-
Posts
2940 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kenny
-
3mamy kciuki !!!!
-
tekst super, ale niestety trzeba w nim napisać, że Amor ma charakter troszkę dominujący i że potrzebuje stanowczego opiekuna, że troszkę pogubił się w tym wszystkim, co go spotkało i trzeba go nauczyć dobrych manier. nie możemy tego ukrywać, bo będą dzwonić wszyscy, nawet ludzie, którzy nie mają pojęcia o psach.
-
Sandomierskie Maluchy w swoich domach :) dzięki Kochanej Kenny!!
Kenny replied to Soema's topic in Już w nowym domu
w niedziele Benia wystąpie na aukcji kotków w m1 :D czy ktoś byłby chętny aby mi pomóc tam? -
Kochani, Amor ma opłacony hotel na 10 dni, ale od 17-tego, bo wtedy właśnie go tam zaiwozłam. Przepraszam, że tego nie napisałam, ale byłam pewna że o tym wspomniałam w pierwszym poście. Amor ma hotel do 27-ego, czyli do soboty! Co dalej? :( dzwoniłam przed chwilą do hoteliku. nadal jest podobno super grzeczny, tylko strasznie smutny i tęskni...:(
-
Kochani, Amor ma opłacony hotel na 10 dni, ale od 17-tego, bo wtedy właśnie go tam zaiwozłam. Przepraszam, że tego nie napisałam, ale byłam pewna że o tym wspomniałam w pierwszym poście. Amor ma hotel do 27-ego, czyli do soboty! Co dalej? :( dzwoniłam przed chwilą do hoteliku. nadal jest podobno super grzeczny, tylko strasznie smutny i tęskni...:(
-
[B]paoiii[/B] ogłoszenia jak najbardziej. jak uda Ci się skleić z tego co napisałam jakiś sensowny tekst to będę wdzięczna, ja już nie myślę, zasypiam nad kompem. tylko napisz proszę w ogłoszeniach, że wymagany stanowczy opiekun, doświadczony. nie dam go do ludzi, którzy nigdy nie mieli psa, to najważniejsze. w ogłoszeniach też można napisać, że ok do innych psiaków, nie lubi kotów, do dziecka był o dziwo ok w poprzednim domu. namiar na mnie jak zwykle : 784378280. dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!! [B]karusiap [/B]no niestety to jest jego przekleństwo. na aukcji na Błoniach znalazł aż 3 domki...dlaczego wydawało mi się, że ten najlepszy? to moja wina, ale nic nie zapowiadało katastrofy, naprawdę :( [B]Dzika_Figa [/B]on w hoteliku jest podobno naj najgardziej ułożonym psem. tak jak u mnie był wcześniej. zachowuje czystość, lubi inne psiaki, lubi się bawić, biegać. Z tego ostatniego domku dostałam też informację, że podobno strasznie wyje jak zostaje sam, aż sąsiedzi się skarżyli. Dlatego preferujemy dom z ogródkiem. To dla niego byłby raj, uwielbia ganiać...to kochany psiak. On tylko potrzebuje doświadczonego opiekuna. Kontakt na mnie j.w. dziękuję!!!!
-
Amor prosi cioteczki o pomoc...nie zostawiajmy go po tym wszystkim :( : http://www.dogomania.pl/threads/197014-Amor-znów-potrzebuje-pomocy!-Mimo-niezwykłej-urody-znów-został-sam...-(-prosi-o-DT!!!
-
Amora już niektórzy z dogo znają. Niektórzy kojarzą go z pikniku Friskies, który odbył się 3 miesiące temu na Błoniach. Ale zacznijmy od początku - dla tych, którzy jeszcze o nim nie słyszeli: 3 miesiące temu o Amorku dała mi znać Efra. Jego Pani została zabrana do szpitala, a on został sam, bez opieki, bez człowieka, który okazałby mu serce. Dzieci tej Pani nie wykazywały żadnej chęci zajęcia się maluchem. Chcieli się go jak najszybciej pozbyć. Oddanie do schorniska było dla nich zbyt kosztowne, więc zaczęli kombinować w inny sposób. Nim jednak zdążyli się go pozbyć Efra przywiozła go do mnie. Był przerażony. Jego pani nagle zniknęła a nim nikt się nie przejął. Okazało się że w ciągu dnia był przywiązywany na łańcuchu do rynny pod blokiem - tak wyglądały jego spacery po odejściu pani. Do leżenia służył mu złożony karton. Szkoda słów na temat tych ludzi. Amor po przyjeździe do mnie był trochę znerwicowany, nie wiedział co się dzieje, ale grzeczny i kochany. Okazywał wdzięczność za każdy gest w jego stronę, był zaskoczony że w końcu ktoś zwrócił na niego uwagę. Szybciutko znalazł dom, bo już parę dni później po pikniku Friskies na Błoniach pojechał do nowego domu. Wizyta się odbyła, domek wydawał się bardzo fajny. Amor zadowolony pomaszerował po lepszą przyszłość. Po 3 miesiącach dowiedziałam się, że Amor wraca. Kolejny raz został bez domu. Okazało się, że ma problemy emocjonale, wychowawcze - nie wiem, sami nazwijcie. A więc tak: Amor panicznie boi się ubierania obroży, warczy wtedy i pokazuje ząbki ( ja mu się nie dziwię i Wy chyba też nie ), jest zaborczy - gdy dostanie jakąś zabawkę to potrafi bronić jej na śmierć i życie i bywa to niemiłe. W domu, w którym mieszkał przez te 3 miesiące były same kobiety,a więc Amor został doszczętnie rozpieszczony i sprytnie to wykorzystał. Ustawił sobie wszystkie Panie tak jak mu się podobało. Warczeniem wymuszał, zębami straszył. Jego Pani sobie z tym radziła, gorzej było z pozostałymi członkami rodziny, którzy na agresję Amora również reagowali agresją i tak Amor został ze wzajemnością znienawidzony przez jednego głownie członka rodziny - babcię. To ona przy okazji wyjazdu córki zadzwoniła do mnie i kazała zabierać (jak to powiedziała) tego wcielonego diabła w dodatku głupiego. Pojechałam po niego, a ponieważ obecnie pewna klucha zajmuje moje BDT zawiozłam go do hoteliku pani Agnieszki w Przebieczanach. [B]BeataDz[/B] opłaciła mu 10 dni pobytu. Dziękujemy!!! Pani Agnieszka dzwoniła do mnie, że Amor to aniołek i że wcale nie jest takim potworem jak ją ostrzegałam, jak opowiadali ostatni właściciele. Mówiła, że jest grzeczny, zachowuje pięknie czystość, spokojny, nie warczy, z suczkami się pięknie dogaduje i nei ma z nim żadnych problemów. No i ja już sama nie wiem co myśleć. Chyba poprostu Amor potrzebuje kogoś kto potrafi mu pokazać, że nie jest w domu najważniejszy i nie pozwoli mu ustalać reguł według siebie. Marzę o takim BDT dla niego, bo hotelik to tylko 10 dni, a funduszy na dalszy okres brak. Co jeszcze o nim - ma ponad rok, jest wykastrowany i na wszystko zaszczepiony. To niewielki łobuz, wielkości cocker spaniela. Bardzo proszę o pomoc dla malucha...deklaracje na hotelik, najlepiej zaoferowanie DT oraz o ogłaszanie go. To nie jest zły psiak, on po prostu pogubił się w tym wszystkim, po odejściu jego pani wszystko straciło dla niego sens. pomóżcie mu uwierzyć, że jeszcze może być dobrze...bardzo wszystkich proszę o pomoc dla tego pięknisia : (a to zdjęcia jeszcze ze "spaceru" pod rynną, które zrobiła efra) [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/9909/amor1q.jpg[/IMG] [IMG]http://img146.imageshack.us/img146/9824/amor2u.jpg[/IMG]
-
na pewno lepiej będzie szła praca nad Żabcią w nowym domku niż w hoteliku. ale pod warunkiem, że nowi właściciele będą mieli o tym jakieś pojęcie, najlepiej doświadczenie z pieskami przestraszonymi, albo chociaż duuuużo cierpliowści i spokoju w sobie. oddałam do takiego domku Finkę od missieek ponad rok temu. do dziś boi się ludzi ale swoją panią kocha nad życie i jest przeszczęśliwa :) są obie :) wierzę, że i Żabcia znajdzie takich ludziooff :)
-
TAŃCZĄCY Z WILKAMI... pies z lasu, zaburzenia neurologiczne, PILNIE DT
Kenny replied to missieek's topic in Już w nowym domu
rany taki kurdupelek piękny i żadnych chętnych :( -
gotowy? to super. jutro dzwonię do sposnorki operacji. tylko jak to teraz zrobić...Benia nadal u mnie, już wyrośnięta :( gdyby tylko domek się dla niej znalazł to wzięłabym kuśtyczka. pomoże mi ktos ogłaszać Benią, żeby szybciej było? Therion ja myślę, że najpierw zróbmy mu operację stawu, a później kastrację. U mnie może być bez. Moja suka jest wysterylizowana. Będę go pilnować. rehabilitacja pewnie potrwa trochę. A przed adopcją go ciachniemy. Miał już szczepienia, tak?
-
Sandomierskie Maluchy w swoich domach :) dzięki Kochanej Kenny!!
Kenny replied to Soema's topic in Już w nowym domu
jutro wstawię, bo nie mam swojego kompa do jutra. ona będzie średnia. minimalnie 12 a maks 17 kg. -
Spiewajacy , aportujacy ( dlugowłosy ) owczarek TYLKO DLA KONESERÓW ;P
Kenny replied to agamika's topic in Już w nowym domu
pięknyyyyyy !!! :) -
super, że mała już jedzie do domku :) szczęścia kochana!