Jump to content
Dogomania

Madallena

Members
  • Posts

    7289
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Madallena

  1. Witam, Potrzebny mi kantar dla Shar Peia. A właściwie dla suni mojej przyjaciółki. Wszystkie dostępne spadają, uwieraja, wchoza jej w oczy.... ogólnie: nie ma kantaru dla Czoki... Macie jakieś sprawdzone? Jeżeli tak poprosze o zdjęcia a najlepiej linki do tych kantarów. Nie ukrywam, że moja przyjaciółka przeszukała wszystkie okoliczne sklepy zoologiczne i nie znalazła nic dlatego liczę na wasza pomoc. Dziękuję.
  2. Założyć fundację bardzo fajna sprawa ale: zając sie papierkami, statutami, kontem i organizacją zaufanych ludzi to juz kłopot. Nie lepiej założyć filię jakiejs Fundacji juz istniejącej?
  3. wellington nie razi mnie kawalek Twojej wypowiezi. Razi mnie to, ze jesteś kolejna osoba, która zbacza z tematu. A to że cytujesz jakiś list gdzie napisane jest, że w domu jest pełno gratów i dziura w drzwiach no sory.... Ja jestem bałagniarą i nie oznacza to, że przetapiam zwierzęta na smalec! Wróć prosze do tematu Palucha. Zajmij się materiału i opracowaniem planu pomocy dla psiaków z Palucha. Jak tak bardzo zależy Ci na sprawdzaniu każdego domu, przyjedź proszę w jakąś sobotę lub niedziele do Warszawy i sprawdź każdą paluchową adopcję. Będziesz wtedy spokojniejsza. Ja również. I nie zamierzam już z Tobą dyskutować na tematy odległe od tematów Paluchowych. Prowokujesz przeciągając wątek. Nie ładnie!
  4. Wszyscy strasznie interesuja się Puszkiem. Jest taki kochany, grzeczny i cudowny. Dzisiaj nawet jeden facet powiedział, że po konsultacji z żona może stanie do konkursu na adopcje Puszka :multi: Wypromuje go tak, że kolejki będa sie po niego ustawiać ! A z dobrych wieści to to, że przestał robic kupe w domu. Siku jeszcze się zdarza. Wciąż piszczy...mimo to robi się coraz spokojniejszy ale to jeszcze nie to czego od niego oczekuje ;> Przesypia cała noc. Dalej szczeka jak mnie woła i ta mu już chyba zostanie :) Kupiłam mu mięciutkie smakołyki. Bardzo je lubi a jak wcina te same co moja suka, odnoszę wrażenie, że bolą go zęby ale jest tak zachłanny, że mimo bólu zje. Zwrot był dzisiaj. Zjadł śniadanie, później dostał mięsko i za pare minut bach na dywan :) Teraz spi...mój kochany...
  5. [quote name='wellington']No, niestety musze napisac, ze to sie nie kwalifikuje jako blad, tylko jako razace zaniedbanie obowiazkow :-( wellington czy nie pomieszały Ci się wątki? ten wątek dotyczy Palucha a nie Liska... Prosze moda o usuniecie zbędnych wypowiedzi albo wellington zrób to sama.
  6. Golden uruchomiony :) Poszło info, będą wpłaty! I numer konta poprosze...
  7. W poniedziałek badania. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. A zdjęc wciąż nie mam :placz: jak nie urok to sraczka. Sąsiadka posiała gdzieś ładowarke :angryy:
  8. poprosze jakas krotka/dluga historie o Soni. Co z nia nie tak? Czym sobie/im zawinila?
  9. Aurora czyli Tiara na razie zostaje u tych ludzi. Pracuja nad nia, powoli powoli przestaje kopać doły. chcą to wyeliminować, więc dali jej czas. chyba zbyt pochopnie ich oceniłam... W razie czego jestem z nimi w kontakcie bo zależy mi na tej pięknej bestyi :) To tyle z dobrych wieści!
  10. Dziewczyny. Mam babkę chętną na malego pieska. Ona jest chyba z Augostowa z tego co pamiętam (kierunkowy 0 87). Pani chce pieska łagodnego, takiego żeby mógł z nią chodzić do pracy. Musi byc łagodny w stosunku do dzieciaków. Do jej pracy często przyłażą dzieci - to księgarnia. Ja jej nie "obsłużę" za daleko, dlatego numer telefonu mogę przekazać komuś na PW.
  11. Puszek już po wizycie u fryzjera. Był bardzo dzielny ale przerażony. Pani go wymuła, wyczesała, wystrzygła, wypachniła. Jest piękny! A co najśmieszniejsze wygląda jak szczeniak :) Ludzie mnie zaczepiali na ulicy zachwyceni jego urodą i pytali czy jeszcze urośnie :evil_lol: Mówiłam: na bank juz nie urośnie! Ma 9 lat i jest niewidomy. Nie wierzyli :) Fotki mam nadzieję będą pod wieczór. Wciąż nie mam aparatu :angryy: To tyle z dobrych wieści. Byłam tez u weta. Serducho pika, nie jest aż tak źle. Natomiast jego zeby są w stanie tragicznym :-o Weterynarz powiedziała, że takiego kamienia to nie widziała. Połowa zębów jest do wyrwania, kamień do usunięcia. Niestety Puszek jest w podeszłym wieku... jutro lub w poniedzialek muszę zrobić badania krwi, ekg i inne potrzebne badania, ktore powiedzą czy puszek nadaje się pod narkozę, czy nie... Prawdopodobnie ból dziąseł i zębów jest przyczyną jego popiskiwania... W poniedziałek będę znała koszty zabiegów i badań. Nie będą małe...Ale tym będziemy martwić się po weekendzie. A w poniedziałek również okulista...
  12. Mam nadzieję, że jest jak piszesz. mam też nadzieję, że nic go nie boli... Tak sobie patrzę na niego i stwierdzam: jaki on jest piękny! Teraz, taki wyczesany, puszysty Prawdziwy Puszek!
  13. kurde, chlebem i jabłkami go nie podtucze :) Mam cala karte choroby jego oczu. Byl juz u Garncarza, mial nawet operacje. Nie ma szans na odzyskanie wzroku... ale dla pewnosci pojde jeszcze raz. Puszek non stop popiskuje, jest niespokojny, nie potrafi sobie znalezc miejsca. (w chwili obecnej zasypia w swoim poslanku, mieciutkim bo normalnie wsadzilam mu tam sterte kocy ;) Wyczesalam go, leci z niego jak z uschnietej choinki. o, wstal i znowu popiskuje. wierci sie i uklada kocyki po swojemu. znowu sie polozyl :) Szczeka, czasami od tak sobie. Dopiero ja go zawolam przyjdzie do mnie za glosem i uspokaja sie, ale popiskuje caly czas. Moze tak juz ma, moze sie oswaja, zobaczymy... Pazury ma długie... Jutro ide do fryzjera, z nim oczywiscie. Porobie zdjecia chudzielca, bankowo!
  14. Na razie nie mam aparatu. Ogólnie jest ok. Tylko te oczka... Dziwne jest jednak to, że jak przykładam dłoń do jego oka to je mruży... Przespał całą noc a raczej pół. Nie dziwię mu się, dłuuuugo leżal! Uczy się mieszkania. Już idzie mu coraz lepiej. Oczywiście uderza się jeszcze w lepek, ale delikatnie. Na spacerach chodzi, nie biega. Ani razu nie podbiegl nawet troszkę. Wącha trawę, nawet ją wcina :) dzisiaj rano go odrobaczyłam. Jutro lub w piatek pójdę na badania krwi, kupy i takie tam. Mam nadzieję, że będzie ok. Jego kupa jest całkiem całkiem :) Ten pies... to stworzenie to coś cudownego! jest taki biedny, kochany i milutki... normalnie go kocham :) z reszta tak jak wszystkie... Strasznie śmierdzi mu z tego malutkiego ryjka. Ma okropny kamień, ale na narkozę i czyszczenie chyba jest już za stary. jakie są sposoby pozbycia się tego smrodu? Macie jakieś delikatne? Dziękuję Wam, że jesteście :loveu:
  15. Jest już u mnie :multi: Ledwo co zdążyłam.... Ale udało się. W samochodzie trochę niespokojny. nie wiedział biedaczek co się dzieje...I do tego jeszcze te cholerne korki :angryy: no ale dotarlismy. Natychmiast go wykapałam, czarna woda ! Zniósł dzielnie. Kupa był oczywiście, siku tez zrobił. Nie dziwię mu się. Pona rok siedział w schronisku.. Rzucił się na jedzenie jakby rok nie jadł :angryy: Zwrócił połowę tak łapczywie jadł. Zabrałam michę, wieczorem ugotuję mu ryz z mięskiem. Poznaje dom, obija sie o sciany i meble. Nie ingeruje, niech pozna przestrzenie... caly czas popiskuje. A jak popiskiwał przy zastrzyku! O rany jaki histeryk! Szczekac tez potrafi! Ale cichutko, tak samo jak w schronisku... Jutro go obetne. (niestety dzisiaj nie mam aparatu i nie moge zrobic zdjec). Jutro go opitole konkretnie maszynka. Zdejme z niego stara siersc, weszcie rozpoczal nowe zycie :multi: i pstrykne male co nieco. Zobaczycie jego kosci :( Wizyta u weta w czwartek. Zaczynamy leczenie. Zaczynam robic bazarki :)
  16. i kolejne fotki zdrajcy Karola, który jest slepo wpatrzony w swoja nową Panią a mnie juz prawie nie pamięta: skopiowane z mopsiego forum: usmiechy karolka [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/48976037a13cff64.html][url=http://images44.fotosik.pl/145/48976037a13cff64med.jpg]Obrazek[/url][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1eac0a304c5cebb5.html][url=http://images46.fotosik.pl/144/1eac0a304c5cebb5med.jpg]Obrazek[/url][/URL] i moje zarloczki z kosteczkami i ciasteczkami [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/94c57ad67b6ef8b8.html][url=http://images43.fotosik.pl/144/94c57ad67b6ef8b8med.jpg]Obrazek[/url][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b54d7964bc4a458e.html][url=http://images45.fotosik.pl/145/b54d7964bc4a458emed.jpg]Obrazek[/url][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/69ae23dcf2acb2e1.html][url=http://images46.fotosik.pl/144/69ae23dcf2acb2e1med.jpg]Obrazek[/url][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/00407b8a7d7f4014.html][url=http://images48.fotosik.pl/145/00407b8a7d7f4014med.jpg]Obrazek[/url][/URL]
  17. Pare zaległych info od Benka: Bardzo mądry chłopak! Trafił do domu, w którym jest traktowany jak członek rodziny, synek, córeczka - nieważne. Dostał to na co zasługiwał - wspaniały, kochający dom.:multi::multi: Nigdy nie będzie oddany, to jego dozywotni dom. Nie jest przetapiany na smalec :cool3: (słyszałam jego szczekanie, oczywiście, że szczeka jak tylko coś się dzieje w domu, czy poza nim). Załatwia sie pieknie na zewnątrz. Nawet nie robi w ogródku, Trzeba wyjść za furtkę. Pewnej nocy mu się zachciało... polizał Pana po rekach, nic. Lizał i lizał aż jego Pan się obudził. Wyszedł z Benkiem do ogródka. A gdzie tam! Benek kazał otworzyć furtke i iść z nim w miejsce, gdzie spokojnie się załatwił. W środku nocy oczywiście... Wszyscy Benka zazdroszczą. Benek ma niezłe "rwanie" i rasa mops już jest nieźle rozreklamowana wśród znajomych nowych właścicieli Benka. Benka nie da się nie kochać, dlatego wszystcy bez wyjątku go kochaja. A tu fragment listu po rozmowie telefonicznej i parę fotek: [i]Co mogę więcej napisać,duzo opowiedziałam przez telefon.Benek i my jestesmy szczesliwi,tak musialo byc,ze Benek jest u nas.Jest madry kochany brak słow,zeby to wszystko napisac.Bardzo dziekujemy za zaufanie. [/i] [img]http://img171.imageshack.us/img171/6724/benek1.jpg[/img] [img]http://img99.imageshack.us/img99/8416/benek2.jpg[/img] [img]http://img230.imageshack.us/img230/9153/benek3.jpg[/img] [img]http://img230.imageshack.us/img230/7895/benek4.jpg[/img] [img]http://img230.imageshack.us/img230/537/benek5.jpg[/img]
  18. Jak dzisiaj rano spojrzałam za okno to sie przeraziłam. Ta mała kruszyna w deszczu, klatce w schronisku! Ustawiłam sobie dzień w taki sposób, że dzisiaj jadę po niego! Nie wie jeszcze o której, ale dzisiaj go zabieram. Zgłosiłam go w zeszłym tygodniu do porady okulistycznej. Odpowiedź brzmi PIES NIE BĘDZIE WIDZIAŁ! Nie wierzę w to. Dlatego jutro idę z nim do okulisty potwierdzić tą tezę...
  19. Niestety jest gorzej. Dzisiejszy tymczasowicz miał przyjechac do mnie koło południa. Wlaściciele zadecydowali jednak, że lepiej będzie jak trafi z powrotem do schroniska KU*** Mać!:angryy: Nie raczyli mnie nawet o tym poinformować! Sama musiałam się do nich dobijać i wypytywać. Ludzie są chorzy i wredni. I nie ważne w jakim stopniu chcą pomóc zwierzęciu, zawsze je skrzywdzą!:angryy:
  20. o rany rany! wszystko jak w kalejdoskopie. Teraz potrzebny mi tylko wolny dzień (możliwe, że będzie to środa) i jadę po Puszka! :multi: Daj Boże, żeby nic się nie wydarzyło przez te dwa dni :razz:
  21. Wszystko przesuwa się o jeszcze o kilka dni. Mam innego tymczasowicza z nagłego przypadku :placz: Nie wiem jak wytłumaczę to Puszkowi... Odwiedzę go jak najszybciej. może już będę miała tymczas wolny. Najgorsze jest to posłanko przygotowane specjalnie dla niego, na które codziennie patrze. I nie rozumiem coponiektóych osób, wolnotariuszy jak sie okazuje. To ich złe wibracje i nastawienie do osób chcących pomagać spowodowaly, że jego adopcja tak się przesuwa :angryy:
  22. Termin odbioru przesunął się o jeen dzień, czyli na jutro. Nieawno oddałam mojego tymczasowicza, stąd poślizg. Mam straszne wyrzuty sumienia, taka brzydka pogoda a on zamiast leżeć już w przygotowanym dla niego posłanku bądź w moim łóżku siedzi na słomie w klatce :placz: Mam tylko nadzieję, że mój tymczasowicz się sprawdzi i nie będzie zwrotu :( Tak czy siak jutro, jak dobrze pójdzie pojadę po Puszka, który będzie nazywał się PYSIO :)
×
×
  • Create New...