-
Posts
5270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marlenka
-
"Mini Baraczki" - Brzdąc i Bumel mają już dom.
marlenka replied to Chandler's topic in Już w nowym domu
Zulugula mozna liczyć ale nie każcie mi tam teraz jechać :placz: Mam meksyk w pracy , w domu zoo , i jeszcze są wakacje więc dziecko na głowie i nie dam rady nawet sobie tego zaplanowac . Ale uroczyście obiecuję że jak tylko będę miała wolniejszy dzień podjadę . Narazie mogę tylko tyle powiedziec że maluchy terroryzują domowników - znoszą im pod drzwi rano prezenty , kijki i wszysstko co znajdą na swojej drodze. Utrzymuje kontakt z tą dziewczyna i naprawdę jest wszystko oki . Jak znajdę czas to podjadę do niej ale naprawdę teraz doba dla mnie powinna miec 48 h minimum. -
[Warka] Potrzebna pomoc w złapaniu bokserki
marlenka replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Kostek może akurat zadzwoniła z konkretną rzeczą i zapomniała o boksi . Naprawdę z tymi szczeniorami ma problem a jest sama jedna , jeśli masz ochotę zadzwoń do Ali i sama spytaj - jeśli masz czas zapraszam mogę jechać z tobą do tej boksi ( po południu) nie ma problemu . Ala prócz szczeniaków ma jeszcze na głowie biedną norke która nie może znaleźc domu i kupę innych psów i tylko 2 ręce i jedną głowę . Kostek bez obrazy , ale każdy może do Ali zadzwonic i spytać , ona potrzebuje naszej pomocy i nie tylko takiej wyproszonej , czasami trzeba samemu się zaoferować -
[quote name='gameta']No toć cały czas piszę, że tak - o ile Marlena nie będzie chciała go zatrzymać ;)[/quote] Nie absolutnie ja mam za dużo zwierzaków w domu a żółwia nigdy nie miałam i chyba nie mam ochoty być jego posiadaczką . Jak tylko znajdę transport a nie znajdzie się własciciel to Perszing pojedzie do Ciebie. A teraz o Zuzi . Jak mnie zobaczyła to się tak ucieszyła że jak się schyliłam to mi jęzor az do buzi włozyła świnka mała. Całą drogę spała w samochodzie ( a to troche trwało) , bąki straszne sadziła ( czy można jej dawac coś ludzkiego na żoładek lub wątrobę ?) Po przyjeździe do domu obskoczyła Olka i Tadka , chciała zjesc Korolkę i poleciała do michy . Zjadła troszke makaronu z mięsem , napiła się i posżła spać . Rano nie było ani koopy ani siku w domu . O 7 wyszłam znią na dwór to dopiero siusiu zrobiła . W tamtym domu wychodziła o 22 a póxniej o 5 rano i tak juz było podobno nasiusiane. Jest taka radosna , porobiłam troszkę zdjec i filmik ale to jutro. Zauważyłam że Zuzka prytyła , dziś ją zważę bo wczoraj juz nawet siły nie miałam ( nigdy więcej w takich godzinach do stolicy) Mi to się wydaje ze oni jej nie chcieli i szukali pretekstu żeby się jej pozbyć to wymyślili ta historyjkę z brudzeniem . Najwazniejsze jest to ze Zuzia juz jest szczęśliwa a oni zrozumieli że nie moga mieć psa. Sama mi to Pani powiedziała ze na psa się nie zdecydują już . I całe szczęście dla psa
-
Czesiek w końcu poszedł do domu. Trzymać kciuki!
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Och Ty trzeba było chociaż nie pisac ze tak było , ale powiem Ci że warto :p. Co ja bym zrobiła z tymi butami :evil_lol: tak to mam z głowy ich nadmiar. -
Co Wy jeszcze jej skrzynkę piwa podrzucę :evil_lol:
-
Czesiek w końcu poszedł do domu. Trzymać kciuki!
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Nie wyda :p pan obejrzał wszystkie psy , dokładnie opisał mi psa jakiego chce a my takiego mamy , on chce takiego samego jak poprzedni , wybredny koleś ale zdecydowany , a jaki natarczliwy . SBD ja tez byłam taka nachalna jak Barak był jeszcze Twój???? Wklejam z maila: Pan Tomek ma być u mnie na wizycie przedadopcyjnej około godziny 15.30. Proszę o szybkie podanie adresu po (mam nadzieję) pozytywnej wizycie. Dzisiaj ok. godz. 18 - 19 chcemy odebrać pieska. Słaby ????? SBD uda Ci się zadzwonić do Ali bo ja nie dam rady i jechac po Zuzę i telefony a ten Pan pewnie zaraz będzie do mnie dzwonił , a ja jeszcze mam tyle pracy że 2 ręce jeszcze muszę sobie dokleić . -
Czesiek w końcu poszedł do domu. Trzymać kciuki!
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Wizyta jest dziś po 15.30 Pan z Siedlec napastował biednego Gallegro , jak będzie oki to dzis odbiera piesa . Musze do Ali zadzwonić tylko mi dzis rak brakuje. -
Słuchajcie Gameta na Zuzię robiła bazarek to nie wypada . Ale stówkę może :cool3:???
-
Czesiek w końcu poszedł do domu. Trzymać kciuki!
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']gallero czy gallegro? bo różnica jest :razz:[/quote] Znowu się czpeiasz?:mad: Jasne że Gallegro:oops: Podałam mu link do wątku to może napisze tu swoje spostrzeżenia . Wklejam maila od P. z Siedlec Oczekuę z niecierpliwością na wizytę przedadopcyjną.Może dokona jej osoba ze schroniska dla psów w Siedlcach lub lekarz weterynarii? Proszę o telefoniczny kontakt przed wizytą na moją komórkę: 692 113 691 lub telefon domowy: 025 644 82 97.Jeśli osobę na wizytę trzeba przywieżć, proszę o informację. Bardzo zależy mi na jak najszybszej adopcji. Nareszcie życie stanie się normalne.Najwyrażniej jestem tak uzależniony od posiadania takiego członka rodziny, że nie potrafię normalnie egzystować. Poprzedni piesek był z nami ponad 10 lat. -
Gameta Ty poważnie? Ja pracuję w firmie transportowej więc zółw może do Ciebie jechać jak tylko będzie transport do Gdańska , mogłabyś go odebrac ? Jutro zrobię zdjęcia gada bo dzis wrócę z Zuzia poźno a jutro odbieram od cioci "Perszinga" to wrzucę Ci fotki . Ogólnie to moja teściowa miała żółwia wodnego gryzł jak cholera , nawet babci opuszek palca ugryzł bo myslał że to mięcho . A śmierdział jak nie wiem co choć codziennie woda zmieniana była . Gameta jak naprawdę chcesz żółwia to daj na PW telefon do siebie to jak sie tylko transport trafi to pojedzie do ciebie
-
Czesiek w końcu poszedł do domu. Trzymać kciuki!
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Już znalazłam Gallero podjedzie tam , bardzo mu dziękuję za pomoc:loveu: -
Czesiek w końcu poszedł do domu. Trzymać kciuki!
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Jak znaleć mapę na dogo??? -
[quote name='*Monia*']Żółwie jedzą sałatę, jabłka, mlecz, babkę, trawkę, wody w płaskie naczynko mu możesz nalać. Miałam 2 żółwie jak byłam mała i trochę jeszcze pamiętam. [SIZE=1]Śledziłam trochę wątek i trzymam cały czas kciuki za Zuzię :). Ci ludzie jak widać sami nie wiedzą czego chcą :shake:[/SIZE][/quote] Z checia Ci oddam tego żółwia . Nie zamierzam go zatrzymać - z gadów to tylko mojego męża lubie
-
Czesiek w końcu poszedł do domu. Trzymać kciuki!
marlenka replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Pilnie potrzebna osoba na wizytę przedadpcyjną w Siedlcach !!!!!! Znacie kogoś ???? -
Słuchajcie a tak z innej mańki , moja ciocia u siebie w ogrodzie znalazła zółwia . Podobno ma około 30 cm skorupa , więc to chyba duży . Ponieważ moja ciocia sie brzydzi (goopia) go chce go natychmiast oddać . Oczywiście nie mogę jej narazić na stres , więc co robię ???zabieram tuptusia do siebie. Popytajcie może ktos chce takiego gada , a powiedzcie mi jeszcze co takie "coś " je . Żółwia nigdy nie miałam więc nie chce zeby umarł z głodu
-
Jasne że tak zrobię ,
-
[quote name='gameta']Marlenka, jak ja odbierzesz to tych ludzi natychmiast na czarne kwiatki ![/quote] Tak też zrobię . Ogolnie to sprawiają super wrażenie no i nie są złymi ludźmi , ale napewno nie radzą sobie z psami - tego jestem pewna . I nawet nie starają się . Dla nich idealny pies to taki dokładnie ułożony jak się cos sanie to juz jest zły. Mam nadzieję że Zuzia ma tylko uraz psychiczny że nie nab edzie się jakiejs choroby .
-
Zuzia jest w nowym dworze mazowieckim . ale tylko do jutra . Jutro po pracy jadę po nią , bo szkoda mi psa no i Ci ludzie tez niech się nie męczą . Troche to dziwne bo jak ja bym marzyła o psie ( a go nie miała) to bym na głowie stawała żeby pies się przyzwyczaił i szukała pomocy jeśli by pies broił . A tutaj tydzień czasu i kapitualcja pies jest beee to go oddamy. Tym bardziej że przez pierwsze dwa dni Zuzia nie narobiła w domu ani razu ( taką miałam informacje ) a po dwóch dniach zaczeło się . Własciwie to się zastanawiam czy to wogóle jest prawda ze ona sra im zawsze i wszędzie czy to nie jest wymówka żeby się Zuzi pozbyć bo męża denerwuje:angryy: Być moze Państwo zrezygnują juz z posiadania psa , ale jakby co to ja tego domu nie polecam.
-
Spoko loko dziewczynki , jutro wraca Zuzia to będzie komplet.:oops:
-
Konieczne są zdjęcia psiaka inaczej będzie trudno
-
Wiecie co u mnie jest tak z Kropka ze jak ja jestem sama w domu to ona nawet mnie wczoraj zaczeła zaczpeniać szczekajac na mnie , ale jak zostaje z chłopakami to potrafi sie zesr... w domu . Przy mnie nigdy , jak sama zostaje też nie a jak z mężem t zawsze. Chciaż moje psy dostają max 2 razy dziennie , chyba że cos im podrzucę nieraz gratis jakies kości do wyostrzenia zębów . Więc jak Zuzia dostaje 4-5 razy dziennie jeśc to sory jak ja bym jadła 5 razy dziennie na fuul to też bym bez kibelka długo nie wytrzymała. Ja jej mówiłam na wizycie z Jakich warunków sunia została porwana że RAZ W TYGODNIU miała miche , to niech sie nie dziwia że dużo razy na dwór musi wychodzić . Tak czy siak oni chyba nie powinni mieć psa , takie mam wrażenie , chyba ze pluszowego . I czuję że nawet jak Zuzia przestanie im robic koopę to oni i tak bedą się teraz doszukiwali w niej czegoś złego więc nie warto i jej i ich męczyć.
-
[quote name='mtf zalesie']moge jakos sprobowac pomoc ale wtorek po poludniu lub czwartek.[/quote] To sie jakoś zdzwonimy , zobaczymy czy Zuzia przestanie im robić w domu jak zmniejszą jej dawke jedzenia ,ale myslę że cos jest nie tak a ja nie chcę tego przeciagać bo i po co .