-
Posts
2981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by yuki
-
SIWA - młoda, piękna, BEZDOMNA... - JUŻ NIE!! Mieszka w RAJU! :)
yuki replied to :: FiGa ::'s topic in Już w nowym domu
Koperek , że tak napiszę od razu Siwą do ziemi sprowadziła, ale prawdą jest , że z niej mała zadziora. I faktycznie pitoli coś tam pod nosem do innych psów. Chyba to z zazdrości wynika :p No zabiedzona jest, jak się ją do boksu wsadzi to normalnie płacze...... Tam zaraz , że Figa rozpuszcza, hihihi :evil_lol: -
Manabank, to Karkonosze są dla Was jak znalazł :) jest przynajmniej jeden szlak taki , że niemalże wózkiem da się wjechać, a widoki piękne i tak powiedzmy, spokojnym tempem 3 h w jedną stronę, przy dwójce dzieci.
-
[URL]http://http://www.e-gory.pl/content/view/584/145/[/URL] Mamnabank, masz tu taką mapkę to poszukaj szlaków "na zewnątrz" TPN, albo jeśli masz mapkę w domu to przejrzyj też. Tak tylko na to zerknęłam i na pewno po stronie Tatr Zachodniech coś się znajdzie. A my jedziemy podbijać Karkonosze :multi:
-
SIWA - młoda, piękna, BEZDOMNA... - JUŻ NIE!! Mieszka w RAJU! :)
yuki replied to :: FiGa ::'s topic in Już w nowym domu
Poznałam Siwą osobiście, trzeba ją wyrwać z tego schronu , bo się dziewczyna na śmierć zapłacze :-( śliczna z niej psina :p -
Czterołapy Maupy4 - 1 kwietnia 2023 Chilli zgasiła światło ... nie ma nas
yuki replied to Maupa4's topic in Już w nowym domu
[quote name='Bila']Będzie złota jesień:cool3:[/quote] Uwielbiam jesień :loveu: a już taki dziś jej powiew poczułam . Jak rano szłam do pracy to para mi z ust leciała :-o -
Ha, ja myślę , że skoro ona taka umuzykalniona to i pianino jej się będzie podobać :cool3: . Co do dzieci, to pamiętam jak jeszcze w schronie na spacerze byłyśmy z Monią i Tusią to podeszła do nas pani z dwójką dzieci , tak około czteroletnich. Swoją drogą bardzo grzecznych dzieci ;) Tusia dała się wymiziać i jeszcze na plecy się wykładała , bardzo zadowolona była i uśmiechnięta :loveu: ale lepiej ją jeszcze sprawdzić dla pewnośći choć myślę , że problemu nie będzie. Toż to psi aniołek :lilangel: Poker mam ją wieźć do Ciebie? Jak coś to wyślij mi tel swój na priv to się dogamay. Chyba , że już się skontaktowałaś z mamą Moniki .
-
Pies nie miał jeszcze zabiegu ale ma wkrótce mieć , taką informację dostałam od weta dzisiaj . Haha Figa ja nawet nie przyuważyłam kiedy on dziś tak wielorybił się :p
-
To będziesz jej śpiewać :p Poker ja ją mogę do Ciebie po południu zawieźć samochodem.
-
...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!
yuki replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Następnym razem dopyta Figa lub ja o tą łapkę:). Dobrze ze Figa miała aparat bo nici ze zdjęć by było :cool3: -
Poker szykuj sie na przybycie małej do Ciebie. Przykrość będzię na pewność, no ale trudno. Mogę Tusie przywieźć do Ciebie samochodem po południu samochodem.
-
...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!
yuki replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Parę razy zdarzyło mu się nie stawać na łapkę , chyba lewą tylną, ale ogólnie chyba w porządku, bo ciągnął na smyczy i nie wyglądał jakby mu coś dolegało.Kuleć nie kuleje, tylko unosi czasem tą łapę. Zdjęcia wklei Figa chyba jeszcze dziś :) -
[quote name='dOgLoV']Mój pies bardzo kocha wodę , tapla się w każdej napotkanej kałuży a jak widzi jakieś większe bajorko to leci jak szalony do wody i się w niej pluska :multi: łapie w pysk wodę , skacze , łapami trzaska , widać że ma z tego niezłą frajdę , ale jak ma się wykąpać to jest masakra , wyrywa się , piszczy , jak deszcz pada to ucieka do domu , a jak już widzi że ktoś bierze do ręki wąż z wodą to ucieka aż się za nim kurzy hmmmm , jak to jest możliwe żeby pies tak różnie reagował na wodę ?? czy ktoś z was ma taki sam problem z psem ??;)[/QUOTE] On się nie boi wody z węża , tylko samego węza :) proste. Nie wiele psów lubi przymusową kąpiel. A co do deszczu, no boi się i tyle. Czy naprawdę jest do dla Ciebie problem ? Taki ma charakter Twój pies i już :cool3:
-
Wrocław 2letnia piękna spanielka juz w nowym domku
yuki replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Przechodziłyśmy z Figą parę razy między boksami i nie ma nigdzie żadnej spanielki, może już ktoś ją adoptował. -
Doddy jest jedna łagodna suka, podchodziłam do niej, od razu padła na ziemię. Wydała mi się bardzo uległa, zaraz zaczęła lizać mnie po rękach i przytulała się przez kraty. Pytałam o nią pielęgniarza i powiedział , że jest przyjazna w stosunku do innych psów i do ludzi również. Wkleję potem jej zdjęcie. Gruba jest okropnie :cool3:
-
...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!
yuki replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Miły , kompletnie niekonfliktowy pies, sprawdzałyśmy na psy i jest ok, więc do suczek na pewno też:cool3: , nie wiem jak na koty , bo akurat żadnego w pobliżu nie było. Na początku był zaaferowany wszystkim tylko nie nami , no ale co się dziwić jak w boksie siedzi . Potem jak już się wywąchał i wysikał to nawet mu się miziać zachciało i pyska zacieszał ;) -
...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!
yuki replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Pugi został wyprowadzony, wymiziany, obfocony :multi: Zdjęcia wklei później Figa , bo mi aparat odmówił współpracy. No i najważniejsze , że mamy Pugiego uśmiechniętego od ucha to ucha o tak :loveu: -
Maksowa , babcia kiedyś zmieni zdanie na pewno :cool3: to weźmiecie jakąś inną bidę. Cieszmy się , że Rufiak ma dom :lol:
-
Zadzwoniła do mnie Figa ze schronu z nowiną , że pani chce Rufiego adoptować na zawsze , to zadzwoniłam do Xmatrix , a potem Figa do Maksowej i powiedziała jak jest taka a taka sprawa , no w tej sytuacji jeśli dom w porządku to uznałyśmy , że lepiej dać go od razu do DS :) W każdym razie dla Maksowej podziękowania za serce i chęci :Rose:
-
Chyba cisza......
-
O , ja się wstępnie tez z Figą umówiłam na 10 ale mogę przyjść trochę wcześniej i Figa być może też ..
-
...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!
yuki replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Nie odwracaj kota ogonem , napisałam do Ciebie na priv, poza tym napisalam , zeby dyskusję skończyć a Ty dalej swoje :p ja już skończyłam . -
Pytanie, czy ktoś się jutro wybiera do schronu i ma apart , bo zdjęcia psiakom potzrebne, a moje nie są najlepszej jakośći ??? chociaż godzinkę czasu ?
-
...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!
yuki replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Paza tym to nie wątek o spacerach, tylko wątek psa w potrzebie, więc swoje złośliwości schowaj dla siebie i zniechęcaj ludzi do pracy. Nie ma co już nad tym debatować, Ty wiesz swoje , ja wiem swoje. A co do moich cudownych widzeń psów wyciąganych z boksów na spacerach, to zdarzają się. Miałam takie dwa tyg wyobraź sobie , że spędzałam w schronie tygodniowo parenaście godzin i miałam to szczęście , zę widywałam takie psy :) trzeba tylko troszkę dłużej w schronie się zasiedzieć i tyle. -
...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!
yuki replied to kikou's topic in Już w nowym domu
[quote name='GoskaGoska']nie chce i się tu polemiki uskuteczniać - bo chyba ktoś tu wstał lewą nogą. Yuki a ty skąd wyciągasz te wnioski, gdzie napisałam, ze wyciągnięcie psa na 1h to nic nie daje, bo jakoś tego nie zauważyłam. O to chodzi , ze w naszym schronie psy nie ma spacerów a jak ktoś mi napisze , ze są, to chyba chodzi o inne schronisko. [B][COLOR=darkorchid]Wolontariuszki , które chodzą, a nie ma ich na dogo to mogę sobie brać pieski ze szczeniakarni i izolatki. [/COLOR][/B]A jesli pies siedzi i siedzi a jak się go zabierze na tą godzinę to owszem to cenna godzina, ale nie mozna powiedzieć ,ze psy mają normalne spacery. Osoby, które były zainteresowane adopcją , też nie mogłby się z psami bardziej poznac na spacerach np Yes -nim wzięła Lady nie dostał jej wczesniej na spacer, teraz to samo było z innym psem tu jego wątek - ludzie go odwiedzali tylko za krat: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1155/czarny-harisek-z-nuzyca-chorym-brzuszkiem-ma-dom-wroc-139593/[/URL] Nie bierz yuki wszytskie co się pisze , ze siebie, nikt nie chcial umniejszac tego co robisz, tylko jasno napisać, ze dostęp do psów jest ograniczony, psy nie mają normalnych spacerów tylko gniją za kratami. A ich wyjścia na zew to naprawdę sporadyczne wydarzenia.[/quote] Stąd cytat, z Twojej bajki czy filmiku, jak tam sobie wolisz. Skoro nie potrafisz rozmawiać bez uszczypliwości, złośliwiości i ironii, to nie rozmawiaj w ogóle. Agnieszka wyraźnie napisała , że pod jej opieką było kilka psów , które były przynajmniej raz w tygodniu wyprowadzane. I nie pisz mi czy mam problemy czy nie , bo to co najmniej żenujące. Przychodzę do schroniska kiedy mogę i robię co mogę i na tyle na ile mi czas pozwala , więc proszę nie wtrącaj mi się do tego. Być może ja będąc tu na miejscu inaczej patrzę na niektóre sprawy. -
...z kliniki na beton...Pugi chyba ma wreszcie domek!!
yuki replied to kikou's topic in Już w nowym domu
Gosia tu nie chodzi o mnie , bo to co ja robię to pikuś w porównaniu do innych, więc nie czuję się w żaden sposób urażona. [quote] a niestety zaden pies nie ma takiej możliwości jesli siedzi w boksie, a jak się raz wyciągnie psa z boksu jesli siedzi parę miesięcy lub parę lat, to nie można nazwać tego spacerami. [/quote] No proszę , nic o jednej godzinie nie napisałaś, ale napisałaś , że psy z boksów są wyciągane raz na parę miesięcy lub lat, a to ciekawe bo : [quote] mialam wiele podopiecznych, pupilkow. Z regoly psy starsze lub tak pokraczne ze zal spojrzec. Wychodzily ze mna na spacery regularnie, [B]przynajmniej[/B] raz w tygodniu. [/quote] To jak to w końcu jest :p. Dziwne , ze za każdym razem jak w shcronie jestem to widzę psy jak są wyciągane z boksów. Więc nie pisz takich rzeczy i nie twierdź, że to nie są spacery. I nie chodzi mi o izolatkę czy szczeniakaranie. Widocznie są osoby , które mogą to robić. Ja lewą nogą nie wstałam , mam świetny humor, tylko wkurza mnie takie hahahahahahahanie Twoje w tej kwestii. I nie pisz mi o normalnych spacerach w schronisku, bo w żadnym w schronisku nic dla psa nie jest normalne, od spania na betonie, po kłótnie z innymi psami o żarcie . [quote] Wolontariuszki , które chodzą, a nie ma ich na dogo [B]to mogę sobie brać[/B] pieski ze szczeniakarni i izolatki. [/quote] po pierwsze ani Ty ani ja nie znamy wszystkich ludzi ze schronu i osób z nim związanych i nie wiemy dokładnie co kto robi. Po drugie nieładnie pisać w takim tonie, że mogą sobie brać. Dość to uszczypliwe, a dziewczyny odwalają kawał roboty brodząć w szczeniakarni w szczynach i gówn....ch, co do najmilszych rzeczy nie należy.