Jump to content
Dogomania

iwoniam

Members
  • Posts

    7087
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwoniam

  1. na razie nic, jutro napiszę więcej
  2. witajcie, czytam i niepokoję się z wami o Jolkę. Pogoda się poprawiła, hm... może dla niej za ciepło. Julka ma super ładną bliznę po wycięciu listwy mlecznej - niezła "robota" zęby=oczy - to wszystko zapewne przez pana "Nerwa trójdzielnego", który potrafi czasem nieźle zamieszać.. Ania, jakbyś w nast poniedziałek potrzebowała pomocy po południu to daj znać smskiem. Nie będę pracować tego dnia, mogę Ci jakoś pomóc.
  3. Dobrze, że szczęśliwie psiaki znajdują domki...:-)
  4. Jak się macie kotki ?
  5. jerry, moje Ty piękności - szukamy Ci domku..
  6. [quote name='Uru']Jesli znajdzie sie wspanialy dom,ktory da lence codzienna wspaniala opieke i bedzie przy jej kazdym kroku-zycie lenki bedzie cudem. powstaje pytanie-Czy ty krakowianko jestes w stanie dac dom lence do konca jej dni bez wzgledu na to jak dlugo mialo by to trwac? wiemy przeciez ze lena potrzebuej bliskosci czlowieka opieki ciepla dachu nad glowa lekow 10 xbardziej niz zdrowy psiak jesli mialaby zyc tylko po to by byc w hotelu itp ,serce sie łamie,ze musialaby to wszystko przezywac w wiekszej ilosci czasu sama.[/QUOTE] napiszę kilka słów, bo sądzę, że trzeba. na początek: Nie mówię w tej wiadomości ani słowem o usypianiu Lenki, wiem, że jak jest nieładnie to ona ma się źle. I Iwonce serce się kraja jak na nią patrzy, trzeba koniecznie znaleźć jej dom. Sabina - krakowianka - podjęła się leczenia Leny w UK, w miarę możliwości pokrywania kosztów, ale nie jest w stanie zapłacić wszystkiego sama. pewnie nawet jak Lena wyjedzie deklaracje będą potzrebne, choćby dlatego, że w UK sama wizyta lekarska kosztuje z 50 funtów... Skoro nie ma szans na leczenie w Cambridge, bo jest nieoperacyjnie chora to będzie trzeba płacić. Sądzę, że krakowianka liczy na wasza pomoc finansową, bo będzie ją to sporo kosztować, a ona sama ma już w domu kilka zwierząt... sama nie będzie w stanie sobie poradzić.. rozsylajcie watek, proszę... może ktoś jeszcze coś dołozy, oby..
  7. dzięki za informacje dotyczące dawkowania, biedna mała...
  8. Dziękuję WAM za opiekę nawet myślami, nie było mnie chwilkę, międzyczasie były 2 telefony o Arisia, trzymajcie kciuki !
  9. slicznie pieski, wszystkie takie spokojne, kochane musiał im upał bardzo doskwierać..
  10. Ja też dostałam taką wiadomość - dzięki dziewczyny za wrzucenie zdjęć, ja jestem cały czas w pracy i nie wyrabiam... wszystko się tak strasznie skomplikowało...
  11. Trzymaj się pieseczku, dzielny maluszku...
  12. Dziewczyny - ja mysle tak.. codziennie płaczę jak patzrę na te wszystkie nieszczęscia, ale.. dzięki nam setki piesków i kociaków są już szczęśliwe i bezpieczne i to jest wspaniałe. Ja zawsze będę do domu brac staruszki, bo młode jakoś udaje się adoptować, a tych wieloletnich... niestety często nie. To, co się teraz dzieje w schroniskach to kolejna gehenna wakacji -po kiladziesiąt nowych zwierzat na dzien. wręcz nieprawdopodobne, a jednak. Ale.......... musimy walczyć i pomagać, bo bez nas one wszystkie umrą w smutku, a tak... część z nich jest bezpieczna.. ps.moje nowe nabytki - ze schronu - zabrane przed uśpieniem i nie tylko: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=130365[/url] [url]http://www.flickr.com/photos/iwoniad/5934829741/in/photostream[/url] takie małe, powiększone zoo. :-(
  13. Jej, ile jest tych staruszków, których nikt nie kocha... okropne, że nie ma takich jak my więcej. tak, aby każdy zwierzak miał dom..i swojego pana, którego może kochac i który kocha te małe czworonożne istoty..
  14. i ja siedzę i płaczę.. ja mam w domu same takie ze stażem powyżej 10 lat.. i maluchy na tymczasie, ale te własciwie zawsze dom znajdują... i oby tak było strasznie kochany był ten maluszek, nie bądź na siebie zła Budrysku - choć w ostatnich chwilach wiedział, ze Ty o nim myślisz...
  15. Trzymamy kciuki za pieska..
  16. Biedny psiak, i WSTRETNA baba... podnosze
  17. Dzięki :-) Lenka jest cudowna, mówię wam..choć pewnie wcale mówić nie muszę
  18. Pani od lekarza pewnie sie ogólnie dowiedziała o zoonozach - chorobach odzwierzecych i sie wycofala, ale niestety większość lekarzy właśnie tak mówi - po porodzie, w trakcie ciąży nie. Dokładnie taki przypadek miałam ze swoją znajomą 2 tyg temu, długo tłumaczyłam jej jak jest.. Niech choć rzeczywiście zdjęcia zrobi dobre.. szkoda, że tak znów się dzieje na niekorzyść zwierząt.
  19. Dzięki za opiekę, telefonowałam pytac o niego, ale nikt mi nie powiedział o przenosinach z H7 na H5 po szpitaliku, ech jutro pojadę do Arisia, na mnie nie warczy ale mnie się nie boi.. Dziękuję Wam za pomoc, ja jestem non stop w nowej pracy. na 7 dni tygodnia 6 dni po 12 h... uff a w domku jak pewnie u każdego małe zoo ale.. dam radę
  20. Sprawdzicie uważnie domki koło Zor - miałam tam ostatnio interwencję z wilczurkami - dużo psiaków w fatalnych warunkach. Cała okolica nie bardzo przejmuje się losem piesków, ale z drugiej strony jak ta osoba ma juz takiego staruszka, to może domek nie jest zły i akurat Tam dobrze zwierzęta mają.. 18 lat u pieska to wspaniały wiek..
  21. Witam, nie będę się z nikim licytować. Mam prawo zadawać pytania, nikogo nie atakuję. Przeczytajcie mój wpis raz jeszcze. Napisałam źle o [B]Babie[/B], która pieski rozmnożyła, a nie o Tobie Mortes. Jak się będziecie z każdym kłócić i uznawać, że tylko wy macie rację to nikt wam nie pomoże :-(, a tu chodzi o kolejne biedne maluszki... Beatka, Ewelinka, Emilia - Dziękuję dziewczyny, że mnie rozumiecie. Dr Szpeyer pracuje i ma gabinet na Bobrowskiego w Krakowie, blisko Alei Pokoju. Jest dobry, bardzo profesjonalny do zwierząt i nie zdziera. Można u niego z powodzeniem wykonywać zabiegi, AFN u niego wiele kociaków sterylizuje. Nie było chyba nigdy skarg. Oddaje się zwierzaka około 10-11 rano, odbiera po południu - wybudzonego, gotowego do jazdy do domku/hoteliku.
  22. [url]http://www.youtube.com/watch?v=n0JOk9xgUnA&feature=related[/url] u Lenki wyglada to dokładnie tak jak na tym filmiku...
×
×
  • Create New...