Jump to content
Dogomania

yuki

Members
  • Posts

    2981
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yuki

  1. A ja się opóźniam z wpłatą, bo krucho u mnie :oops:, więc przepraszam , chyba muszę poczekać do drugiej wypłaty i jakoś przeleję pięniądze za lipiec i za sierpień razem. I brzydko się dopraszam o więcej zdjęć :)
  2. To ja jutro też sprawdzę w parcy grafik i może jakoś uda się jak najszybciej w przyszłym tygodniu.
  3. Malinka może faktycznie ma taką wrażliwą naturę. Pamiętaj tylko, że Barf wprowadza się stopniowo(chociaż czytałam też , że można od razu), to tak jak Ty byś nagle dostała surowe mięso, też byś pewnie miała rewolucje :) może spróbujcie od czegos delikatnego jakiegoś kurczaczka ;) i stopniowo , powolutku.
  4. Sprawdzajcie sprawdzajcie, żeby nie było potem zgrzytania zębami.
  5. Malinka Barf to sposób żywienia, opiera się na mięsnych kościach, podrobach, szyjach,chrząstkach, rybach, warzywach, owocach, jajkach itd. Chodzi o to , że pies dostaje surowe jedzenie, w odpowiednich dla niego proporcjach :) w dziale Żywienie jest cały wątek na ten temat. Poczytaj może się przekonasz :) Ja jestem bardzo zadowolona, suka ma piękną błyszczącą sierść, zęby pierwsza klasa i w ogóle wszystko z nią ok, a widzę przynajmniej co mój pies je, i szczerze mówiąc wcale nie wychodzi drożej niż gdybym kupowała karmęz wyższej półki .
  6. Nie wiem czy z tą puriną w ogóle ostatnio coś jest nie tak , karmiłam nią moją sukę z miesiąc, robiła po niej właśnie luźne kupy w ilości 4-5 dziennie, o kolorze żółty odblaskowy lub żółty fluorestencyjny :angryy: . To chyba nie jest normalne, pies mojego ojca dostaje zwykłe chappi i robi koopale normalne (po gotowanym miał rozwolnienie), na Twoim miejscu zrezygnowałabym z puriny , może na rzecz Belcando , w ogóle nie mam zaufania do karm i suchych i mokrych, za to polecam barf, jesteśmy na nim jakieś 4 miesiące i jest bardzo , nawet bardzo dobrze. Kupki , że tak napiszę są wzorcowe :loveu:
  7. Vege a może linka i nauka przywołania, ciężko walczyć z instynktem . Właśnie wróciłam z krótkiego wypadu na Mazury, byliśmy ze znajomymi nad jeziorem , pieknie, pies ciagle w wodzie, pomost, tylko pogoda była z d..y :p . W każdym razie przyjechał kolega, który świetnie gotuje i robiliśmy razem ciasto na takie cienkie chlebki na grilla, z mąki, mleka, z przyprawami , świeżą pietruszką itd. namęczyłam się okrutnie przy wyrabianiu ciasta, w końcu uformowałam je w parę kul wielkości grejpfruta, zamknęłam na chwilę oczy, bo tak się zmachałam , otworzyłam je, patrzę a moja suka leci z jedną z tych mącznych kul :-o pożarła ją w kilka sekund, myślałam , że ją uduszę. Taka z niej złodziejka!!! W nocy spała ze mną na materacu, nie muszę chyba opisywać jakie puszczała bąki, myślalam , że zemdleję. Dobrze, że była pogodna noc i spaliśmy pod chmurką, bo nie wiem jakby się to skończyło w namiocie :evil_lol: . A to co wyprodukowała rano to nawet moja wyobraźnia nie ogarnia :lol!:
  8. Wracam dziś do Wrocławia, ale muszę jutro cały dzień o d 8 do 19 siedzieć w pracy, byłyście u dziewczyny? jakieś postępy? Mogę zawieźć szeleczki w sobotę, o 13 kończę pracę, co Wy na to?
  9. Tylko sprawdźcie jakoś jak Kajtek reaguje na koty, żeby potem nie jeździł bez sensu, cieszę się, że jest takie zainteresowanie Kajciochem :) ale lepiej trzy razy sprawdzić niż potem płakać. Mam nadziej ze lubi kotki ;)
  10. Rinuś ja dopiero teraz szukając adresu Łukęcina który podawałaś przeczytałam posta z Twoim pytaniem jakiego mam psiura :) U mnie ekipa się rozsypała, więc już prawie na 100 procent pojadę do Łukęcina :loveu: , tylko zadzwonić muszę i sprawdzić czy są wolne miejsca, a terminowo to jakoś podobnie jak Wy bym jechała, więć jeśli będą miejsca to się spotkamy ;) . Moja suka jest bardzo łagodna, ma tak gdzieś ze trzy lata, brałam ją pół roku temu ze schronu i miała w książeczce wpisane , ze ma 2 lata i 6 miesięcy. Wesoła, ma motor w tyłku, choć w domu spokojna, lubi wszystko i wszystkich :loveu: Napisz coś o swoim psiurze.
  11. Z tym drapaniem to prawda :) a moja ma łaskotki nie na poduszeczkach , tylko jak delikatnie pogłaszczę jej włoski między opuszkami.
  12. Behemotka nie przekonuj wetki, tylko zrób tak jak uważasz, teraz mi sie przypomniało , że jak byłam parę miesięcy temu i zapytałam weta co sądzi na temat Barf to zrobił wielkie oczy i pytał co to jest :crazyeye:
  13. 1. woda , woda, woda, jak ja widzi to koniec , nawet czasem patyków rzucać nie muszę tak się głupia cieszy, że sama lezie , a jeszcze dwa miesiące temu nie wiedziała że pływać potrafi :evil_lol: 2. wyjazdy weekendowe ze znajomymi, właśnie jedziemy na Mazury, całe cztery dni nad jeziorem , chyba przywiozę do domu cień psa, jak tam będzie tak szaleć jak w Odrze :eviltong: 3. surowe jajeczko :loveu: 4.wspólne leżenie ze mna na pleckach, i mizianko po brzuchu ;)
  14. Behemotka, z całym szacunkiem dla Twojej wetki, ale przekaż jej , żeby przez 5 miesiący, dzień w dzień, pojadła sobie np. przepyszna zupkę pomidorową z ryżem na śniadanie, kolację i rano , a najlepiej juz taką przetworzona w proszku, ze wszystkimi składnikami odżywczymi, bo to szybciej przecież i mniej naczyń się brudzi, a jakie dobre ohohoho , palce lizać;) no cud miód ! A tak na poważnie to po prostu "zagłęb się w Barf " ,a jestem przekonana , że przy rozsądnym żywieniu nic Twojemu psu nie będzie. Nie ma sensu pisać tu o tym jak dokładnie należy żywić , bo to nie ten wątek. Widzę po swoim psie i po opiniach innych ludzi jak bardzo poprawił się ogólny stan i kondycja sierściuchów jadących na Barfie, o pięknym zapachu z pyska , niepuszczaniu bąków, błyszczącej sierści nie wspominając :) Do mnie argumenty Twojej wetki nie trafiają, szczególnie ten ostatni, ręce mi opadły. No, ale to kwestia podejścia.
  15. A no , to juz jasne ! to ja czekam sobie do środy, ale napiszcie jak tam po wizycie, bo może mi się uda do netu dorwać jak wyjadę :)
  16. Myslałam , że umówiłyście się na sobotę, jutro mogłabym pójść jeśli ktoś idzie? Aj , posty skaczą.
  17. Ok. Myślałam , że jedziecie ją wyprowadzić już teraz. W każdym razie mi najszybciej pasuje , jak coś to cała przyszła środa, potem to już tam jakoś się dogadywać będziemy. Rozumiem , że jutro nikt nie jedzie , skoro razem jedziecie z xmatrixem w sobotę. Będę we Wrocławiu we wtorek wieczorem, to wskoczę od razu na dogo i jakoś się zgadamy :)
  18. Kurcze no w tą sobotę wyjeżdżam akurat o 5 czy 6 rano , a o tej porze chyba nie jedziecie do schroniska. Poczekam jeszcze może xMatrix sie odezwie i jakoś na jutro się jakimś cudem umówimy, a jeśli nie to czy mogę, tak po prostu pójść do schronu , dać szelki i powiedzieć komuś z pracowników , że są konkretnie dla Niwy ? Jak wrócę we wtorek to z chęcią poszłabym nawet dla towarzystwa z kimś komu pozwolą wyjść z Niwą na spacer. Szkoda mi jej bardzo.
  19. A nie ma szans na to , by piesek pozostał juz na stałe u tego Pana u którego jest ? Można przecież zorganizować jak coś jakąś opiekę, na czas gdy ten Pan wyjedzie, jak to wygląda, czy Pan nie może go zatrzymać z przyczyn finansowych czy z innych powodów ?
  20. Kurcze , to może poproś jednak kogoś , żeby przyjeżdżał do Ciebie i razem byście chodzili z psiakami, ja bym się nawet zdecydowała na Twoim miejscu na pokrycie kosztów związanych z dojazdami :) pół godziny to nie dramat, ktoś może mógłby np. co drugi albo co trzeci dzień.
  21. Mogę przyjechać do schronu dziś , ale dopiero o 15 kończę pracę, albo jutro do 13 też mogę przyjechać, bo akurat pracuję na popołudnie. Pasuje Ci tak jakoś? bo w sobotę o 6 rano wyjeżdżam z Wrocławia ;/ No chyba , że sama podjadę, ale chyba milej by było z kimś :)
  22. Moniek , ale pół godziny samochodem , na piechotę czy jak ?
  23. yuki

    Barf

    Ale wybrzydza na wszystko? Może coś się stało na tle zdrowotnym i wcale nie chodzi o to , że wybrzydza, tylko , że coś ją boli, idź może lepiej do weterynarza. Czy wcześniej miała normalny apetyt, czy faktycznie jest raczej z tych wybrzydzających.
  24. Eski ja po prostu uciekam przed suką , albo wkładam getry , spodnie lub rajstopy, bo też mam obawy czy jej to lizanie nie szkodzi, chociaż po tym co tu przeczytałam śmiem twierdzić, że lizanie nóg posamrowanych kremem to mały pikuś :evil_lol: Vege jak to zjadł gniazdo z pisklakami? Jak to się stało? Bez urazy, ale to nie powinno mieć w ogóle miejsca...pies nie może od tak poprostu zjadać sobie ptaszków, kotków, oczywiście chodzi mi o te żywe :( itd, napisz dokładnie co się stało.
  25. Co u suńki ? Ma już kogoś kto ją wyprowadza? Mam dla niej szeleczki tylko nie wiem czy nie za duże będą :roll:, ale mogę je zawieźć , mogę też ja wyprowadzać, w środę mogłabym przyjść(22.07), w pt rano (24.07) i w sobotę po 13 i do 3 sierpnia jakoś tak co drugi dzień, potrzebna jeszcze pomoc ?
×
×
  • Create New...