Ale się cieszę!!! czyli zrobiłyśmy kawał dobrej roboty. Codziennie rano odpalałam kompa, żeby sprawdzić co sie dzieje, Robiłam zdjęcia telefonem i wysyłałam Mariuszowi:loveu: nie miałam uprawnień do pisania postów i myślałam ,że się uduszę:-o Mam w domu cztery psy i nie mogłam jej zabrać ze względu na jej bezpieczeństwo. 7 m-cy temu znalazłam owczarka niemieckiego i mam go do dziś ,bo chętnych nie było. Wcześniej też nie było chętnych na małą Tosię z ulicy...a wcześniej bliźniaki ze wsi, bo nie miały dokąd pójść..ech, ale kocham ta zgraję.Ja myślę,że to Zarci przeznaczenie, aż tyle pasujących elementów to nie przypadek. Myślałam ,że jazda z Wa-wy do Krakowa na Wakentynki do głupi pomysł,a okazał się jednym z lepszych pomysłów mojego Mariuszka:razz: