Jump to content
Dogomania

nateenanu

Deleted
  • Posts

    203
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nateenanu

  1. Tak w odpowiedzi na wcześniejsze posty odnośnie komentarzy o psach ze schroniska i po przejściach, bo jak sobie teraz zerkam to w temat szczekania nie bardzo się wstrzela moja wypowiedź :) :) mój Narzeczony i ja też mamy mieszańca ze schroniska, co prawda nie wiemy po jakich przejściach jest, ale na pewno po przejściach - pies pochodzi z "interwencji", miał koszmarne lęki separacyjne. Ale jest świetny, jak nauczyliśmy się na kursie odpowiedniego podejścia do nauki i metod uczenia psa - wszystkie problemy, jeśli nie zniknęły to przynajmniej zmalały, Cheero jest wesoły, baaardzo przywiązany i równie mocno pojętny, w mig załapał co to frisbee, nie musielismy nawet walczyć o zajawkę i teraz sobie regularnie rzucamy :) mamy z nim masę radości, dokupilismy jeszcze do towarzystwa małego BC i teraz sobie żyjmey we czwórkę :D no w piątkę, bo jeszcze mamy kota - też po przejściach, połowę dotychczasowego życia spędził w piwnicy. I też pieknie się odwdzięcza, miziać się lubi niesamowicie, wychodzi na dwór, trzyma się blisko domku i przynosi nam myszy :diabloti: nie żebym to lubiła, ale powiedzmy - doceniam jego chęci :cool3: Też słyszałam, że pies ze schroniska się do niczego nie nadaje. Ja uważam, że może nie do wszystkiego się nadaje, bo wiadomo czasem określone przeznaczenie ma swoje wymagania - ratownictwo, asystowanie.. Także wiek, w którym pies trafia do ludzi ma znaczenie, a wiadomo,że ze schronu często bierze się już psy w wieku dorosłym - nasz miał 1,5 roku. Ale nie zgodzę się z tym, że nie nadają się do niczego, wiele z nich ma fantastyczne ukryte talenty, które kochający właściciel bez problemu odkryje, a ich wady często wynikają z ludzkich zaniedbań i urazów z przeszłości łatwo można je skorygować. Cheero np demolował drzwi, załatwiał się w domu, potwornie bał się burzy i ciągnął bardzo na smyczy, a to było dlatego, że pewnie mało miał ruchu jak na swoje wymagania, nie wiedzieliśmy jak dokładnie temu zaradzić i na szczęscie znaleźliśmy sposób - frisbee, szkolenie, nauka sztuczek. Na załatwianie się w domu pomogło zmniejszenie irracjolanie wielkich posiłków, które miały wynagrodzić mu ciężką przeszłość, na strach przed burzą pomogła klateczka i skończenie z rozczulaniem się nad psem i pocieszaniem go podczas burzy. Teraz pies nie sprawia większych kłopotów, a my kochamy go z całego serca i nie zamienilibyśmy na żadnego innego :)
  2. Dziękuję za odp. :) zaraz sobie pogoogluję.
  3. Ja mam 3 miesięcznego BC, trenujemy z dwoma dyskami i nie ma problemu z oddawaniem, ale kiedy próbuję z jednym to już inna bajka :diabloti: nie polecam też frisbee z gumy, najlepsze są - moim zdaniem - małe dyski dla szczeniaków - SoFlite'y. Są mniejsze niż standardowe, bardziej miękkie, odporne na szczeniaczkowe kiełki, dostępne bez problemu w sklepach internetowych. Wystarczy kupić dwa talerzyki, puszczać narazie rollerki, troszkę się poprzeciagać i już :cool3:
  4. Mam pytanko - znajoma poleciła mi podawanie szczeniakowi BC, preparatu dla ludzi Doppel Herz na stawy, z glukozaminą i chondroityną. Szczeniak jest w wieku 3 miesiące, 4,5 kg wagi. Jakie jest jego zapotrzebowanie, czy ktoś coś może wie na ten temat? Czy można to przedawkować, zaszkodzić w jakiś psoób? Dodam, że ona to z powodzeniem stosowała u swojego wilczaka jak był mały.. ale chciałam jeszcze zasięgnąć Waszej opinii :) dziękuje :cool3:
  5. nateenanu

    Kurze łapki

    Dziękuje za odp. W sumie racja z tymi surowymi, na pewno czasem dostanie :) będę też dawała gotowane, bo jednak w galaretce znajduje się ten rozpadnięty kolagen, który tak dobrze wplywa na stawy. Bo w nawiązaniu do wcześniejszej dyskusji - to właśnie proces gotowania sprawia, że kolagen rozpada się na "części pierwsze", dzięki czemu może być przyswojony. :cool3: Mam nadzieję, że to wpłynie dobrze na stawy mojego oszołoma bo mam baaardzo rozentuzjazmowanego BC z tendencją do stojących uszek, więc chcę pomóc stawom i uszkom również :) Staram się zebrać troche opinii pochodzących z doświadczenia, co by szczylek zdrowo i szczęsliwie sobie rósł :)
  6. nateenanu

    Kurze łapki

    A czy łapki mozna podawać 3-miesięcznemu szczylkowi? Oczywiście gotowane ze względu na dobroczynnny wpływ na stawy, ale czy w całości? Czy może lepiej obrać i dać samą galaretke? A da się jakoś je pokroić i usunąć ewentualnie kości te najtwardsze? Jeszcze nie próbowałam ich robić, więc nie wiem jak to będzie wyglądało :D
  7. Jej na plaży to nasz Cheero :D w rzeczy samej mieszaniec, adoptowany z wrocławskiego schroniska, frisbee łapie od niecałych dwóch miesięcy :D niedługo wrzucimy nasze fotki, było fantastycznie!! :)
×
×
  • Create New...