecie.
  23. Fajnie :) Został w Lublinie?
  24. Hehe, właśnie mi uświadomiłaś, że faktycznie nie załapałem się w tym roku na szampana :) Taki to już los psiego uspokajacza :)
  25. Fajna :) Została Umbra, czy ją przechrzczono? :)
×
×
  • Create New...