ewa36
Members-
Posts
5201 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ewa36
-
Potrzebne DT, DS albo opieka wirtualna dla Aszy i Rudego!!!
ewa36 replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Jestem i ja. Wanda pamiętaj ze w razie czego jedno jestem w stanie przyjąć do kojca. Najleppiej Borysa bo u mnie wszystkie kojce są dostosowane do ONków, maluch mógłby się wydostać. Bez kosztów. -
[quote name='fiorsteinbock']Dziewczyny, decydujemy sie na amigdaline - nie ma czasu juz rozważać czy warto podjąc ryzyko czy nie. To ostatnia szansa. I tak jak pisze Kasia, po wczorajszym dniu wstąpiła w nas nadzieja. ewa36, wysyłam do Ciebie pw. Dostałam juz od Beli numer weta bo bez jego pomocy nie wiadomo ile podac. Przekazałam równiez adres do kikou z prośba o przesłanie opakowania amigdaliny. Mamy juz zebrane cześć pieniedzy, czekam teraz tylko na informacje od weta czy iniekcja czy tabletki. Brzośka, wpłyneło 50zł :) Dziękuję![/QUOTE] Iniekjce. Lepoiej działają bo lepiej sie wchłaniają. Można podać podskórnie też będzie dobrze albo domięśniowo w udko. Dzwońcie do Dr
-
[quote name='fiorsteinbock']Hmm, trudne pytanie. Z tego co zrozumiałam, amigdalina działa głownie na komórki nowotworowe ale musimy pamietać, że jest to metoda niekonwencjonalna, nie ma przeprowadzonych badań klinicznych. Metoda ma swoich zwolennikow jak i przeciwników. Weci są bardzo ostrożni jeśli chodzi o ten temat, podobnie jak onkolodzy. Co do jadu: "Jad pająka ma działanie demarkacyjne w przypadku procesów zapalnych w tkankach,szczególnie układu rodnego.Ale nie tylko.Stosowałem we wszelkiego rodzaju ranach kąsanych,po porodach trudnych,po cesarce,hysterectomii itp.działał b.dobrze na procesy odnowy uszkodzonych tkanek. Dobrze działał podawany przed zabiegami operacyjnymi na listwie mlecznej(mam na myśli guzy nowotworowe) lub przy operacji nadziąślaków>działał=demarkował chore tkanki,chcę powiedzieć ,że wyraĽnie ograniczał naciek zapalny." Wiec oba specyfiki mają inne działanie, jesli dobrze rozumiem. Znalazłam tez coś takiego: Theranekron działa stymulująco na układ odpornosciowy organizmu i pobudz go do walki z chorobą. Jest rewelacyjny!... i w dalszej czesci kobieta opisuje jak został zahamowany rozrost guzów na listwie mlecznych. Może by i dwa specyfiki zastosowac? boje sie abysmy nie przeholowali albo nich wet sie wypowie. Są przeprowadzone badania kliniczne, amigdalina działa bardzo dobrze i jest dopuszczona do obrotu i stosowana w całym cywilizowanym świecie - w USA, Kanadzie, nawet Meksyku, w Miemczech, Francji - tylko nie w Polsce o czym nie będę się wypowiadać. To lek onkologiczny.
-
[quote name='bela51']Dziekujemy bardzo Kikou za relacje, za opieke i za to, ze tak kochasz Saszke. Wracam to tematu amigdaliny. Niewątpliwie podawanie tej chemii niesie za sobą ryzyko, ale i nadzieje. Tak jak mówie, wiem z przykładu Onki Daszy, ze zahamowała wzost olbrzymiego guza na łapce. Dasza zyła dzięki temu jeszce blisko rok. Choc był toi guz złosliwy i dawał przerzuty. Osobiscie uwazam, ze takie ryzyko warto jednak podjąc, opierając sie jednak na wskazowkach weterynarza.[/QUOTE] Przychylam się do tej oceny. Jest prawie całe opakowanie amigdaliny po Daszeńce, mogłoby teraz posłużyć Saszce. Bez kosztów - to prezent dla Saszki. Amogdalina jest białą chemią - a dokładnie syntetyczną witaminą B17. U Daszeńki były przerzuty na całe płuca, bardzo agresywne raczysko i praktycznie sytuacja bez szans. A jednak, jak pisała Ciocia Bela, amigdalina całkowicie zahamowała rozwój raka - guż pod pachą (węzeł chłonny wielkości już niemal jabłka) zmiękczył się i wiecej nie narastał. A przed podaniem rósł w oczach. Dawkowanie trzeba ustalić z lekarzem, jak sie zdecydujecie to Was skontaktuję z Dr. Amigdalina jest dostosowana do podań dożylnych, domięśniowych i podskórnych. Trzymając się uustalonej dawki nie ma ryzyka śmiertelnego zatrucia, choć leczenie polega na kontgrolowanym podtruciu - jak przy każdej chemii. Jeśli chemia jest źle znoszona, zmniejsza się dawkę i zwiększa odstępy pomiędzy podaniami. Metodą obserwacji dochodzi sie. do dawki dobrze tolerowanej. Daszka była bardzo słaba, mogła znieść minimalną dawkę a i tak raczysko zostało powstrzymane. Prawdopodobnie zeszła ze starości bo była już staruszką a nie z powodu raka, czyli można mówić o zwycięstwie. I jeszcze jedno - rak nie lubi kwaśnego środowiska. Więc warto podawać wet. wit. C 10% w iniekcjach 3-4 razy w tygodniu tak po 20 cm dożylnie - skonsultujcie z lekarzem.
-
MOREK odszedł za TM otoczony miłością i opieką słodkokwaśnej.
ewa36 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Jaki ładny psiak, nie ten sam. A ledwo stał na nogach. -
Ryża Sonia i jej dzieci już mają domy - dziękujemy za okazaną pomoc
ewa36 replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']Widze, że rodzinka fajnie trafiła. Będzie dobrze!:loveu:[/QUOTE] Będzie bardzo dobrze :) Kuna to fachura :) -
Ryża Sonia i jej dzieci już mają domy - dziękujemy za okazaną pomoc
ewa36 replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
Bardzo dobrze ze nie wytrzymałaś :) i dzięki wielkie za wiadomość ! -
Ryża Sonia i jej dzieci już mają domy - dziękujemy za okazaną pomoc
ewa36 replied to buniaaga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']Straszni ludzie.Najpierw rozmnażają , a potem wyrzucają. Zdjęcia by się przydały.[/QUOTE] Nic dodać, nic ująć. Zapisuję się na wątku. Czy dzielna mamusia z maluszkami już zabrane ? -
Wyrzucona na pastwę losu Zojka odeszła za TM*, Saszka już w ds
ewa36 replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania II'][IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy4/693473/1583636/previews/55199389_img_6327.jpg?1347218029[/IMG] A TA BIEDNA OWCZARKOWATA SUNIA Z BUDOWY ( Z KOTŁÓW- to nazwa miejscowości?) Z MALUCHAMI CIAGLE NIEZABEZPIECZONA :-(. Może tej nowej suni nadać jakieś imię i założyć oddzielny wątek, wtedy więcej owczarkowych wujków i cioteczek się zainteresuje i włączy się w pomoc. Na wątku bielskim jest wiele innych tematów i pomoc tej świeżo oszczenionej once się rozmywa. Rozumiem, że jak na razie nie ma szans umieścić całej rodzinki w hotelu? Boję się ,że wcześniej i sunia i szczeniaki przepadną[/QUOTE] Matko Aniu oczywiście że tak ! Płaczemy za tymi co już bezpieczne u Stwórcy (co jest [po ludzku zrozumiałe) ale następne nas potrzebują. Czy ktoś wie, co z tą sunią z Kotłów ?- 593 replies
-
Nie patrzy oczami, lecz sercem. Rafi - niewidomy ONek prosi o pomoc.
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
Rafi nie spadaj :) -
Nie patrzy oczami, lecz sercem. Rafi - niewidomy ONek prosi o pomoc.
ewa36 replied to gazzy's topic in Już w nowym domu
No jasne że wrzucaj ! Bardzo się cieszę z jego szczęścia -
Zaglądam i co przeczytam pierwszy post to mi się oczy pocą.
-
Wobec zaistniałych wątpliwości, chciałabym wobec Cioci Ewyb i Cioci Andzi, a także wobec wszystkich Cioć obecnych na wątku i osób zainteresowanych losem Magusi oświadczyć, że[B] zgadzam się na regularne kontrole u mnie w domu, dokonywane przez wyznaczoną przez Was osobę[/B]. Czy to dogomaniaka z okolicy, czy inspektorów lub wolontariuszy TOZ Szczecin - ktoś na pewno się zgodzi. Mnie proszę tylko poinformować o wyborze osoby kontrolera. Proponuję także - dla uniknięcia wszelkich wątpliwości (np że zamówiłam photoshop) - aby osoba kontrolująca robiła zdjęcia i składała raport Ciociom. Zgadzam się aby kontrola trwała dożywotnio - tak długo, jak długo będzie u mnie Magusia. [B]Raz w miesiącu[/B], aby nikomu nie utruwać życia.
-
Iza - Uratowana przed głodową śmiercią - Za TM :(
ewa36 replied to Ewa OTOZ Animals's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak, na pewno, ponieważ psy są dobre. Musimy się trzymać - dla nich. I być jak te dobre psy. Do końca życia.