Jump to content
Dogomania

ewa36

Members
  • Posts

    5201
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ewa36

  1. Ciocia Iwonka, w najbliższy piątek wybieram się do Wawy i w sobotę i w niedzielę będę w boguszycach w chrakterze sprzymierzonych sił ochotniczych może się zobaczymy ? :loveu:
  2. [quote name='czarna anda']Ewa a co bedzie z Tania jesli ty wyjezdzasz ?[/quote] Iwonki, nie martw się bo 1. Tania ma dożywotko w Dębogórze bez względu na to, czy i kiedy wyjadę czy też nie, 2. jest ta, też moja Lećka (w poprawczaku:diabloti:) na tych samych zasadach, 3. moi Dziadkowie jeżdzą tam na zmianę ze spyżą kilka razy w tygodniu - częsciej nawet ode mnie :cool1: 4. i wreszcie nie wyjeżdzam za tydzień ani za miesiąc - jeszcze trochę tu pogrzeje :lol:
  3. Piękna ONeczka :-( Potracona przez pociąg ? :crazyeye::placz: Matko, spróbuj może skontaktować się z dziewczynami ze schroniska w Gaju np. Helga & Ares - zaniedługo Ciocia Dorotka zabiera stamtąd Pati na DT - może zwolni się dla niej miejsce :oops:
  4. Matko, piękna :-( Potracona przez pociąg :placz::-( To cud że ona jeszcze żyje :placz:
  5. [quote name='Kana']Byłam... Szczeniąt zastałam sztuk 5, same suczki. Ja wziełam 2. Jeden jedzie do Wawy. Jeden do domku w Gdańsku. Zostaje nam jedna sunia :( Zaraz wstawie fotki suczek.[/quote] O mamo :placz: Jedno maleństwo i nagle samo co gorsza :placz: Mam na razie zwiazane ręce a poza tym wyprawiam się do Boguszyc tam są wszystkie choroby świata dla dorosłych już odpornych szzcepionych i zadbanych psów to żadne zagrożenie ale dla malucha :placz:
  6. Ojej, ale wiadomość :loveu: Wszystkiego naj, najlepszego dla Domku Izowego :loveu: Odnaleź swoją przystań Izuniu :multi:
  7. Witaj w klubie :-(
  8. Czyli tak jak myślałam, zanadto wiekowy raczej nie jest tylko bardzo chorutki :-(
  9. CoolCaty, ale jesteś Cool :loveu:
  10. Jeśli igieł i strzykawek jet wystarczająco, to mogę przywieżć jakieś srodki czystosci - przydadzą się.
  11. Ajaksiku, jadę do twoich towarzyszy niedoli do Boguszyc :-( Dobrze piesiu, że ciebie już tam nie ma :-(
  12. [quote name='donacja']Ja już mam spory zapas igieł i strzykawek i też się piszę na wyprawę w przyszłą sobotę. Mam 4 wolne miejsca w aucie.[/quote] O, to super :multi: Zobaczymy jak się to wszystko zgra może się razem zaboerzemy :lol: ale igły i strzykawki rozumiem przywieżć czy na miejscu jest ich wystarczająco ? Bo cążki do obcinania pazórów zabieram tak czy owak.
  13. [quote name='donacja']Ja przywiozę wszystko ze sobą, cążki też. Znalazłam też aluspray, na pewno się przyda.[/quote] To w takim razie zobaczę, co uda mi się zorganizować :cool3: Rozumiem, że w istniejacym stanie rzeczy spakowac tylko piżamkę i czszoteczkę do zębów :cool3: reszt jest na miejscu ?
  14. [quote name='ostatniaszansa']:lol: Ewa powinna zamontowac mapke podrozy na scianie, bo cos czuje, ze propozycji z Polski i nie tylko bedzie teraz wiecej...[/quote] Mapka podrózy przyda się na pewno :cool3: Za jakiś czas zmieniam miejsce zamieszkania i w zwiazku z tym będę przybywać na stare kąty wiertaliotem :diabloti:
  15. Dziewczyny, wyruszam do Wawy w najbliższy piatek :multi: Już rozmawiałam z Dziadkiem żeby rozłozyć obowiazki w biurze. Jutro tylko zadzwonię do Dr, aby zorganizować igły i strzykawki :lol:
  16. [quote name='li1']A moze wpadniesz tez do mnie do Sztokholmu poobcinac pazury moim psom i ostrzyc psa staruszka i nie zdenerwowac go tymi zabiegami ? Dostaniesz pokoj do spania .[/quote] Li, może i to pogodzę z planami :cool3: A póki co pazury obcinaj tylko na końcówkach, żeby nie skaleczyć miazgi - po obcięciu końcówki jak głowki cygara same się zetrą :p
  17. [quote name='ostatniaszansa']Ewa, wyslalam Ci maila:)[/quote] Mail dotarł, działamy :lol:
  18. Umiem bardzo sprawnie robić zastrzyki, mogę też obcinać pazury, wycinać dredy, prowadzić kartotekę. Jeśli w najbliższym czasie skroję jakiś urlop. walę prosto do Was. Mam nadzieję, że kochane Cioteczki z Wawy nie odmówią kącika do spania na kilka dni dla ochotniczki ze Szczecina:cool1:
  19. Z tego, co pisałyście o panujących tamwarunkach, o Wahlównie i o p. Marzenie to rzeczywiście będzie tak, jak Ewa napisała : po wyjeżdzie ekipy ratunkowej dalej sr ....... po podłogach i wolny wjazd zwierząt chorych i zdrowych, suk z cieczka i psów .... Akcja sterylkowa to jedyne wyjście. Nie ulega wątpliwości, że "dziedziczka" i mieszkanka mają nie po kolei i będą niweczyć wysiłki.
  20. [quote name='Ewa i flatki']A tych "domów" to ja sama nie wiem ile jest. Całość wygląda jak dzieło świrniętego budowlańca, bo nie architekta :angryy: Są tarasiki, schodki jak drabina, klapy w podłodze, jako główne wiejście do Ireny. Oprócz tego pomieszczenia, bo nie pokoje z wybiegami dla psów naokoło. Na górze, na dole, tylko piwnic brak :-( Na większości wybiegów po takim deszczu, jak wczorajszy poranny, błoto powyżej kostek. Na paletach sterty łap (kurzych). Powtarzam, im więcej psów uda się wyadoptować, tym lepiej będzie się żyło pozostałym. A pozostaną tam na pewno duże ilości psów nieadopcyjnych, które będzie łatwiej socjalizować w małych grupkach.[/quote] Brak słów ... Syzyfowa praca to mało ....
  21. [quote name='Anna_33']:-)TEz mi spadl kamien z serca jak mala pojechala do Slapcio" Nina, nie moge sie doczekac zdjec po metamorfozie ten jasnej suni.Wlasciwie nie wiemy do konca jak wyglada...Zaraz wkleje jej zdjecie przed transportem. Pracownicy OS nie mieszkaja na terenie. Mieszka p. Marzena. I dla mnie to jest dopiero niepojete. Mieszka w tym samym pomieszczeniu, gdzie sa suki z cieczka, male psy i bylo ponad 30 kotow. "Atmosfera" jest nie do wytrzymania.Zwierzeta zalatwiaja sie na podloge. Jak pobylam tam pol godziny za jedna z pierwszych wizyt, doslownie pol, to przez kilka dni bylam chora. Fakt, mam silna astme, ale bez zartow. Tam zdrowy czlowiek po spedzonej nocy chodzilby tydzien jak zamroczony. I to wybor p. Marzeny, zeby nie bylo, ze ktos ja zmusza do mieszkania w tym samym pomieszczeniu. Obok jest drugie, puste. Fakt, tez troche cuchnie...ale w koncu mozna sprzatac lub cos w tym stylu. Krotko mowiac, masakra.[/quote] Matko i córko ..... Gorzej niż myślałam :shake:
  22. Matko Ewo, to ile tam jest "domów" ? Ale przecież te kobiety też musiały w takich warunkach chorować ? Brak higieny w takiej masie zabija sam w sobie ..... Przyszło mi na myśl, że kolejne "schoronisko" pretendujące do miana OS II to Korabiewice, skąd została wykradziona przez wolontariuszki moja Bonusia - dosłownie wykradziona - tamtejsza "dziedziczka" też uprawia chore kolekcjonerstwo i w Korabiewicach adopcji nie ma, tak samo zresztą było w Harbutowicach - tam zadziałała Opatrzność i najgorsze zostało przerwane chorobą tamtejszej "dziedziczki" .....
×
×
  • Create New...