-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marlenka
-
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
marlenka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Powodzenia w nowym domku maleńka :loveu: -
Dzwoniłam do Madalleny i to że masz na tą godzinę nie znaczy ze nie wpuszczą Cię wcześniej :evil_lol: Musimy się zgadać o której godzinie będziesz żebym nie czekała długo. A kaloszy nie mam tylko parasolka nic więcej :diabloti: Ale może nie będzie padać co????? Zamówiłam słońce na jutro , więc będzie fajnie :evil_lol: Jedziemy dzis wieczorem do weta koło 21-22 dopiero więc ją zaraz kapie i czesze , wiesz panna musi wyglądac super
-
[quote name='izzie1983']Kurcze, pierwszy raz słyszę, żeby pies wolał suche od gotowanego :lol: Zawsze czytałam o odwrotnych zachowaniach. Moja Inka suche zjada dopiero późnym wieczorem, a potem w nocy pobudka "Pani wstawaj, ja chcę koopę!". No i co pani ma robić? Wstaje i wychodzi :placz:[/quote] Ja też sie martwiłam że ona nie ma apetytu nawet rosołu z makaronem nie wcinała jak trzeba tylko narozwalała naokoło miski i tyle było z jedzenia. Ale jak dałam jej suche to tylko chrupała i chrupała aż w misce dno było widać. A później w nocy powietrze psuje :diabloti:. Ale wybaczam jej w koncu były takie dni i tygodnie że jadła tylko to co jej podrzucili litujący się nas nią ludzie:-(. Z pozoru nie widac żeby była chuda , bo ma sierśc taka " poczochraną" ale jak ją głaszcze to prze ogonku ma wystające kostki , żeberka też jej jeszcze wystają , czasami jak je to mam wrażenie ze próbuje się najeść na zapas i dlatego później puszcza bączki. :evil_lol: Zuzia strasznie domaga się czułości , nie da rady jej nie lubić . Może godzinami siedzieć jak się ją mizia kładzie się wtedy na podłodze łapkami do góry i leży i pręży się jak kociak jakby próbował pokazać w którym miejscu lubi jak się ją głaszcze najbardziej. :loveu::loveu: Jutro wizyta u weta , kąpiel i szykowanie się do podbicia serca. Ciekawe jak ona zareaguje na kąpiel , kto będzie bardziej morky ona czy ja.:evil_lol:
-
Narazie się nic nie zmieniło prócz tego że sunia juz nie gania moich zwierzaków. Nie jest już zamykana w łazience nawet wtedy jak ja wychodzę z domu , ma apetyt , za gotowanym nie przepada za to suche wcina aż jej się uszaki trzęsą. Ale z ogłoszeń narazie nikt nie dzowni całkowita cisza:-(
-
[quote name='sleepingbyday']wypchaj się swoimi samcami ze stacji :eviltong:, my z zosią na razie potrzebujemy odpocząć.[/quote] A moze sie skusicie na chłopa co ??? :cool3:
-
[quote name='sleepingbyday']e tam, marlenka, bierz, mówię ci, 160ty pies to juz żadna różnica :diabloti:[/quote] Pewnie że tak, ale niestety już mam czasami po dziurki w nosie tego obowiązku:evil_lol:. Ja współczuję ludziom w bloku jak mają po 3 psy i muszą łazić na smyczy z nimi na spacer. Ja pierwsza rzecz jaką robię rano to papieros w buzie smycz 2 szt. upoluje na nie i na podwórko . Daje im jeść później kici jeść a ja koło 13 1 posiłek tak to ja sie nie bawię . Ale Sleep u Ciebie przecież się zwalnia miejscówka a u mnie samców bezdobnych mnóstwo coś Ci mogę upolowac na stacji ( niedługo tam na etacie chycla chyba będę hihi)
-
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
marlenka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Mili pokaz się Tigerku w nowym domku. A tak na marginesie wiedziałam że się uda;) -
Sunia w sobotę jedzie na event do warszawy może tam poderwie czyjeś serducho;). Bo narazie nikt się nie odzywa z ogłoszeń :angryy: Musimy próbowac wszystkiego. Zuzia zaczeła mnie terroryzować , zgania mnie z krzesła tam gdzie usiądę ona się wciska. Jak idę do łazienki leci za mna . Coraz bardziej się do niej przyzwyczajam a ona do mnie .
-
Basiu mam pytanie czy ten piesek potrzebuje ds? Jeśli tak to znajomy mojej teściowej prosił mnie o znalezienie mu pieska docelowo niedużego i koniecznie musi to być szczeniak. Facet mieszka sam taki bardzo spokojny pan, ma domek z ogródkiem i chce żeby mu zwierzak po nim biegał a ja nie mogę mu znaleźc malucha a ten byłby idealny. Nieduży i ładny i szczeniak i piesek. I jeszcze w takich złych warunkach. Jeśli jest możliwość wzięcia pieska to prosze szybko o odpowiedź .
-
[quote name='ciapuś']Dzisiaj pierwszy raz postawiłam Ciapulkę na dworze na trawce i przeżyłam szok.Mała z przerażeniem w oczkach biegał na czterech łapkach :crazyeye: co prawda kicała jak króliczek ale opierała się na tylnych ,a w domu nigdy tego nie robi.Jednym słowem ona jest ogromnym leniwcem który przyzwyczaił się do chodzenia tylko na przednich i ciągnięcia za sobą tylnych.[/quote] No Ciapulka tak do króliczka podobna tylko że ładniejsza:evil_lol: Kicaj maleńka a później czas na bieganie
-
Sunia rzeczywiście jest bardzo ładna. I bardzo szybko sie przyzwyczaiła do mojego domu , narazie biega po całym domu nie zamykam jej bo do końca tygodnia nie idę do pracy:multi: Już wiem gdzie jej najwygodniej spać , teraz walnęła się na moim łóżku a reszta sierściuchów poszła na pościelona (zdrajcy:angryy:) a ona biedna leży i czeka kiedy kołderkę wyciągnę :lol: maleńka ślicznota.
-
[IMG]http://images45.fotosik.pl/132/534097b7f9136e98med.jpg[/IMG][IMG]http://images46.fotosik.pl/132/1c173ea37994263b.jpg[/IMG]
-
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
marlenka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
A niech ma cos z życia masz rację i niech jeszcze ma ten domek jak szaleć to po całości. Mam nadzieję że ludzie okażą sie odpowiedzialni i dobrzy bo mała na to zasługuje:razz: -
Lublin - SzczĘŚliwa MILI juŻ ma SwÓj WymaRZony DoMek!!!
marlenka replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Środa juz jutro to nie będzie potrzeby jej wykradać :evil_lol: Mili jedzie jutro też ? I jak wszystko będzie oki to zostanie czy jak? -
[quote name='mgie']Ładne ząbki szczerzy na tym zdjęciu,ładne :lol: Nie daje dobie w kaszę dmuchać[/quote] To była zabawa tak na serio to jak wyszczerzy kły to strach się bać :diabloti: Wcale nie jest taka miła lalunia, nie no teraz trochę przegiełam , jest łagodna ale sie szczerzy nieźle.
-
A to chyba zapomniałam napisać że wczoraj rano dałam jej tableteczkę na robaczki:evil_lol: i dlatego napisałam że nie widziałam ich w g... Byłyśmy dzis na spacerku nad rzeką , tak żeby nas nikt nie przyuważył i powiem Wam że jak puściłam ją ze smyczy to na każde zawołanie była przy nodze. Moja siostra zasponsorowała szampon dla Zuzi i może dziś będzie 1 kąpiel , mogę ją kapać chyba co ? Bo Ala mówiła że po Frontlainie nie można psa kąpać przez 2 tygodnie, więc nie wiem czy ryzykować a on jest taka trochę uborciuchana, chociaż smrodek sie "wytarł":evil_lol:
-
[quote name='sleepingbyday']i co, i co????[/quote] I czekamy...Pani ma zadzwonic wieczorem -obiecała:cool3: A Zuzia nauczyła się spać na krześle . I też biega po parapetach :angryy:. Wczoraj przejrzałam jej koope i nie było w niej robali
-
Donacja jeszcze pytasz?????????????:angryy: Pewnie że dawaj.
-
Oj na smyczy ładnie chodzi, na podwórku biega sobie też czasami luzem , nie ucieka. Zuzia jest ogólnie bardzo fajnym i miłym psiakiem, a zauważyłam że rzuca się na pozostałe psy i koty w momencie kiedy ja wracam z pracy i ją wypuszczam z łazienki . A ponieważ do końca tygodnia jestem w domu na zwolnieniu lekarskim:angryy:(ale nie ma tego złego co by na dobre dla piesów nie wyszło ) to Zuzia będzie biegała po domu cały czas . W nocy śpi ze mną na łózku i pozotała dwójka też .