ewa36
Members-
Posts
5201 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ewa36
-
Ireno, a co Ty tak bardzo starasz się zrozumieć ? Ze zaopiekowałam się staruszką i zapewniłam jej byt ? Pytałam Was wszystkie konkretnie - co mi macie do zarzucenia ? Ja też nie będę pytań powtarzać, są jasne. Że wg Was powinna byc w domu a jest w kojcu ? to ja zabierzcie do domu - dlaczego skoro tak uważacie, żadna się z tym nie kwapi ?
-
może i tak ?
-
Pani Dr Hellman na poczatku zaleciła leki homeopatyczne i Gajowa to podawała, za wszystką się z Gajową rozliczyłam - i za leki, i za badanie przez Panią Dr.
-
Jesli coś pominełam z Twoich pytań - pisz pojedynczo - odpowiem.
-
Za wszystko zapłaciłam ja - chcesz może się dołozyć Ireno ? Gadać ja też potrafię.
-
[quote name='irenaka']Przeczytaj może Ewo jeszcze raz moje posty, bo najwyraźniej ich nie rozumiesz. Kłamstwem nazywam Twoje stwierdzenie, że Tania jest pod Twoją opieką, bo nie jest. Opiekuje się nią Pan Stasiu, nie Ty. Pytań miałam wiele i kolejny raz nie odpowiadasz na nie. Szkoda, bo myślałam, że po odpowiedziach będzie mi łatwiej zrozumieć Ciebie. One są nadal aktualne, więc ich powtarzać nie będę. Chyba, że chcesz? Może zbyt wiele ich było i powinnam je pisać pojedynczo, wtedy będzie Ci łatwiej? Pytanie nr jeden: Kiedy byłaś u Tani? Skąd wniosek, że będziesz miała kłopoty? Nikczemne? Skąd znowu ten wniosek. Czy moje pytania i próba zrozumienia Twojego postępowania równa jest już w tej chwili negatywnej ocenie? Pytałam o leczenie, sklerozy jeszcze nie mam ( choć czasem bym chciała mieć;)) i żadną miarą nie mogę się doszukać w informacji w Twoim mailu o leczeniu. Owszem, karma jest, ale leczenia brak. Co z tą diagnostyką? I jeszcze jedno, znana jestem z tego, że nie robię z siebie szmaty, więc moje zobowiązania wobec psa są święte. Nie próbuj mnie obrażać. Wybacz, że odpowiadam na forum publicznym zamiast na mail, ale coś mi się wydaje, że jednego nie rozumiesz, moje pytania nie mają Cię obrażać, tylko zrozumieć. Żadną miarą mi tego nie ułatwiasz, bo odpowiedzi brak. A szkoda. Diagnostykę przeprowadził Pan Dr Dobrowolski, ten sam, ktory badal Carego, a na miejscu jeszcze u Gajowej było przeprowadzone badanie przez Panią Dr, Hellman. Bonharen, Chondrocan i Rimadyl, a wcześniej Scanodyl to jest właśnie leczenie. Ostatni raz była w Wielką Sobotę - pól dnia domywałam jej tyłek, bo dostała rozwolnienia i się ofajdała.
-
Ty - przepraszam
-
Tanię zabrała ze schronu Iwona a odbierałam ją od Gajowej za wiedzą i zgodą Beki, Iwony i Gajowej. A ty, poza tym że masz wiele zarzutów obecnie - wcześniej nie miałaś- czujesz się zwolniona ? Uspokoiłaś już swoje sumienie ?
-
Tak ale uważam, że przynajmniej kwestia Bony jest między nami jasna .... Czy i ją skrzywdziłam ?
-
[quote name='majqa']Odpowiem Ci cytatami Twoich wczorajszych wypowiedzi :lol:: "Moje pytanie o jej status w związku z Twoimi zarzutami (nie potwierdzone dożywotko - ale i nie zaprzeczone, skoro jesteś taka dokładna) nadal pozostaje bez odpowiedzi.(...)" i "I kto teraz orzeknie o statusie Tani ? DT/DS czy coś innego ?" Ponieważ piszesz, że warto próbować kontaktować się na mail, a i są tel., to kontaktuj się i ustalaj, jaki charakter ma Twój dom. :lol: Bardzo się cieszę, że masz sferę osobistą i szykuje Ci się ślub. Szczerze gratuluję! :lol: Z zaproszenia, przepraszam, nie skorzystam. Jedno spotkanie mi wystarczy. :lol: Z kim konkretnie mam się kontaktować ? Coraz więcej tu osób mających mi wiele do zarzucenia - dlatego pytam, abym znowu się nie dowiedziała, że kogoś stawiam przed faktem dokonanym albo i co innego
-
I czy nawet jeśli DS - to czy w ramach DS będę musiała wykonywać wszystkie rady i uwagi mając mozliwosci jakie mam, bo jak nie to krzywdzę psa a Was stawiam pod ścianą ?
-
Izo, czy ja Cię dobrze zrozumiałam ? Ustalenia wymaga czy jest u mnie na DT czy na DS ? Skoro jestem tak nieodpowiedzialna i przez to gremium potępiona, to czy jest co ustalać odnośnie DS ?
-
Malwa vel Majcia już w nowym domu. Szaleje z Guciem na łąkach :)
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']O bezplatnym transporcie, to nie ma co marzyc. Zresztą wszystko bedzie zalezec ,skąd byliby ew. chetni do adopcji? Można napisać, że istnieje mozliwośc pomocy w trasporcie za zwrotem kosztow. Sa wątki transportowe, to nie ma rzeczy niemożliwych. Moge podac swojego maila, jak znajdzie sie chętny to bedziemy kombinowac, skad wziąć transport. Co myslisz?[/QUOTE] Zgadzam się. Między nami, jak znajdzie się dom dla niej, to dorzucę do transportu - tylko dziś się nie określę ile. -
Ireno, co do leczenia Tani - ostatnio zapłaciłam 560 zl. za bonharen dla niej. Poza tym rimadyl w iniekcjach - znacznie droższy od tabl. ale jak mówię - ona na swoje lata i u starych ONków podawanie leków p-zapalnych powoduje krwawienie z jelita grubego. Poza tym Chondrocan - 190 zl. opakowanie - pytałaś o koszty. Karma - Purina Activ 110 zł. lub eucanuba stawowa - 350 zł. opakowanie. Mam faktury, pisałam ci o tym na meilu ale skoro niniejszym pytasz - odpowiadam drugi raz.
-
Ala na ślub Cię zaproszę - jeśli przyjmiesz zaproszenie :)
-
Wiesz Izo, chyba jednak dobrze - patrząc z perspektywy czasu, że nie stosowałam się do Twoich cennych rad. Mam na myśli głównie sferę osobistą :)
-
To ją ogłaszajcie - byle szybko i skutecznie, skoro ja jestem taka zła, zakłamana, nieodpowiedzialna i stawiajaca Was pod scianą. Bo co będzie, jeśli starowina w naturalny sposób nie doczeka wyzwolenia z moich podłych rąk ? Rozpalicie dla mnie stos ?
-
Ireno - ja Tani nie wyganiam i nie wygonię. między innymi to pisałam ci w meilu. Jak jednak Ty i pozostałe osoby, wypowiadajace się na tym watku w sposób zaangażowany, mozecie spać spokojnie wiedząc w jak nikczemnych rękach znajduje się obecnie Tania ?
-
Przepraszam Izo, a co Molly ma do tego o czym niniejszym gorąco dyskutujemy? I czyż nie świadczy to o tym że jednak czasem stosuje się do Twoich rad ?
-
:loveu::loveu::loveu:
-
Bardzo dużo macie wszystkie do powiedzenia i do zarzucenia mi kłamstw, krzywdy psa, prób nakłaniania do kumoterstwa .....chyba nic nie pominełam. W zwiazku z tym nie śmiem już nawet pytać - jak dalej widzicie tą kwestię ? Bo zdjęcia już wiemy że będą. Jednak coraz cięższe działa są tu wytaczane. Na marginesie, Izo, a dlaczegóż to mam bezwzględnie realizować Twoje rady ? Jesteś nieomylna ? Jesteś wyrocznią ? Skoro ja biorę psa i ja za niego odpowiadam - tu się zgadzamy - to i moje decyzje - czy też znowu nie mam racji ? A Ty Ireno - jesteś przekonana że jest tak jak mówisz - proszę, wpraw machinę w ruch. Chyba, że żle zrozumiałam Twoje słowa, że będę miała duże kłopoty.
-
Przyjedz i sprawdż, sokoro zarzucasz mi kłamstwo, ile ich mam pod nieformalną opieką. Albo Alfa Ci odpowie po wizycie na miejscu. I co to znaczy pod nieformalną jeśli można ?
-
[quote name='beka']Ewa, po co ta cała dyskusja??? daj te zdjecia i bedzie po sprawie. Co sunia zyska na awanturze??? może właśnie te zdjecia o które nie można się doprosic juz od roku... Czy wiedziałyśmy że ja zabierasz do Dębogóry? nTak powiedziałś mi o tym. Czy mi się to podobałao? Nie i pisałam o tym. Tak samo jak byłam przeciwna zabraniu Boni do Dębogóry bo taki był Twój pierwszy pomysł. Powiem Ci że po Twoich postach na temat jej zdrowia jka ja zabrałas do Debogóry zastanawiałam się z Iwona czy Tania napewno jeszcze jest na tym świecie... zresztą Iwona pisała (nie mam czasu szukac cytatów) " Nie rob niczego pochopnie......" Pisałas ze weżmiesz ja na zimę czy jesień do domu.. a poźniej chciałas wziąc inn,a niepełnosprawna sunie .... Mialam nadzieje, ze Tania skradnie Ci serce jak Bona, ale tak si nie stalo. Ja pewnie tez jestem podla, trudno jakos przezyzje......... No cóż, Wy już wydałyście sąd. Jak jechała do mnie na prośbę Majgi Brenda z Wrocka, to nie znałyśmy się z Izą ani z żadną z Was, byłyamy zaledwie przygodnymi znajomymi a ja od razu informowałam Izę że u mnie nie ma zdjęc- nikomu to wówczas nie przeszkadzało. Iza nie wnosiła z tego tytułu żadnych uwag ani zarzutów. Wnosi je natomiast teraz, kiedy dałam się poznać jako człowiek wywiazujacy się z opieki rzetelnie i godnie aż do konca - także w przypadkach skarajnych jak Bonia - to okazało się jednak nieważne. Ważne są natomiast zdjecia, i to one okazują się ostatecznym kryterium domu i opiekuna. Akceptowałaś Beko pierwotną myśl zabrania Boni do Dębogóry. Wszystkie chciałyśmy dla niej jak najlepiej, stawiając nie na operację, gdzie też wywiązała się burza, ale na jej wzmocnienie poprzez ruch i pływanie. Jednak stało się inaczej, Bonia całkiem przestała chodzić i dlatego musiała być zabrana do domu. Tania chodzi i korzysta z dobrodziejstwa ruchu i stymulacji poprzez obecnosc stada. Ale Wy uważacie ze zrobiłam jej krzywdę, bo nie zostawiłam jej w domu. Coś tu jest nie tak, ale Wasze święte oburzenie i tak długo i mocno będzie jeszcze płonąc. I właśnie dlatego dyskusja - bo ja się z Waszymi zarzutami nie zgadzam.
-
Nie dam rady w tym tygodniu.
-
Jakiż to balsam na serce :loveu: Tereso, to my Tobie dziękujemy :loveu: A sunia najbardziej :loveu: