"Dzielny Eduś nawet "szczypnął" Bosmana za nogę tylną:evil_lol:"
to szczypnięcie naszego dzielnego EDŁARDO przesądziło o całej bójce na korzyść naszej sfory nad tymczasowym nieprzyjacielem Bosmanem ponieważ:
Bosman z Małym(bodyguard Dropka :razz:) bili się początkowo na gołe :eviltong: klaty :roll:
ale to właśnie nasz dzielny Eduś chwytając Bosmana za "nogę tylną" zaburzył psinie równowagę no i Bosman legł na grzbiecie
i byłoby po bójce, gdyby nie pewna czarna podpalana strzała...:mad:
biedny Bosman
mamy nadzieję, że nie chowa urazy...