Jump to content
Dogomania

Leyla

Members
  • Posts

    2127
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Leyla

  1. .....ja robie przelewy na początku miesiąca, więc zaraz wpłacę
  2. gdyby Mikołaj przyniósł Atosowi ludzia w worku ,to bym go dwa dni na rękach nosiła..
  3. Wpadłam do Was nacieszyć oko i jak zwykle się udało:)
  4. już tyle psiaków poszło do swoich nowych domów, a nasz Atos ciągle sam....On też chce mieć swoją choinkę !! wyć się chce normalnie!
  5. fajnie, bo on ma jakoś tak najmniej foteczek. Pojechałabym do niego, ale on tak szybko sobie robi nadzieję...Patrzy jakby pytał" To co??podobam ci się? zabierzesz mnie??" mój syn płakał jak dzieciak gdy się rozstawali...
  6. A byłaby szansa na jakieś zdjęcia Atosa??? Może ktoś się wybiera??
  7. Nie ma na plakacie nic o nagrodzie...
  8. [quote name='lilk_a']to szkoda że tak zginął :( ...miejmy nadzieję że Szurka sobie radzi a nie leży gdzieś w rowie :([/QUOTE] Boże !!tylko nie to!! została chrycynna ,pojadę tam w tygodniu
  9. [quote name='lilk_a']znałam wyżła który notorycznie uciekał , tzn nie uciekał , on po prostu wybywał z domu , wracał po poł roku , zadbany , najedzony , pobył z pół roku , parę miesięcy i znowu szedł w długą ..... i znowu za jakiś czas wracał ...najdłużej nie było go dwa lata , znajomi położyli już na nim krzyżyk ... wrócił jak gdyby nigdy nic .... za którym razem już nie wrócił .... może miał drugi dom , może właśnie tam skończył życie ....[/QUOTE] Szkoda ,że nie przyczepili mu karteczki z listem, wtedy te dwa domy wyżła by się skontaktowały ze sobą... ale historia!!
  10. Też się kiedyś nabierałam na te "zapraszam" " w dzień i w nocy" [B]Tak, jestem rozczarowana i tego nie kryję[/B]. Szarotka zobaczy ogródek ,roślinki, miła madzię i daruś zrobi kawkę ,poopowiadają o Miszy (a jest to wzruszające naprawdę) i uwierzy...Tylko ja odkryłam wiele spraw niedawno ,a jeżdże tam od 21 czerwca2009 uwierzyłam w ten ładny obrazek.
  11. [quote name='megii1']Ja jej uwierzyłam. 3 dni temu przywiozła mi dwa psiaki z potwierdzoną na podstawie zeskrobin grzybicą skóry nic mi o tym nie mówiąc. Dowiedziałam sie o tym następnego dnia od osób trzecich. W momencie kiedy powiedziałam, ze nie mam miejsca na chore psiaki zaczęły się grożby, kłamstwa i "ciekawe " posty. Moze ktoś sie zainteresuje psiakami u mnie w hoteliku - jest ich osiem. Każdy miała styczność z psami przywiezionymi przez Leyle. Niech mi ktoś powie jakim trzeba być człowiekiem zeby narażać zdrowie psiaków i ludzi na poważną, cieżką do wyleczenie chorobę... Jak można nie powiedzieć że przywozi się chore psy bazując na czyimś zaufaniu... I stąd to wszystko. Pozostał niesmak że zaufaliśmy osobie..... takiej jak Leyla[/QUOTE] Dlatego ,ze potraktowałaś te psy źle i nazwaliście je "trefnymi Kundlami " i wywaliliście i nie uwierzyliście mi że już po chorobie i że nie ma obawy ...dlatego już was nie zasłaniam to fakt i nie będę kłamać że tak nie jest. Może napiszesz o tym jak chciałas wziąć innego psa za Szurkę bo kasa już była tylko miałam jeszcze kogoś namówić..? i ucieczkę też miałam wziąć na siebie żebyści przkichane nie mieli( Darek prosił)
  12. tak wyszło ,że często w hoteliku bywałam ,Szurę ja przywiozłam...więc wiem. Ale prawdą jest co pisze megii , jak wyglądają adresowniki. Szura przyjechała z obrożą, tylko bardzo bała się Darka i wywinęła się z niej gdy ją wziął za smycz, dlatego zdziwiłam się że udało mu się ponownie ją założyć. Mężczyzna musiał stać od niej na parę metrów bo uciekała i pokazywała zęby. W końcu została na wybiegu...
  13. [quote name='megii1']Szurka miała obroże z adresownikiem jak każdy z naszych psiaków i nie została sama bo ja byłam w domu. I nikt tej Pani do niczego nie namawiał. Moze lepiej pojeżdzić po raz kolejny po okolicy, porozwieszać plakaty, popytać ludzi a nie szukac winnych wkoło [B]siedząc przy kompie[/B].[/QUOTE] odpoczywam ,bo jak wczoraj wywaliłaś moje psy z hotelu musiałam pokonać 600 km i dziś jestem zmęczona.
  14. namawiał mnie Pan darek ,właściciel hotelu mówiąc że jeśli się wyda "juz po nich" Jwk mógł mężczyzna jej założyć obrożę ,skoro tak bardzo przed nimi uciekała? Jeśli nie kłamiesz i obrożę miała, to dlaczego nie była w kojcu?? przecież pokazała mi ,Sylwji i Darkowi którędy przeskoczy. Jak do mnie dzwoniłaś ,że jej nie ma to Darka nie było, byłaś sama i szukałaś jej z latarką na wybiegu i powiedziałaś że jak Darek wróci to poszuka jej jeszcze raz. Psa też chciałaś podmienić bo deklaracje jużbyły więc wybacz, ale ciężko jest mi wierzyć takim ludziom...
  15. gdyby prawdą było że ma obrożę z nr telefonu(jak twierdzi hotel) napewno by ktoś zadzwonił . Ale skoro hotel prosił mnie abym nakłamała i powiedziała że to mi uciekła na spacerze już mu nie ufam.... Szura została na ogrodzie sama ,a pan Darek pojechał na trening siatkówki.
  16. w związku z tym ,że moje stosunki z hotelem się zmieniły, proszę o nr konta na który mogę przesyłać deklaracje na Tinkę
  17. [quote name='Lilmo']We Wrześni, to niedaleko Poznania.[/QUOTE] To daleko.. bo Jamor blisko Wawy;/
  18. przepraszam nie doczytałam ale w jakim mieście one teraz są???
  19. Płotuś domku jeszcze nie ma, ale na szczęście jest szczęsliwy i wesoły :)) DZIĘKI
  20. Jezu!!!! właśnie pękło mi serce... musimy je wyciągnąć. Ja w pierwszym miesiącu wpłacę 100 potem co miesiąc 50. mam dużo wydatków psich, ale ich trzeba zabrać jak najszybciej. Proszę o nr konta na pw
  21. Ależ się wzruszyłam czytając o Zorce....Szczęściarz ten Pan Grzegorz....i Zora też oczywiście:)
  22. wybaczcie zwłokę, jutro zrobię przelew
  23. ...tak sobie myślę,że właściciel Tinki będzie farciarzem....Tylko pewnie o tym nie wie, nie przeczytał ogłoszenia jeszcze... U mnie są myszy, kota nie mogę mieć bo mam psy, zabić też nie zabiję bo sumienie mi nie pozwala, trutka i pułapki nie wchodzą w grę...:shake: piątego psa mieć nie mogę. A tak poważnie, to wspaniała z niej psina. Pomaga człowiekowi jak umie, bo chce udowodnić ,że zaszła pomyłka - ona nie powinna mieszkać w boksie z psami:roll:
  24. Przecież Pati nie może wrócic do schroniska, ona (moim zdaniem ) prawie nie widzi. Dawałam jej parówkę to nie widziała mojej ręki i w panice szukała nosem. Albo - biegły trzy rozpędzone psy- Kora ,Megi i za nimi Pati. Obie mnie ominęły a Pati całym ciałem wpadła na mnie:roll: Potem wracaly i było identycznie. Ona sobie nie poradzi:shake: Dlatego zawsze przyczepia się do jakiegoś psa żeby był jej oczami. Ona już teraz odżyła ,jest szczęśliwa....nie można jej tego odebrać :placz:
×
×
  • Create New...