-
Posts
2127 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Leyla
-
[quote name='KWL']Nie depresję. Po wyciszeniu wyłączają się jego naturalne czynniki samoobrony i pies staje się wrażliwszy na wszelkie zagrożenia. Bo jest mu dobrze, jest zadowolony i może nawet szczęślwy więc jego ciało nie produkuje adrenaliny która mówi wstań i walcz o każdy nastepny dzień... staje sie bardziej wrażliwy i nieodporny. Jeśli przejdzie przez ten kilkudniowy okres wyciszenia i wytłumienia "bo jest jak w niebie" to bedzie OK.[/quote] Ufff.. źle Cię zrozumiałam. Jadł dzis z reki, był na spacerze i dosłownie co chwilę ktoś do niego mówi. Mąż Magdy leżał z nim w kojcu podając mu jedzonko do pyszczka.... Od rana będzie to samo. Misza wszystkich domowników ująl swoim zachowaniem...grzeczny i skromny..niemalże pytał na progu domu czy naprawdę może tam wejść. Mąż Magdy jest wspaniałym opiekunem, niczego od niego nie wymaga ,tylko żeby się"trzymał" Cudnie razem wyglądają:p
-
[quote name='KWL']Bardzo się cieszę ze szczęśliwego zakończenia Celestynowskiego etapu w życiu Miszki. Jak dobre by nie było schronisko jest... schroniskiem - miejscem bardzo mocno stresującym i wyczerpującym psychikę wielkopsów nawykłych do rozległych terenów i znanego stada. Jednak opuszczenie schroniska to szczególny i krytyczny dla psa moment. Kiedy pies trafia wreszcie do bezpiecznej przystani opadają emocje, znika adrenalina którą wywołuje schroniskowy harmider. I zdaża się że po prostu gaśnie... Czasami trudno to wytłumaczyć nawet. Musimy więc Miszę dokładnie obserwować, jak najszybciej wykonać podstawowe badania - morfologię, mocz, USG, EKG. W schronisku można czegoś nie zauważyć - to zupełnie zrozumiałe, każdy opiekun ma ileśtam psów i zaledwie chwilę czasu dla każdego. My mamy więcej czasu i nie możemy sobie pozwolić na nie zauważenie czegokolwiek. Zabralismy go ze schroniska, daliśmy mu nadzieję, jesteśmy odpowiedzialni za niego - dlatego niczego nie możemy zaniedbać ! Uff, napisałem co było konieczne, teraz mogę się z wami cieszyć i świętować :multi: i podziękować wszystkim za deklaracje, wpłaty, działanie i kibicowanie. Mamy pierwszy sukces :multi: ale musimy dalej się starać aby skończyć wielkim finałem w którym Miszka znajdzie ten najlepszy na świecie dom.[/quote] Jak to...to Misza może jeszcze popaść w gorszą depresję:crazyeye: Ja myślałam ,że najgorsze za nim:shake: W takim razie będziemy go obserwować bardzo uważnie i codziennie będę opisywać jego zachowanie.... Nie może teraz nam zgasnąć:shake::shake::shake: bo przecież mu obiecaliśmy...Dzięki KWL za informacje i zagladaj do nas często.
-
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Leyla replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='__Lara']Leyla :loveu: kochana, cóż za pytanie :loveu: OK OK :loveu::multi: to słuchaj, masz wymiziać i mocno przytulić od nas Bingo! :loveu: i o piękne nowe zdjęcia prosimy (możemy? :cool3: czy będzie ciężko? jesteśmy zachłanni :diabloti:).[/quote] Załatwione!!:smokin: Jutro foty będą:drinking:zakupy też :huh: i mizianko...jasne,że będzie.. -
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Leyla replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Ja deklarowałam sie na wpłatę stałą i jednorazową, więc za jednorazową kupię mu jutro zakupy. Będzie to: preparat przeciw kleszczowy i odrobaczenie. OK?? Jadę do nich jutro ,to zawiozę:p -
[quote name='megii1']:loveu:Nasz Misza odbył 30 min spacer po wybiegu (wyciągnąłem go z budy bo musimy codziennie robić postepy) oraz wokół domu. Na siłę wciskałem mu między jego kły kolację a on zrewanzował mi się siusianiem i kupką:lol: teraz spi smacznie w budzie:multi:[/quote] Zuch chłpak:p ale dwie kolacje to za duuuuużo:eviltong::eviltong::eviltong: a tą koopę to zrobił na wybiegu czy w apartamencie??:hmmmm:
-
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Leyla replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='marysia55']Verter tutaj wygląda jakby chciał powiedź: "te paparazzi zabieraj ten aparat idę na siusiu"[/quote] a żebyście widziały jak on sika :eek2::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt:jak dziewczynka:mdleje: -
HOTELIK 470ZŁ/MIESIECZNIE [B]Deklaracje miesieczne:[/B] [B]Layla-50zł[/B] [B]Nanhoo- 50zł[/B] [B]rodzice Nanhoo - 150zł[/B] [B]Anonimowa1 - 30zł[/B] [B]Anonimowa2- 75 zł[/B] [B]Kropa- 30 zł[/B] [B]Ninka - 30zł[/B] [B]dzidda -10zł[/B] [B]razem 425zł[/B] Jednorazowo: Anonim - 300zł Lacrima - pierwszy miesiac brakujacą resztę Jola li - 50zł [B]Konto:[/B] Monika Jędrzejczak 84 1160 2202 0000 0000 1005 2760 tel. [COLOR=#333333][FONT=Tahoma][B]660 574 005 [/B][/FONT][/COLOR] __________________ [FONT=Arial Black]STAN KONTA MISZKI:[/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=blue]Wpłaty stałe deklaracje:[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=black]Kropa 30 zł[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black]Ninka 30 zł[/FONT] [FONT=Arial Black]Dzidda20zł[/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=black]Leyla 50 zł[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=lime]Jednorazowe wpłaty:[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial Black][COLOR=black]Jola li 50 zł[/COLOR][/FONT] [B]Agnieszka Jarzyńska[/B] (nie mam nicku) [B]50 zł[/B] [B]Anonim 300 zł[/B] [FONT=Arial Black][COLOR=red]Dziękujemy z całego serca:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:[/COLOR][/FONT]
-
widziałam zdjęcia i wydaje mi się ,ze L to rozmiar na ONka, ale nie wiem jakie wymiary ma Kudłaty:razz:
-
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Leyla replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/145/e1d290945e4222c6med.jpg[/IMG][/URL] Verterek mówi Wam wszystkim: DZIĘKUJĘ :loveu::loveu: -
[quote name='Lu_Gosiak']Ninko jaka reszta??? to wszytsko Leyla cos tak marnie nacykała...:evil_lol::evil_lol: ale nie dziwie sie, tyle wrażeń jutro pewnie bedzie wiecej:multi::multi:[/quote] Sorry,ale byłam tak przejęta..no i też nie specjalnie była okazja:roll: W schronie zalatwiałam formalności, potem podróż ( ja cała w strachu,:eek2:że mu coś może strzeli..)a potem mały spacerek i wlazł do budy:scared: Ale jutro opstrykam go na łące, obiecuję :happy1:
-
[quote name='epe']dziewczyny! Wy chcecie wysyłać budę w całości? Większość bud jest do montażu- jak meble np.z ikei. Wtedy transport jest tani;) a w sklepie zoolandia np.darmowy! Znalazłam np. Takiego producenta: [url="http://www.polskastrefa.eu/ogloszenia/buda_budy_dla_psa_wysylka_cala_polska__producent_137473_13688.html"]buda budy dla psa wysylka cala polska !!! Producent[/url] buda za 199,-, a transport dhl za 60,-[/quote] rewelacjaaaa!!!
-
Wysłałam Lu Gosiak fotki,powinna zaraz wstawić:p Narazie mało, ale jutro będzie więcej i w plenerze:eviltong: Mam wieści od Megii. Powiedziała, że nasza kruszynka zajada z apetytem, ale lubi z ręki:cool3: Pieszczoszek z niego:cool3: Ma dziś w planach jeszcze spacerek:painting: a potem spanko do rana w ciszy i spokoju:sleep2: Jutro nowy dzień ..piękny dzień:sweetCyb:
-
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Leyla replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Zaraz zmniejszę zdjęcia i wyślę Lu Gosiak. Ale powiem Wam ,że psiaki mają tam warunki ,jakimi nie pogardziłby człowiek:cool3: Tylko materac i śpiwór by sie przydały:p Verter biega jak szalony, ściga się z Psią domowniczką Gabi do piłki:evil_lol: Lubi patyki i wszelkiego rodzaju zabawki:loveu: Bardzo lubi dzieci, podchodził często do synka Megii i interesował się ,co ten ma w rączkach:razz:, a w boksie szczeka jak wariat i wygląda groźnie:roll: Boksy są z widokiem na lasy i łąki a w tle świergotanie ptaszków:loveu: no poprostu bajka:crazyeye: -
Napisałam taki długi post i mi wcięło:grab: ...Misza to grzeczny i spokojny pies... Ale od początku : Pan pracownik schroniska włożył nam psiaka do auta i zupełnie spokojnie dojechaliśmy do Megii. Miszka w samochodzie leżał jak aniołek ,a potem zasnął:p Gdy dojechaliśmy na miejsce i otworzyliśmy mu drzwi ,powiększyły mu się oczki z ciekawości ,ale nie chciał wyjść na zewnątrz. Mężczyźni wysunęli go na kocyku i stanął na swoich łapkach. Popatrzył dookoła, poniuchał swoim wielkim kinolkiem i prowadzony na smyczy podążał za człowiekiem na teren posesji. Zapoznał sie z terenem , a silny zapach lasów, łąk i kwiatów przypomniał mu o swoim istnieniu. Misza wyraźnie na to zareagował:p Pochodził jeszcze chwilkę i udał sie do swojego apartamentu z widokiem na lasy i łąki :p Położył się nieśmiało o obserwował wszystko.. Misza bardzo potrzebuje człowieka:shake: i choć w schronisku miał wspaniałą opiekę, ciągle był smutny i wycofany. Ani podwójna porcja jedzenia, ani głaski pracowników, ani spacery z wolontariuszami ,nie poprawiały jego nastroju:shake: Pracownikom leżał los Miszki na sercu..ubolewali razem z nim. Każdy z pracowników schroniska ,miał wiele na jego temat do powiedzenia, nie był psem niedostrzeganym..... Pożegnali Misze przy samochodzie:p Od dziś zaczyna się dla Miszy nowe i szczęśliwe życie...
-
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Leyla replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='megii1']Bingo już u nas - siusiu, kupka i poszedł spać:) Jutro Layla zrobi fotki:)[/quote] niezły rajdowiec z Twojego męża:crazyeye::crazyeye::crazyeye: i już śpi kochaniutki psiak:loveu:porobimy jutro fotki na trawce, ale będzie szczęśliwy:loveu::loveu::loveu: -
[quote name='Karolcia_ko5']Dziewczyny ja też czasowo chwilami średnio. Dziś byłam w Szczecinie zawieść dwa psiaki. Nie denerwujcie się. Marta ustaliła z tobą, że załatwisz kuriera zgodziłaś się, ja miałam załatwić przelanie kasy. [/quote] No własnie mnie wkurza jak dzwonię i albo nie..albo nikt nie odbiera, albo za drogo..i o wszystko muszę zapytać Was...potem ewentualnie jeszczeraz dzwonic:shake: dwa dni załatwiałam transport dla wielkiego psa, mam ten transport i sama go biorę ze schronu, bo nikt nie może. Boję się bo to kaukaz i może być różnie...echhh...sorry za moje nerwy:oops:
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
Leyla replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a powiem Wam o swojej mamusi, która jechała autobusem i w nim jechał pies bez kagańca z dwoma nastoletnimi dziewczynkami... Babsska zaczęły się awanturować,że pies bez kagańca blablabla, a moja malutka mamusia otworzyła swoją buziunie i powiedziała co myśli o takich babsztylach. Pokazała na dziewczynki i powiedziała,że to cudny obrazek,że tak ładnie sie nim opiekują...a jak wejdzie do autobusu jakiś obszczymur to nic nie powiedzą bo sie będą bały..a przecież obszczymur śmierdz i bluźni...Cały autobus o dziwo był po stronie psa:crazyeye: Moja mama była nauczycielką a tak powiedziała im:eek2:że nie jak moja mama:evil_lol: -
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Leyla replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lu_Gosiak']Znowu???:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] taaak!!! bo w takie same torebki pakują, a ja nie przeczytałam:niewiem: