ewa36
Members-
Posts
5201 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ewa36
-
Ksenia - idealna DONka .. Odeszła za TM w swoim domu ..
ewa36 replied to olalolaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='olalolaa']znalazła to na takiej pierwszej lepszej stronie: http://vetlandia.pl/pl,product,259464,dolfos,arthrofos,90,tabletek.html?partner=1988&utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2010-11&utm_content=259464 Jeszcze chciałam napisać, bo wcześniej nie miałam czasu, ze mozna by to podawać tez takiemu Gacusiowi, tez mieszka w budynku. Ma łapke po operacji juz bardzo długo, wczesniej siedział w boksie szpitalnym, co rowna sie normalnemu boksowi praktycznie. Psiak ma troche juz zanik mięśni na tej łapce (to jest tylna). On jest taki jamnikowaty, mały. Dostałam karteczke z nazwą tego leku - na pewno pisze tak :) Dla Kseni jak coś ma być 4 tabletki na dzień, dla Gacusia 1 tabl./dzień. Mozemy kupić zeby było dla oby dwóch psiaków? Trzeba się zorientować ile to trzeba podawać i policzyc ile tabletek potrzeba. edit: pisze ze conajmniej 3 miechy ;) Na tej stronie jest 90 tabletek za 31,90zł. edit 2: wątek na dogomanii o tym preparacie: http://www.dogomania.pl/threads/177243-DOLFOS-Arthrofos-tabletki JEJKU SUPER NO JASNE ! Kochana czy mogę prosić o podanie mi na pw danych jak krowie na rowie ? :) Do zakupu i do wysyłki leku do Was. Jesteśmy umówione :) -
Kora, która boi się własnego cienia...już w nowym domku :)
ewa36 replied to sekkmet's topic in Już w nowym domu
I ja dołączam do pytania :) W górę Korcia ! -
Kora, która boi się własnego cienia...już w nowym domku :)
ewa36 replied to sekkmet's topic in Już w nowym domu
[quote name='Luzia&Funia']Jestem i ja na zaproszenie Katarzyny09. :) Nie wiem jak mogę pomóc ale w razie jakiś ogłoszeń to mogę zrobić[/QUOTE] Dziekujemy :) -
Ksenia - idealna DONka .. Odeszła za TM w swoim domu ..
ewa36 replied to olalolaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak - ja też o tym słyszałam - tabletki chyba łatwiejsze w podawaniu. Ale to się chyba nazywa carthrofos - o ile czegoś nie pomyliłam - nie stosowałam tego leku ale słyszałam że dobry - sprawdzę nazwę w internecie żeby nie było watpliwości. -
Ksenia - idealna DONka .. Odeszła za TM w swoim domu ..
ewa36 replied to olalolaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Dzika_Figa']Może tym razem ktoś "kupi" Ksenię? http://allegro.pl/slodka-ksenia-kiedys-miala-dom-i1320088548.html Allegro dla małej :) Bardzo dziękujemy :) -
Kora, która boi się własnego cienia...już w nowym domku :)
ewa36 replied to sekkmet's topic in Już w nowym domu
[quote name='Basia1968']serce boli jak patrzy się na te /jak ktoś nazwał/ galaretki. Nie wiem w jaki sposob będe mogła pomóc. Na razie obecność, bo mam swoich psiaków multum. U Jamora jest nasz Dinuś /jednooki/ niby miał być niesamowicie agresywny /hahaha/.[/QUOTE] A to dobre :) U Czarodziejki jest Simba która też miała być agresywna :) -
Kora, która boi się własnego cienia...już w nowym domku :)
ewa36 replied to sekkmet's topic in Już w nowym domu
[quote name='katarzyna09']Nas jest tu coraz wiecej...-co za radosc:multi:!!!Jestem ciekawa:???:,czy Korunia jest wysterylizowana...[/QUOTE] Tak coraz więcej :) Super :) -
Ksenia - idealna DONka .. Odeszła za TM w swoim domu ..
ewa36 replied to olalolaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ehh, no tak ..... -
Kora, która boi się własnego cienia...już w nowym domku :)
ewa36 replied to sekkmet's topic in Już w nowym domu
Ojej jak super :) Miejsce u Czarodziejki to jest to :) Nas hotelik (z behawiorystą :) ) u Czarodziejki potrzeba 300 zł miesięcznie. Słoneczko zaczyna wyglądać zza chmur dla Korci :) -
[quote name='figa33']dlaczego w takim razie ewa36 nie dostała jeszcze bana? i jeszcze pyskuje pluszowego pieska też bym jej nie dała do opieki[/QUOTE] Może dlatego, że nie pyskuję, tylko powiedziałam, że skoro tak mnie potępaicie - bo uważacie - że zachowanie małej to normalka i ja MUSZĘ TO ZNOSIĆ - to same ją bierzcie do siebie. Nikogo nie lżę i nie obrazam tak jak to uczyniły co niektóre osoby w stosunku do mnie. NIKT z Was krzyczących nie zapytał mnie co się stało, dlaczego ? Ustaliłyście wersję między sobą na zasadzie jedna pani drugiej pani i przypuściłyście agresywny, niejednokrotnie prostacki atak. Tak się nie postępuje.
-
Kora, która boi się własnego cienia...już w nowym domku :)
ewa36 replied to sekkmet's topic in Już w nowym domu
To my dziękujemy :) -
Kora, która boi się własnego cienia...już w nowym domku :)
ewa36 replied to sekkmet's topic in Już w nowym domu
[quote name='bela51']Jestem tez na zaproszenie katarzyny09.Sliczny strachulec, taki jak Gromis. Moze Czarodziejka mialaby dla niej miejsce? Tylko trzeba kase wyzebrac u dobrych ludzi.[/QUOTE] Jak najbardziej. Ale ogłoszenia też potrzebne. Mogę zrobić jej tekst i wykupić pakiet na bazarku ogłoszeniowym ale potrzebne są info o nie - tu uśmiech do Cioteczek z Zielonej Góry gdzie sunia przebywa :) : - wiek - sterylka - szczepienia - stosunek do innych suczek i psów (niektóre dziewczyny biją chłopaków):), a także do kotów i do dzieci, - czy umie chodzić na smyczy, nie ciąganie, - czy wraca na zawołanie, - czy zachowuje czystość - choć to pewnie trudno będzie sprawdzić w warunkach schroniskowych - jaka jest w stosunku do ludzi - czy się garnie poza tym że się boi - jak mi się coś jeszcze nasunie dam znać. Jak to zbierzemy to można zacząć działać z ogłoszeniami. -
[quote name='yunona']Sp...............j :mad: , bo do bezmózgowców takie wyrazy ponoć docierają ! Ciekawa jestem co z ciebie za matka będzie? Może lepiej ich nie miej, bo pooddajesz do domów dziecka bo będą sikać, sr ..ć i drzeć się ![/QUOTE] Bardzo ładnie. To jest poziom który nalezy popierać.
-
Macie znowu dyżurny temat nie ? A sunia ma lokum tylko przejściowe, ale to nieważne - znacznie ważniejsze jest robic dym, w to Wam graj. Moze któras z Was ja zabierze ? Oczywiście, trzeba mieć i serce i rozum. Ale Ci, co tylko rzucają kamieniami choć temat został już omówiony - nie mają ani jednego ani drugiego.
-
[quote name='fiorsteinbock']Masz racje Ewo. Co zrobimy z wiedza czy zlosliwy czy nie, operowac malutka? za duze ryzyko. Jak się gada ruszy to dopiero pokaze na co go stać ..... wlasnie tego sie obawiamy :( zamiast pomoc - przyspieszymy jej odejscie. Poki co Saszka ma sie dobrze, Kikou niesmialo twierdzi, ze nawet lepiej niz dotychczas - niech ten stan trwa jak najdluzej :) Dzieki Cioteczki, ze zagladacie.... W grupie sila! Jesli guz narasta dosc szybko to bez pobierania wycinka można przyjąc że złośliwy .....niestety .... Moja 11-letnia Ledzia ma tłuszczaka od dwóch lat - w tym czasie zwiększył się nieznacznie, minimalnie można rzec.
-
[quote name='wszpasia']Nie chcę wypowiadać swojej opinii. Przedstawiłam sytuację najrzetelniej jak byłam w stanie. Wszem i wobec podałam informację o tym, że mała nie trzyma czystości, również Tobie. Dodatkowo nawet na trasie (w czasie postoju na stacji benzynowej w Koszalinie) rozmawiałyśmy telefonicznie o tym, że mała pierwszy raz zrobiła siusiu na trawie. Pytałaś czy ją należycie pochwaliłam. Bardzo martwię się o Luckiego, tyle pracy włożyłam w to, żeby go okrzesać a on też potrafi nabroić. Teraz czekam niecierpliwie na info, że już pojechał do Szwajcarii. Mam nadzieję, że ta zwinięta u babci gazeta to była jednorazowa tego typu próba przywołania go do porządku? Nie będę obrzucać nikogo błotem, fakty same mówią za siebie. Teraz muszę skupić się na swoim wyjeździe i na tym, żeby pomóc Majce dopóki jestem w PL.[/QUOTE] O tak, fakty mówią za siebie.
-
[quote name='wszpasia']Dnia 6 listopada do mojego domu została przywieziona przez moich przyjaciół Maja (wówczas bezimienna). Zgodnie z planem ona oraz mój ówczesny tymczas mieli jechać do domu krewnych (tutaj koligacje rodzinne nie są najważniejsze) ewa36. Pożyczyłam samochód od kuzynki, poprosiłam przyjaciółkę o zostanie drugim kierowcą i przed świtem 7 listopada (niedziela) ruszyłyśmy z Gdańska do Szczecina dostarczyć tam psy za zwrotem kosztów paliwa. 6 listopada suczka dotarła do mnie chyba około godziny 12-13, zawitała do domu, w którym w tamtej chwili była trzecim, najmłodszym psem i musiała odnaleźć się w stadzie. [B]Maja natychmiast ujawniła braki w wychowaniu - załatwiała się w domu i była rozhukana[/B], ale nie uznałam tego zachowania za szczególnie nietypowe dla szczeniaka po przejściach. Ciężko mówić o problemach behawioralnych u tak małego psa, tutaj widać było tylko zaniedbania i zaległości wychowawcze z pierwszych miesięcy życia suczki. 7 listopada około godziny 12 ja i moja przyjaciółka dotarłyśmy pod wskazany przez ewa36 adres. Zostałyśmy w przemiły sposób ugoszczone przez krewnych Ewy, odpoczęłyśmy 2 godzinki i ruszyłyśmy w drogę powrotną. Psy zostały. Maja miała zostać u krewnych ewa36, Lucky miał do czasu transportu do Szwajcarii mieszkać w jakichś kojcach, ale nie doszło to do skutku i chyba pierwszą dobę w Szczecinie spędził u Ewy. Po pierwszym dniu pobytu psów w Szczecinie Maja nie mogła dłużej pozostać u krewnych Ewy, gdyż sprawiała zbyt wiele problemów. Jeśli nie przekręcam faktów to nastąpiła zamiana - Lucky do krewnych, Maja do Ewy. Kolejna doba, Maja podobno ujadała, niszczyła, skakała po meblach. Schron. Moje ogromne zdziwienie, szybka akcja - moje rozpaczliwe telefony do TOZ'u, ekspresowa decyzja DT, który zgodził się przyjąć Maję do 18 listopada, kiedy to będzie możliwe przywiezienie jej do trójmiasta. Tak wyglądają suche fakty. U mnie w domu suczka przebywała od powiedzmy południa 6.11 do 6 rano 7.11. W tym czasie kilkukrotnie nabrudziła w domu, brykała jak to szczeniak, bała się ręki jak to pies po przejściach - nie wydała mi się szczególnie ciężkim przypadkiem, po prostu pies zupełnie zaniedbany wychowawczo. Maja została znaleziona w Gdyni i tam znalazca opłacił jej pobyt w hoteliku przy gabinecie weterynaryjnym do 8 listopada. Zaoferowałam, że potem suczka może u mnie zostać do czasu wyjazdu do wspólnego DT z "moim" Luckym. Nie ukrywam, że było mi na rękę żeby psy pojechały wcześniej niż później i to samo powiedziałam Ewie. W kawalerce mam swoją sukę i kotkę, w łazience miałam kotę z działek po sterylce, dodatkowo Lucky i w sobotę przyjechała Maja. Sama się zaoferowałam, że Maja może przyjechać, ale tak ja piszę - w rozmowie tel. z Ewą bez ogródek powiedziałam, że wolę zawieźć psy wcześniej niż później, zwłaszcza, że niedługo emigruję. Ewa spokojnie wykazała zrozumienie dla sytuacji, powiedziała, że dla psów wszystko jest już gotowe, ponieważ ja pożyczyłam auto to wszystko było dograne. Psy zostawiłam w Szczecinie, tymczas był już ustalony uprzednio przez opiekunów obu psów. Potem okazało się, że wyszło bardzo źle. Przepraszam jeśli chaotycznie przedstawiłam fakty. Jestem wciąż bardzo poruszona.[/QUOTE] Szkoda, że mi tego nie powiedziałaś PRZED jej przywiezieniem do mnie. Dopiero już na miejscu na spacerze po przywózce powiedziałaś mi, ze mała załatwia się wyłącznie w domu - ale i nie to, że jest rozhukana. A wiedziałaś, że planowo miała zostać u mojej Babci - starszej osoby, którą widziałaś.
-
[quote name='furciaczek']Ide oddac swoje psy do schronu bo nie daja mi sie wyspac...koty tez wywale bo chodza i mialcza....bo wazniejsze zebym ja sie wyspala, a ze padna na parwo w schronie to malo wazne, co z tego ze moga zdychac w meczarniach... ja bede wyspana wiec wsio ok...odddanie do schronu usprawiedliwone... Kurna no slow brak...co Ty kobieto na dogomani robisz? Chyba Ci sie fora pomylily!![/QUOTE] Wiesz - no być może faktycznie fora mi się pomyliły. Albo co niektórym pomyliła się hierarchia wartości - tu się raczej nie pogodzimy.
-
[quote name='agnieszka32']No strasznie mi Cię żal, biedactwo się nie wyspało, "zarwało nockę", może ktoś powinien Cię przytulić i po główce pogłaskać? :roll: Czy Ty myślisz, że masz przed sobą idiotów? :angryy: Do Twojej informacji - ja też jestem prawnikiem i też muszę się wyspać (niesamowite, nie?), a nawet jeżdżę samochodem (no to już nie lada wyczyn jest), i również mam od rana klientów w kancelarii. Mam sukę z problemami behawioralnymi, która zdemolowała mi cały dom, a NIE ODDAŁAM jej do schroniska. Chyba jakaś dziwna jestem, jak większość obecnych na dogo :shake: I o jakich konkretach Ty piszesz, kobieto???? Dla suni jest miejsce i to do mnie zwrócono się o pomoc, kiedy Ty wywaliłaś sukę do schronu, narażając ją na parwo, więc owszem - powinnaś się wytłumaczyć, ale Twoje wytłumaczenia są żadne i pewnie żadnymi pozostaną. Gdyby nie szczecinianka, która w ekspresowym tempie wyciągnęła małą ze schroniska, gdyby nie pomoc wolontariuszki TOZu, miałabyś na sumieniu tego szczeniaka. Gdzie Twoje sumienie??? Możesz spokojnie spojrzeć w lustro??? Powinnaś mieć wiele nieprzespanych nocy, nie jedną, bo tym co robisz :angryy: Ja się w ogóle dziwię, kto dał Ewie36 psa chociażby na jeden dzień? Przecież są Czarne Kwiatki, można przeczytać wątek starej ONki, którą Ewa36 się "opiekowała". Ta osoba w ogóle nie widzi problemów w tym, że pozbywa się z domu psów, które jej w jakiś sposób "nie pasują" do życia, mieszkania, osobowości???? Dla zainteresowanych cytat z CZK [URL]http://www.dogomania.pl/threads/131916-Stara-ON-Tania-biega-bez-b%C3%B3lu-za-TM/page13[/URL] To tyle. Buźka, pa. P.S. Umowy ustne również mają moc prawną, ale to chyba wiesz :diabloti:[/QUOTE] A ktoś ze mną zawierał ustne umowy Pani Prawniczko ? Twoje decyzje odnośnie trzymania psów z problemami behawioralnymi mnie nie interesują a jeszcze mniej dotyczą. Bużka, pa
-
[quote name='szczecinianka']Tak, to ja zorganizowałam wyjście suki ze schroniska i znalazłam dom tymczasowy. To zaoferowałam, za mało? A może za dużo, by gdyby nikt nie zauważył, że jest w schronisku, wszystko byłoby ok? Znowu przekłamanie, DT to nie jest żaden ZAWODOWIEC, to wolontariuszka, która poświęca swój wolny czas i niewyspanie by naprawić to co zepsułaś ty. Naprawdę nie jest ci wstyd? To żałosne, w schronisku nawet nie potrafiłaś przyznać się do tego co zrobiłaś Brak konkretów w wypowiedzi, zero wyrzutów sumienia To nie kwestia zawierania umów tylko kwestia sumienia. Mam nadzieję, że wszyscy czytający ten temat wyciągną odpowiednie wnioski, ja napisałam wszystko co miałam do napisania i na tym kończę[/QUOTE] Nie kwestia zawierania umów ? To na jakiej podstawie piszesz czerwonymi wytłuszczonymi literami że sunia OFICJALNIE przebywa u mnie w Dt ? I Ty mówisz o sumieniu ? Dodać jeszcze tylko należy, że wolontariuszka JEST zawodowcem gdyż jest z wykształcenia Zootechnikiem. Na siłę szukasz swady ? I do czego według Ciebie nie potrafiłam się przyznać i co zepsułam ? Uważasz, że mam w tym zakresie jakiś OBOWIĄZEK ?
-
[quote name='agnieszka32']To baaaardzo ciekawe :angryy: Jaką trzeba być "osobą", by oddać szczeniaka do schroniska i ŚWIADOMIE narazić je na niebezpieczeństwo utraty życia??? Ustawa o ochronie zwierząt się kłania... którą każdy PRAWNIK i nie tylko powinien znać :shake: I to jest Twój problem, Ewo36, jeśli oddałaś tą sunię to schronu. :angryy:[/QUOTE] A poza tym wszyscy zdrowi ? Wybacz że się do tego nie odniosę - ani do innych oburzeń. Jestem tu dla konkretów. buźka, pa
-
Problem to odnoszę wrażenie nie ja mam. Nie wiem na jakiej podstawie ktokolwiek twierdzi, że sunia oficjalnie ( z naciskiem na oficjalnie) przebywała u mnie w dt ? Ktoś zawierał ze mną umowę w tym zakresie ? Sunia przebywa obecnie w dt u wolontariuszki TOZ Szczecin, która zajmuje się nia pod kątem behawioralnym. I ma po temu wszelkie kwalifikacje, jest to zawodowiec. Sunia bardzo tego potrzebuje, bo nikt nie weźmie jej na stałe z takim zachowaniem jakie ujawnia. I jak najbardziej - MUSZĘ się wyspać i jestem ważniejsza od psa. Niektórzy pracują i jeżdzą samochodem - to mała uwaga odnośnie narażania. Swoje oburzenie z tego tytułu uskuteczniajcie we własnym zakresie - albo zabierajcie małą - zobaczymy, jak długo wytrzymacie. Ktos z oburzonych ma coś konkretnego do zaoferowania ? Jakąs pomoc ? Poza w/w wywodami i oburzeniem ? Jak nie, to prosze nie zaśmiecać watku bo ja nie widze potrzeby aby się przed Wami tłumaczyć. Sunia ma mało czasu - potrzebne ogłoszenia i szukanie dt - jeśli to Wam umknęło w Waszym wielkim oburzeniu . Nikt z Was mi jej nie powierzył i z nikim z Was- tu się wypowiadajacych w tonie wielkiego oburzenia - nie będę niczego uzgadniać. To tyle.
-
[quote name='wszpasia']?????????????????????????????:angryy: ???????????????????????????????? ???????????????????????????????? Dziękuję, fotki są mojego autorstwa.:cool1: ?????!!!!!!???????????!!!!!!!...... :mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad: Dziękuję szczecinianko. :shake: Ja tyle.[/QUOTE] W takim razie chciałabym i ja coś dodać. Telefonicznie rzekłaś mi, że wszystko sobie wyjaśniłyśmy - widzę jednak, że najwyraźniej nie. W takim razie ujmę to prosto - to już nie mój problem. Ja również tyle.
-
Cioteczki Kochane, malutka śliczna Maja szuka pilnie transportu Szczecin-Słupsk ! Bardzo prosimy o wszelką pomoc i informacje ! Mamy trzy dni !!!!!!!!!