Madallena
Members-
Posts
7289 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Madallena
-
[quote name='zuzlikowa']Ja,a bo co?...a kto ma jakie skojarzenia,to ja niestety nie mogę przewidzieć...hahaha...no i jak widać do pięt Ci nie dorastam w wymyślaniu imion...ale nie mogę we wszystkim być wspaniała... Jednak mnie trafiłaś!!!...ujawniła się moja złośliwość! A tak nawiasem mówiąc...to nie mietek tylko MIECIU...[/QUOTE] pojechalas mi po konkrecie :) BRAWO :) od tej strony to Cie nie znam :P:P
-
sprostowanie: w Klinice pracuje: lekarz dyzurujacy i druga osoba (pomocnik) recepcja zajmuje sie: lekarz i pomocnik sprzata po zabiegach: pomocnik Hotel ogarnia: lekarz i pomocnik W klinice zazwyczaj sa max 2 osoby. Czasmi 3 lub 4ry w zaleznosci od tego,c zy maja dodatkowy dyzur. jak sa przychodza na 2 godziny i jada na dyzur do innej kliniki. Klinika to za duze slowo dla tego miejsca, aczkolwiek bardzo psujace.
-
[quote name='koosiek'] Nie zrozumcie mnie źle. Ale w tej całej sprawie aniołowej zrobił się straszny chaos, a na fundację na ma co liczyć, jeśli chodzi o kwestie organizacyjne...[/QUOTE] Przepraszam ale ja to zrozumialam zle. Na fundacje nie ma co liczyc? a Fundacja to ile osob? 100 ? to 1 taubi, 1 Asia, 1 patrol interwencyjny i 1 agnieszka w schrosnisku + pracownicy, ktorzy i tak naja duzo do roboty. Oprocz Aniol Fundacja ma pod opieka 150 innych psoiw (nie wszystkie sa na dogomanii, a te ktore sa maja zakladane watki po to, zeby szuakc pomocy wsrod dogomaniakow), wiec wybacz ale to co robi taubi to i tak duzo! Ma zostawic wszystkie i szukac igly w stogu siana? Ja, k woli wyjasnienia jestem tylko osoba pomagajaca, poswiecam swoj wolny czas, a nie tylko Aniol jest moim podopiecznym. Robimy co mozemy. A ze nie ma Nas na akcjach? przepraszam, ale kazdy z Nas ma tez swoje rodziny, dzieci czy zone w ciazy! Ciezko jest z czasem i ogarnieciem innych psow, ktore mamy pod opieka. Twoje teksty koosiek odnosnie Fundacji czasem na serio mnie dobijaja. Twoj ton, pretensje i brak wyrozumialosci rowniez. Wiec prosze, zanim napiszesz cos podobnego przemysl to a nie pisz, co Ci slina na klawiature przyniesie... Pomoc psom to nie pretensje i obrzucanie innych blotem tylko przemyslane dzialania. Ale nie mozna poswiecac wszystkiego, no sory! Jak Biszkopt zwial nie bylo obrzucania blotem hotelu i faceta, ktory raczej nic nie zrobil. Klinika informuje kazdego swojego pacjenta. Mowi wszystkicm odwiedziajacym i pokazuje zdjecie. Wic nioe piszcie, ze nie macie do nich slow. Wybaczcie im, ze nie rzuca innych psow w potrzebie i nie zamkna Kliniki i nie pojada szukac Aniola. Wybaczcie im tez, ze nie zostawia swoich rodzin i zwierzat, ktore czekaja na spacer i nie pojada szukac Aniola. Czasami teksty, ktore tu czytam na serio demotywuja...
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
[quote name='IKA & SONIA']taubi mod Cię będzie ścigał za wklejenie tylu fotek do jednego postu. Można tylko 5![/QUOTE] ciiiii :) moze przejdzie :) wiecie, taubi to facio :P:P -
Kurcze, dla mnie to Prezes :) i co najlepsze reaguje na Prezesa! bedziecie musieli kupic kilogram parowek i nauczyc go Kuba :) Zabieg przeszedl bez zadnych komplikacji. prezesiatko sie wybudzilo i czuje sie bardzo dobrze. Podczas zabiegu nie pojawilo sie nic co mogloby komplikowac wycinanie jajek. Kurna, jak on przytyl! normalnie byk z niego sie zrobil! Najpierw szczekal w kojcu, zeby isc do iego i go brac. Ale my musielismy Melke obfocic, Hena, Oliwke wypiescic i Oziego i inne psiaki, ktore tam byly. :) Wzielismy Prezesiatko i wbil sie do samochodu (tego samego, ktory pchalismy pod Waszym domem :) Wysoki ten bagaznik, pupke trzeba bylo mu podsadzic. Postal w samochodzie ze 2 minuty i ... polozyl sie spac. Nie budzily go ani swiatla, ani postoje, ani koleiny. Spal jak dziecko - lubi chlopak jezdzic samochodem. biedak lezal kolo karmy a od rana poscil...glodny byl :) W klinice mial bliskie spotkanie 3 stopnia z kotem. I wicie co? mial kota w dupie :) to dobrze, nie bedszie gonil towarzystwa i uciekal jak moja Nana... Nie bylo wolnego boksu, poszedl do pokoju RTG. tam przeczekal i wieczorem obcieli mu jajka i zrobili zdjecia lap. Dokladny opis bedzie wieczorem, bo lekarza od kosci nie bylo dzisiaj jeszcze...jak dzwonilismy. Nie chce na razie pisac nic odnosnie jego lap bo nie wiem. ALe z tego co uslyszalam nie jest zle. napisze pozniej co i jak.
-
ktora babka niepowazna? o co chodzi?
-
amez, probujesz karmic go z reki? Postaw miche przy sobie, rzuc mu troche blisko niego (male, pachnace porcje, najlepiej jakby para leciala)), potem coraz blizej, jeszcze blizej, blizej az zacznie jest z reki. Jak bedzie uciekal od reki rzucaj znowu, ale nie dawaj calej michy, zeby od razu opedzlowal...
-
LALA szczeniak GRYZIONY W SCHRONISKU - już w domku :)
Madallena replied to mshume's topic in Już w nowym domu
i kolejni dzwonia, ale juz Lali nie proponuje. Polecam inne szczeniory, a jest ich 48 !!! W srode dwie wizyty. Kurcze, zawsze tak jest. Najpierw cisza, cisza, zlamka a pozniej??? multum!!! i wez tu czlowieku badz madry :) badanie jakies by sie przydalo - dlaczego tak jest.... jak Lala spadla na dalsze strony, telefony sie rozdzwonily. Chociaz duzo mam ze strony Psiego Aniola, ktory zaprasza do wypelnienia PITA :P -
mały ASTI - czerwcowy weekend u ASTIEGO - fotostory
Madallena replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Domek dzwonil do mnie :) chca pojechac i poznac Astiego :) [B]Tylko tymczasowa wlascicielka nie odbiera!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! anita!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! odbieraj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/B] -
Gibon, ofiara Szydłowca - odszedł za Tęczowy Most...
Madallena replied to koosiek's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie sadzilam, ze Gibon bedzie mial takie wziecie :) taubi, dziewczyny co robimy? przyznam sie szczerze, ze ten blizej wydaje mi sie byc lepszy. Jest sponsor :) (dziekujemy) i z transportem bedzie altwiej bo nawet jutro bedzie mozna probowac go przewiezc... Pokazcie Omar, Teresa pokaz Twoj DT (linki jakies,c zy cos :) ) -
[quote name='zuzlikowa']Madallena,odpisałam nim poczytałam,ale i tak nie ma problemu,bo to Ciebie chcemy umawianiem obciążyć...buziole i obciążenie... ale coby nie przegadać tego [B]ciążenia[/B]...mam nadzieję,że nie ma o tym mowy,bo jakby nie liczyć...musiałaby jak słonik z brzuszkiem chodzić...jejku,tylko nie to...ale myślę,że i tak warto sprawdzić oczywiście przed sterylką i krew i serducho...a zastanawiam się też nad tym brzichem... nieźle powymyślałam...ale część z tych badań i tak musi być. [B]Madallena,pisz co szykujesz,bo mnie ciekawość zjada!!!! [/B][/QUOTE] Nie chce zapeszac, we wtorek Wam powiem co knuje :) Domku nie mam, niestety ale mam moze prezent :):) Nie powiem - niespodzianka to niespodzianka :P
-
Mi sie ten facio i tak nie podoba. Nie wierze, ze czlowiek jest w stanie natychmiast sie zmienic. Wiem, ze Major znowu wroci na ulice a facet bedzie przytakiwal, ze bedzie go pilnowal... Gdyby Major byl jego psem, wrocilby. Z reszta wloczyl sie po ulicach Szydlowca a Szydlowiec to nie Warszawa. Kazdy sie tam zna i psy tez znaja, wiedza kto jakiego ma. Major nie mial do pokonania 100 km, zeby wrocic do domu. (jezeli to on) Wybral zycie na ulicy bo mu tam lepiej bylo!
-
LEN - nasze zdesperowane Brzydkie Kaczatko W NOWYM DOMU :):):):):)
Madallena replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
o kurde, ale pytanie z tym bankiem!! nie mam pojecia! [URL]http://www.psianiol.org.pl/fundacja[/URL] tu tez nic nie ma ...;/ zapytam sie. Len, kochaniutki poka sie w czerwonym kubraczku :) zulugula, kiedy bedziesz mogla podjechac z nim na reszte badan? jak tam jego kudly? mozna juz warkocza zaplesc? :) Czy ktos moze napisac tekst od ogloszen? taki prawdziwy, czyli smutny - jak zycie Lena ...:(