-
Posts
203 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nateenanu
-
Tak, tak - zapraszamy i do zobaczenia - mam nadzieję - na zawodach :D narazie będziemy startować z Cheerosławem, a Bliss będzie nasiakał atmosferka i jak podrosnie to niesmiało wkroczymy jako zawodnicy :cool3:
-
[quote name='LALUNA']To nie tak. Jezeli rodzice byli czysci to jest duże prawdopodbieństwo ze dzieci też będą bez dysplazji. Jednak nie ma 100% pewnosci, dlatego że trzebaby mieć przeswietlonych wszystkich przodków a kiedys sie tego nie robiło. No i pewnie zostaje jeszcze 1% na przypadek genetyczny ze cos tam niespodziewanego się pokaże jak to w nieprzewidywalnej genetyce. Wiec tak naprawdę wykluczyć mozna dopiero po przeswietleniu.[/QUOTE] Niefortunnie się wyraziłam, ale wiadomo o co mi chodzi - że szczenie jest po przebadanych rodzicach, z pewnego źródła, przodkowie też byli badani, nieobciążeni dysplazją... :) oczywiście zawsze istnieje jakieś "ale" stąd profilaktyka, żeby niczego nie zaniedbać :)
-
[quote name='border_collie&westie']Widziałam i ślicznego Blissa i jego braciszka w Brennej. Boski :loveu: Niedługo postaram się wrzucić jakąś fotkę :) Też marzę o BC, na razie niestety go nie mam :( Pozdrawiam, będziemy wpadać częściej! :D[/QUOTE] Superowo, zapraszamy, bedzie nam bardzo miło :multi: Marta - staneły oba po czym jedno klapło :cool3: ale powoli znow się podnosi.. Uszkowa ruletka :lol:
-
[quote name='Ajrisz']Wykluczona ? W jaki sposob ? Robiles badania genetyczne ?[/QUOTE] "Robiłaś" jeśli już. Nie, wykluczam tą opcję na podstawie tego, że rodzice nie mieli, byli badani bla bla bla . . . Skrót myslowy poprostu, ale widze, że jak ktos chce się czepic to się czepi :lol:
-
[quote name='nateenanu']Bardzo dobrze powiedziane, reportażu nie widziałam, ale założe się, że był w tym samym tonie co wszystkie inne - rezultat? [B]Szerzenie fobii i niechęci do rasy wśród normalnych ludzi vs zachęcanie jakiś huliganów i debili do kupna 'ostrej' rasy[/B] bo przecież jak on kupi takiego 'zabijake' to porządzi.. I koło się zamyka, a biedne amstaffy cierpią potem u nieodpowiednich właścicieli :mad::mad:[/QUOTE] Obejrzałam w końcu - niestety przypuszczam, że weterynarz, który jest bardzo szanowanym i lubianym we Wrocławiu wetem może i miał coś sensownego na mysli, ale pewnie wycieto i poskładano materiał tak, że wyszło jak wyszło.. Szkoda, że nie dali Ani C. wypowiedzieć się na ten temat naprawdę w szerokim zakresie. Wiem, że ma zdrowe, sensowne podejscie do tematu.. Tv ze wszystkiego potrafi jednak dzięki opcji "wytnij" "wklej" zrobić coś na swój użytek bo akurat te dwie osoby naprawdę sa godne zaufania.
-
Tak Jolu! Własnie w Brennej odebralismy go od hodowców :)
-
Bardzo współczuję [*]
-
Mumince chociaż zrobił to wet pod narkozą.. Zdarza się kopiowanie uszu metodą "domową" - na lód i szablon z kartonu, byłam także świadkiem cięcia foxterierkom ogonków na żywca, przez weta-hodowcę, małe ślepe szczeniaczki aż sikały z bólu. Ja byłam wtedy dzieckiem, ale jakos fankom zabiegów, które życia nie ratują, a jedynie maja poprawiać urodę - nie jestem. Sama mam kundla ze schroniska i BC do sportu, a nie z linii show i ważne dla mnie jest aby były zdrowe i szczęśliwe - niech sobie będą nawet brzydkie.. Chociaż spotykam się z opiniami, że doberman z uszami to nie dobermam.. Mam nadzieję, że utrwalony przez lata wygląd tych psów zastąpi w ludzkich umysłach nowy, taki może mniej groźny, mniej imponujący, ale jednak bezbolesny :roll: chociaż tak jak mówie - można ewentualnie tolerować zabiegi bezbolesne, ale w żadnym wypadku home-made :mad: gdyby tylko dało się to jeszcze kontrolować... Sterylizacja i kastracja to moim zdaniem co innego - może nie zawsze ratuje życie psa poddawanego zabiegowi, ratuje tylko w określonych wypadkach - np ropomacicza, ale za to "ratuje" życie niechcianych psów - nie dopuszczając do bezsensownego rozmnażania się zwierząt! Więc jest to cierpienie usprawiedliwione.
-
[quote name='Isiak']No właśnie! Ja miałam podobną przeprawę z mamą. Po odejściu naszej suni miałam dylemat - kupić psa czy adoptować ze schroniska. Wolałabym to drugie. Ale mama stanowczo sie sprzeciwiła temu pomysłowi - bo psy schroniskowe są "chore, zarobaczone i zwichrowane". No i kupiłam szczeniaka, "zdrowego i niezwichrowanego". Efekt? Pewnie wkrótce każą mi płacić czynsz u weta, bo od 6 lat prawie nie wychodzimy z lecznicy :shake:[/quote] Tak, też słyszałam takie opinie - szkoda tylko, że takie samo jest prawdopodobieństwo wzięcia zwichrowanego psa ze schronu, jak zwichrowanego psa z hodowli - bo mało jest osób, które potrafią świadomie wybrać dobrą hodowlę, sporo osób daje się namówić jak się im pomacha przed nosem papierkiem, rzuci jakimś tytułem, a szczylek może być z jakiejś fabryki (jak ta z bodajże Łodzi, gdzie psy się zagryzały w klatkach) i wcale nie będzie zdrowszy i bardziej normalny od tego ze schroniska..
-
[quote name='Saite']O tak, pan weterynarz się popisał... Żenada. Wyglądał jakby sam się nakręcał tym, co mówi. Jak zwykle ważne kwestie potraktowano marginalnie, natomiast przyłożono się solidnie do szerzenia fobii i nienawiści.[/quote] Bardzo dobrze powiedziane, reportażu nie widziałam, ale założe się, że był w tym samym tonie co wszystkie inne - rezultat? [B]Szerzenie fobii i niechęci do rasy wśród normalnych ludzi vs zachęcanie jakiś huliganów i debili do kupna 'ostrej' rasy[/B] bo przecież jak on kupi takiego 'zabijake' to porządzi.. I koło się zamyka, a biedne amstaffy cierpią potem u nieodpowiednich właścicieli :mad::mad:
-
Witajcie! Hehe, fajnie się czyta ten wątek, myślałam, że tylko ja miałam pustkę w głowie jak przyszło co do czego.. :cool3: z resztą ja do imienia przywiązuję wagę dużo większą niż powinnam - musi koniecznie coś fajnego znaczyć i muszę mieć możliwość dorobienia sobie do niego całej ideologii :razz: Nasz kundelek ze schroniska ma na imię Cheero, wołamy do niego Cheero, Cheerosław, Cheeros - imię samo w sobie nie znaczy nic konkretnego, ale kojarzy mi się z cheer, czyli pocieszać, opromieniać, wypogodzić, osładzać :) i taki własnie jest nasz Cheero :) Nasz szczyl BC ma na imię Bliss - czyli poprostu z ang. - szczęście :) to prezent od narzeczonego, wymarzony, wyczekany, więc nie mógł nazywać się inaczej :) w rodowodzie też b.fajnie się nazywa - Mutinous Boy - zbuntowany chłopak, i też po części oddaje jego charakterek :D wołam do niego Bli lub poprostu Bliss i chyba też lubi swoje imię :lol:
-
[quote name='metaxa']Widziałam gdzieś już Wasze pojedyncze zdjecia tutaj i miałam wspomnieć o założeniu galerii... Widzę że nie trzeba było :loveu::loveu: Piękny pleśniaczek!!! A jaki ścisk szczęk.. :diabloti: Viva za cholere nie chce dać się podnieść. I ([URL]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/5.jpg[/URL]) piękną macie chusteczke :razz:[/quote] vvvvvvvvvvv
-
Witam :) Cudna pleśniaczka, w sumie to daleka kuzynka mojego Blissa :D Pozdrawiamy serdecznie!! :cool3::cool3:
-
Piekna pleśniaweczka :loveu:
-
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
-
Bliss w wieku 2 miesięcy: [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/16.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/5.jpg[/IMG] Spleśniały glonojad :D [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/akuku.jpg[/IMG] Bliss w wieku 3 miesięcy: [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/bliss.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/11.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/14.jpg[/IMG] Kalinka, Guni, Cheero i Bliss [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/8.jpg[/IMG] 'Piąteczka' dla leniwych :cool3: [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/17.jpg[/IMG]
-
Bliss w wieku 9 tygodni: [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/12.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/10.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/13.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/15.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/7.jpg[/IMG]:loveu:
-
[IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/mama_tata.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/tata_dziadek_brat_bliss.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/mus3.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/mus4.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/muslik.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/mus2.jpg[/IMG] i jeszcze Musli :cool3:
-
[IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/IMG_8222.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/IMG_9231a.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/IMG_9397.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/1.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/2.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/k-leefamily.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/zjem_cie.jpg[/IMG] Jedyny wilczak na świecie, który łapie frisbee, czyli Kalinka, przyjaciółka Cheera i ciocia Blissa :loveu:
-
[IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/DCDC2.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/DCDC5.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/IMG_8037.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/IMG_8138.jpg[/IMG] [IMG]http://i830.photobucket.com/albums/zz226/nateenanu/__IMG_8032.jpg[/IMG]
-
Czy ktoś się wybiera? :cool3:
-
[quote name='Od-Nowa']i to jest właśnie magia tego sportu :loveu::loveu::loveu: serdeczne gratulacje!! a pies przepiękny![/QUOTE] ojej Cheerosław dziękuję za komplementy :cool3::cool3:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
nateenanu replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']Dokładnie :cool3: Tylko u mnie w mieście akurat na terenach dla dzieci nikt psów nie wyprowadza, ten zakaz jest szanowany. Szkoda, że to na odwrót nie działa. Nie chodzi mi o zakaz dzieci, tam gdzie psy :diabloti:, tylko o zrozumienie, że psy także mają prawo sobie pobiegać, pobawić się z właścicielem, a nie tylko zrobić rundkę na smyczy, bo akurat dzieciaczki sobie biegają lub uczą się jeździć na rowerze/motorowerze(to już w ogóle horror).[/quote] Dokładnie, niestety wymaga się wiele od właścicieli psów, ale od rodziców już niewiele.. Dzieci zaczepiają psy, konieczie chca podejść, ale jak pies zwróci na nie uwagę, podejdzie, nie daj Boże skoczy - to już jest wina właściciela i wielki wrzask.. We Wrocławiu brakuje takich terenów, w zasadzie tylko na łące wzdłóż odry w okolicach zoo mozna liczyć na kawałek placu do wybiegania się.. Chociaż moje burki kochają wode, a teren jest okupowany przez wędkarzy, którzy oczywiście krzywią się na widok psa.. Sami zaś zostawiają po sobie straszny syf, resztki po wypatroszonych rybach, butelki i śmieci i to nie ma prawa nikomu przeszkadzać.. :mad: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
nateenanu replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='dOgLoV']No fakt nie pomyślałam o skutkach kiedy kupno psa nie pomoże :oops: tylko z drugiej strony oswajać się powoli z psem np przyjaciół też egzaminu nie zda bo nie każdy pies jest taki sam , jeden da się pogłaskać inny wręcz przeciwnie , jak człowiek się urodzi z fobią to chyba nie ma ratunku , ja w życiu nie dotknę pająka , paraliżuje mnie na ich widok i podejrzewam że rzadna terapia by mi nie pomogła[/quote] Fakt na taką prawdziwą fobię to może pomóc, o ile w ogóle, tylko fachowe leczenie, ale myślę, że jeśli jest to zwykły strach przed psami to można przynajmniej spróbowac nabrać zaufania i oswajać się z psami włąśnie przyjaciół i znajomych, żeby zobaczyć, czy jest nadzieja :) wtedy jeśli okazuje się, że do tych psów jakoś idzie się przekonac to można zacząć myśleć o swoim, bo jeśli udało się z psami przyjaciół to z własnym też się uda i nie będzie ryzyka, że będzie go trzeba oddać. A wiadomo, że strach przed obcymi psami może pozostać, ale nabranie wprawy w kontaktach z psami może zredukować objawy z poziomu paniki/strachu do dystansu.. Czyli, że może nie pojawi się ochota na zakolegowywamie się z każdym czworonogiem, ale przynajmniej nie pojawi się nagła panika na jego widok i będzie można ominąc go spokojnie i iść dalej :)