-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marlenka
-
I podnosze dzieciaka , bo nikt chyba nie zagląda ..
-
[quote name='marlenka']Czy jest ktoś do zrobienia wizyty dla Tusi ??? Bo dom zwieje .[/QUOTE] Podajcie mi adres i telefon do pani i opis domu , bo tak to będziemy czekać do pełnoletności Tuśki . Widze ze nikt sie nie interesuje czy pies pójdzie do domu czy nie . Ja tez nie mogę całe dnie w pracy poświecic dogo i prosić non stop o jakies informacje . Prosze mi podać dane i ja znajde kogoś na wizytę ..
-
Porzucona,niepełnosprawna sunia.Juz w nowym domu, hurral
marlenka replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Własnie dostałam na PW zaproszenie . Kurcze już nie mam skąd nabrać tych pieniedzy ale jednorazowo coś po 1 wpłacę . Poprosze numer konta ale dopiero w poniedziałek bo zgubię wczesniej . A misia jest cudna -
Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='joanna83']Marlena ja się właśnie poryczałam. Cudownie się czyta takie rzeczy! Czułam, że to wymarzony domek dla Nugacika. :)[/QUOTE] Dzieki Tobie Nugacik ma taki domek . A tak na marginesie to staram się nie tęsknic ale on i Zuzia tak mi zapadły w serducho , ale cóż oboje mają świetnych ludzi i są szcześliwi . To co pisze Pani o strachu przed facetami to pamiętacie jak pisałam że szłam ze scierką do Korolki i Korsy a Nugat sie posikal ze strachu ...??? Ja tez myślę ze on był bity i to może przez facetów . -
Czy jest ktoś do zrobienia wizyty dla Tusi ??? Bo dom zwieje .
-
Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
[quote name='joanna83']Co u Nugacika?[/QUOTE] Ciotka jestes najbliżej i pytasz co u niego ??? Ja jestem w kontakcie z Panią Nugata i mam maile że wszystko w porządku zresztą sami poczytajcie Witam Pani Marleno! Okazuje się, że Gucio nie szaleje, bo jest za gorąco, a właściwie duszno. Chyba ten pies nie lubi lata, ale to nic - ja też. Wysłałabym pani nowe zdjęcia, ale nie mam co, bo aparat mi się zepsuł. W sumie szkoda, bo to ciekawy obiekt. Był już ze mną na wyjeździe do przyjaciół (z noclegiem!), Grzeczny był, ale szczekał na pana domu. Kolega mu wybaczył (jak to gościowi). Za tydzień jedziemy na rajd turystyczny to może będą już jakieś zdjęcia. Proszę trzymać za nas kciuki bo jedziemy pod Włodawę. Zobaczymy, czy Gucio będzie chciał zjeść innych uczestników rajdu ;). A tak poważnie, to zastanawiam się czy Gucio nie miał uszkodzonej szczęki. Ma kłopoty z gryzieniem, a nawet z żuciem niektórych potraw. Wygląda to na pozostałości po spadnięciu szczęki z "zawiasów" albo pęknięciu dolnej szczęki. Czy Gucio mógł mieć w swojej historii jakiś wypadek albo inny uraz ? Może weterynarz który wyrywał zęby coś zauważył ? Trochę dziwnie zachowuje się ten pies, ale i tak nie oddam go nikomu. Gucio zostanie u mnie bez względu na wszystko. Strasznie dużo strachu jeszcze siedzi w tym zwierzaku. Jest lepiej, ale nie wiem czy kiedykolwiek będzie ufał psom. Warczy ze strachu i je prowokuje, ale na to nie mam rady. Może uda mi się go przekonać do ludzi, ale tez nie wiem czy do końca. Boi się mężczyzn. Szczególnie między 30 a 50 rokiem życia. Zachowuje się tak, jakby spodziewał się bicia. Chyba panowie go tłukli, bo kobiet i dzieci się nie boi w ogóle. Wygląda na to, że trochę mroczna jest historia tego psa. Nie wie pani przypadkiem, czy dużo takich przejściowych azyli jak u pani zaliczył? Bo to, że co najmniej jeden po schronisku to wiem. Zastanawiam się po prostu jak dużo musi upłynąć czasu, żeby Gucio poczuł, że to ostateczny dom. Z resztą i tak nawet jak nie uwierzy, to i tak będzie ostatni, bo już nie wyobrażam sobie funkcjonowania beż tego zwierzaka. W zasadzie to pani ma przechlapane. Musi pani uważać, żeby się za mocno nie przywiązać, bo zaraz ktoś zabiera co fajniejsze zwierzątka. Nie bardzo pojmuję jak ktoś mógł się pozbyć takiego stworka. A może on po prostu się komuś zgubił? Pozdrawiam - zdjęcia przyślę prawie na pewno (znaczy jak naprawię aparat)! -
Max - od szczeniaka na łańcuchu - ma nowy nowy dom
marlenka replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
[quote name='Inez de Villaro']marlenko, doszło, tylko Ty wpłaciłaś na inne konto- do bordożej skarpety, a ja rozliczałam konto stowarzyszenia- Twoje pieniadze doszły i zostały spożytkowane na bordogi :) Dziękujemy!!!![/QUOTE] Acha , no wpłaciłam na to co miałam podane na PW , ale ciesze się ze doszły i oczywiście mam nadzieję ze Max będzie szczesliwy ..powodzenia piękny -
Piesek pojechał wczoraj do Warszawy do Dt i prawdopodobnie do Ds.
-
Maleńka roczna Rudzia vel.Kika ma DOM i wspaniałych ludzi...
marlenka replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Zapisuję i trzymam kciuki -
Max - od szczeniaka na łańcuchu - ma nowy nowy dom
marlenka replied to jaanna019's topic in Już w nowym domu
Inez przepraszam , zaglądałm tu czasami .. i teraz patrze ze nie ma uwlględnionej wpłaty ode mnie ... nie doszło ?? -
[quote name='Anna_33']Piesek moze pojechac wtedy kiedy dziewczyny beda w Boguszycach. W tym tygodniu beda chyba w sobote. Mamy chetna rodzine na ostatnia sunie. Malzenstwo, dwojka dzieci, 4lata i 1rok. Praga Polnoc. Mamy kogos w tej dzielnicy?[/QUOTE] Ania wizytę może przeprowadzić przeciez ktokolwiek z Wawy , przeciez to ni ekoniec świata ... a dziewczyn z Warszawy jest mnnnóóóstwooo . Która na ochotnika ??
-
[quote name='Ingrid44']Z "Dziennika Zachodniego" bylo wiele telefonow chociaz ogloszenia (piatek i sobota) byly bez zdjecia. Jakby Tuptus byl grzecznym pieskiem to by juz mial domek. Kilkoro ludzi chcialo malego pieska ale maja male dzieci. Jedna Pani bardzo chciala ale maz sie nie zgodzil :(:placz::placz::placz: Ide sie:grab: a pozniej :flaming:[/QUOTE] Ingrid nie rób tego ... lepiej zrobić tak :wallbash: albo tak :drinking:. I trochę się chumor poprawi a Tuptus może znajdzie domek :(
-
[quote name='Ingrid44']Ja tez :) :) :)[/QUOTE] Chyba wszyscy czekamy na decyzję ,a Ketunia milczy - Kaska tipsy musze załozyc przez Ciebie :)
-
Warszawa!!!Szczenięta potrzebują naszej pomocy !!!!
marlenka replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
Dowiedziałam się ze u Państwa była Zuzia z Psiego Anioła i robiła zdjecia wczoraj atakowałam Taubiego o foty , zaraz podeślę mu wątek może wklei ... jesli nie otrzymam je na maila . Rzeczywiscie teraz cięzko z adopcjami bo idą wakacje -
[quote name='ostatniaszansa']Majac na uwadze czestotliwosc mojego odbierania ostatnio, to duzo sobie nie pogadaja :) /Agnieszka[/QUOTE] No ja staram się odbierac , jak nie to oddzwaniam ...
-
[quote name='Soema']Marlena do Was należy decyzja, którą chcecie. Może być i aborcyjna... Cieczkuje teraz jeszcze któraś?:shake:[/QUOTE] Mamy dwie w cieczce pokryte , na jedna już mamy pieniądze więc jak tylko będzie mozna idzie do ciachania . Jest druga Buba tez kryta wiec chcemy ja ciachnac jak jej się skończy cieczka i jeszcze 4 które nie mają cieczki ale tez trzeba by je był ciąc pomału bo później bedą aborcyjne ... Na wsi u Ali jest jedna tez sunia u jakiegoś człowieka w sąsiedztwie cięzarna , ale on jej nie ciachnie - co miot zostawia jakies pieski resztę ... wiesz co robi .
-
[quote name='Soema']Karusia, podaj pliss w przybliżenu cenę za sukę, będzie jakaś aborcyjna, podejrzewacie którąś? To jest jakaś katastrofa...:( dzięki Brucio ;) osoby zgłaszające suki - podawajcie daty zabiegu!! Sunia od Pani Ali kończy cieczkę wiec musimy poczekać jakieś 2 tygodnie , chyba ze ciachac inna a na ta później zbierać pieniadze , tam jest jeszcze chyba 4 suki do ciachnięcia ( na jedną już mamy dodatkowo kasę ) Soema jak mówisz ciachać sunię inna czy czekamy na ta co skończy cieczkę ( ona była pokryta w cieczce wiec pewnie jest w ciazy )
-
ketunia i co , i co ???? paznokcie już obgryzłam ...
-
[quote name='ostatniaszansa']I znowu Marlenka dostaje najfajniejsze telefony... to niesprawiedliwie :( /Agnieszka[/QUOTE] Mogę kierować tych debili do Ciebie , bo mi sie rzygać chce po takich rozmowach już nie wspomne ile fajek wypalę , ile razy rzucę telefon i obiecam sobie ze nie odbiore , chyba czas żeby zainwestowac w melisse ...
-
Cały czas Tusia ma ogłoszenia ... kurcze narazie cisza z telefonami prócz jednego w którym "Pani " mnie opier****ła że to jej sprawa czy będzie chciała mieć po Tusi szczeniaczki czy nie i ona nie dzwoni zeby ze mną dyskutowac . Ręce mi opadły i szczęka do samej ziemi .... wiec powiedziałam ze zadnego psa od nas nie dostanie .