ewa36
Members-
Posts
5201 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ewa36
-
Nie dodałam, że Malwa czeka w schronie znacznie dłużej niż Tania na zdjęcia. to dlatego, że zaangażowanie co po poniektórych mnie poraziło.
-
a ja nie musze i nie będe się tłumaczyć jak w przedszkolu i jeszcze na czerwono mi wyłuszczono jak w podstawówce.
-
[quote name='majqa'][FONT=Times New Roman]Napisałaś dziś Ewo na wątku Daszy, cytuję: "Tanię przygarnęłam na prośbę Andy i potem Gajowej, bo nie było co z nią zrobić - gdzie wtedy byli wszyscy tak nią zainteresowani ?". Gdzie byli wszyscy nią zainteresowani? Odpowiadam. Wątek został założony 18.02.09. W 1 poście czytamy, że Tania trafiła do Ciebie 6.03.09. Między tymi datami upłynęło mało czasu, by ktoś inny zdążył się "urodzić" i zaoferować suni domek. Ci, których sunia zainteresowała pojawiali się na wątku, interesowali nią w trakcie jak się wątek toczył (o czym m.in. poniżej), wina ich jednak żadna, że nie byli w stanie wziąć do siebie Tani na tymczas. Ku odświeżeniu pamięci nas wszystkich :-):[/FONT] [FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]27.03.2009 - Ewa pisze: "Tania od dnia przyjazdu mieska ze mną w domu w Szczecinie. (...) Jest tez kochana i bardzo grzeczna, w domu zachowuje idealnie czystośc."[/FONT][FONT=Times New Roman] i dalej: [/FONT] [FONT=Times New Roman]"Przez krótki czas pobytu u mnie Tania bardzo się do mnie przywiązała. WzruszAjąca jest kiedy hcodzi za mną po całym domu na swoich artretycznych nożynach i pcha mi głowę pomiędzy kolana żeby ją głaskać. (...)"[/FONT][FONT=Times New Roman] i kolejno: [/FONT] [FONT=Times New Roman]"Leki są niestety konieczne ponieważ Tania na zaawansowaną artrozę, reumatyzm i krzywicę. Ma też słabe serduszko, ale tu wchodzi w grę to, że jest wiekowa i niestety bardzo wyniszczona. (...) Luka po zabraniu ze schroonu była w porównaniu z Tanią w super formie."[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]29.03.09 - Ewa pisze: "(...) Tanie jest schorowana i wyniszczający pobyt w schronie mówiąc wprost życia jej nie przedłuzył. Już raz została oddana do schronu, potem była u Cioci Gajowej, teraz jest u mnie. Taki tułaczy psiak."[/FONT][FONT=Times New Roman] i: [/FONT] [FONT=Times New Roman]"Tania chodzi za mną krok w krok po domu a kiedy coś robię kładzie się koło mnie i pomrukuje Powiedzcie mi Ciocie, jak miałabym ją oddać nawet do najlepszeg DS (gdyby takowy się znalazł)"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]30.03.09 - Ewa pisze: "(...) w domku zachowuje idealną czystość, to jeszcze na dworze nogdy nie wlazła w zadną kałuże - przeskakuje przez kałuże jak zajączek nawet zgrabnie pomimo bolących stawów Martwi mnie to, że Tania ma chyba słabe sedruszko (...)."[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]06.04.09 - Ewa pisze: [/FONT][FONT=Times New Roman]"Tania w widoczny sposób zapuściła u mnie korzenie i uznała mnie za swoją opiekunkę. W domu nie odstępuje mnie na krok (...) A ja zrobię co w mojej mocy, żeby do końca swoich dni miała spokojną, bezpieczną przystań."[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]07.04.09 - Ewa pisze: "Tania jest naprawdę fajna. Na razie dni są pogodne i słoneczne, ale noce wciąż chłodne. Dlatego Tania póki co zostanie u mnie w domu. Jednak kiedy ociepli się na dobre, pojedzie do Dębogóry, gdzie już czeka na nią kojec z wybiegiem, bo wchodzenie po schodach na trzecie piętro kilka razy dziennie to męka dla tego stworzenia i dla mnie."[/FONT][FONT=Times New Roman] i: [/FONT] [FONT=Times New Roman]"W Dębogórze jest nasza prywatna psiarnia. Tania sie przyzwyczai. Są tam bardzo dobre warunki. Tania z ogromnym trudem pokonuje schody, morduje się i ona i ja. Ona ledwo chodzi. Tak nie może być, ona musi mieć płaski teren. Wchodzenie po schodach na trzecie piętro trwa znacznie dłużej niż cały spacer. (...) Ona ma naprawdę duże problemy z chodzeniem. Dębogóra to dla niej szansa, że się trochę ruchowo rozrusza"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]13.04.09 - Ewa pisze: "A ona naprawdę kuleje na schodach Podejrzewam, że przy tym wchodzeniu stawy bardzo ją bolą dlatego tak dyszy - z bólu chyba, skoro za patykami jest już w stanie całkiem całkiem pobiegać to raczej nie z całkowitego braku kondycji"[/FONT][FONT=Times New Roman] i: [/FONT] [FONT=Times New Roman]"Podejrzewam, że te łapiny ją bolą Ma artrozę i krzywicę biedactwo"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]16.04.09 - Beka pisze: "To że nie bedzie musiała wchodzic na schody pewnie wpłynie pozytywnie na stan jej zdrowia, ale to że bedzie w kojcu, bez swojego człowieka, Ciebie ......"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]17.04.09 - Tania trafia do Dębogóry.[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]02.05.09 - Czarna Anda pisze:- "ciesze sie ze ma sie dobrze martwie sie tylko ze jak przyjdzie jesien i slota bedzie jej zimno i mokro i be czlowieka przy boku"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]03.05.09 - Ewa pisze: "A jak przyjdzie jesień to albo zabiorę ją do domu albo przeniesiemy ją do pomieszczenia szczeniakarni - jest murowane i ogrzewane. (...)"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]09.05.09 - Ewa pisze: "Takich zwyrodnień nie widziałam jeszcze u żadnego chodzącego psa Stawy przednich łap opuchnięte i powykręcane"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]11.05.09 - Beka pisze: "Ewa, czy z Tanią jest gorzej? Ja pamietam że łapinki były opuchnięte ale nie powykręcane.Łapy ja pewnie bolą, ale teraz bedzie ciepło to sobie stawy nagrzeje i bedzie ok, najgorzej jak przyjdą jesienne słoty i wilgoć..(...)"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]20.05.09 - Gajowa pisze: "A czy zobaczymy jak Taniulka teraz wygląda ?"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]24.05.09 - Ewa pisze: "Zapomniałam, w miniony piątek nie było szans na zdjęcia nawet telefonem bo Tata Stasio ganiał pszczoły na działce Aja mam mowy aparat (nie mowy numer ) i jeszcze nie umiem tego g........ obsługiwać"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]10.07.2009 - Beka pisze: "Ewa zrób jej zdjęcia proszę." i ponawia później tę prośbę.[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]26.07.09 - Beka pisze: "A nie masz aparatu w komórce?"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]27.07.09 - Ewa pisze: "W komórce mam ale nie mam jak wstawić do kompa"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]27.07.09 - Doda_ pisze: "Ewa, możesz mi przesłać i wstawię na dogo, na pw podam ci numer komórki"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]27.07.09 - Ewa pisze: "Zdjęcia prześlę przy najbliższej bytności u psiaków"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]27.07.09 - Ewa pisze: "Wysłałam Cioteczkom kilka zdjęć żółwika jak jeszcze była u mnie ostrzyżona na rekruta A Cioci Dodzie prześlę najnowsze zdjęcia Tani z odrośniętym sierściuchem" - to gdzie są te zdjęcia?[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]02.08.09 - Beka pisze: "Do mnie doszło jedno, ale Tanie na nim ledwo co widać (leży pod stołem)"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]03.08.09 - majqa pisze: "Przydałby się do pomocy Ewie ktoś tam na miejscu, z aparatem." 05.08.09 - Ewa pisze: "Wczoraj byłam u Tani Ale zamiast robic zdjecia bodaj telefonem robiłam jej przymusową higienę"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT][FONT=Times New Roman] 12.08.09 - Ewa pisze: " Dziewczyny pospieszmy się z tymi zdjęciami Tania jest wiekowa i bardzo wyniszczona nie ma co się oszukiwac w tym zakresie ....."[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT][FONT=Times New Roman] 18.05.09 - agnieszka32 pisze: "Ja mogę pomóc, nie ma problemu."[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT][FONT=Times New Roman] 20.05.09 - majqa pisze: "Wyślę Ewie smsa z prośbą o wejście na wątek. A może już skontaktowała się z Agą?"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]agnieszka32 pisze: "Nie, nikt się ze mną nie kontaktował w tej sprawie... "[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]Ewa pisze: "Agnieszko ja w sobotę wyjeżdzam na 10 dni z Babcią i Ledą czy możliwa będzie mała sesyjka w poczatkach września ?"[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]25.09.09 - Beka pisze: "hej dziewczyny, co z tymi zdjeciami?? Ewa wróciłaś już????" [/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]06.12.09 - Bahlsa pisze: "niedługo minie 10 miesięcy od założenia wątku... co u niej słychać? wszystko w porządku? z wątku wynika, że jest w dt .... bardzo chciałabym zobaczyć jej obecne zdjęcia..."[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]06.04.2010 Ewa pisze: "Majeczko bardzo dziękuję za link do wątku Taniusi - nie mogłam go odnależć po modernizacji dogo. Ja trochę kręciłam się tu i tam za pracą, wiec mnie nie było. No a potem nie mogłam znaleźć Tani na nowym dogo."[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]agnieszka32 pisze: "Tak, oczywiście, moja pomoc przy zrobieniu zdjęć jest aktualna. Nie obiecuję, że uda mi się podjechać w tym, czy w przyszłym, ale w tym miesiącu - na pewno."[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [FONT=Times New Roman]13.01.2010 - Gajowa pisze: "[/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=2]Ciekawe co u Tani słychać... ewa36 tak długo milczy..." 09.01.2010 - Gajowa pisze: "Już nie mogę sie doczekać nowych fotek Taniulki .." Napisałaś dziś Ewo na wątku Daszy, cytuję: "[/FONT]Akurat Beka ani tym bardziej Gajowa nie zgłaszają żadnych uwag. Mamy zresztą kontakt tel. Dzwoniłam do Stasia w tej kwestii, pytał w co ja się wpakowałam i dlaczego tak bardzo ktoś chce suńkę zobaczyć." i: "Stasio mówi aby podać Alfie numer telefonu skoro tak Was przyparło - ale uprzedzam, że przeczytałam mu zaangażowane wpisy." Alfo jeśli możesz odezwij się do mnie - e.rzeuska@post.pl nie będę publicznie cudzego tel. podawać. " - Alfa podała na wątku numer do siebie, nic prostszego niż podać jej numer do pana Stasia smsem lub na PW. :-) Ewo, nikogo nagle nie przyparło. Na zdjęcia czekamy od miesięcy!!! Mało tego, nie widzę w tym nic dziwnego (o czym napisałam na Daszy), zresztą nie tylko ja. Chcieliśmy zobaczyć, jak na przestrzeni miesięcy zmieniła się mocno, co niejednokrotnie podkreślasz, schorowana sunia, po prostu, po ludzku ucieszyć oko. To takie zdumiewające? :roll: Wiesz Ty co ? widać, że masz dużo czasu i dużo zaangażowania - zapraszam wobec tego na watek Malwy ze Szczytna. Tam literatura jest bardzo pozadana, wątek leży a psina czeka w schronie. Tania jest zabezpieczona, nie trzeba się o nią martwić.
-
Beatko, nie martw się. Mam nadzieję, że to już załatwione. Rozmawiałam z Alfą i ona na pewno odezwie się do Stasia i wszystko uzgodni. Będą zdjęcia.
-
I wyciagnę wnioski z tej historii - każdy dobry uczynek będzie ukarany
-
Ktoś ma bardzo dużo czasu. Rozmawiałam już z Alfą i podałam Jej numer tel. do Stasia. Wszystkim przypominam, że w Dębogórze nie jestem u siebie. I wszyscy o tym wiedzieli, jak sunia do mnie jechała. Nie zamordowałam jej ani nie sprzedałam szalnoemu kolekcjonerowi.
-
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='gazzy']Troszkę skróciłam bo coś nie działało :)[/QUOTE] I dobrze :lol: Już drugi tekścik wysłałam do Cioci Beli :p - oby się nadały -
Matko ..... tak czułam ..... Ona już była operowana w tym rejonie .... Teresa pisała ...... Czyli to powróciło ...... Al mną się tak bardzo nie przejmujcie ja z natury jestem panikara i jęczę
-
Miały pójśc. Jak to widzisz Izuniu ? Słyszałam, że guzy na listwie mlecznej .......:-( to z zasady nic dobrego
-
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='gazzy']Brawa dla naszych kochanych cioteczek - Ewy i Beli :loveu::loveu: Jesteście kochane :calus::calus::calus::calus::calus::calus::calus::calus: Tekst poszedł ! Super :multi: :bigcool:[/QUOTE] No przestań :evil_lol: dzięki :oops: Zapraszamy wszystkie Cioteczki zagladajcie do nas kochane :razz: -
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa36']Zaraz wyślę Cioci Beli tekścik do ogłoszeń dla malutkiej :) A potem wstawimy na wąteczek aby wszyscy zobaczyli :)[/QUOTE] Już poszło :lol: -
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa36']Dzień dobry malutka :loveu: Czekam z ogłoszeniem chwilkę na Ciocię Belę więc nie martwcie się Cioteczki :cool3:[/QUOTE] Zaraz wyślę Cioci Beli tekścik do ogłoszeń dla malutkiej :) A potem wstawimy na wąteczek aby wszyscy zobaczyli :) -
Oby ..... Wypytaj Tereso dokładnie jak lekarze to widzą .... Czego rozsądnie należy się spodziewać .....i co jej zabezpieczyć. Choć natura jest nie do końca przewidywalna - wiadomo ..... Miała dom..... Czyli ktoś się jej pozbył jak zaczęła chorować ..... Tak, jak Bony ..... Tacy z piekła nie wylezą .... Bo jak inaczej znazlazła się w schronie .....przecież nie uciekła ze swojego domu .....
-
Cudna Zorzunia długo czekała...ale wreszcie MA DOM!!!
ewa36 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
[quote name='majuska']dziewczyny jak juz w końcu uspokoicie emocje to dajcie znać Żadna z mieleckich wolontariuszek w tej dyskusji nie zabierała głosu i nie negowała niemieckich adopcji, nie jeden super domek w Niemczech został znaleziony dla znanych przeze mnie osobiście psiaków. Chodzi jedynie o to, że w przypadku Zorzy i rodziny z czwórką dzieci, 2 psami i kotami nie zagwarantujemy, że będzie bezproblemowo, to tyle było od nas, całej późniejszej dyskusji nie rozumiem, była ona zbyteczna.[/QUOTE] Ciociu Majusko, prawdę mówiąc też tego nie rozumiem. No cóż, uderz w stół ..... Hodowla koni to zupełnie co innego niż trzymanie chorego psa, zwłaszcza że dobrze na tym zarabiają - to jest inwestycja i biznes, a w tym są dobrzy :diabloti: To chyba jasne jak słonce. Nie rzekłam ani razu, że dom za granicą odpada. Tylko żeby to rozważyć i zbadać, bo tam jest kult pieniądza i mała skłonność do pewnych spraw. Ciotki napisały, że mieleckie adopcje zagraniczne są udane i ok - tylko się cieszyć. I tylko dobrze sytuację przepatrzyć. -
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='_Aga_']Dzień dobry :) :) :)[/QUOTE] Dzień dobry malutka :loveu: Czekam z ogłoszeniem chwilkę na Ciocię Belę więc nie martwcie się Cioteczki :cool3: -
Trzeba znależć dobry domek koniecznie ! Dobry i sprawdzony ..... Aby zdrowa była ..... Czekam i przytupuję, co Teresa napisze po rozmowie z Dr ..... Miała już to kiedyś operowane - czyżby się odnowiło ? :-( Ciociu Majgo, co o tym myślisz ?
-
Cudna Zorzunia długo czekała...ale wreszcie MA DOM!!!
ewa36 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
[quote name='laikinia']Droga Ewo36 : moje ostatnie zdanie bylo ironiczna odpowiedzia na Twoje obrazliwe wrecz uprzedzenia do obcych narodowosci... Bardzo latwo jest przyczepic komus latke, nam Polakom rowniez... Wiadomo, ze nie ma 2 jednakowych ludzi, a Ty podsumowalas juz caly narod... ba teraz dolaczyli do tych zlych jeszcze Holendrzy! I tylko dlatego, ze Ci nic na kreche nie dali? Nie wnikam jak Ty prowadzisz interesy- ja dostaje rachunki i wysylam rachunki i zalatwiam sprawy przelewami. Przeciez sama nie wierzysz swoim klientom- chcesz z gory pieniadze, to jak oni maja Tobie ufac... ale to juz Wasze interne sprawy i zreszta jak tacy oni wszyscy zli, to nie robie z zagraniczniakami interesow i juz... Nie sadze, abym kogokolwiek obrazila tylko dlatego, ze jestem przeciw Twojej dyskryminacji. Jezeli tak to odbierasz, to zal mi Ciebie, bo to by znaczylo, ze gdzies sie w zasciankowosci zatrzymalas. Chce podkreslic, ze we wszystkich krajach jest wielu ludzi, ktorzy pomagaja zwierzakom... W Niemczech sa tacy tez... Znam wiele organizacji i aktywnych osob, ktore ratuja psy z Turcji, Grecji, Hiszpani, Ukrainy, Bulgari, Rumuni itd. itd. - zwierzeta sa ratowane, leczone i adoptowane w Niemczech. Wlasnie lysego- niechcianego tutaj Joya wziela rodzina niemiecka, ktora aktywnie udziela sie w organizacji ratujacej psy z Teneryfy... W ilu krajach jestesmy my aktywni? Ilu Polakow np. jedzie leczyc zwierzeta w Hiszpanii? Ja tego nie robie, wiec podziwiam ludzi, ktorzy poswiecaja na to swoj urlop... Moi drodzy- narod jest zbiorowiskiem jednostek i nalezy indywidualnie ludzi traktowac. Inaczej mozna by powiedziec rownie szybko, ze Polska, to dziurawe budy, krotkie lancuchy, smalcarnie, a eutanazja to walniecie lopata w glowe... a chyba nikt tutaj nie zgodzilby sie z takim uogolnianiem Polakow... ja rowniez nie... Zanim wiec zaczniemy cale narody przekreslac- spojrzmy dokladnie na kazdego czlowieka z osobna... po to sa rozmowy przed- i poadopcyjne. I co do Twojego pytania- ja jestem Polka, mam przyjaciol z roznych narodowosci, w klasie mojej corki jest 8 narodowosci... i wierz mi chetnie przyjelabym kazda pomoc, obojetnie w jakim jezyku, jezeli choc jeden zwierzak przez to znalazlby kochajacy domek.[/QUOTE] Skoro tak jest Ci mnie żal z powodu mojej zaściankowości, to mnie jest od razu lepiej :diabloti: Nie pisz już więcej tutaj na ten temat - nie odpowiem. Jeśli masz taką potrzebę, to jest wiele manifestacji przeciwko zaściankowym :diabloti: To jest wątek suńki i jesteśmy tu aby jej pomóc, a nie się przepychać. Ufam, ze to rozumiesz. Ja tylko grzecznie wyraziłam swoje zdanie i mam do tego prawo również, jeśli jest zaściankowe. Potraktuj to z poczuciem humoru - zaściankowi są potrzebni po to, aby oświeceni mogli być po drugiej stronie :diabloti: to jak światło i ciemność no nie ? Czy mam zamawiać Chondrocan ? Trzeba przypilnować podawania - to dobry preparat 3-składnikowy na stawy, wspomagajacy chrząstkę i mazidło. Ale jak mówiłam trzeba miarkę najpierw dokładnie rozprowadzić w wodzie i wymieszać z jakimś pasztecikiem tak, aby granulki nie zetkneły się bezpośrednio ze śliną psa. Nie można ot tak wsypać do karmy, dlatego ktoś na miejscu powinien mieć na to oko. Będę zamawiać dla starej damy Gelacan i dla Zorzy mogę wziąść od razu Chondrocan. -
:loveu::loveu::loveu: Tereso uważaj na siebie i na suńki :loveu: Czy operacja była rozległa ? Dziękujemy .....
-
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa36']Cioteczki, zaglądajcie do Malwy ...... Wujków też nie wyganiamy :cool3:[/QUOTE] Halo halo Cioteczki .... Troszku nas tutaj malutko :roll: Malwa mówi dobranoc .... -
Tereso ......Anioły chodzą po ziemi ...... Ściskam Cię bardzo mocno i sunieczki miziam za uszkami .... Daszka nie wróci do schronu ..... nie pozwolimy na to .....wyprzedam precjoza jeśli będzie trzeba :diabloti:
-
Cudna Zorzunia długo czekała...ale wreszcie MA DOM!!!
ewa36 replied to majuska's topic in Już w nowym domu
[quote name='laikinia']Ja jestem w szoku, co tutaj czytam... Ja mam z Niemcami nie tylko zawodowe kontakty i absolutnie nie potwierdzam Twojego zdania. Znam dziesiatki osob ze zwierzetami i to sa ich "oczka w glowie"... bym wrecz powiedziala, ze juz przesadzaja... Ale moze sie myle... Tylko dziwne, ze jakos w Polsce nie widze czesto "chetnych wydawania pieniedzy" Polakow odczepiajacych swoich pupilkow z lancucha, aby z nimi sie na fizjoterapie i po witaminki przejsc... Ludzie, to zaczyna byc niesmaczne... wystarczy spojrzec jakie psy zabrali juz stad Niemcy... same "niechciane ciezkie przypadki". Jak mozna tak uogolniac i dyskryminowac?! Co to ma wspolnego z narodowoscia, czy ktos kocha zwierzeta, czy nie? Chyba kurcze pojde sprawdzic, czy moj samochod jeszcze stoi, bo byli u mnie Polacy w odwiedziny...[/QUOTE] Co do niesmaku, to bez komentarzy Laikinio - zwłaszcza co do ostatniego zdania Twojej wypowiedzi. Ale nie o tym chciałam. Na pewno bardzo miło byłoby Twoim gościom, podobnie jak miło jest nam - czytającym. Ja mam takie zdanie na podstawie moich doświadczeń - a prowadzę biuro przy granicy już ponad 10 lat i powiem z cała odpowiedzialnością, że jak od Niemców z góry honorarium nie wezmę, to juz swojej kasy nie zobaczę. A jak kupowałam leki dla Bony - po kilkaset EUR co miesiąc - to musiałam wracać do domu (całe szczęście, że blisko) i jechać jeszcze raz, bo mi 20 EUR zabrakło - nie było mowy o dosłaniu na konto czy dowiezieniu póżniej choć nie byłam wówczas anonimową klientką z ulicy. Ot i tak to było. Niemcy i Holendrzy są bardziej niż oszczędni i nie ma powodu do niesmaku. Wyjątki zdarzają się wszędzie. W przeciwieństwie jednak do Ciebie - nikt nikogo nie obraza, no chyba, że Ty nie jesteś Polką. Pytałam, kto może przypilnować podawania suni Chondrocanu ? Ale zostawmy już ten temat, bo jeszcze wojnę wywołamy. -
:multi::multi::multi::multi::multi::multi: Tereso, bardzo dziękuje za opiekę nad dziewczynką :loveu: Czyli ten duży guz na brzuszku wywalony ? A pozostałe, mniejsze ? Jakie rokowania na przyszłość ? Jaka szansa przerzutów ? Co mówią lekarze ? Napisz więcej jak znajdziesz chwilkę ..... W sobotę ją wieżć to ciutkę za wcześnie myślę .... Raptem doba po operacji ...... To świeże wszystko i rana bolesna jeszcze ..... No popytaj Doktorów .....
-
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa36']O jest nowa Ciocia :loveu: Witamy na wąteczku i dziękujemy :lol:[/QUOTE] Cioteczki, zaglądajcie do Malwy ...... Wujków też nie wyganiamy :cool3: -
Przyjaciele już w hoteliku! Odeszli za TM [*] :(
ewa36 replied to pati_zabrze's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na początek będę podnosić watek. Na razie nie mam jak inaczej pomóc ..... -
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='wojtuś']Jestem też po chwilowej nieobecności:-) Tyle już wspaniałych cioteczek:-) Aga ;-);-) czy my jesteśmy na wszystkich wątkach psiaków ze szczytna:-) Imie suni Malwa podoba mi się i może poprosimy Gazzy o zmianę imienia w tytule wątku:-)[/QUOTE] O jest nowa Ciocia :loveu: Witamy na wąteczku i dziękujemy :lol: